czwartek, 26 kwietnia 2012

DIY: Odzyskiwanie szminki

Dzisiaj coś nowego, czyli post z serii zrób to sam. Uwielbiam szminki i gdybym musiała wybrać między nimi a błyszczykami, nie zastanawiałabym się ani minuty. Szminki to jest to ;). Niestety są one wrażliwe na ciepłą temperaturę oraz często się łamią z powodu zbyt kremowej konsystencji. Nie jest to jednak powód do rozpaczy, z łatwością popsutą szminkę możemy roztopić i przelać do zastępczego opakowania. W moim przypadku szminka była cała, ale niestety opakowanie się popsuło i nie mogłam jej powrotem wsunąć. Mój przepis DIY możecie wykorzystać także do przetopienia szminek do palet (i zrobienia w szufladzie miejsca na kilka nowych sztuk ;)) lub jeżeli chcecie oddać stare opakowania z MACa w akcji Back 2 MAC.


Do przetopienia szminki potrzebujecie: świeczkę i zapałki, pojemniczki do przelania szminki (ja wybrałam słoiczek na próbki z MACa i metalową foremkę, którą planuję wsadzić do palety z Inglota), nóż oraz łyżkę.

A teraz instrukcja. W czasie roztapiania szminka powiększa lekko swoją objętość, dlatego nie należy przesadzać z ilością, którą jednorazowo się roztapia. Ja polecam  przecięcie szminki mniej więcej w połowie. Szminkę umieszczamy na łyżce w odległości około 5 cm od ognia i delikatnie machamy ręką. Szminka po kilkudziesięciu sekundach powinna się kompletnie roztopić.  Z łyżki przelewamy szminkę bezpośrednio do docelowego opakowania. W przypadku drugiej połowy zamiast odcinać szminkę u nasady, warto przez kilka sekund potrzymać ja nad ogniem, umożliwi to wyjęcie całej szminki bez zbędnego dłubania.  Moja szminka zastygała w oka mgnieniu i już po kilku minutach miała wyjściową konsystencję.



Roztapianie nie miało żadnego wpływu na zapach, konsystencję lub kolor szminki.

Mam nadzieję, że to banalne DIY zainspiruje Was do naprawienia starej szminki lub zrobienia porządków w kolekcji.

9 komentarzy

  1. Moja mama tak robiła gdy byłam mała :) I można fajnie mieszać kolory pomadek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszanie szminek mam w planach, ale obawiam się, że różne konsystencje mogą się ze sobą źle mieszać. Masz jakieś doświadczenie?

      Usuń
  2. W podobny sposób "ratuję" swoje szminki ;)
    Polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. fjny sposob, jeszcze nigdy nie probowalam. mysle ze mozna zrobic w ten sposob fajny balsam do ust o zabarwieniu ulubionej szminki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł! Już wiem co będę robić jutro wieczorem ;)

      Usuń
  4. ha! sprytne :] musze wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę paletki z inglota wypełnione takimi szminkami :D

    OdpowiedzUsuń
  6. moje działania 'zrób to sama' ograniczają się do pracowania pigmentów :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP