poniedziałek, 6 lutego 2012

Styczniowe zużycia



1.      Vichy woda termalna – używałam do utrwalenia makijażu, do mieszania z pigmentami oraz w czasie lata do odświeżenia skóry.

2.      Beauty Formulas suchy szampon – bubel, opisany tutaj.

3.      Garnier Fructis VolumeRestructure – na stałe zagościł w mojej pielęgnacji włosów, ułatwia rozczesywanie włosów i chroni przed rozdwajaniem się włosów.

4.      Olejek Arganowy z Biochemii Urody –nakładałam na końcówki włosów, niestety śmierdzi tak mocno, że nie jestem w stanie go używać na dłuższą metę :/

5.      La Roche – Posay Efflectar oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej – bardzo fajny żel, jak zużyje wszystkie zalegające w moich zbiorach prawdopodobnie kupię następne opakowanie.

6.      Urban Decay baza do powiek – to już drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie. Jak widzicie strasznie jest zmasakrowane, ponieważ aplikator uniemożliwia zużycie produktu do końca. Po rozwaleniu opakowania uda się Wam odzyskać ilość bazy wystarczająco na trzy miesiące używania.

7.      Beauty Formulas Deep Cleansing Face Pore Strips – podobnie jak suchy szampon do włosów, straszny bubel.

8.      Eveline Niewidzialne Rękawiczki – jeden z moich ulubionych kremów do rąk, bardzo szybko się wchłania, ładnie pachnie i pielęgnuje ręce. Niestety nie radzi sobie z bardzo przesuszonymi i zniszczonymi dłońmi.

9.      L’biotica Biovax Jedwab wpłynie – kolejny produkt, który codziennie używam do pielęgnacji włosów. Włosy po nim mniej się plączą i ładnie błyszczą.

10.  Perfecta maseczka Słodkie Migdały z miodem – idealna do szybkiego odżywienia skóry. Niebawem pojawi się o niej post.

11.  Sephora baza matująca – baza nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Jest porównywalna do wszystkich innych silikonowych baz.

5 komentarzy

  1. zastanawiam sie nad produktem z Garniera do włosów wyżej wymienionym :) świetny blog :) mój jest o innej tematyce ale zapraszam do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie spisuje się idealnie! Serdecznie polecam!

      Usuń
  2. no pięknie Ci poszło trzeba przyznać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP