piątek, 20 grudnia 2013

Lekki krem rokitnikowy od Sylveco

Polskie marki kosmetyczne ostatnio podbiły moje serce. Zachwycają nie tylko naturalnymi składami i często przystępnymi cenami, ale także przemyślanymi opakowaniami, pomysłowymi produktami, a przede wszystkim ich fantastycznym działaniem. Dzisiaj chciałam Wam pokazać produkt, który powinien zainteresować wszystkie osoby borykające się  z rozszerzonymi naczynkami, czyli Lekki krem rokitnikowy od Sylveco.


CZYTAJ DALEJ
środa, 18 grudnia 2013

Nowości około mikołajkowe

Mikołajki już dawno za nami, ale niestety w skutek świątecznego zamieszania i nagromadzenia spraw niecierpiących zwłoki, zapominałam podzielić się z Wami prezentami oraz nowościami w mojej szafie. Mam nadzieję, że mi wybaczycie to opóźnienie :)


CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 16 grudnia 2013

Brokat idealny: P2 Lost In Glitter Go Dangerous!

Grudzień to czas wszelkich błyskotek, brokatów i błysku. Choinki ubieramy w kolorowe, błyszczące bombki oraz migoczące światełka, z czeluści szafy wyciągamy sukienki obszyte cekinami, a dzięki częstym imprezom możemy także zabłysnąć  makijażem oka lub ust. Na moich paznokciach w tym okresie króluje głównie czerwień, ale raz na jakiś czas rezygnuję z klasyki na rzecz brokatu.


CZYTAJ DALEJ
piątek, 13 grudnia 2013

Nowości od Oceanic

W zeszły czwartek miałam niezwykłą przyjemność uczestniczyć w gwiazdkowym spotkaniu z marką AA. Świętowanie rozpoczęło się w restauracji Jung & Lecker, która uzyskała tytuł Knajpy Roku 2013. Menu było skomponowane mistrzowsko, a moim niekwestionowanym faworytem zostały desery. Po kilkugodzinnej smakowej rozpuście i niekończących się rozmowach zostałyśmy zaproszone na „Deszczową Piosenkę” do Teatru Roma, gdzie w pierwszych rzędach bawiłyśmy się przednie! Nie spodziewałam się, że tyle radości może sprawić bycie ochlapanym przez aktorów. Po spektaklu była przygotowana dla nas jeszcze jedna niespodzianką, którą było zdjęcie z aktorami. Spotkanie było cudowne, dawno się tak dobrze nie bawiłam :)


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 10 grudnia 2013

Rozpusta dla paznokci od Ciate

Już kilkakrotnie przyznawałam się Wam do lakieroholizmu. Mam lakierów dużo za dużo, a i tak często dołączają do mojej kolekcji nowe buteleczki. Dzisiaj chciałam Wam pokazać kalendarz adwentowy, który na pewno przypadłby do gustu niejednej dziewczynie, a który mi od kilku dni uprzyjemnia oczekiwanie na Gwiazdkę.


CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 9 grudnia 2013

Jest co świętować: 100 sklepów Yves Rocher w Polsce!

Marki Yves Rocher na pewno większości z Was nie trzeba przedstawiać, ale prawdopodobnie niewiele z Was wie o tym, że w Polsce działa aż 100 sklepów pod ich szyldem. Taka okrągła liczba zasługuje na świętowanie, w którym miałam okazję uczestniczyć w poprzednią środę. Spotkanie miało miejsce w pierwszym sklepie Yves Rocher w Polsce, który mieści się na ulicy Chmielnej i funkcjonuje już ponad 20 lat.


CZYTAJ DALEJ
czwartek, 5 grudnia 2013

Listopadowe nowości w kosmetyczce

Trzymając się tradycji po zużyciach przychodzi czas na nowości. W listopadzie obyło się bez większych szaleństw i nawet na chwilę nie zajrzałam do Rossmanna w czasie -40%. Do mojej kosmetyczki dołączyły jednak produkty, na które miałam ochotę od dłuższego czasu i którym wróżę świetlaną przyszłość :)

Na początek jedna z moich ulubionych nowości, która była prezentem od Mamy, czyli zestaw błyszczyków MAC  Nocturnals Lip Gloss w odcieniu Pink ze świątecznej kolekcji. Zestaw jest absolutnie idealny i polecam go każdej miłośniczce Cremesheen Glassów, które tutaj otrzymujemy za pół ceny! Pełną recenzję błyszczyków oraz swatche poszczególnych kolorów możecie obejrzeć tutaj.


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 3 grudnia 2013

Zużycia listopada, czyli garść recenzji

Listopad nie był miesiącem wielkich zużyć, ale na szczęście kilka produktów ubyło z łazienkowych półek. Jak zwykle królowała pielęgnacja, ale trafił się także jeden produkt z kolorówki :)


CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 2 grudnia 2013

Bo Mikołaj mnie kocha…

Dla niektórych Mikołajki zaczynają się wcześniej, a wszystko to dzięki Asi z bloga 1001 pasji, która wyszła z inicjatywą organizacji międzynarodowych blogowych Mikołajek! Asia jest świetną organizatorką, więc z ogromną ochotą przystąpiłam do akcji, a dzisiaj mogę się pochwalić Wam cudownymi podarkami, które otrzymałam od Gosi z bloga LilOddiette.


CZYTAJ DALEJ
piątek, 29 listopada 2013

Tag: Kierowcą być…

Nie jestem wielką fanką tagów i zazwyczaj na moim blogu ich nie ma, ale temu nie mogłam odmówić.  Jestem zapalonym kierowcą, a przed 18tką miałam już zakończony kurs na prawo jazdy. Dodatkowo wypada dzisiaj 300tny post!


1. Za którym razem zdałaś/eś prawo jazdy?
Udało mi się już za pierwszym razem, radość była  ogromna :)
2. Ile lat masz już prawo jazdy?
Jak na swój wiek dosyć długo, bo już ponad 8 lat.
3. Jakie kategorie prawa jazdy posiadasz?
Kategorię B.
4. Jakim samochodem odbyłaś/eś swoją pierwszą samodzielną jazdę?
Moją ukochaną Toyotą Yaris.
5. Za co dastałeś/aś pierwszy mandat?
Do mandatów niestety mam szczęście, więc już przez te 8 lat kilka udało mi się złapać. Pierwszy był za brak włączonych świateł :/
6. Twój ulubiony zapach do samochodu.
Mój samochód pachnie samochodem. Wszelkie zapachy i choinki w samochodach mnie denerwują i przyprawiają o ból głowy.
7. Jaki rodzaj muzyki słuchasz jeżdżąc autem?
Wszystko zależy od nastroju, ale zazwyczaj w samochodzie podśpiewuję, więc wybieram energiczną muzykę. Najbardziej zdartą płytą jest chyba Florence and the Machine.
8. Co jest dla ciebie "Must Have" w twoim aucie?
Muzyka, bez niej jest smutno. Poza tym ogrzewania/klimatyzacja :)
9. Jak często sprzątasz swoje auto?
Niestety dosyć rzadko :( W środku zdecydowanie potrzebuje porządnego odkurzenia i umycia.
10. Jaka była twoja najdalsza podróż samochodem jako kierowca?
Do tej pory bardzo długich podróży nie zaliczyłam. Dwie najdłuższe to z Warszawy do Juraty i spod granicy czeskiej do Warszawy :)
11. Czy zdarzyło ci się kiedyś złapać gumę i zmieniać przebitą oponę?
Złapać gumę mi się zdarzyło, ale na szczęście  nie musiała sama wymieniać opony :)
12. Mapa papierowa czy nawigacja?
Jedna i druga :) Zazwyczaj sięgam po nawigację, ale jak nie chce mi się jej podłączać to korzystam z mapy.
13. Czy lubisz podróżować jako pasażer?
Wolę prowadzić, ale podróż jako pasażer mi nie przeszkadza tak długo jak siedzę z przodu koło kierowcy. Jako pasażer mniej się denerwuję i wreszcie mogę pooglądać ludzi i wieczne zmiany zachodzące w Warszawie
14. Preferujesz spokojna czy szybką jazdę autem?
Zdecydowanie szybką, ale staram się, żeby zawsze była bezpieczna :) Na terenie Warszawy niestety nie da się „poszaleć”, ale na autostradach frunę moim Yariskiem ;) Nie znoszę wlokących się samochodów, a już w szczególności tych na lewym pasie.
15. Czy zawsze zwracasz uwagę na znaki?
Pewnie nie w 100%, a już w szczególności na trasach, które pokonuję kolejny raz, ale staram się na znaki patrzeć i nie łamać przepisów.
16. Co najbardziej denerwuje cię u innych kierowców?
Przede wszystkim powolna jazda na lewym pasie, a także zbyt agresywna, gdy kierowca zmienia pas co kilka minut, a jeszcze dodatkowo nie używam kierunkowskazów. Nie znoszę także chamskiego, krzywego parkowania.
17. Jaką porą roku najbardziej lubisz jeździć autem i dlaczego?
Lubię jeździć przez cały rok, chociaż na śniegu poruszam się bardzo ostrożnie.
18. Jazda w dzień, czy w nocy?
Zdecydowanie nocą. Po pierwsze jest mniejszy ruch i nie spędzam połowy czasu  w korkach, a po drugie uwielbiam nastrój jaki wtedy panuje. Słuchając dobrej muzyki mogę jechać bez końca :)
19. W czasie upału otwarta szyba czy klimatyzacja?
Bez dwóch zdań klimatyzacja, od otwartej szyby bolą mnie uszy.
20. Jaki jest Twój wymarzony samochód?
To dla mnie bardzo proste pytanie. Jest nim Mini Cooper. Moim zdaniem ładniejszego samochodu nie ma :)


Mam nadzieję, że dzisiejszy post na luzie przypadł Wam do gustu i też odpowiecie na powyższe pytania :)
CZYTAJ DALEJ
wtorek, 26 listopada 2013

Jagodowa rozpusta od Balea

Kosmetyki Balea na dobre rozpanoszyły się w naszych łazienkach. Zachwycają przede wszystkim  pomysłowymi kolorowymi opakowaniami, a także ślicznymi zapachami. Wiele z nich poza tym oferuje bardzo dobre działanie, które sprawia, że od tych trudno dostępnych w Polsce kosmetyków można się uzależnić. Dzisiaj chciałam Wam przedstawić produkt, który umila mi każdy poranek, czyli szampon jagodowy do codziennego stosowania.


CZYTAJ DALEJ
piątek, 22 listopada 2013

Bronzer w musie? Jestem na tak!

Tego zakupu mocno się obawiałam. Jeżeli mnie ktoś zna to wie, że jestem bardzo blada, więc wszelkie bronzery muszę używać z wielką rozwagą. A tu nie dość, że kolor do najjaśniejszych nie należy to jeszcze konsystencja jest zupełnie inna niż do tej pory przywykłam stosować. Ale raz kozie śmierć, na Chanel nie chciałam wydawać majątku, więc wybrałam tańszą alternatywę od Bourjois i jestem z tej decyzji bardzo zadowolona.


CZYTAJ DALEJ
środa, 20 listopada 2013

Piękna lawenda od Paese

Wielbicielki fioletowych lakierów do paznokci dobrze widzą jak ciężko jest dobrać odpowiedni odcień, tak aby skóra nie wyglądała na siną i przemarzniętą. Na mojej bladej skórze niestety fiolety zazwyczaj się nie sprawdzają, więc rzadko po nie sięgam. Bardzo miłą niespodziankę zrobił mi lakier z Paese w odcieniu 135, który stał się moim jesiennym ulubieńcem.


CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 18 listopada 2013

Świętowanie z MACkiem – zestaw Nocturnals Lip Gloss

Co roku świąteczna kolekcja MACa powoduje u mnie przyspieszone tempo bicia serca. Piękne zestawy opakowane w coraz to ładniejsze kosmetyczki skusiłyby prawdopodobnie nawet kompletnego kosmetycznego ignoranta. Do wyboru mamy paletki cieni, zestawy do ust, sety pędzelków i pigmentów. Każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie. W tym roku po bardzo długich rozważaniach zdecydowałam się na zestaw do ust Nocturnals Lip Gloss/Pink składający się z czterech błyszczyków w odcieniach różu.


CZYTAJ DALEJ
piątek, 15 listopada 2013

Jesienny minimalizm

Jesienne zimne poranki nie sprzyjają wczesnemu wstawaniu, przez co kurczy nam się czas na wykonanie makijażu. W dni gdy zdarzy mi się włączyć zbyt wiele razy drzemkę stawiam na szybki, prosty makijaż bez użycia pędzli i zbędnych kosmetyków. Jest to dla mnie taki make-up no make-up, który zajmuje mi dosłownie kilka minut.


CZYTAJ DALEJ
środa, 13 listopada 2013

Bomb Cosmetics Vintage Rose Hip Face Wash

Żel do mycia twarzy to produkt dosyć standardowy, zaryzykowałabym, że wręcz lekko nudny. Moje wymagania do tego typu kosmetyków są bardzo proste: ma dobrze oczyszczać skórę twarzy i jej nie podrażniać oraz nie wysuszać. Na całe szczęście z tymi kryteriami radzi sobie wiele produktów, więc często o ponownym zakupie decydują dodatkowe cechy, np. ładne, funkcjonalne opakowanie, zapach, konsystencja lub nawilżanie skóry. Dzisiaj chciałam Wam pokazać produkt, który od ponad miesiąca dzielnie mi służy pod prysznicem, czyli Łagodny żel do mycia twarzy Vintage Rose Hip Face Wash od Bomb Cosmetics.


CZYTAJ DALEJ
piątek, 8 listopada 2013

Gołąbek od IsaDora

Jesień to okres, gdy porzucam mocne róże, turkusy i błękity na rzecz czerwieni, fioletów i szarości. Dzisiaj chciałam Wam pokazać lakier, który idealnie wpisuje się w jesienne klimaty i który w tym roku będzie bardzo często eksploatowany.


CZYTAJ DALEJ
środa, 6 listopada 2013

Zgrane trio od Clarins

Przed wakacjami pokazywałam Wam nowość w mojej kosmetyczce, którą było trio od Clarinsa dla cery powyżej dwudziestego roku życia Daily Energizers Discovery Kit. Zestaw kupiłam za około 40 zł i miał mi głównie służyć w czasie wakacyjnego wyjazdu. Produkty okazały się być jednak niewiarygodnie wydajne i towarzyszyły mi przez większość lata.
Kosmetyki postanowiłam pokazać Wam w kolejności od najmniej przez mnie lubianego do mojego osobistego odkrycia :)


CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 4 listopada 2013

Październikowe nowości w kosmetyczce

Październik okazał się być dla mnie niezwykle hojnym miesiącem. W ramach współprac zostałam obdarowana masą kosmetyków, o których będziecie mogli poczytać w przyszłych miesiącach. Poza tym Kokosek zaskoczyła mnie drugą paczuszką z kosmetykami Soap & Glory, Gosia wybrałam mnie do testowania produktów Floslek, a ja postanowiłam skorzystać z promocji w Organique. Jesteście ciekawe szczegółów? Zapraszam! :)

Na początek największe zaskoczenie, czyli paczuszka od Kokoska. Justyna wie o mojej wielkiej miłości do Soap & Glory i postanowiła mnie obdarować ich pięcioma kosmetykami i dwiema cudownymi kosmetyczkami. W moje ręce wpadły krem do twarzy Glow Job, żel do mycia twarzy Clarity, mgiełka zapachowa Mist You Madly, peeling do ciała Pulp Friction oraz krem do rąk Hand Food, który niestety nie załapał się na zdjęcie ;)


CZYTAJ DALEJ
czwartek, 31 października 2013

Zużycia październik, czyli garść recenzji

Październik nie był dobrym miesiącem pod względem zużyć. Udało mi się co prawda zużyć kilka produktów, które od dłuższego czasu gościły w mojej kosmetyczce, ale do grona niestety nie dołączył ani jeden produkt z kolorówki. Cóż, może w listopadzie porozpieszczam trochę mocniej moją skórę i będę mogła się pochwalić lepszym rezultatem :)


CZYTAJ DALEJ
środa, 30 października 2013

Spotkanie w doborowym towarzystwie

Sobotnie popołudnie muszę zaliczyć do wyjątkowo udanych. Wraz z 16 blogerkami miałam przyjemność uczestniczyć w VI spotkaniu warszawskich blogerek urodowych. Spotkanie miało miejsce w Kava iVino, gdzie przez długie godziny oddawałyśmy się ploteczkom oraz oczywiście testowaniu kosmetyków.



CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 28 października 2013

Essence Me & My Ice Cream kulki rozświetlające

Kuleczki rozświetlające to produkt kultowy. Najbardziej znane od Guerlaina są marzeniem nie jednej kobiety, jednak ich cena skutecznie zniechęca do zakupu. Istnieje możliwość wybrania tańszej alternatywy. Avon, Kobo, Vollare,  czy Paese w swojej ofercie mają perełki, które będą kosztować ułamek ceny Guerlaina. Dzisiaj chciałam Wam przedstawić limitowaną propozycję Essence, czyli Shimmer Pearles w odcieniu 01 I-cy U.


CZYTAJ DALEJ
środa, 23 października 2013

O ulubionych youtuberach cz. 1

Moja przygoda z makijażem zaczęła się od Youtube. Któregoś dnia zamiast uczyć się do egzaminów oglądałam teledyski i w polecanych linkach ukazał mi się tutorial do makijażu Beyonce. Nigdy wcześniej nie widziałam na youtubie urodowych filmików, więc z ciekawości kliknęłam na niego. Tego wieczora obejrzałam jeszcze kilkanaście tutoriali :). Dzisiaj chciałam Wam pokazać pierwszą piątkę moich ulubionych youtuberów. Przez przypadek wybrałam same mieszkanki Anglii, ale chyba przyznacie mi, że ten akcent zachęca do oglądania :)










Znałyście wymienione przeze mnie dziewczyny? Kto jest Waszym ulubionym youtuberem?
CZYTAJ DALEJ
wtorek, 22 października 2013

Macadamia Natural Oil Leave-In Cream

Do włosomaniaczek cały czas jest mi daleko, nigdy nie nałożyłam maski na godzinę i często zapominam o nałożeniu oleju lub wcierki. W związku z tym muszę stosować produkty, które szybko zdziałają cuda i są łatwe w użyciu. Takim kosmetykiem jest dla mnie odżywka bez spłukiwania Nourishing Leave-In Cream z Macadamia Natural Oil.



CZYTAJ DALEJ
piątek, 18 października 2013

Bandi od zaplecza

W zeszłym piątek miałam przyjemność uczestniczyć w konferencji organizowanej przez polską markę kosmetyków Bandi. Spotkanie zaczęło się od zbiórki pod Pałacem Kultury, skąd ruszyliśmy do Czosnowa, gdzie mieści się ich nowo otwarta fabryka. Po poczęstunku mieliśmy okazję poznać właścicieli oraz pracowników Bandi, a także przedstawiono nam najnowsze dziecko marki, czyli stymulator wzrostu rzęs i brwi.


CZYTAJ DALEJ
czwartek, 17 października 2013

Kuracja do stóp od Sylveco

Wiosna i lato to okres mobilizacji, sięgamy po nowe balsamy antycellulitowe, wymyślamy coraz dziwniejsze diety, a także zaczynamy dbać o stopy, które po miesiącach w kozakach, nagle muszą wyglądać idealnie. W tym roku postanowiłam nie poddać się jesienno-zimowemu lenistwu i nie zapominać o odpowiedniej diecie, czy ćwiczeniach w czasie zimnych miesięcy, a także przez cały rok dbać o trochę zapominane stopy. Moim sprzymierzeńcem została kuracja do stóp od Sylveco.


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 15 października 2013

Bliski ideału: Diorskin Nude BB Creme

O tym, że trudno jest znaleźć podkład idealny przekonała się pewnie każda z nas. Problem zaczyna się już przy wyborze formuły, ale to dopiero początek. Później dochodzi przedział cenowy, marka, a także odpowiedni odcień. Zadanie jest naprawdę trudne. Po wielu lepszych i gorszych doświadczeniach udało mi się poznać moją skórę, a także wyznaczyć kryteria, które muszą spełniać podkłady. Dzisiaj chciałam przedstawić Wam podkład, który jest moim ulubieńcem od kilku miesięcy, czyli tytułowy Diorskin Nude BB Creme.


CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 14 października 2013

Cudowne nawilżenie od Aussie

Australijska marka Aussie kilka miesięcy temu szturmem wkroczyła do polskich Rossmannów. Przyznam, że bardzo zaciekawiły mnie kosmetyki, które zostały stworzone z myślą o włosach narażonych na wysokie temperatury, promieniowanie słoneczne i słoną wodę.  Każda z nas, która miała przyjemność spędzić wakacje nad morzem przekonała się jak bardzo szybko niszczą się włosy w takich warunkach. Miałam nadzieję, że kosmetyki Aussie poradzą sobie z powakacyjnym pogorszeniem stanów włosów, ale niestety się zawiodłam.



CZYTAJ DALEJ
czwartek, 10 października 2013

Biusty w górę: Palmer’s Bust Cream

W majowych nowościach pokazywałam Wam krem do biustu z Palmer’sa, który udało mi się kupić z 40% zniżką. O kremie słyszałam wiele pozytywnych opinii, więc w momencie zakupu byłam  praktycznie przekonana, że będę z niego zadowolona. Niestety po prawie 5 miesiącach używania muszę przyznać, że się zawiodłam. Jeżeli jesteście ciekawe co w tym produkcie nie przypadło mi do gustu to zapraszam do dalszej lektury posta.


CZYTAJ DALEJ
środa, 9 października 2013

Jesienne rozdanie z Balea – wyniki!!!

Na wstępie chciałam serdecznie podziękować wszystkim dziewczynom, które wzięły udział w rozdaniu. Sprawiłyście mi tym ogromną przyjemność. Niestety zwyciężczyni może być tylko jedna i zostaje nią:


Lila, serdecznie gratuluję i proszę o maila na adres: fraise26@wp.pl


Zapraszam do obserwowania bloga, bo już w listopadzie czeka na Was nowe rozdanie, w którym do wygrania będą perełki z Mediolanu :)
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 7 października 2013

Nawilżający ulubieniec w pomarańczach

Jeżeli od dłuższego czasu śledzicie mojego bloga to możecie pamiętać o mojej wielkiej miłości do kremu Embryolisse LaitCreme-Concentre, który używam niezmiennie od ponad półtora roku. W międzyczasie wypróbowałam ich maskę nawilżającą Hydra-Mask, która także dołączyła do grona moich ulubieńców, więc naturalnym krokiem było sięgnięcie po kolejny produkt ze stajni Embryolisse. Tym razem zdecydowałam się na Crème Hydratante à l’Orange, czyli krem nawilżający z pomarańczą.

Od producenta: Produkt pielęgnacyjny w formie silnie nawilżającego i rewitalizującego koncentratu, który jest bogaty w witaminy, szczególnie w witaminę C, powoduje, że skóra odzyskuje energię, równy koloryt oraz optymalny poziom nawilżenia. Koncentrat widocznie odświeża skórę, stymuluje metabolizm komórkowy oraz dodatkowo zawiera filtry przeciwsłoneczne. Skóra staje się jędrna, gładka i promieniuje zdrowiem. Orzeźwiająca konsystencja daje matowe wykończenie.  
Skład: AQUA. PEG-8 BEES WAX. CYCLOMETHICONE. GLYCERIN. DIETHYLHEXYLCYCLOHEXANE. SESAMUM INDICUM. CITRUS AURANCIUM DULCIS. ALUMINIUM STARCH OCTENYLSUCCINATE. POLYACRYLAMIDE, C13-14 ISOPARAFFIN, LAURETH-7. TRIETHANOLAMINE, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS. ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE. TOCOPHERYL ACETATE. CERA ALBA. GLYCERYL STEARATE, CETETH-20. CETEARYL ALCOHOL. 1,2-HEXANEDIOL, CAPRYLYL GLYCOL. TROPOLONE. METHYLISOTHIAZOLINONE, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE. PARFUM. TETRASODIUM EDTA. BUTYL METHOXY DIBENZOYL METHANE, ALLANTOIN. BHA.

Krem został zapakowany w prostą, plastikową tubkę z minimalistyczną grafiką charakterystyczną dla marki Embryolisse. Po odkręceniu zakrętki ujrzymy niewielkich rozmiarów dziurkę, która umożliwia precyzyjne dozowanie produktu. Za 50ml kremu zapłacimy 99,5 zł i możemy go kupić na Hearts and Dots lub w Warszawie na ul. Bełdan 4. Crème Hydratante à l’Orange należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od daty otwarcia.
Krem ma bardzo delikatną, lekko żelową konsystencję, która łatwo rozsmarowuje się na skórze i dosyć szybko się wchłania. Po użyciu cera jest półmatowa, wygląda zdrowo i promiennie. Krem pachnie delikatnie i nienachlanie, ale miłośniczki pomarańczy mogą się na nim odrobinę zawieść, bo niestety jej nie poczujemy ;)

Zacznijmy od podstawowego zadania kremu, czyli nawilżania. W tej kwestii krem spisuje się wyśmienicie. Skórą jest bardzo dobrze nawilżona, a suche skórki i uczucie ściągnięcia idą w niepamięć. Dzięki odpowiedniemu  nawilżeniu skóra wydaje się być dużo bardziej ujędrniona i przyjemna w dotyku. O faktycznym poprawieniu struktury skóry jednak się nie wypowiem, bo w związku z dosyć młodym wiekiem nie odczuwam takich problemów. Regularne używanie kremu wpłynęło pozytywnie na koloryt skóry. Cera nabierała ładnego, zdrowego odcienia, ale o zniknięciu przebarwień (producent tego nie obiecuje) nie ma mowy. Crème Hydratante à l’Orange bardzo ładnie uspakaja cerę naczynkową, zmniejszając widoczność zaczerwienień oraz kojąc wszelkie podrażnienia. Krem nie uczula oraz nie powoduje pojawiania się wyprysków.
Krem bardzo dobrze spisuje się pod wszelkimi podkładami. Stosowałam go zarówno z podkładami płynnymi (w tym BB kremami), jak i solo z pudrem MAC Mineralized Skinfinish. W obydwóch przypadkach stanowi bardzo dobrą bazę i odrobinę przedłuża trwałość tych produktów. W swoim składzie posiada także SPF, który przydaje się niezależnie od pory roku. Krem jest moim zdaniem bardzo wydajny. Stosuję go codziennie rano od początku marca i została mi jeszcze ilość wystarczająca na około 2 tygodnie.

Crème Hydratante à l’Orange idealnie sprawdził się u mnie w okresie letnim, ale wydaje mi się, że będzie równie skuteczny w czasie chłodniejszych miesięcy. Świetnie nawilża skórę, delikatnie poprawia jej koloryt, a także koi podrażnienia i zaczerwienienia. Dzięki lekkiej konsystencji szybko się wchłania i stanowi dobrą bazę pod kosmetyki kolorowe. Mimo wysokiej ceny  jest wart wypróbowania.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 5 października 2013

Jesienne rozdanie z Balea – przypominajka

Zostało już tylko 36 godzin na wzięcie udziału w moim jesiennym rozdaniu, w którym możecie wygrać zestaw 8 kosmetyków Balea w skład którego wchodzą:

1. Słynny szampon jagodowy – Jeden Tag Shampoo Blaubeere
2.      Szampon Feuchtigkeits Shampoo Mango + Aloe Vera
3.      Odżywka do włosów Feuchtigkeits Spulung Mango + Aloe Vera
4.      Odżywka do włosów Seidenglanz Spulung Feige + Perle
5.      Maska do włosów Seidenglanz Haarmaske Feige + Perle
6.      Balsam do ciała Hawaii Pineapple Bodylotion
7.      Krem do rąk Handcreme Beautiful Berries
8.      Pomadka nawilżająca do ust Lippen Pflege Sweet Wonderland



Wszystkie zasady oraz formularz zgłoszeniowy znajdziecie tutaj. Zapraszam!!! :)
CZYTAJ DALEJ
piątek, 4 października 2013

Klasyka przede wszystkim: L'oreal Color Riche 401 Rouge Pin Up

Kilka tygodni temu pokazywałam Wam prezent, który dostałam od mojej przyjaciółki. Składał się z dwóch pięknych czerwieni od L’oreal. Dzisiaj chciałam  Wam pokazać pierwszą z nich, czyli lakier L'oreal Color Riche 401 Rouge Pin Up.


CZYTAJ DALEJ
środa, 2 października 2013

Wrześniowe nowości w kosmetyczce

W poniedziałek chwaliłam się wrześniowymi zużyciami, a dzisiaj przyszła pora na nowości. Jestem z siebie bardzo dumna, bo w zeszłym miesiącu udało mi się nie wydać ani złotówki na kosmetyki! Niżej zaprezentowane produkty w większości otrzymałam w prezencie, a jeden kosmetyk, który kupiłam samodzielnie został opłacony w sierpniu :) Zapraszam do chronologicznej prezentacji moich wrześniowych łupów.

Bronzing Primer z Bourjois marzył mi się od początku lata, ale niestety nigdzie nie był dostępny. Już traciłam nadzieję na jego zakup , gdy Iwetto podzieliła się informacją o promocji na Asosie. Tym sposobem trzy tygodnie później stałam się szczęśliwą posiadaczką bronzera w musie, który jest niezłą alternatywą dla bardzo drogiej bazy Chanel Tan de Soleil Bronze Universal. Od miesiąca praktycznie codziennie gości na moich policzkach, więc niedługo możecie się spodziewać jego recenzji.


CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 30 września 2013

Zużycia września, czyli garść recenzji

Już jutro wrzesień 2013 przejdzie do historii, więc poczułam się zobligowana do przedstawienia Wam zużyć z ostatniego miesiąca. Niestety nie poszło mi rewelacyjnie, ale najważniejsze, że zapasy zostały odrobinę zmniejszone.


CZYTAJ DALEJ
piątek, 27 września 2013

Chanel Rouge Coco Shine: Pygmalion

Chanel to marka kultowa, która na początku XX wieku zrewolucjonizowała damską modę. Na torebkę lub sukienkę od Chanel niestety mało kto jest w stanie sobie pozwolić, ale kupno kosmetyku jest już zdecydowanie łatwiejsze. Dzisiaj chciałam Wam przedstawić szminkę, która przez całe lato królowała na ustach mojej Mamy i którą sama z przyjemnością jej podbierałam. Zapraszam do recenzji Chanel Rouge Coco Shine w odcieniu 467 Pygmalion.


Od producenta: Nawilżająca pomadka mająca właściwości błyszczyka. Zostawia na ustach subtelny kolor, połysk i 8 godzinne nawilżenie dzięki kompleksowi Hydratender. Dostępna w 18 odcieniach. (z wizaz.pl)

CZYTAJ DALEJ
czwartek, 26 września 2013

Samoopalcz idealny? True blue spa od B&BW!

Samoopalacz jest to kosmetyk, który u większości kobiet budzi niechęć. Przede wszystkim obawiamy się nienaturalnego, pomarańczowego odcienia, brzydkich zacieków, zbyt intensywnie zabarwionych kolan, brudnej pościeli i ubrań, a także nieprzyjemnego zapachu. Faktycznie wiele samoopalaczy dostępnych na rynku jest w stanie zaoferować nam tą wybuchową mieszankę. W dzisiejszym poście chciałam Wam przedstawić samoopalacz, który stał się moim ulubieńcem lata i przekonał mnie do używania tego typu produktów. Zapraszam do recenzji Bronzing Self-tanning Lotion Strike Gold z serii True Blue Spa od Bath and Body Works.


Od producenta: Wmasuj balsam okrężnymi ruchami. Nie myj się oraz nie uprawiaj ćwiczeń przez 3 godziny. Opalenizna uzyska swój pełen odcień w ciągu 4 godzin.

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 23 września 2013

Ulubieńcy lata

Niestety zarówno astronomiczne, jak i kalendarzowe lato jest już za nami, za kilka dni nawet studenci będą zmuszeni wrócić na zajęcia, więc najwyższa pora na ulubieńców lata. Wybrałam sobie 11 kategorii (w większości kosmetycznych), w których wytypowałam produkty, po które najczęściej sięgałam w ciągu ostatnich miesięcy. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu :)

Ulubiony podkład: W tym roku prym wiódł Diorskin Nude BB Creme, chociaż raz na jakiś czas sięgałam także po mojego zeszłorocznego ulubieńca, czyli Shiseido Sun Protection Liquid Foundation SPF 30. Podkład bardzo ładnie trzymał się nawet w wysokich temperaturach, dobrze stapiał się z cerą i był niezwykle lekki. Niedługo planuję jego pełną recenzję wraz ze zdjęciami, więc na będę zdradzać zbyt wiele.


CZYTAJ DALEJ
piątek, 20 września 2013

Guerlain Terracotta Light 02 Brunettes

Od bardzo dawna szukałam bronzera, który nada mojej bardzo jasnej cerze ładnego, zdrowego efektu skóry muśniętej słońcem. Wymagań miałam kilka. Nie mógł być za ciemny, zbyt zimny ani zbyt ciepły, nie mógł mieć bardzo nachalnych drobinek i miał się trzymać na policzkach przez cały dzień. Kryteria były dość srogie w związku z czym przez długi czas nie miałam ulubieńca w tej kategorii. Szczęście się jednak do mnie uśmiechnęło i kilka miesięcy temu wygrałam w rozdaniu Krzykli bronzer Guerlain Terracotta Light dla brunetek, który szybko stał się moim ulubieńcem.


CZYTAJ DALEJ
środa, 18 września 2013

Zakupy kosmetyczne z Wiednia

Kilka tygodni temu wybrałam się na krótki wyjazd do Wiednia, w czasie którego udało mi się zrobić małe zakupy kosmetyczne. Oczywiście nie mogłam nie odwiedzić drogerii DM, która u wszystkich kosmetykoholiczek powoduje szybsze bicie serca, ale poza nią postanowiłam wstąpić jeszcze do Douglasa.

Do Douglasa udałam się przede wszystkim po kosmetyki Soap&Glory, których ceny niestety nie były zbyt zachęcające. Zdecydowałam się jedynie na zestaw promocyjny w bardzo fajnej, różowej kosmetyce w skład którego wchodzi masełko Butter Yourself Up oraz miniaturki kremu do rąk Hand Food i żelu pod prysznic Clean on me. Wszystkie produktami miałam już wcześniej okazję używać, więc nie był to zakup w ciemno :)


CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 16 września 2013

Wygraj zestaw 8 kosmetyków Balea!!!

Jesień zbliża się wielkimi krokami, tak tak to już 23 września, w związku z czym postanowiłam umilić jednej z Was zimne wieczory i przygotowałam jesienne rozdanie. Do zgarnięcia jest zestaw 8 kosmetyków od Balea w skład którego wchodzi:

1.  Słynny szampon jagodowy – Jeden Tag Shampoo Blaubeere
2. Szampon Feuchtigkeits Shampoo Mango + Aloe Vera
3. Odżywka do włosów Feuchtigkeits Spulung Mango + Aloe Vera
4. Odżywka do włosów Seidenglanz Spulung Feige + Perle
5. Maska do włosów Seidenglanz Haarmaske Feige + Perle
6. Balsam do ciała Hawaii Pineapple Bodylotion
7.      Krem do rąk Handcreme Beautiful Berries
8.      Pomadka nawilżająca do ust Lippen Pflege Sweet Wonderland


Wszystkie kosmetyki są nowe, kupione w zeszłym miesiącu w DMie :)

Zasady konkursu są banalnie proste. Do spełnienia są tylko 2 warunki:

1. Trzeba być publicznym obserwatorem bloga My strawberry fields
2. Zgłosić chęć udziału w rozdaniu wypełniając poniższy formularz.

Jeżeli macie ochotę dostać dodatkowe szanse na zdobycie tego zestawu to możecie:

3.  Dodać mojego bloga do blogrolla – 2 losy
4.  Umieścić informacje o rozdaniu na Waszym blogu (może być to osobny post, bądź info na bocznym pasku) – 4 losy
5. Polubić My strawberry fields na Facebooku – 2 losy
6. Obserwować bloga na bloglovin – 2 losy




Rozdanie trwa od 16 września do 6 października. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu trzech dni.
Zapraszam i życzę powodzenia! :)
CZYTAJ DALEJ
TOP