piątek, 8 lipca 2011

Haul – Biochemia Urody


Wreszcie doczekałam się paczki z Biochemii Urody, wysyłka trwała AŻ 16 dni!!!! Jestem zbyt niecierpliwa no to :/

Hydrolat oczarowy, naczytałam się tyle dobrego na jego temat, że musiałam spróbować










Olej organowy, zamierzam przede wszystkim używać do włosów







Serum antyoksydacyjne flavo-C15EF, przeraża mnie, że składa się z tylu dziwnych buteleczek, pipet i składników. Mam nadzieje, że uda mi się wszystko połączyć poprawnie.





Pusta butelka z atomizerem i słoiczek



CZYTAJ DALEJ
czwartek, 7 lipca 2011

From Asia with love: Missha Perfect Cover


Pierwszy BB cream, który postanowiłam przetestować. Czytałam wiele recenzji i niespotkałam się z żadną negatywną i rozumiem czemu. Po stosowaniu przez wiele lat płynnych podkładów byłam przyzwyczajona do albo zbyt ciężki podkładów, które wyglądały sztucznie na twarzy albo zbyt lekkich, które nie kryły niedoskonałości. Missha Perfect Cover oferuje treściwą konsystencję, średnie krycie i efekt drugiej skóry. Jestem jak najbardziej na tak! Gdy wykończę moją małą buteleczkę kupię pełnowymiarowy produkt.

Plusy:
- średnie krycie
- ładnie rozświetla twarz
- długo zostaje na skórze
- wygląda baaaardzo naturalnie
- kolor stapia się idealnie z moją cerą
- cena: za 50ml około 55zł, według mnie jest adekwatna
- duży wybór kolorów, jak na BB Cream'y
Wady:
- dostępność i brak możliwości przetestowanie przed zakupem
 Neutralne:
-zapach, nie kocham go, ale mi nie przeszkadza
światło naturalne

światło sztuczne


Polecam ten produkt wszystkim. Już nie mogę się doczekać kiedy zostanę właścicielką pełnowymiarowego produktu!

CZYTAJ DALEJ
środa, 6 lipca 2011

NOTD Colour Alike Marchewkowe Pole 453

Lakier Marchewkowe Pole dosyć długo czekał na swoją kolej. Kolor jest śliczny, prawdziwa pomarańcz z bardzo delikatnymi drobinkami, które przepięknie się mienią, ale nie wyglądają kiczowato. Bardzo fajny wakacyjny lakier w najmodniejszym w tym sezonie kolorze. Konsystencja w porządku, pędzelek jak zwykle wygodny. Niestety po nałożeniu dwóch warstw nadal były widoczne prześwity, więc następnym razem na pewno nałożę trzy. Dodatkowo po całym dniu sprzątania nie wyglądał zbyt dobrze, co możecie niestety zobaczyć na swachach.


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 5 lipca 2011

Haul - zakupy z Super-Pharm'y

Dzisiaj przedstawiam Wam haul, który zapowiadałam w poście na temat „Bana na zakupy”.

1.      Sally Hansen Complete Salon Manicure w kolorze Commander In Chic 370
2.      Floslek Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem I bławatkiem
3.      La Roche-Posay Hydreane Riche
4.      Bioderma Sensibio H2O płyn miceralny
5.      Gratis Bioderma podkład w kompakcie, który pewnie posłuży mi jako bronzer w kremie


6.      Belissa Sun Piękna i trwała opalenizna
7.      Bielenda Ogórek i Limonka cera tłusta i mieszana - maseczka
8.      Bielenda Avokado cera sucha i odwodniona – maseczka
9.      Ziaja maseczka dotleniająca z glinką czerwoną dla każdego rodzaju skóry
10.  Biotherm Aquasource – wygrana w konkursie Biotherm’y
Ten lakier jest tak śliczny, że nie mogłam bez niego wyjść.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 4 lipca 2011

Ulubieńcy czerwca


1.      MAC Calm Mode Tinted Lip Conditioner SPF 15 – dla mnie idealny balsamo-błyszczyk na lato. Nie klei się, ma ładny delikatnie różowy kolor, chroni usta przed słońcem oraz nawilża je. Ma trochę niehigieniczne opakowanie, ale ja i tak nakładam go za pomocą pędzelka. Mój pochodzi z limitowanej kolekcji, ale w stałej ofercie MACa znajdziecie wiele innych kolorów.
2.      Korres Lip Butter w kolorze Quince – masełko to ust w ślicznym różowym kolorze, w składzie ma nawilżające masło shea i wosk ryżowy. Nie zawiera silikonów, mineralnych olei itp. Nie klei się i ślicznie pachnie. Podobnie jak MACowy nakładam pędzelkiem, żeby nie przenosić do produktu bakterii.
3.      Szminka MAC Creme Cup Cremesheen – delikatna różowa szminka, idealna na co dzień i do wieczornego przydymionego oka. Bardzo nawilżająca formuła.
4.      Szminka Essence 52 In The Nude – delikatna szminka w kolorze nude, o konsystencji prawie jak balsam do ust. Wykończenie ma błyszczące, można zrezygnować z błyszczyka.



5.      Lakier Sensique Exotic Flower nr 245 – tutaj znajdziecie notkę poświęconą temu lakierowi.
6.      Eyeliner w żelu Essence London Baby 02 – zimą zazwyczaj używam matowej czerni, ale w czasie lata wolę coś delikatniejszego, z delikatnym błyskiem. Ten jest idealny, ciemny brąz z miniaturowymi drobinkami. Długotrwały i wydajny.
7.      Bronzer The Balm Bahama Mama – dla mnie idealny. Bardzo naturalny kolor, nie jest ani zbyt pomarańczowy ani błotnisty. Jest dosyć ciemny, ale przy ostrożnej aplikacji wygląda bardzo dobrze na mojej bardzo jasnej skórze. Świetna pigmentacja.



Od lewej: The Blam Bahama Mama, Essence London Baby, Korres Lip Butter, MAC Lip Tint, Essence In The Nude, MAC Crème Cup
PS. Kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć :)
CZYTAJ DALEJ
niedziela, 3 lipca 2011

Zużycia czerwcowe


W tym miesiącu udało mi się zużyć wyjątkowo dużo kosmetyków do pielęgnacji.  Niestety nie pomyślałam i nie zrobiłam zdjęć, w następnym miesiącu postaram się zachomikować wszystkie opakowanie.
1.      L’oreal Pure Zone CleanPod + Żel dogłębnie oczyszczający – to już drugie opakowanie. Uwielbiam szczoteczkę, która jest w zestawie z żelem. Jest miękka i mam wrażenie, że czyście dogłębnie wszystkie pory. Nie miałam z nią żadnych problemów. A żel… jest w porządku, nic fantastycznego, ale oczyszcza skórę porządnie. Na razie nie ponowię zakupu, postanowiła popróbować bardziej ekologicznych produktów i zakupiłam mydło Alep
2.      Dezodorant Fa Natural & Pure– zapach średni, bez zachwytu, , działanie takie sobie, wolę markę Rexona
3.      Płyn micelarny Eveline Magia Orchidei – pierwszym miceral, który testowałam. Nie radził sobie zbyt dobrze z demakijażem oczu, ale zostawiał skórę delikatnie nawilżoną i oczyszczoną. Zakupu na razie nie powtórzę.
4.      Krem Oilatum Soft – bardzo gęsty tłusty, krem, ale jakoś nie wystarczająco nawilżający. Kupiłam go przed wyjazdem w góry, żeby chronił skórę na wietrze i mrozie i w tym celu nieźle się sprawdził. Zostawia mało przyjemny filtr na skórze. Wykończyłam go jako krem na noc. Na razie nie zamierzam go kupować
5.      Maseczka Perfecta Słodkie migdały z miodem – kocham ją, zużyłam dużo i nie zamierzam przestawać, oczekujcie recenzji wkrótce :)
6.      Garnier Fructis Ekspresowa odżywka Volume Restructure do włosów cienkich bez objętości osłabionych– wykończyłam już drugą butelkę, a trzecia czeka już w szafce. Postaram się stworzyć posta o pielęgnacji moich włosów i wtedy napiszę o niej parę zdań.
7.      Eveline – Niewidzialne Rękawiczki odżywczo-ochronny krem do rąk – kolejny ulubieniec, zaraziłam nim połowę rodziny. Szybko się wchłania, nawilża i ładnie pachnie. Dodatkowo cena jest niska i jest wszędzie dostępny. Ideał.
CZYTAJ DALEJ
TOP