środa, 30 listopada 2011

Listopadowy KissBox


Na początek kilka słów o firmie. Prawdopodobnie słyszałyście już o tym co się działo przy zamawianiu pudełek. Dostałyśmy informacje, że pudełka będą do nabycia w niedziele między godziną 20, a 24. Dziewczyny szalały, odświeżały stronę co pięć sekund i czekały ma rozpoczęcie sprzedaży. Pojawiło się dużo głosów oburzenia, jak można tak traktować klientów, ludzie muszą wyspać się przed pracą następnego dnia. Pudełka zostały wystawione dopiero o godzinie 23.23 i było ich tylko 300 w sprzedaży. Po godzinie nie były już dostępne.  Potem zaczęło się czekanie na to, aż wreszcie zostaną nam wysłane. Na stronie była wywieszona informacja, że wysyłają w ciągu dwóch dni od zakupu, niestety firma znowu postanowiła robić szopkę i dostałyśmy je po ponad dwóch tygodniach. Odpisywanie na maile też idzie im niestety kiepsko… Nie wiem kto wymyślił taką taktykę. Robienie szumu wokół pudełka z próbkami prawdopodobnie wyjdzie im bokiem, tym bardziej, że coraz więcej firm planuje wypuścić na rynku polskim tego typu produkt i zapewne będą traktować klientów bardziej profesjonalnie.


Pora przejść do milszej części tego posta, czyli zawartości pierwszego pudełka. Niestety jestem rozczarowana, liczyłam, że pierwszy będzie najlepszy, bo będzie im zależało na wyrobieniu jak najlepszego zdania na temat pudełka. Niestety produktów jest mało i są w większości maleńkie.

 
1.      Aromatherapybar Naturalny olejek do masażu pomarańcza z grejpfrutem – mój w podróży niestety się trochę rozlał :/

2.      Fridge – Face Peeling - opakowanie jest tak maleńkie, że może starczyć na dwa, góra trzy użycia

3.      Mollon lakier w klorze Metallic Ruby – jedyny pełnowymiarowy produkt

4.      Natura Officinalis Krem Odżywczy – próbka niestety też jest miniaturowa

Za dwa tygodnie postaram się dać Wam znać jak sprawują się te produkty, swatch’e lakieru też powinny pojawić się w ciągu kilku najbliższych dni.
CZYTAJ DALEJ
wtorek, 29 listopada 2011

Paleta Urban Dacay Naked2!!!!

Na blogu Pinch of Pretty pojawiły się zdjęcia nowej palety od Urban Decay!!! Czy może być coś bardziej ekscytującego, niż druga odsłona najlepszej palety pod słońcem?!

Pod tym adresem znajdziecie oryginalny post na temat tej palety.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 18 listopada 2011

Buble drogeryjne: Nivea, Eveline, Ziaja



1.      Eveline Cosmetics Lekkie Stopy kojąco-relaksujący krem do stóp – wszystkie produkty, które testowałam z Eveline spełniały obietnice marki i zazwyczaj dołączały do mojej stałej pielęgnacji ciała. Krem do stóp niestety mnie zawiódł. Zapach jest średni, działanie żadne i jest mało wydajny.  

2.      Ziaja HerbikaPlant krem pod oczy z bławatkiem rozjaśniający cienie – nie wiem czy rozjaśnia cienie, bo po dwóch dniach stosowania spowodował pieczenie okolic oczu oraz opuchnięcie powiek. Nie polecam!

3.      Nivea Visage dwufazowy płyn do demakijażu oczu z ekstraktem z bławatka – makijaż zmywa nieźle, chociaż mógłby lepiej. Strasznie ciężko zmieszać obydwie warstwy, trzeba bardzo długo wstrząsać butelką zanim się połączą. Na twarzy zostawia tłustą warstwę, którą można potem zmyć płynem micelarnym, więc nie jest to największy problem. Niestety podobnie jak krem z Ziaji powoduje pieczenie oczu. Zużyję go do końca, ale na pewno nie kupię ponownie.  

Piszcie w komentarzach o bublach drogeryjnych, na które Wy trafiłyście.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 4 listopada 2011

Zużycia październikowe




1.      Eveline Cosmetics Superskoncentrowane Serum Modelujące do Biustu Total Push-Up – nie jest to cudotwórca, ale pomaga mi zachować młody wygląd biustu i wygładza drobne rozstępy. Został opisany w tym poście.
2.      Hydrolat Oczarowy z Biochemii Urody – mojej skórze ani specjalnie nie pomógł ani nie zaszkodził. Mam do niego stosunek obojętny i raczej nie kupię kolejnego opakowania.
3.      Floslek Pharma Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i chabrem bławatka – za kilka złotych otrzymujemy bardzo fajny żel, który błyskawicznie się wchłania, uspakaja podrażnione oczy i nawilża delikatną skórę wokół oczu. Nie ma negatywnego wpływu na makijaż.
PS. Nie zamieszczam  zdjęć zużytych mydeł, bo szczerze mówiąc nie przykładam wielkiej wagi do nich, mają ładnie pachnieć i nie podrażniać.
CZYTAJ DALEJ
środa, 2 listopada 2011

NOTD - My Secret Denim Love lakier nr 153 Berry Lea

My Secret Denim Love lakier nr 153 Berry Lea


- pojemność 10ml
- cena 6,99 zł
- dostępny w Naturze
- wytrzymałość na paznokciach średnia
- wykończenie kremowe


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 1 listopada 2011

NOTD - My Secret Denim Love lakier nr 152 Heather Mist


My Secret Denim Love lakier nr 152 Heather Mist



- pojemność 10ml
- cena 6,99 zł
- dostępny w Naturze
- wytrzymałość na paznokciach średnia
- wykończenie: perła

CZYTAJ DALEJ
TOP