czwartek, 10 maja 2012

Zużycia marca i kwietnia

W marcu nie miałam się specjalnie czym pochwalić, więc dzisiaj z wielką przyjemnością prezentuję Wam mojej zużycia z ostatnich dwóch miesięcy. Udało mi się zmniejszyć zawartość kosmetycznej szafki aż o 12 produktów z czego jestem bardzo dumna.



1.      Yves Rocher Fruits de Noel perfumowane mleczko do ciała – mój ukochany balsam, który był dostępny w zimowej kolekcji rok temu. Niestety to już ostatnie opakowanie, które zachomikowałam. Będę tęsknić.

2.      Balsam do ciała Donna Karan Gold – balsam niestety ma trochę inny zapach niż perfumy, co jest jego dużą wadą. Poza tym jest dosyć wydajny i pozostawia na długo zapach na skórze. Nawilża średnio.

3.      Balsam do ciała Cherry Masaki – taki sobie balsamik, który znalazł się w pierwszym Glossy Boxie. Niestety nie podbił mojego serca. Niedługo przedstawię Wam podsumowanie pierwszego pudełka Glossy Boxa i tam zamieszczę pełną recenzję tego produktu.



4.      Płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O – mój ulubiony płyn micelarny. Idealnie radzi sobie ze zmywaniem całego makijażu oraz nie powoduje uczucia ściągnięcia. 

5.      Cetaphil Łagodna emulsja do mycia – tej emulsji nie trzeba nikomu przedstawiać. Nieźle zmywa makijaż twarzy, ale kompletnie nie daje sobie rady z makijażem oczu. Ma średni skład, ale prawdopodobnie jeszcze do niego wrócę.

6.      Eveline Superskoncentrowane Serum Modelujące do Biustu Total Push-Up – cudów nie czyni, ale pomaga w codziennej pielęgnacji biustu



7.      Tusz Clinique High Impact Mascara – im starszy tym lepszy, ale niestety nie wystarczająco dobry, żeby ponowiła zakup.

8.      IsaDora Extra Volume build-up mascara – efekt bardzo mi się podobał, ale niestety po krótkim czasie tusz zaczął się osypywać i rozmazywać.

9.      Maybelline szminka w kolorze Mystic Mouve – kilka postów temu pokazywałam Wam DIY z tą szminką w roli głównej. Możecie go przeczytać tutaj. Szminka została przeniesiona do zastępczego opakowania, a to idzie już do śmieci. (Wiem wiem, że to się nie liczy do końca jako zużycie, ale nie mogłam się powstrzymać ;))

10.  Fridge by yDe peeling pomarańczowy – kolejny kosmetyk z Kiss Boxa. Byłam z niego bardzo zadowolona. Ma bardzo delikatne drobinki, złuszcza skórę bez podrażniania jej i pięknie pachnie. Dodatkowo ma bardzo przyjazny skład. Widzę w nim tylko dwie wady, jedna to cena, a druga to bardzo krótka data przydatności. Może się na niego jeszcze skuszę.

11.  Gehwol krem do rąk – mocno nawilżający, gęsty, dobrze wchłaniający się  krem. Zamknięty jest w staromodnej metalowej tubce. Dobry krem do torebki, bo ma tylko 20 ml.

12.  Amargan Hair Therapy Oil – olej do włosów, który otrzymałam w Kiss Boxie. Miał dosyć gęstą konsystencję, delikatnie wygładzał i nawilżał zniszczone końcówki. Za 10ml płacimy 19zł, według mnie za dużo.


Miłego dnia!
A.

9 komentarzy

  1. Serum Modelujące do Biustu Eveline własnie będę testować

    OdpowiedzUsuń
  2. no pokaźne zużycie trzeba przyznać i jest nieco kolorówki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne zużycia! mi kiepsko idzie i też chyba zacznę wrzucą denkowego posta co 2 miesiące :P

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam emulsje nawilzajaca Cetaphil :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy nie miałam żadnej z tych rzeczy;)

    OdpowiedzUsuń
  6. a u mnie rozdanie ;) zapraszam! to moje pierwsze :D, wiec jestem mega podekscytowana!

    OdpowiedzUsuń
  7. ale dawno nie widziałam Cetaphilu, chyba muszę do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bioderma rządzi:) a cethapil do mycia nie miałam jeszcze ale balsam do twarzy rewelacja dla wszystkich, którzy mają problem z suchymi skórkami polecam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP