sobota, 22 czerwca 2013

John Frieda Anytime Volume Refreshner Spray

Mam dosyć długie, proste włosy, które niestety szybko tracą objętość i po kilku godzinach od umycia są przyklapnięte i  wyglądają dosyć smętnie. Kilka miesięcy temu, aby uzyskać wreszcie fryzurę a la Beyonce, postanowiłam wypróbować spray Anytime Volume Refreshner od John Frieda.


Od producenta: Suchy spray przywraca objętość delikatnym włosom, które w ciągu dnia tracą wigor i puszystość. Pochłania serum, nadając włosom lekki i świeży wygląd. Porady stylistki: Aby przywrócić objętość włosom, rozprowadź preparat zaczynając od tyłu głowy i przesuwając się ku czubkowi. Spryskiwać 2-3 cm pasma od spodu. Aby dodatkowo unieść włosy, delikatnie masować włosy u nasady po każdym spryskaniu.


Spray został zamknięty w ładnej, smukłej puszce w optymistycznym niebieskim kolorze. Atomizer działa bez zarzutów, rozpylając równomiernie produkt na włosach. Za 125ml odświeżacza zapłacimy 39 zł, ale często jest dostępny w promocyjnej cenie około 25 zł.

Z marką John Frieda wiązałam ogromne nadzieje. Firma od lat słynie z bardzo dobrych kosmetyków do pielęgnacji włosów, więc liczyłam, że ten produkt wreszcie rozwiąże mój włosowy problem. Niestety tym razem rozczarowałam się. Moim zdaniem spray nie robi nic, co ma też swoje plusy ;). Przede wszystkim niezależnie ile bym nie pryskała obiecana objętość się nie pojawia, nic a  nic, nawet na chwilę. Po drugie nie absorbuje serum i nie daje uczucia świeżości, włosy są dokładnie w takim samym staniem jak przed użyciem sprayu. A teraz pora na plusy nicnierobienia. Spray nie klei włosów, nie obciąża ich, nie matowi i nie pachnie brzydko. Takie nic do włosów za spore pieniądze.



Anytime Volume Refreshner Spray zdecydowanie Wam odradzam, ale jeżeli macie dla mnie jakiekolwiek rekomendacje, to z przyjemnością poczytam o nich w komentarzach :)

35 komentarzy

  1. moje włosy nie lubią produktów tej marki

    OdpowiedzUsuń
  2. Moge ci polecic do stylizacji wlosow mgielke Pat&Rub. Nie jest to mocny kosmetyk do fantazyjnych fryzur, ale za to wogole nie obciaza wlosow :-)
    Natomiast tak do odswiezenia fryzurki, to chyba tylko suchy szampon...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za rekomendację, na pewno wezmę ją pod uwagę przy następnym zakupie :)

      Usuń
  3. Mi też nie służy John Frieda, ale Loreal daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to widzę, że jeśli chodzi o ten kosmetyk to jest to po prostu kasa wyrzucona w błoto

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, bo zapowiadał się obiecująco ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam sprayu z tej serii (Blow dry lotion) i świetnie działa na moje grube, ciężkie włosy przy modelowaniu okrągłą szczotką

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym Ci coś fajnego polecić, ale niestety, żadnego porządnego asa w rękawie nie mam, jeśli o tego rodzaju kosmetyki chodzi.
    Mnie w uzyskaniu lepszej objętości włosów pomagają kosmetyki pielęgnacyjne (przede wszystkim odżywki z JMO).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O odżywkach JMO słyszałam dużo dobrego i będę musiała się wreszcie na którąś skusić :)

      Usuń
  8. Moje włosy lubią szampon i maskę dla brunetek. Nie miałam do czynienia ze wspomnianym przez Ciebie produktem i raczej się na niego nie zdecyduję, ponieważ moje kosmyki wykazują tendencję do puszenia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Jeśli zależy Ci na zwiększeniu objętości, to szampon Alterry z bambusem i papają przynosi całkiem przyzwoite rezultaty:)

      Usuń
    2. Dzięki za rekomendacje. Miałam próbki szamponu i odżywki z John Frieda i byłam z nich bardzo zadowolona :)

      Usuń
  9. moim zdaniem wszystkie spraye albo suche sampony to jeden kit :P nic na moje wlosy nie dziala :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś suchy szampon Batiste? U mnie sprawdza się bardzo dobrze :)

      Usuń
  10. a już myslalam zaczynajac czytac , ze to i cos dla mnie:) szkoda, że nie dodaje objetosci orzydalby sie i mnie taki cudak:)
    z firmy tej mialam kiedys szampon i odzywke dla brunetek ale jakos nie koniecznie mialam chec wracac po te produkty...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli chodzi o objętość to świetnie się sprawdzają i na moich włosach mega działają Wella szampon i odżywka volume oraz Sayoss tak samo volume :) Jedyny mankament, że tego typu kosmetyki wysuszają włosy i niektórym mogą się elektryzować...

    Buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja raczej nie mam problemu z objętością i nawet jest to ujarzmiona objętość ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również nie mam problemu z objętością - moim celem jest wygładzanie i nadawanie błysku :) Poza tym wogóle nie używam lakierów ani pianek :D
    Nie lubię takich NICÓW :))

    OdpowiedzUsuń
  14. nie stosuję niczego do stylizacji włosów

    OdpowiedzUsuń
  15. Będę go raczej omijać :)
    Moje włosy wiecznie są przyklapnięte, obojętnie czego bym z nimi nie robiła :/

    OdpowiedzUsuń
  16. ja miałąm odżywkę tej firmy i była do niczego i teraz mam uraz do ich produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam kiedyś szampon z tej firmy i to była porażka, więc raczej unikam

    OdpowiedzUsuń
  18. słyszałam o tym spreju, może kupię i zaryzykuję test :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj szkoda :/ Polubiłam się ostatnio z kosmetykami John Frieda - konkretnie z serią dla brunetek. Taki specyfik nadający objętość też by mi się przydał, a tu nic z tego.

    OdpowiedzUsuń
  20. nie miałam zostaje przy Isanie

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że okazał się nieskuteczny. Mam z włosami podobny problem, z tym że u mnie bezpośrednio po umyciu mocno się puszą, a później stopniowo tracą objętość ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja się spodziewałam po tym produkcie cudów wianków, bo o firmie John Frieda słyszałam dużo dobrych opinii, a tu taka klapa. Szkoda, bo moim puklom też przydałoby się trochę objętości.

    OdpowiedzUsuń
  23. ja mam objętość tylko po jednym specyfiku i jest to suchy szampon batiste volume

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam nic nigdy z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  25. Wydałam na niego niecałe 15 złotych więc rozpaczy nie ma ale to jedno z największych rozczarowań produktami, z którymi wiązałam spore nadzieje.

    OdpowiedzUsuń
  26. hahaha po przeczytaniu slowa Beyonce przed oczami pojawily mi sie jej przerobki a'la Hulk :D o matko hahaha :D wracajac, szkoda, ze jednak nie taki fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż musiała ją sobie wygooglować :) Nie do końca o ten efekt mi chodziło, ale byłaś blisko ;) Każda firma ma w swojej ofercie gorszy produkt ;)

      Usuń
  27. Nie przepadam za takimi produktami, ale miałam szampon i odżywkę tej marki, i jakoś szału specjalnego również nie było ;(

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja również mam długie włosy które lubią się puszyć. Niestety ich puszenie nie poprawia objętości tylko daje efekt siana na włosach;/
    JF bardzo lubię. Mają swoje perełki ale również i buble. Jak każda firma.

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie nadanie objętości następuje po suchym szamponie Batiste ale z kolei moja skóra głowy nie bardzo go lubi także sięgam po inne cuda :)
    Z JF najbardziej cenię sobie serię dla brunetek- szampon i odżywki, a od niedawna mam żel w sprayu do włosów kręconych. Ładnie wspomaga skręt :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP