czwartek, 20 grudnia 2012

Ulubieniec moich włosów: Serum Toni & Guy


Kilkakrotnie wspominałam na blogu o moich prostych, bardzo plączących się włosach. Pod koniec dnia często nie byłam w stanie przeczesać włosów palcami, ponieważ od ocierania się o ubrania oraz wiatru plątały się w ciężkie do rozczesywania kołtuny. Stosowanie płynnego jedwabiu niestety nie rozwiązywało mojego problemu. Na szczęście kilka miesięcy temu udało mi się w Rossmannie dorwać na promocji serum Tony & Guy Glamour Serum nabłyszczające.


Od producenta: Odżywcze serum wygładzające i nabłyszczające włosy. Zapobiega elektryzowanie i puszeniu się włosów, nadając im lśniący blask.
Sposób użycia: Wyciśnij na dłonie 2-3 porcje serum, a następnie rozprowadź na całej długości włosów, aż po same końce.

Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Parfum (Fragrance), Phenyl Trimethicone, Amodimethicone, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citral, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool.

Serum otrzymujemy w małej, bardzo poręcznej, szklanej buteleczce o pojemności 30ml. Opakowanie zostało zaopatrzone w pompkę, która umożliwia wyciśnięcie odpowiedniej ilości kosmetyku (nic się nie marnuje, ponieważ pompka wydobywa jednorazowo niewielką porcję kosmetyku). Pompka nie zacina się oraz nie pluje na prawo i lewo.
Serum ma bardzo przyjemny zapach, dosyć standardowy dla tego typu produktów. 


Konsystencja jest półpłynną, jedwabistą w dotyku.  Serum stosuję codziennie po umyciu włosów. Niewielką ilość wcieram w wilgotne włosy i pozostawiam je do wyschnięcia lub suszę suszarką. Serum nie powoduje szybszego przetłuszczania się włosów, nie obciąża ich oraz nie pozostawia tłustej powłoki. 

A teraz pora przejść do zachwytów. Serum kupiłam w czasie lata, gdy miałam bardzo zniszczone i plączące się końcówki. Po całym dniu noszenia rozpuszczonych włosów praktycznie nie byłam w stanie ich rozczesać. Serum Tony&Guy rozwiązało mój problem. Włosy są jedwabiste w dotyku (oczywiście rozdwojonych końcówek nie jest w stanie skleić ;)), praktycznie nie plączą się i pięknie błyszczą. W okresie zimowym, gdy zaczęłam nosić czapkę zauważyłam, że dużo mniej się elektryzują niż w poprzednich latach. Niestety nie jestem w stanie odnieść się do obietnic producenta o braku puszenia się, ponieważ moje włosy naturalnie są proste jak drut i nie mam takiego problemu.

Serum stosuję od około 4 miesięcy i jeszcze zostało mi około 1/5 opakowania, więc moim zdaniem jest bardzo wydajne. Kosztuje standardowo około 40zł, ale można kupić go w promocji w Rossmannie.


Jeżeli macie problem z plączącymi się włosami sądzę, że serum Tony&Guy będzie Waszym sprzymierzeńcem. Nie tylko w pełni rozwiązało problem z bolesnym rozczesywaniem kołtunów, ale także pomaga zmniejszyć elektryzowanie się włosów powstałe od noszenia czapki lub szalika. 

Ocena: 5/5

Miałyście okazję testować to serum? Jakie są Wasze sposoby na plączące się włosy?

13 komentarzy

  1. ja chcę nad morzeeeeeeeee :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaaaa też!



      A co do Toni&Guy, serum nie miałam, ale też moje włosy raczej się nie plączą. Za to bardzo lubię ich inne kosmetyki.

      Usuń
    2. Testowałam jeszcze ich sea salt spray i niestety na moich włosach specjalnie się nie sprawdził :/

      Usuń
  2. Ubóstwiam to serum! Swoją pierwszą butelkę sprowadzałam z Anglii jeszcze ;) pozostanę mu wierna po wsze czasy! Choć ostatnio bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie Mythic Oil z L'oreal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mythic Oil jeszcze nie próbowałam, ale polubiłam się też z olejkiem Syoss, o którym będę musiała napisać oddzielnego posta, bo jest bardzo fajny :)

      Usuń
  3. Nie miałam tego serum,ale zraziłam się do tej firmy po tym,jak miałam od nich szampon, który strasznie mi obciążał włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z szamponem nie miałam do czynienia, ale każda firma ma lepsze i gorsze produkty. Serum moim zdaniem jest warte wypróbowania. Oczywiście najlepiej poczekać na promocję w Rossmannie, bo wtedy wychodzi całkiem niedrogo :)

      Usuń
  4. Nie mam problemu z rozczesywaniem włosów, ale z puszeniem już tak i bez serum/olejku na końce ani rusz. Rozważę jego kupno w przyszłości, bo skoro jest tak wydajne to opłaca się wydać te 40zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj na promocję, ja go kupiłam za około 25zł, więc moim zdaniem w całkiem sensownej cenie. Tak jak pisałam moje włosy nawet gdyby bardzo chciały puszyć się nie potrafią, więc nie jestem w stanie powiedzieć jak sobie serum radzi z tym problemem.

      Usuń
  5. muszę sprawdzić, moje teraz się strasznie elektryzują i puszą ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam ostatnio problem z plątaniem się włosów i mnie strzela!

    OdpowiedzUsuń
  7. o ciekawy produkt, ja też mam często problemy z rozczesywaniem

    OdpowiedzUsuń
  8. Szukam właśnie czegoś w tym stylu, wygładzi, zapobiegnie plątaniu, muszę spróbować! Pozdrawiam, Blogging Novi

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP