piątek, 31 sierpnia 2012

Zużycia lipca i sierpnia


Zapraszam na kolejną dawkę mini recenzji, czyli zużycia ostatnich dwóch miesięcy.



Sally Hansen Zmywacz Wzmacniający do cienkich i słabych paznokci – zaawansowana formuła zawiera prowitaminę B5, witaminę E i proteiny. Pomaga wzmacniać łamliwe i cienkie paznokcie.

Skład: Acetone, Water, Panthenol, Tocopheryl, Acetate (Vitamin E), Hydrolyzed Wheat Protein, Ethoxydiglycol, PPG-12-PEG-50 Lanolin, Benzophenone-3, Fragrance, Propylene Glycol, Methylparaben, Quaternium-15.

Zmywacze Sally Hansen używam już od wielu lat i mimo kilku małych zdrad zawsze do nich wracam. Według mnie najszybciej zmywają lakiery do paznokci (przy odrobinie cierpliwości radzą sobie nawet z brokatami), nie marzą ich po całych palcach i  mimo zawartości acetonu, nie niszczą paznokci. Butelka niestety jej źle wykończona i trzeba uważać, żeby nie wylać z niej za dużo produktu, (produkt jest na tyle dobry, że wybaczam jej tą niewielką niedogodność). Największą wadą produktu jest cena, za 236,5ml płacimy około 28zł.
Ocena 4-/5

Clinique Clarifying Lotion 2. Tonik dla skóry suchej, mieszanej. Złuszczanie to siła napędowa odświeżania skóry. Dlatego też opracowany przez dermatologów oczyszczająco-rozświetlający Clarifying Lotion jest preparatem, który przynosi widoczne efekty. Delikatnie usuwa łuszczący się, matowy naskórek, by odsłonić czystszą i gładszą skórę. Optymalizuje wymianę komórek, idealnie przygotowując skórę na nawilżanie. Naturalne nawilżające składniki pomagają uodpornić skórę na przesuszenie i codzienny stres.

Skład: alcohol denat, water purified, witch hazel (hamamelis virginiana), glycerin, menthol, sodium borate, ext. d & c violet no. 2 (ci 60730), d &c red no. 33 (cl 17200), d &c red no. 6 (ci 15850) [iln3714] 

Najdroższy alkohol jakim można przecierać skórę. Śmierdzi niemiłosiernie, potrafi szczypać, bardzo ściąga skórę i wcale jej nie oczyszcza. U mnie niestety tylko zmorzył trądzik i dodatkowo sprawiał, że blizny potrądzikowe nie chciały znikać. Nie wiem jakim cudem zmęczyłam tak wielką butlę. Za 400 ml płaciłam 105zł.

Bambino Szampon z witaminą B3. Szampon jest łagodnym produktem przeznaczonym do częstego mycia włosów niemowląt i dzieci. Dzięki formule zawierającej witaminę B3 oraz bisabolol (substancję aktywną występującą w rumianku) delikatnie myje i pielęgnuje włosy oraz działa łagodząco na skórę głowy. Nie podrażnia oczu i nie powoduje łzawienia.

Skład: Aqua, Decyl Glucoside, Sodium Myreth Sulfate, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, PEG-80 Sorbitan Laurate, PEG-90 Glyceryl Isostearate, Disodium PEG - 5 Laurylcitrate Sulfosuccinate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate, Laureth - 2, Citric Acid, Polyquaternium-10, Sodium Laureth Sulfate, Niacinamide, Bisabolol, Parfum

Szamponu używałam tylko do mycia pędzli i sprawdził się w tej roli bardzo dobrze. Jest gęsty, dobrze się pieni i domywa nawet eyelinery w żelu. Niestety butelka niewytrzymała mocnego ściskania i pękła, co bardzo utrudniało wydobywanie szamponu. Szampon kosztuje około 8zł za 300ml i można kupić w większości hipermarketów i drogerii.
Ocena: 4/5


Rexona Women Long Lastin Protection clear diamond. Rexona zapewnia niezawodną ochronę bez względu na co się odważysz, także przed białymi śladami. Długotrwała ochrona. Przebadany dermatologicznie. Nie zawiera alkoholu.

Skład: Butane, Isobutane, Propane, Cyclopentasiloxane, C12-15 Alkyl Benzoate, Aluminum Chlorohydrate, Triethyl Citrate, Parfum, Dimethiconol, Disteardimonium Hectorite, Triethyl Aconitate, Aqua, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool.

Kiedyś ten dezodorant sprawował się u mnie bardzo dobrze. Niestety albo moja skóra się do niego przyzwyczaiła albo zostało coś zmienione w jego składzie, bo coraz gorzej sobie radzi. Na pewno nie poleciałabym go do stosowania w ekstremalnych warunkach lub w czasie bardzo gorących dni. Jego największym plusem jest niepozostawianie śladów na ubraniach. Jak zużyje ostatnie opakowanie, które czeka na mnie w zapasie, to poszukam czegoś nowego. W opakowaniu znajduje się 150ml i kosztuje około 10zł.
Ocena: 2+/5

Greenland Raspberry Body Butter – temu masłu poświęciłam osobny post, który znajdziecie tutaj. Masło jest całkiem przyjemne, ale raczej do niego nie wrócę.
Ocena: 3/5


Estee Lauder Perfectly Clean Splash Away Foaming Cleanser – bardzo przyjemne mydło do twarzy, które jakiś czas temu recenzowałam tutaj. Jeżeli w najbliższym czasie nie trafię na nic lepszego lub równie dobrego, ale tańszego to prawdopodobnie do niego wrócę.
Ocena: 5-/5

L’biotica Biovax Jedwab w płynie 15 ml. Producent obiecuje: regenerację zniszczonych włosów, jedwabisty połysk i miękkość, silne nawilżenie włosów oraz skóry głowy, wygładzenie włosów, zamknięcie rozdwojonych końcówek, ochronę struktury włosów podczas zabiegów prostowania i lokowania. Nie zawiera parabenów, SLS, SLeS, glikolu propylenowego.

Skład: Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Cyclomethicone, Phenyl Trimethicone, Ethyl Ester of Hydrolized Silk, Ethoxydiglycol, Parfum, Panthenol, Limonene, Benzyl Salicylate, Citronellol, Buthylphenyl Methylpropional.

Moje włosy bardzo się plączą, więc po każdym ich myciu muszę stosować kosmetyk, który nada im trochę nawilżenia i je ujarzmi. Przez ostatnie pół roku stosowałam głównie jedwabie w płynie. Jedwab marki Biovax bardzo mi odpowiada pod względem opakowania, ceny oraz przyjaznego składu. Buteleczki nieraz służyły mi do przechowywania innych olejków, co widać po delikatnie żółtym kolorze jednego z opakowań. W mojej szufladzie znajdują się jeszcze dwa opakowania jedwabiu, więc jeszcze go tutaj zobaczycie. Od miesiąca zaczęłam przerzucać się na olejki i inne sera, więc prawdopodobnie zakupu nie ponowię.
Ocena 4/5

Top coat Nail Tek I maintenance plus for strong, healthy nails 15ml

Skład: Ethyl Acetate, SD Alcohol-40B, Butyl Acetate, Nitrocellulose, Tosylamide/Formaldehyde Resin, Acrylates Copolymer, Trimethyl Pentanyl Diisobutyrane, Triphenyl Phosphate, Isopropyl Alcohol, N-Butyl Alcohol, Formaldehyde, Benzophenone-1, Dimethicone, Calcium Pantothenate, Hydolyzed Wheat Protein, Violet 2 CI 60725.

Top coat z Nail Tek stosuję już od kilku lat i jestem z niego bardzo zadowolona. Utwardza paznokcie, przedłuża trwałość lakieru i pięknie błyszczy. Mniej więcej po zużyciu ¾ opakowania gęstnieje do tego stopnia, że nie da się jej dłużej stosować. Jeżeli macie problem z rozdwajającymi się paznokciami, to naprawdę warto wypróbować.
Ocena 5-/5


Cleanic Chusteczki do demakijażu skóra normalna i mieszana. Nowe chusteczki Cleanic to odpowiedź na wyjątkowe potrzeby skóry normalnej i mieszanej. Skutecznie i szybko usuwają makijaż (również wodoodporny) z twarzy i oczu. Specjalnie opracowana formuła HYDRO FORMULA z zawartością prowitaminy B5 i aktywnego Aquaxylu, który pomaga zapobiegać utracie wody, pozostawia uczucie nawilżonej skóry i poprawia widocznie jej kondycję. Idealne do codziennego oczyszczania skóry w domu, w podróży, w pracy, na wakacjach. Nie zawiera alkoholu. Hipoalergiczne. Testowane dermatologicznie. Nie wprowadzać chusteczki do worka spojówkowego.

Skład: Aqua, glycerin, dimethicone, propylene glycol, phenoxyethanol, methylparaben, ethylparaben, propylparaben, butylparaben cyclomethicone, peg-40 hydrogenated castor oil, avena sativa, sodium acrylates copolymer, paraffinum liquidum, ppg-1 trideceth-6, panthenol, parfum, peg-7 glyceryl buthylphenyl methylprional, hexyl cinnamal, limonene, linalol 

Chusteczki do demakijażu stosuję tylko w warunkach ekstremalnych, czyli po bardzo późnym powrocie do domu z imprezy lub na wyjazdach. Te obiecywały zmywanie nawet wodoodpornego makijażu, z czego niestety się nie wywiązały. Całkiem dobrze radziły sobie ze zmywaniem podkładu i cieni, ale gorzej z maskarą i eyelinerem. Zaletą chusteczek jest delikatna tkanina z której są wykonane, która nie podrażnia skóry nawet przy mocniejszym tarciu. Do codziennego demakijażu zdecydowanie chusteczek nie polecam, ale jeżeli chcecie stosować je w sytuacjach awaryjnych to czemu nie. Cena to około 5zł.
Ocena: 3/5

Oriental Therapy Maseczka nawilżająco-odżywiająca. Wyciąg z Derenia kwiecistego ma działanie odżywcze i nawilżające, zawiera saponiny oczyszczające skórę. Kolcowój szkarłatny posiada właściwości wzmacniające, regenerujące, odmładzające, przywracające siły witalne. Mugworth wskazuje aktywność przeciwnowotworową, wzmacnia odporność, ma kojące właściwości.

Skład: Water, Butylene Glycol, Glycerin, Betaine, Sodium Hyaluronate (0,5%), Angelica Dahurica Root Extract, Gleditschia Australis Thorn Extract, Eugenia Caryophyllus (clove) Flower Extract, Asarum Sieboldi Root Extract, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Extract, Trichosanthes Kirilowii Root Extract, Poria Cocos Root Extract, Cinnamomum Camphora Leaf Extract, Bletilla Striata Root Extract, Methylparaben, Xanthan Gum, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Extra, Cornus Officinalis Fruit Extract, Dipotassium Glycyrrhizante, Phenoxyethanol, PEG-60 Hydrogenated Castrol Oil, Sodium Polyacrylate, Carbomer, Triethanolamine, Disodium EDTA, Propylparaben, Lycium Chinense Fruit Extract, Artemisia Vulgaris Extract, Fragrance.

Maseczka ma formę bawełnianego płata nasiąkniętego dobroczynnymi ekstraktami z derenia, kocowoja i mugworth’a. Płat ma przygotowane wycięcia na oczy, usta i nos. Niestety kształty nie są idealnie dopasowane do twarzy i trzeba się trochę namęczyć, żeby dobrze ja usytuować. Polecam leżenie z maseczką na plecach, ewentualnie w pozycji półleżącej, bo niestety lubi się ześlizgiwać. Po zastosowaniu skóra jest bardzo delikatna i miękka oraz delikatnie rozświetlona. Niestety efekt nie utrzymuje się zbyt długo. Maseczki z tej serii można kupić w Superpharmie za około 8zł.
Ocena: 4/5


AA Kuracja przeciwzmarszczkowa 30+ krem nawilżająco-przeciwzmarszczkowy pod oczy bezzapachowy. Do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii 15ml. Bogaty w składniki aktywne krem intensywnie nawilża i redukuje zmarszczki wokół oczu. Kreatyna i witaminy A + E regenerują i odżywiają skórę. Kwas hialuronowy utrzymuje właściwy poziom nawilżenia. Ekstrakt z Centella asiatica reguluje mikrokrążenie, skutecznie zmniejszając cienie i obrzęki pod oczami. Olej z passiflory, alantoina i D-pantenol działają kojąco i łagodzą podrażnieni
Skład: Aqua, Ethylhexyl Stearate, Dicaprylyl Ether, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Steareth-2, Triisononanoin, Steareth-21, Passiflora Incarnata Seed oil, Sodium Hyaluronate, Cyclopentasiloxane, Creatin, Panthenol, Dimethiconol, Allantoin, Tocopheryl Acetate, Butylene Glycol, Polysorbate 20, Carbomer, Atelocollagen, Carnitine, Caffeine, Esculin, Centella Asiatica Extract, Sodium Chondroitin Sulfate, Retinyl Palmitate, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Methylisothiazolinone.
Z kremem pod oczy marki AA bardzo się polubiłam. Miał delikatną konsystencję, ładnie nawilżał delikatną skórę pod oczami, nie pozostawiał tłustej warstwy i dobrze współpracował z korektorem. Miałam wrażenie, że delikatnie spłycał zmarszczki, ale obawiam się, że to tylko moja wielka wiara w ten produkt. Według mnie w tej kategorii cenowej jest to bardzo dobry krem. 

Ocena: 4/5
Bebe young care klasyczna 4,9g. Bezbarwna szminka do codziennej pielęgnacji dająca efekt miękkich i gładkich ust. Zawiera witaminę E, filtry UVA, UVB, SPF 6. Witamina E pomaga w utrzymaniu odpowiedniego nawilżenia ust i chroni je przed wysuszeniem. Filtry ochronne zapewniają ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV, a w połączeniu z wit. E neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników. Łagodna formuła i kremowa konsystencja delikatnie pielęgnuje usta. Bez konserwantów, przebadana dermatologicznie. Ma delikatny waniliowy aromat.

Skład: Hydrogenated Polyisobutene, Hydrogenated Polydecene, Synthetic Wax, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Disteardimonium Hectorite, Tocopheryl Acetate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Vanillin, Hydrated Silica, Aqua, Alcohol, Tocopherol, BHT 

Moja najukochańsza pomadka. Uwielbiam ją za nawilżanie, zapach i konsystencję. Zawsze mam jedno opakowanie w zapasie.
Ocena: 5/5

Nivea pure&natural milk&honey 4,8g. Innowacyjna formuła pomadki Nivea Pure & Natural inspirowana naturą zawiera odżywczy miód i pielęgnujący ekstrakt z mleka. Twoje usta stają się miękkie i zdrowe - naturalnie piękne. Wolna od konserwantów. Przebadana dermatologicznie. Zawiera naturalne składniki -certyfikowane i organiczne masło shea oraz naturalny olejek z jojoby.

Skład: Octyldodecanol, Cera Microcristallina, Hydrogenated Polydecene, Cetyl Palmitate, Ricinus Communis Oil, Polyisobutene, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Myristyl Myristate, C20-40 Alkyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Butyrospermum Parkii Butter, Cera Carnauba, Glycerin, Simmondsia Chinensis Oil, Tocopheryl Acetate, Cera Alba, Mel, Sine Adipe Lac, Vitis Vinifera Seed Oil, Aqua, Maltodextrin, Neohesperidin Dihydrochalcone, BHT, Linalool, Benzyl Salicylate, Parfum, CI 77492.

Niestety u mnie pomadka się średnio sprawdziła. Dawała średnie nawilżenie, nie pachniała miodem i dosyć szybko się skończyła. Na pewno więcej jej nie kupię.
Ocena: 2/5

Essence Lash & brow gel mascara
Bezbarwna odżywka i żel modelujący do brwi i rzęs. Ujarzmia włoski, sprawia, że są wypielęgnowane i zdrowe.

Skład: Aqua (Water), Butylene Glycol, Pvp, Panthenol, Carbomer, Potassium Hydroxide, Phenoxyethanol, Methylparaben.

Zanim zaczęłam stosować żel do brwi marki MAC byłam bardzo zadowolona z tańszego odpowiednika marki Essence. Niestety po porównaniu stwierdziłam, że ten praktycznie nic nie robiłam dla moich brwi. Kiepsko sobie radził z ujarzmieniem niesfornych włosów, zostawiał mokrą warstwę i bardzo szybko znikał. Na pewno już do niego nie powrócę.
Ocena: 1/5

MAC Fibre Rich Lash All Black 8g.

Tusz miał swoje lepsze i gorsze dni. Czasami wyglądał bardzo dobrze i ładnie rozdzielał i pogrubiał moje rzęsy, czasami sklejał i pozostawiał je w opłakanym stanie. Dosyć szybko zgęstniał. Zakupu tej maskary na pewno nie ponowię, ale z chęcią wypróbuję inne tusze marki MAC.
Ocena:3/5

I to wszystko ;)
Miłego dnia,
A.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Czas na rolki – róż Essence Miami Roller Girl



Ostatnia limitowana kolekcja Essence Miami Roller Girl składa się m.in. z cieni, lakierów, pomadek oraz według mnie najciekawszego produktu, czyli różu, na który bez chwili wahania skusiłam się podczas ostatniej wizyty w Rossmannie. Jest to mój pierwszy róż z efektem gradient, czyli przejściem z jednego koloru do drugiego. Producent wybrał bardzo odważne zestawienie mocnej pomarańczy, przechodzącej przez piękny koral, aż do wściekłego różu (pomarańcz kojarzy mi się ze słynnym różem firmy Nars w kolorze Taj Mahal).


Mocny kolor różu sprawia, że cera wygląda bardzo świeżo, promiennie i zdrowo.  Dobrze nałożony może odjąć nam kilka lat nadając cerze bardziej dziewczęcy wygląd. Wykończenie różu jest matowe w stronę satyny. Pigmentacja jest bardzo dobra, więc trzeba uważać, żeby nie narobić sobie mocno różowych plam na policzkach. Polecam nakładanie bardzo niewielkiej ilości na pędzel, usunięcie nadmiaru na zewnętrznej części dłoni i dopiero wtedy aplikację różu na policzki. Konsystencja różu jest lekko pudrowa (niestety większość produktów z Essence ma do tego tendencję), ale na twarzy nie pozostawia takiego efektu.  Trwałość różu zależy przede wszystkim od nałożonych wcześniej produktów, ale według mnie w tej kwestii spisuje się całkiem dobrze.


Największą zmorą produktu jest opakowanie. Jest to bardzo tanio wykonane, plastikowe pudełeczko, które niestety wygląda bardzo niekorzystnie oraz sprawia wrażenie mało bezpiecznego. Prawdopodobnie zmotywuję się do przeniesienia różu do innej palety, ponieważ obawiam się, że przy odrobinie nieuwagi może się roztrzaskać wraz z produktem znajdującym się w środku. W opakowaniu znajduje się 8g produktów i kosztuje 11,99zł.


Jeżeli uda Wam się jeszcze trafić na róż w Waszym Rossmannie lub Naturze to polecam się na niego skusić. Wydatek jest niewielki, a produkt naprawdę fajny.

Ocena: 4-/5
CZYTAJ DALEJ
środa, 22 sierpnia 2012

Wielkie zakupy z DMa



W czasie mojej nieobecności blogowej udało mi się wybrać na bardzo krótki wyjazd do Wiednia, gdzie obowiązkowo musiałam się udać do DMa. Przede wszystkim skupiłam się na produktach firmy Alverde oraz Balea, ale wpadły mi też kosmetyki marek dostępnych w Polsce tj. L’oreal, Syoss lub Maybelline. Zanim pokaże Wam całe zakupy chciałam się usprawiedliwić, że połowa z nich należy do mojej mamy ;).



Alverde odżywka do włosów brązowych z ekstraktami z orzecha włoskiego i kasztana. Nie zawiera silikonów. Odżywkę tą polecała Sroka, więc nie mogłam się oprzeć pokusie. Cena 2,25 euro.


Alverde odżywka do włosów suchych i zniszczonych z aloesem i hibiskusem. Nie zawiera silikonów. Tak jak w przypadku poprzedniej Sroczka była zadowolona, więc może i mi się spodoba. Cena 2,25 euro.


Syoss Beauty Elixir Absolute Oil, czyli eliksir piękności z olejkiem absolutnym. Można stosować przed umyciem włosów, jako odżywkę bez spłukiwania lub w ciągu dnia w celu ujarzmienia niepokornych końcówek. Cena 9,95 euro.


L’oreal Ol Magique – olej dla włosów farbowanych. Zawiera w sobie UV. Stosowanie analogiczne do Syoss Beauty Elixir. Cena 10,95 euro.


Alverde serum na zniszczone końcówki z winogron i avocado. Moje włosy mają tendencję do przetłuszczania, ale za to końcówki są zawsze spragnione nawilżenia. Mam nadzieję, że się polubimy. Cena 2,65 euro.


Alverde relaksujący olejek dzika róża i rokitnik oraz aromatyczny olejek do ciała paczula i czarna porzeczka– mają służyć mojej mamie do olejowania włosów. Cena 3,95 euro każdy.


Balea Young balsam do ciała Summer Glam – niestety w pośpiechu nie doczytałam się w sklepie, że balsam ten ma w sobie złote drobinki. Mam nadzieję, że nie będą zbyt nachalne.  Cena 1,95 euro.


Balea balsam do ciała kokos i tiarebluten (macie pomysł jak to się tłumaczy?) – pachnie ślicznie, delikatnym kokosem, mam nadzieję, że będzie dobrze nawilżać. Cena 1,25 euro.


Alverde serum z wyciągiem z różanecznika alpejskiego – za tą cenę musiała je wypróbować. Przeznaczone dla cery powyżej 20 roku życia. Cena 4,95 euro.


Alverde serum przeciwbakteryjne na wypryski. Drugi składnik to alkohol, więc może mocno wysuszać. Pożyjemy zobaczymy. Cena 3,25 euro.


Bebe Young Care goodbye lipstick w kolorach pink i nude – jestem wielką fanką pomadek marki Bebe i miałam nadzieję, że ta będzie tak samo dobrze pielęgnować usta, jak jej koleżanki dostępne w Polsce oraz dawać znaczny kolor na ustach. Po pierwszych testach niestety jestem zawiedziona. Cena 2,15 euro sztuka.


Maybelline korektor Instant Ani-Age Effekt – na temat tego korektora słyszałam same pozytywne opinie, więc musiałam go wreszcie przetestować. Mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi. Cena około 10 euro.


Maybelline cień w kremie Color Tattoo 24hr w kolorze 35 On and on Bronze – od 4 dni codziennie się nim maluję I jestem zachwycona. Możecie niedługo spodziewać się recenzji pełnej ochów i achów. Cena 7,99 euro.

I to tyle. Wraz z kolejnymi testami będę Wam przedstawiać ich recenzję. Mam nadzieję, że będą same pozytywne.

Jakie są Wasze ulubione produkty z drogerii DM?
A.


CZYTAJ DALEJ
niedziela, 19 sierpnia 2012

Masło marzenie, czyli Alterra Winogrona i Kakao


Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje odkrycie ostatniego miesiąca. Jest nim tytułowe masło  do ciała z Alterry Winogrona i Kakao. 


Od producenta: Każda skóra zasługuje na indywidualną pielęgnację. Masło do ciała Alterra z bogatym masłem kakaowym i wartościowym olejem z pestek winogron intensywnie nawilża i pielęgnuje. Wysokiej jakości ekologiczne masło shea i masło mango sprawiają, że skóra staje się wyjątkowo delikatna i jedwabista w dotyku. Aksamitny aromat afrykańskiego kakao i owocowy zapach winogron pozwalają zmysłom wyruszyć w podróż dookoła świata. Produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego.


Skład: Aqua, Alcohol, Glycine Soja Oil, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Helianthus Annus Seed Oil, Glyceryl Stereate Citrate, Myristyl Myristate, Cetearyl Alcohol, Vitis Vinifera Seed Oil, Tocopherol, Theobroma Cacao Seed Butter, Mangifera Indica Seed Butter, Xantan Gum, P-Anisic Acid, Parfum, Sodium Hydroxide, Helianthus Annus Seed Oil.


Masło kupiłam w czasie wakacji, gdyby moja przesuszona skóra od słońca potrzebowałam dobrego nawilżenia. Skusiły mnie przede wszystkim naturalne składniki, obecność różnych rodzajów maseł i cena. Jestem bardzo zadowolona ze swojego wyboru. Masło bardzo dobrze nawilża skórę, zostawiała bardzo delikatną warstewkę (nietłustą), która powoduję, że skóra faktycznie jest delikatna i jedwabista w dotyku. Ma bardzo zwartą, treściwą konsystencję, ale bez problemu rozprowadza się na skórze i z łatwością wchłania (jak na masło).  Zapach mnie trochę zaskoczył, bo spodziewałam się czekolady z rodzynkami, zamiast tego dostałam świeże pieczone ciasto drożdżowe, mnie nie powala, ale mi nie przeszkadza. W kilku recenzjach widziałam, że dziewczyny narzekają na zapach i wyczuwają w nim alkohol, ja nic takiego w nim nie czuję.


Jeżeli będziecie szukać dobrego masła i akurat znajdziecie się w okolicach Rossmanna to serdecznie polecam masło Alterra. Za 12zł (za 200ml )ciężko znaleźć coś lepszego.

Ocena: 5-/5

CZYTAJ DALEJ
piątek, 17 sierpnia 2012

Mały update + wakacyjne zużycia


Po ponad półtoramiesięcznej przerwie wreszcie wracam od blogowania! Przez większość lipca byłam na wakacjach bez dostępu do internetu, co skutecznie uniemożliwiło mi pisanie nowych postów oraz przeglądanie Waszych blogów. Po powrocie do Warszawy wpadłam w wir pracy i blog spadł na drugi plan. Na szczęście udało mi się teraz na tyle uporządkować swoje sprawy, żeby z dużym zapałem i wieloma pomysłami wrócić do regularnego prowadzenia bloga.

Na dobry początek chciałam Wam pokazać zużycia z moich wakacji nad naszym pięknym polskim morzem.


Dulgon Sun Spray SPF 30 – mleczko spray do opalania z filtrem – wodoodporny
Od producenta: Dzięki optymalnej równowadze filtry UVA i UVB zapewniają niezawodną ochroną przed poparzeniami słonecznymi skóry wystawionej na działanie promieni słonecznych. Specjalna formuła pielęgnacyjna doskonale nawilża skórę podczas opalania.

Skład: Aqua, Octocrylene, Isopropyl Palmitate, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Ethylhexyl Salicylate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Titanium dioxie, Potassium Cetyl Phosphate, Phenoxyethanol, Dimethicone, Microcrystalline Cellulose, Panthenol, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Parfum, Tocopheryl Acetate, Decylene Glycol, Cellulose Gum, Sodium Hydroxide, Tetrasodium Edta, Linalool, Limonene, Methylisothi, Azolinone, Citronellol, Benzyl Alcohol, Geraniol

To mleczko do opalania służyło mi przez większość wyjazdu nad morze. Skusiłam się na niego przede wszystkim dla opakowania. Dzięki sprejowi można dużo wygodniej zaaplikować produkt na wybrane miejsce ciała, bez zbędnego brudzenia rąk. Niestety pompka okazała się mało wygodna i poza częstym zacinaniem się, wyślizgiwała się z rąk. Konsystencja mleczka jest bardzo płynna, więc tuż po aplikacji, zaczynało spływać po skórze. Balsam dobrze chronił skórę i mimo bardzo wrażliwej cery udało mi się uniknąć oparzeń słonecznych. Niestety obietnice producenta o nawilżaniu skóry były przesadzone i skóra po opalaniu była trochę przesuszona. Zapach miał dosyć standardowy jak na tego typu produkty. Wydajność produktu muszę zaliczyć do średniej. Możecie go kupić w Auchan za około 25zł.
Ocena: 4=/5


La Roche-Posay Effaclar oczyszczający żel do skóry tłustej wrażliwej (bez mydła ph 5,5)
Od producenta: Żel EFFACLAR delikatnie oczyszcza skórę dzięki zawartości środków myjących dobranych specjalnie do skóry wrażliwej. Usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum, pozostawiając skórę czystą i świeżą. Z łagodzącą, przeciwdziałającą podrażnieniom wodą termalną La Roche-Posay - pH 5,5 - bez mydła - bez alkoholu - bez barwników - bez parabenów.

Skład: Aqua/Water, Sodium Laureth Sulfate, PEG-8, Coco-Betaine, Hexylene Glycol, Sodium Chloride,PEG-120 Methul Glocose Dioleate, Zinc PCA, Sodium Hydroxide, Citric Acid, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Parfum/Fragrance

To już moje drugie opakowanie żelu do mycia twarzy tej firmy. Delikatnie wysusza skórę, ale za to dobrze sobie radzi z dogłębnym oczyszczaniem mojej twarzy. Jego stosowanie uspakaja moją skórę i zmniejsza częstotliwość wyskakujących niespodzianek. Żel jest bardzo wydajny i  niestety prawie się nie pieni, Produkt ten możecie kupić w większości aptek i za pojemność 200ml zapłacicie około 25zł.
Ocena: 4+/5


Krem La Roche – Posay Effaclar Duo
Ten krem należy do podstawy mojej codziennej pielęgnacji skóry twarzy i jego pełną recenzję wraz ze składem i obietnicami producenta znajdziecie tutaj. Jest na tyle dobry, że kolejna tubka już jest w użytku.
Ocena: 5/5


Fa Cacao Butter & Coco Oil płyn do mycia ciała
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Coccamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Parfum, Theobroma Cacao Seed Butter, Cocos Nucifera Oil, Glycerin, Polyquaternium-10, Laureth-10, Sodium Chloride, Propulene Glycol, Glycol Distearate, Styrene/Acrylates Copolymer, Hydrogenated Castor Oil, PEG-55, Propylene Glycol Oleate, Cocamide MEA, Citric Acid, Butylphenyl Methylopropional, Lonalool, Coumarin, Benzyl Salicate, Limonene, Benzyl Alcohol, Sodium Salicylate, Sodium Bezoate

Mydło bardzo dobrze myje, ładnie pachnie i świetnie się pieni. Nie wiem czy nawilża, bo zazwyczaj po prysznicu i tak stosuję balsamy/masła, ale na pewno nie wysusza skóry. Konsystencję ma dosyć treściwą, dzięki czemu jest bardzo wydajny. Do kupienia w większość supermarketów i drogerii za kilka złotych.
Ocena: 4/5

I to już na tyle.
Miłego dnia,
A,.

CZYTAJ DALEJ
TOP