piątek, 5 kwietnia 2013

Ciasteczko od Rimmela


Uwielbiam żywe kolory na paznokciach. W moim zbiorze lakierów głównie królują róże i maliny, ale nie pogardzę także turkusem lub fioletem. Raz na jakiś czas przychodzi jednak ochota na coś spokojniejszego, bardziej neutralnego. Bardzo jasne beże i róże zazwyczaj ciężko się nakładają, a osiągnięcie idealnego krycia bez smug i zacieków w moim przypadku graniczy z cudem. Dzisiaj chciałam Wam przedstawić Caramel Cupcake, który może nie należy do najpiękniejszych odcieni świata, ale łatwość aplikacji sprawia, że mu to wybaczam.


Caramel Cupcake to beż z delikatną kapką kawy z mlekiem. Tak jak wspomniałam na wstępie, to zdecydowanie nie jest mój ulubiony odcień i zazwyczaj stosuję go, gdy się spieszę i potrzebuję łatwego we współpracy lakieru lub gdy moje paznokcie są bardzo słabe (tak jak teraz) i potrzebuję koloru, na który nie będą rzucały się w oczy ewentualne odpryski.


Lakier ma dosyć gruby pędzelek podobny do pędzelków z Essie, które umożliwia nam pomalowanie paznokci praktycznie jednym ruchem. Konsystencja Caramel Cupcake jest łatwa w obsłudze, ale z czasem potrafi zgęstnieć i wtedy warto mieć na podorędziu rozcieńczacz do lakierów. Schnie zdecydowanie dłużej niż 60 sekund, które obiecuje producent,  ale faktycznie nie trwa to długo. Wiele dziewczyn bardzo się skarży na jego trwałość. U mnie wytrzymuje średnio trzy dni, co jest w przypadku moich łamliwych paznokci dosyć dobrym wynikiem.


Na moich paznokciach mam dwie warstwy, chociaż jedna kryje już całkiem dobrze.


Lubicie takie nijakie kolory czy stawiacie na dużo bardziej intensywne?

32 komentarze

  1. A mi się takie kolory bardzo podobają :) Pasują do wszystkiego i na każdą okazję :) Czasami lubię spokojniejsze kolory na pazurkach, ale w związku z tym, że o dobry jakościowo lakier w kolorze nude jest ciężko z reguły goszczą u mnie te żywe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mi się poza tym Rimmelem nie udało znaleźć żadnego lakieru nude, który nie sprawiałby problemów. Nieźle spisuje się jeszcze OPI my very first knockwurst, ale to już inna półka cenowa :/

      Usuń
    2. My very first knockwurst jest na mojej liście zakupowej :) Kolory nude bardzo lubię, choć większość rzeczywiście nie jest najprostsza w obsłudze. I, bynajmniej, nie uważam takich odcieni za nijakie :P Są urodziwe i doskonale potrafią podkreślić urodę dłoni i paznokci :)

      Usuń
  2. O ja! A mi się max podoba! Cudo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli kolor Ci się podoba to warto w niego zainwestować, bo jakościowo to najlepszy nude jaki posiadam. Wygrywa nawet z Essie i OPI :)

      Usuń
  3. Lubię nudziaki, ale ostatnio przywołuję ostro wiosnę i moje paznokcie są kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zazwyczaj wybieram krzykliwe kolory, ale ostatnio jakoś mnie naszło na trochę delikatności :)

      Usuń
  4. Zazwyczaj nie podobają mi się nudziaki, które zlewają się z odcieniem dłoni. Twój jednak wygląda bardzo fajnie, mogłabym się pokusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za tą cenę i przy takiej łatwości malowania zdecydowanie polecam! :)

      Usuń
  5. podoba mi się odcień, 3 dni to taka norma

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny odcień ! Ja lubię chyba wszystkie kolory od najbardziej intensywnych po matowe. Jedynie nienawidzę neonów O.o

    http://justallme-amy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za matami nie przepadam, a neony lubię na cudzych paznokciach :)

      Usuń
  7. ładniutki :)
    przy takim kolorze dłonia zawsze wyglądają na łądne i zadbane :)

    OdpowiedzUsuń
  8. przepięknie u Ciebie wygląda! też go mam i bardzo lubię, ale mój słodki egzemplarz lubi płatać figle i...puszcza bąbelki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, mój do tej pory nie miał takich głupich pomysłów :/

      Usuń
  9. Oj, ja się w takich "nijakich" kolorach bardzo lubuję, więc ten wpasowuje się w moje gusta całkowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kolor pięknie wygląda na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też lubię od czasu do czasu nudziczki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam tego nude'a jednak chyba trafiłam na bubla, ale lubię lakierki rimmela

    OdpowiedzUsuń
  13. Generalnie preferuję kolor na pazurkach, ale też do czasu do czasu mam ochotę na coś spokojnego, moim ulubieńcem jest w tej materii OPI Tickle My France-y. A lakiery Rimmela uwielbiam, za pędzelek, za to, że w przeważającej większości są jednowarstwowcami, że świetnie się trzymają. Teraz za granicą pojawiła się (chyba, albo ma się dopiero pojawić) kolekcja lakierów sygnowana przez Kate Moss :) Jeżeli będzie tak dobra jak szminki Kate to chcę je wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. mam albo ten sam albo podobny:p

    OdpowiedzUsuń
  15. mam taki lakier jest bardzo fajny..pozdrawiam..;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny kolor, od jakiegoś czasu polubiłam takowe :)
    Bardzo dobrze prezentuje się na paznokciach i świetnie komponuje z Twoją karnacją!

    Sama lubię mieć pod ręką tzw. awaryjne kolory, które są idealne na każdą okazję i stanowią pewien bezpieczny wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ostatnim czasy lubię takie delikatne kolory na paznokciach ; ) choć przyznam, że kiedy moje paznokcie mają swoje lepsze czasy, stawiam na zdecydowane kolory, wtedy chociaż jest na co zwracać uwagę : )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP