niedziela, 4 grudnia 2011

Odkrycia drogeryjne: Ziaja Bloker



Jakiś czas temu było dosyć głośno na jego temat na blogach kosmetycznych. Producent określa go jako regulator pocenia, który ogranicza wydzielanie potu oraz przykrego zapachu. Należy go stosować na noc, 1-2 razy w tygodniu na niepodrażnioną skórę (nie wolno wcześniej depilować skóry). Nie zawiera parabenów, alkoholu, barwników oraz zapachu. Nie zostawia śladów na ubraniach. Dostępny jest w drogeriach oraz supermarketach za jakąś śmieszną cenę około 5zł. Produkt ten jest bardzo bardzo bardzo dobry i na stałe zadomowił się w mojej kosmetyczce. Wystarczy jedno zastosowanie, aby zapomnieć o jakimkolwiek nieprzyjemnościach związanych z poceniem się. Dwa dni po pierwszym wypróbowaniu poszłam na siłownię i nie miałam żadnych śladów na podkoszulku. Pamiętajmy jednak o przestrzeganiu zaleceń producenta,  zbyt częste stosowanie lub nie poczekanie, aż dokładnie wyschnie może wiązać się ze swędzeniem i uczuciem dyskomfortu. Jedyną wadą tego produktu, jaką udało mi się znaleźć jest problem z jego przewożeniem. Wynika to z jego konsystencji, jest bardzo płynny, więc może wyciec w kosmetyczce.


Skład: Aqua (Water), Aluminium Chloride, Glycerin, Hydroxyethylcellulose, Potassium Sorbate

6 komentarzy

  1. ja go kocham! żegnajcie wilgotne pachy! na zawsze! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna sprawa ten bloker!

    OdpowiedzUsuń
  3. oo tak, bloker :-) pierwszy raz trafił w moje łapki w wakacje, do tej pory go kupuję, a wszystkie inne 'antyperspiranty' się mogą schować ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba w końcu go kupię, chociaż trochę się boję :D

    OdpowiedzUsuń
  5. @Ania: jego cena jest na tyle niska, że warto zaryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety ale na mnie nie działa ;/ nawet te z wyższej półki ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP