czwartek, 25 października 2012

Jesienne barwy: paleta Catrice 02 Hollywood Boulevard



W zeszłym tygodniu w drogeriach pojawiła się najnowsza kolekcja Catrice Hollywood’s Fabulous 40ties. W jej skład wchodzą lakiery, dwie palety cieni, piękny róż, szminki oraz żel do brwi i błyszczyk. Mimo wielkiej pokusy zdecydowałam się na zakup tylko jednej rzeczy, czyli tytułowej palety  02 Hollywood Boulevard.


Paleta składa się z czterech cieni w jesienny kolorach brązów i fioletów. Całość  jest zapakowana w standardowe dla marki przeźroczyste pudełeczko, które specjalnie dla tej kolekcji zostało udekorowane uroczym wzorem kwiatowym. W opakowaniu znajduje się w sumie 8 gram produktu i kosztuje około 19zł. Cała kolekcja jest dostępna w drogeriach Natura.


Tak jak wspomniałam kolorystyka cieni jest idealna na jesień. W palecie znajdują się dwa piękne brązy. Mniejszy jest w odcieniu pięknej, ciemnej czekolady i ma  bardzo ładny połysk. W opakowaniu możemy dostrzeć maleńkie drobinki, ale nie musimy się ich obawiać, bo w czasie aplikacji się nie obsypują oraz nie są widoczne na oczach. Drugi brąz jest zdecydowanie jaśniejszy i ma trochę zimniejszy odcień. Jego wykończenie jest bardziej satynowe niż jego poprzednika. Kolejne dwa cienie to delikatny róż oraz piękny fiolet. Róż to standardowy baby pink. Jego krycie jest półtransparentne, dzięki czemu nadaje oczom pięknej poświaty i nada się idealnie do rozjaśniania i do „rozróżawiania ” innych odcieni w palecie. Jeżeli jesteście fankami różowych rozświetlaczy, to sądzę, że bardzo polubicie się z tym odcieniem. Na koniec został nam piękny ciemny fiolet. Jak widzicie na swatchach jego krycie wypada najgorzej z całej czwórki, ale ma to swoje plusy, bo trudniej jest zafundować sobie nim efekt podbitego oka. Jego wykończenie jest matowe.


Kolory cieni są śliczne, pigmentacja fantastyczna, ale niestety mam małe zastrzeżenie do sposobu w jaki cienie zachowują się w czasie aplikacji. Niestety mimo, że ich konsystencja jest kremowa, na powiekach stają się dosyć tępe i trzeba z nimi trochę popracować zanim wszystkie kolory dobrze się ze sobą połączą, a brzegi ładnie się rozblendują. Oczywiście w procesie aplikacji pomocne są pędzle oraz doświadczenie i osoba, która od dłuższego czasu się maluje nie powinna mieć z nimi większych problemów. Nowicjuszkom niestety nie polecam. Cienie mają bardzo dobrą trwałość i na bazie nie znikają z moich powiek przez cały dzień. Na całe szczęście nie obsypują się.


Podsumowując polecam je dziewczynom bardziej doświadczonym w sztuce makijażu, które mają ochotę wzbogacić swoją kolekcję cieni o nowe jesienne odcienie. Trwałość i pigmentacja (poza fioletem) są świetne, ale niestety aplikacja może sprawiać lekkie kłopoty.


PS. Na opakowaniu jest napisane, że cienie zawierają Karmin (Carmine), czyli barwnik czerwony otrzymywany z suszonych mszyc Cochenille, które żyją na kaktusach. Nie wiem dlaczego producent postanowił pokreślić ten fakt, ale posłusznie Was o tym informuję :)

Ocena: 3+/5

Zdecydowałyście się na zakup palety czy inne kosmetyki znajdujące się w kolekcji bardzie Was zainteresowały?

37 komentarzy

  1. Kolory cieni takie typowo moje, ale w związku z tym, że mam w swojej kolekcji podobne odcienie nie będę powiększała swojej kolekcji ;) Z nowej limitowanki nic mnie nie zauroczyło, ale może to dlatego, że wszystko jest takie wtórne i powtarzalne. Miałam chęć na jedną szminkę, ale oczywiście dane mi było oblookać jedynie tester :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi niby wszystko się podobało, ale w większości odpowiedniki już mam w swojej kosmetyczce. Na szminki trafiłam wszystkie, ale byłam twarda i postanowiłam nic więcej nie kupować. :)

      Usuń
  2. Kolorystyka paletki ciekawa, ale jednak wtórna - mam wrażenie, że widziałam już podobne zestawienia. Niemniej cieszy oko i gdyby nie to, że w swojej kolekcji mam podobne odcienie to pewnie skusiłabym się na nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że nie ma w niej nic oryginalnego, ale jest za to bardzo uniwersalna i sądzę, że często będę jej używać!

      Usuń
  3. kolor fajne, brązy jak najbardziej chociaż firmy nie znam :) ocena widzę, że niska.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby łatwiej się aplikowały na skórę i dodatkowo fiolet miałby lepszą aplikację to dostały by piątkę. 3+ to i tak niezła ocena :)

      Usuń
  4. Bardzo fajna paletka. Ja nigdy nie mogę trafić na limitki :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest łatwo :/ W mojej Naturze było kilka sztuk, więc może uda Ci się ją jeszcze upolować :)

      Usuń
  5. Bardzo mi się podoba ten fiolet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiolet jest bardzo ładny, ale bardziej mi się podoba fiolet z Essence, który Wam niedługo pokażę :)

      Usuń
  6. śliczne odcienie, takie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna paletka, ale nie mogę jej kupić :(( mam za dużo brązowych cieni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam za dużo brązów, ale nie mogłam się powstrzymać ;)

      Usuń
  8. mam tą właśnie paletkę :) zgadzam się, jest ciekawa kolorystycznie, a same odcienie są dobrane tak, że na oku dobrze ze sobą współgrają. Cienie są dość pylące, szczególnie najjaśniejszy róż, ale ogólnie ok. Do tej pory używałam je już dwa razy i jestem zadowolona. Z limitki mam jeszcze kredkę pod łuk brwiowy i też ok :) reszta produktów mnie jakoś nie przekonała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kredkę już się nie załapałam :) W mojej paletce nie mam najmniejszych problemów z różem. Widocznie jakoś paletek jest różna :/

      Usuń
  9. Ta paletka jest lepsza niż ta druga. macałam obie ale się nie zdecydowałam na żadną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druga ma bardzo ładne kolory, ale miałam wrażenie, że konsystencja cieni była dużo gorsza.

      Usuń
    2. Tak, dokładnie tak. Jakby się pyliły. Ta zdecydowanie lepsza.

      Usuń
  10. Muszę je obejrzeć, kolory bardzo ładne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spiesz się, bo szybko znika ze sklepowych półek!

      Usuń
  11. Ja kupiłam szminkę i róż z tej kolekcji. Paletki (testery) miały beznadziejną pigmentację. To teraz będę przez Ciebie się zastanawiać, czy może testery były trefne ^^ zła kobieto, kusisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testery często mają dużo gorszą konsystencję i pigmentację, bo ludzie wsadzają do nich brudne/tłuste palce :/
      Róż mi się bardzo podobał, ale mam coś podobnego, więc dzielnie go odłożyłam z powrotem na półeczkę :)

      Usuń
  12. Bardzo udane kolory na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż przestaje mi przeszkadzać myśl o nadchodzących mrozach ;)

      Usuń
  13. ja skusiłam się na róż, ale widzę, że cienie też piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo ładne kolorki, moze jeszcze ją gdzieś dorwę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szczęście Ci dopisze, bo jest śliczna!!!!

      Usuń
  15. Fantastyczne kolorki, chociaż ja wolę jednak maty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej paletce w sumie dwa maty znajdziesz, bo jasny brąz i fiolet mają wykończenie matowe/półmatowe. Róż i ciemny brąz raczej nie będą dla Ciebie...

      Usuń
  16. raczej nie kupuję takich paletek bo szybko o nich zapominam i zalegają w szufladach - tym razem też tak jest popatrzyłam pomacałam i stwierdziłam że nie dla mnie :) a producent chyba chciał zaznaczyć że w środku jest naturalny barwnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam problem z szybki zapominaniem o paletach, ale ta wydaje mi się idealna na podróże, przydałby się w niej tylko zamiast różu beżowy mat :)

      Usuń
  17. śliczna ta paletka i kolorki też. bardzo "moje" ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię tego typu kolory. Jednak wolę cienie nieco łatwiejsze 'w obsłudze', jeśli można tak to rzec ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP