poniedziałek, 20 maja 2013

Walka suchych szamponów: Syoss vs Batiste


Suche szampony cieszą się coraz większą popularnością wśród Polek. W drogeriach pojawiają się propozycje kolejnych firm i czasami często jest nam zdecydować się na jeden z nich. Jakiś czas temu pisałam Wam o szamponie z Beauty Formulas, który był kompletnym rozczarowanie. Dzisiaj przygotowałam walkę dwóch szamponów, które jakiś czas temu zagościły w mojej kosmetyczce. Jeżeli jesteście ciekawe, który z nich sprawuje się lepiej zapraszam do lektury posta :)


Batiste Dry Shampoo od dawna był polecany przez grono dziewczyn, ale niestety nie był dostępny w Polsce. Od kilku miesięcy produkt możemy kupić w sklepie internetowym producenta, a plotki donoszą, że będzie także dostępny w drogeriach stacjonarnych. Do wyboru mamy wiele kombinacji zapachowych, a także szampony specjalnie przygotowane do różnych kolorów włosów lub dla spragnionych burzy włosów. Tak jak widzicie do wyboru do koloru :) Za 200ml zapłacimy 14,99 bądź 16,99 w zależności od wybranej wersji, możemy także zakupić 50 ml miniaturkę za 7,90.

Na targach kosmetycznych upolowałam szampon dla brunetek. Producent zapewnia natychmiastowe odświeżenie włosów bez użycia wody. Szampon ma absorbować sebum i zanieczyszczenia oraz nadać włosom puszystości i jedwabistej miękkości. Aby „umyć” włosy należy rozpylić szampon u ich nasady z odległości 25-30 cm, następnie przez kilkanaście sekund wcierać, dobrze wyczesać i je ułożyć jak zwykle. Prawda, że proste?


Szamponu używam tylko w sytuacjach awaryjnych. Normalnie myję włosy co dziennie, bo tylko wtedy czuję się czysto i świeżo. Suchy szampon po rozpyleniu zostawia szarawy nalot (jego odcień jest mysi), który bez problemu możemy wyczesać, ale niestety sprawia, że włosy są odrobinę matowe. Od razu po użyciu możemy zauważyć odświeżenie, podniesienie u nasady i ogólne polepszenie stanu włosów. Nie są idealnie czyste, ale wyglądają na tyle dobrze, że bez problemu możemy wyjść do ludzi. Wracając do obietnic producenta, włosy są faktycznie miękkie, ale  z tą puszystością bym nie przesadzała ;). Zapach jest bardzo przyjemny i nienachlany, a pompka się nie zacina.

Przeciwnikiem szamponu Batiste jest propozycja od Syoss. Szampon do włosów szybko się przetłuszczających ma nam dać dodatkowy dzień świeżości i zapobiegać przetłuszczaniu się włosów bez użycia wody. Tutaj instrukcja użycia jest odrobinę trudniejsza. Na początek kładziemy ręcznik na ramionach i spryskujemy włosy w krótkich seriach z odległości 20cm. Następnie masujemy ręcznikiem głowę i wyczesujemy biały proszek. Ewentualne resztki usuwamy strumieniem powietrza ze suszarki. Za 200 ml szamponu zapłacimy około 15 zł i dostaniemy go w większości drogerii stacjonarnych.


Ten szampon jest dla mnie kompletną porażką. Po aplikacji zgodnej z instrukcją producenta na włosach zostaje szarawa powłoka, która nie chce zniknąć. To nie jest jednak największy problem. Włosy są może trochę bardziej świeże, ale po dwóch godzinach wszystko wygląda jeszcze gorzej niż przed aplikacją. Włosy są mega tłuste i zlepione. Dodatkowo szampon śmierdzi odświeżaczem do ubikacji, który przez cały dzień ciągnie się za nami, ohyda! Dla mnie produkt Syoss nie ma żadnych zalet :(


Werdykt Was tutaj nie zdziwi, bo bez dwóch zdań wygrywa Batiste i jeżeli rozważacie zakup suchego szamponu polecam Wam wybrać właśnie ten produkt. Pamiętajcie jednak, że niestety suchy szampon nie jest w stanie zapewnić nam takiego stopnia odświeżenia, jak mycie standardowym szamponem, więc jest to raczej „opcja awaryjna” niż produkt do częstego stosowania. 

42 komentarze

  1. Spotkałam się już z negatywną opinią Syossa, więc zwycięzca mnie nie dziwi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syoss jest prawdziwą porażką. To smutne, gdy produkt nie ma ani jednej zalety ;)

      Usuń
    2. No, to naprawdę smutne.
      Aż mi się tak przykro zrobiło;P

      Usuń
  2. Nie próbowałam jeszcze żadnego suchego szamponu. Jest to spora oszczędność wody ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej czasu, ale wody też :) Suche szampony są przyjemne, ale tylko w awaryjnych sytuacjach.

      Usuń
  3. nie używałam jeszcze suchego szamponu ale mam coraz większą ochotę i chyba już wiem który wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam, żadnego z nich, ale mam jakiś inny w domu

    OdpowiedzUsuń
  5. sceptycznie podchodzę do tego typu produktów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Musi być na prawdę dobry, żeby sprawdzić się na moich tłustych włosach :)

      Usuń
  6. jeszcze nie miałam batiste, ale chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. aj, coraz częściej widzę, że Syoss się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś przeczytałam bardzo pochlebną opinię, więc postanowiłam go przetestować, ale była to zdecydowanie błędna decyzja. Syoss jest fatalny.

      Usuń
  8. Wpisałam wersję kolorową B. na listę. Póki co testuję wersję tradycyjną tropikalną i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tropikalną miałam ochotę wypróbować ze względu na zapach, ale obawiałam się, że będzie mi bielić włosy :/

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować. Świetnie sobie radzi w kryzysowych sytuacjach :)

      Usuń
  10. słyszałam dużo niepochlebnych opinii na temat syossa, na pewno po niego nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto marnować 15zł. Mój poleci do kosza na śmieci, nie mam siły z nim walczyć.

      Usuń
  11. zapraszam do siebie tylko u mnie WIELKIE testowanie kosmetyków od Perfecty.
    http://to-co-daje-szczescie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. mój Batiściak lezy w szufladce, a ja ciągle o nim zapominam :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety Batiste u mnie łupieżuje :( tak że wolę nie zaczynać przygody z innymi - natomiast chciałam rzec, że super się obaj panowie prezentują na łące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie wiedziałam, że może sprawiać takie problemy :( Ja go chyba stosuję w zbyt dużych odległościach czasowych, żeby mieć takie problemy...

      Usuń
  14. Ja cały czas słyszę same negatywy o firmie Syoss więc specjalnie mnie Twoja recenzja nie zdziwiła :D A szampon Batiste do brunetek mam w planach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się jakoś ostatnio jego recenzje nie rzuciły w oczy ;) Zdecydowałam się na zakup kilka miesięcy temu po przeczytaniu pozytywnej recenzji i od pierwszego użycia byłam z nim bardzo rozczarowana.

      Usuń
  15. Uwielbiam Batiste :) zakupiłam już sobie duża pojemność szamponu Batiste Cherry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cherry i Tropical kuszą mnie zapachem, ale obawiam się, że będą bielić moje ciemne włosy...

      Usuń
  16. Nie miałam żadnego, ale te które do tej pory miałam trochę bielą mi włosy...mimo wszystko w sytuacji awaryjnej używam :)
    Nominowałam Cię do Liester Blog. Mam nadzieję, że się przyłączysz i odpowiesz :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Z powodu obawy przed bieleniem zdecydowałam się na wersje dla brunetek. U mnie sprawdza się bardzo dobrze.

      Usuń
  17. batiste mialam , całkiem milo go wspominam, aczkolwiek rzadko używam tego typu produktow:) teraz mam Rene F i wkrotce opinia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam, stosuję go tylko w sytuacjach awaryjnych. Na co dzień wybieram standardowy szampon :)

      Usuń
  18. Jako, że Batiste stacjonarnie nie ma, a uważam, że nie warto go zamawiać w moim przypadku, to chyba zadowolę się Isaną, bo też ma dość dobre opinie, a ostatnio, odkąd ścięłam, to moje włosy coś szybciej się przetłuszczają. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na temat Isany, ale po wypróbowaniu kilku kosmetyków tej firmy nie mam do nich zaufania. Za swoją cenę są niezłe, ale dla mnie nadal trochę za słabe.

      Usuń
  19. Bardzo kusi mnie Batiste, ale póki co zadowalam się Isaną, u mnie sprawdza się bardzo dobrze dlatego tak się ociągam z zamówieniem online:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli Isana Ci nie bieli włosów to faktycznie nie ma powodu do składania zamówienia online. Podobno niedługo mają być w sprzedaży stacjonarnej, więc jeszcze nic straconego :)

      Usuń
  20. Z suchych szamponów miałam tylko Isane (całkiem fajny tani produkt), ale oczywiście b. bym chciała wypróbować Batiste ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja z takich produktów miałam jakiś tam z oriflame ale w ogóle produkt nie dla mnie ...

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubie batiste, czaję się na tą wersję dla brunetek :)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie miałam okazji używać żadnego z suchych szamponów, jakoś mnie do nich nie ciągnie ;) jeśli jednak miałabym się skusić, to wybrałabym ten z Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgadzam się, ten z Syossa to porażka, która nie powinna trafić do sklepów. Z Batiste lubię najbardziej ten XXL dający efekt Volume.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP