środa, 26 czerwca 2013

Prawie jak Chanel…

Która z nas nie chciałabym mieć kosmetyczki wypełnionej po brzegi kosmetykami Dior, Chanel czy YSL… niestety nasz portfel i konto bankowe dno mają i czasami warto się rozejrzeć za tańszymi odpowiednikami kosmetyku, który nas urzekł. Kilka miesięcy temu zostałam właścicielką cienia, który jest baaaardzo podobny do Taupe Gris od Chanel.


Kiko 174 Grigio Tortora Satinato (z nazwą poszli na całość ;)) to przepiękny cień, który w opakowaniu wygląda na ciemną szarość, a na skórze zamienia się w zimny brąz z fioletowymi tonami. Kolor jest niezwykle uniwersalny i świetnie sprawdzi się w dziennym makijażu (jako delikatny liner lub w załamaniu powieki), jak i do wykonania smoky eye.


Kiko 174 ma wykończenie satynowe, z bardzo delikatnymi, ledwo widocznymi zielonymi i różowymi drobinkami. Cień ma przyjemną konsystencję, ani zbyt suchą ani zbyt kremową, rozprowadza się bezproblemowo i na bazie utrzymuje się przez cały dzień.


Opakowanie cienia Kiko oczywiście nie umywa się do kasetki od Chanel, ale różnica cenowa (Kiko – 4,90 € za 3g, a Chanel 115 zł– za 2g) w 100% mi to wynagradza. Zapraszam Was do odwiedzenia bloga niezastąpionej Sroki, gdzie przedstawiła porównanie 174 z Taupe Gris, dla mnie są niemal identyczne :)

51 komentarzy

  1. oh tak, kazda z nas marzy o takiej kosmetyczce :) podoba mi się ten cien :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm bardzo uniwersalny bo mozna cieniować
    http://to-co-daje-szczescie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. rzeczywiście bardzo ładny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny odcień, widzę go w załamaniu powieki <3!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kolor i rzeczywiście podobny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolorek jest na prawdę niezwykły.
    Osobiście również lubię szukać tańszych zamienników. W swojej kolekcji mam ich kilka m.in zamiennik słynnego już cienia z mac humid (przepiękny szmaragd). zamiennikiem okazał się cień z MUA który w odcieniu nie różni sie prawie wogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym zamienniku słyszałam. Wśród cieni Inglota można też znaleźć odcienie zbliżone do cienie MACa oraz Urban Decay :)

      Usuń
  7. Mmmm wygląda zachwycająco;) już sobie go wyobrażam na nich powiekach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak dla mnie to Kiko nawet ładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To ja chyba jestem inna, bo jakoś sama marka nigdy nie robi na mnie wrażenia w kolorówce. Stawiam na jakość, która nie zawsze idzie w parze z logo. Oczywiście to tylko uogólnienie, ale warto próbować różnych półek i jeżeli mam wybrać to wolę postawić na dobrej klasy pielęgnację :)

    Kolorówka jest istotna w pewnych względach i pośród tego co na rynku o wiele łatwiej znaleźć większą liczbę perełek.

    Natomiast perfumy to dla mnie oddzielna półka i tutaj marka ma znaczenie, żadnych alternatyw :P

    Kolor jest świetny, sama przymierzałam się do pojedynczych sztuk z Kiko ale finalnie wybrałam coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat rzeka :) Każda firma ma lepsze i gorsze produkty nie zależnie od jej prestiżu i cen. Wiadomo też, że wraz z ceną rosną nasze oczekiwania i więcej wymagamy od cienia, za który zapłacimy 115 zł niż od Inglota za 10 zł. Jest we mnie trochę sroki i lubię jak opakowania są ładne i cieszy moje oko logo Diora czy Chanel, ale uważam, że koniec końców najważniejsza jest zawartość :) Wszystko zależy też od typu produktu. Na pojedynczy cień od Chanel raczej nie wydam 115 zł, ale w podkład już zainwestuję, bo uważam, że w tej kategorii różnice są ogromne. Większość podkładów drogeryjnych mnie zapycha i dodatkowo często nie mogę znaleźć odpowiedniego dla mnie koloru.
      Z perfumami zgadzam się z Tobą w 100%, marka ma znaczenie i kropka ;)

      Usuń
  10. zerknęłam do Twojej koleżanki na bloga, bo nie miałam pojęcia o który cień Chanel chodzi i rzeczywiście efekt jest baardzo podobny ;D i KIKO ma lepszą pigmentację na moje oko ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że jego pigmentacja jest lepsza. Niestety na żywo nie miałam okazji zrobić porównania i nie wiem jaką ma konsystencję i pigmentację, więc mogę się wypowiedzieć tylko na temat koloru :)

      Usuń
  11. Kolor faktycznie bardzo ładny :)

    Ślicznie tu teraz u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypadł Ci do gustu nowy wygląd bloga :)

      Usuń
  12. Piękny odcień i wydaje mi się że mam bardzo podobny z Inglota :) Ale musiałabym je porównać na żywo żeby mieć 100% pewność ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inglot ma tak duży wybór kolorów, że na pewno można znaleźć coś podobnego :)

      Usuń
  13. a mnie przypomina Satin Taupe z MAC'a

    OdpowiedzUsuń
  14. ja tam bym nie chciała mieć całej kosmetyczki w wymienionych firmach ;) ale Kiko chętnie się przyjrzę przy podróży do Niemiec :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny jest, podoba mi się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim zdaniem niektore produkty z wysokiej polki sa mocno przereklamowane. Wole np. cienie z Inglota niz z Lancoma. Wyprobowalam duzo tych drozszych kosmetykow, i uwazam, ze wcale nie sa lepsze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z cieniami Lancome nie miałam do czynienia, więc nie wiem jak się sprawują, ale zgadzam się z Tobą, że drogie nie zawsze znaczy dobre :)

      Usuń
  17. Kolor piękny :)
    Cienie z Chanel, przynajmniej te w gotowych paletkach nie podchodzą mi na tyle, bym miała je regularnie kupować. Miałam kilka, na które skusiłam się głównie ze względu na piękne kolory, ale koniec końców - jest masa innych, tańszych, które w 100% spełniają moje oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas najbardziej lubię cienie MACa, których ceny kształtują się gdzieś pomiędzy Chanel, a Inglotem :) Bardzo często sięgam też po paletę za kilka funtów z MUA :)

      Usuń
  18. mam cień z Kiko o takim samym wykończeniu w kolorze brązu i bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Śłicfzny kolor . Szkoda że Kiko jest trudno dostępne.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja bym nie chciała haha, ale KIKO mi się marzy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny! Lubię takie kolory cieni:)

    OdpowiedzUsuń
  22. piękny! choć ja wolę Chanela, jak na snobkę przystało :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczny kolor, taki bardzo "mój" :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Całkiem fajny cień ;) Ja to podziwiam, że kogoś stać na takie drogie kosmetyki typu Dior... Ile trzeba mieć kasy, żeby bez wyrzutów sumienia wydawać takie sumy na takie drobiazgi, w dodatku niekoniecznie niezbędne ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. lubie takie zwykle cienie:) mozna zrobic przy jego pomocy i dzienny i wieczorowy makijaz :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczny jest, fajne porównanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. kolor rzeczywiście bardzo podobny:) ja cienie dobieram pod kątem jakości, ale też mam kilka perełek z tańszych firm i nie zastąpiłabym ich innymi markowymi:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Cień na skórze faktycznie prezentuje się zupełnie inaczej, jak w kasetce, jest przepiękny! Nie wiem, może jestem chora, ale nie mam jakoś specjalnego parcia na marki, doceniam jakość i dopracowane szczegóły ( opakowanie, wygoda stosowania i t.d ) a nie skupiam się na logo marki, lubię rzeczy piękne i przyjemne w używaniu, a ten cień chyba właśnie taki jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. mam dwa cienie odnich w tym jeden tez jest taki nie typowy

    OdpowiedzUsuń
  30. Przyznam, iż odcień tego kosmetyku jest wyjątkowy, jak dla mnie - cudowny!

    I przyznam, że nigdy nie skusiłabym się na cienie za ponad 100 zł ;) Myślę, że jest dużo tańszych produktów, które zapewne są tak samo dobre jakościowo jak np. kosmetyki Chanel.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP