czwartek, 2 maja 2013

Eyeliner w żelu: Essence Shopping @ Portobello Road

Kilka tygodni temu do polskich drogerii weszła najnowsza kolekcja limitowana Essence Vintage District. Na zdjęciach promocyjnych nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenie i nie miałam nic z niej kupować, ale po obejrzeniu testerów zdecydowałam się na dwa produkty. Dzisiaj chciałam Wam przedstawić pierwszy z nich, eyeliner Shopping @ Portobello Road.


Eyeliner został zapakowany w ładny słoiczek z matowego szkła, który mieści w sobie 3,5 g produktu. Opakowanie jest bardzo wygodne, ale należy pamiętać o dokładnym zakręcaniu wieczka, aby ochronić liner przed wysychaniem. Do linera został dołączony miniaturowy pędzelek, który dla mnie jest zbyt gruby do namalowania kreski, ale posłuży do podkreślania cieniami wewnętrznego kącika oka lub dolnej linii rzęs. Kolekcje możecie kupić w Drogeriach Natura a za eyeliner zapłacicie około 11 zł.


Shopping @ Portobello Road to turkusowy kolor z dużą domieszką niebieskości. Odcień jest bardzo ładny i będzie świetnie ożywiać letnie makijaże. Pigmentacja eyelinera jest dobra, ale nie możemy spodziewać się tutaj jakości MACa lub Bobbi Brown. Dzięki kremowej konsystencji praktycznie jednym ruchem możemy stworzyć wyraźną kreskę bez prześwitów i grudek, a drobne niedociągnięcia można z łatwością poprawić.


Trwałość eyeliner oceniłabym na dobrą, ale niestety nie rewelacyjną. Na ręce po ponad 20 minutach wystarczyło przetarcie suchą chusteczką, żeby zniknęła większość koloru. Na oku (z bazą Urban Decay) wytrzymuje u mnie bardzo dobrze, nie odbija się, ani nie ściera, ale mocniejsze potarcie oczu może niestety spowodować rozmazanie kreski. Jeżeli będziecie ostrożne, a wcześniej nałożycie bazę to eyeliner powinien wytrzymać przez większość dnia.


Podobają się Wam takie kolorowe kreski czy jesteście wierne klasycznej czerni?

28 komentarzy

  1. Właśnie go oglądałam na innym blogu!

    Co do pytania: lubię kolorowe kreski ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny kolor ;) idealny na lato

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny, wiosenny kolor. Coś takiego poszukuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. mam i ja ale zaraz po nałożeniu eyelinera nakładam cień o podobnym kolorze i wygląda slicznie ;) i trzyma się również długo ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie się prezentuje :)
    Tylko, że ja, niestety, kreski na powiece namalować nie potrafię.
    Nad czym mocno ubolewam.

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba najbardziej lubię taką formę aplikacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. podobają szalenie :)
    p.s. odbierz maila

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolorowe kreski to mój letni hit :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczny kolor, niestety nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo mi się podobają kolorowe kreski:)

    OdpowiedzUsuń
  11. szkoda, ż na powiece nie jest tak intensywny :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Eyelinery mi się podobają, ale u innych :) Sama widziałabym u siebie kredkę w takim kolorze na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc częściej stawiam na kolorowe kreski niż na klasyczną czerń. Mam wrażenie, że ta ostatnia wyostrza rysy twarzy, a tego staram się unikać. Widziałam tę limitkę w Hebe, ale nie zrobiła na mnie wrażenia. Teraz żałuję, że nie zdecydowałam się na zakup Portobello Road. Mam słabość do niebieskości.

    OdpowiedzUsuń
  14. podobają mi się takie kolorowiaki, ale i tak najczęściej sięgam po tradycyjną czerń :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ładny kolorek, oglądałam go kilka razy ale nie kupiłam

    OdpowiedzUsuń
  16. Najczęściej wybieram jednak czerń, która pasuje do większości makijaży... Jeżeli wybieram kolor to z reguły pozostawiam powiekę nieumalowaną lub tylko delikatnie podkreśloną :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie co kolorowe kreski tylko mnie już limitki essence nie ruszają ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oglądam tę kolekcję i jakoś tak nie mogę się na nic zdecydować. Jest piękna, ale coś w niej nie dla mnie. Na Twoim oku kolor wygląda przepięknie ; >

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie przepadam za kolorowymi kreskami, jak już to czerń choć ostatnio jakoś w ogóle wolę ją robić za pomocą cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A mnie się VD podobało na zdjęciach promocyjnych a na żywo już mnie nie porwało, albo stałam się odporna na urok limitek od Essence.

    Za to bardzo podobają mi się koloowe kreski w makijażu, sama nie umiem sobie zrobić idealne, ale zawsze coś tam kombinuję i bardzo lubię połączenie złocistego cienia do powiek z kredką w głębokim morskim kolorze. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolor przepiękny, ale ja w takim nie wyglądam dobrze :-( a szkoda, bo to idealny sposób na makijaż letni!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jestem za standardową czernią :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi w takich kolorach niestety nie jest ładnie i dlatego pozostaję wierna czerni, szarościom i brązom.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dawno ie kupiłam nic z Essence, ale skusił mnie właśnie ten liner tylko, że w kolorze szarym. Strasznie żałuję tych 11zł, dawno nie miałam kosmetyku tak kiepskiej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zastanawiałam się nad nim, ale ciesze się, że go nie wzięłam:) Wolę sobie zrobić kreskę turkusowym cieniem.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kupiłam ten eyeliner i u mnie się całkowicie nie sprawdził ;) chociaż odpowiednio narysowana kreska powiększa moje oko (niebieskie) i pogłębia kolor. Najlepszy w tym eyelinerze był pędzelek - dzięki niemu nauczyłam się używać czarnego, żelowego eyelinera :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP