niedziela, 7 lipca 2013

Maybelline Color Whisper: Lust For Blush & Coral Ambition

Pod moim ostatnim postem, w którym pokazywałam Wam czerwcowe nabytki, wiele z Was zainteresowało się szminkami Maybelline  z najnowszej serii Color Whisper. Pomadki mam już od ponad trzech tygodni, więc nadeszła najwyższa pora na ich recenzje.


Od producenta: Color Whisper to seksowna przezroczystość koloru na Twoich ustach. 
Dzięki lekkiej, żelowej formule, światło swobodnie przepływa krawędzią ust nadając im kuszącego blasku.  Kolor frywolny, delikatny i zrazem intensywny, jak tajemnica szeptana na ucho. Odważ się, czasami szept znaczy więcej niż krzyk.


Szminki zostały zapakowane w wąskie, plastikowe opakowania zbliżone do dobrze nam znanych Color Sensational.  Kolorowe wieczka sprawiają, że można łatwo odróżnić je od siebie w kosmetyczce i są dobrze widoczne na dnie torby. Sztyfty są węższe niż w standardowych pomadkach i mają pojemność 3,3 grama. Szminki są dostępne w 12 różnych odcieniach i kupicie je w większości drogerii za około 26zł.


Obietnice producenta są mocno „marketingowe” i szczerze mówiąc czytając je nie do końca wiedziałabym czego mam się spodziewać po Color Whisper. Pomadki mają delikatną, kremowo-żelową konsystencję, która gładko sunie po ustach zostawiając lekki kolor. Jeżeli chcemy wzmocnić pigmentację, możemy bez problemu nałożyć drugą lub trzecią warstwę. Moje usta należą do dosyć mocno napigmentowanych, więc nie jestem  stanie uzyskać takiego koloru jak w sztyfcie, zabarwiają się tylko delikatnie na dany odcień. Bardzo podoba mi się ich wykończenie. Na wargach dają efekt zdrowych, miękkich ust, z bardzo stonowanym połyskiem. Wygląda to ładnie i nienachlanie.


Szminka na moich ustach wytrzymuje dosyć długo, bo około 2-3 godziny, co w przypadku takich lekkich formuł jest niezłym osiągnięciem. Gdy zniknie kremowa warstwa usta pozostają lekko zabarwione na odcień danej szminki. Color Whisper nie podkreśla suchych skórek na wargach, ale nie radziłabym jej stosować na spierzchniętych ustach, bo na pewno tego nie ukryje. Szminka ani nie nawilża ust, ani ich nie wysuszała. Na koniec zostawiłam sobie ich zapach, jeżeli często zaglądacie na mojego bloga, to wiecie, że przywiązuję do niego dużą wagę :). Color Whisper pachną bardzo delikatnie i kojarzą mi się z zapachem standardowej pomadki nawilżającej, nic pięknego, ale też nic uciążliwego (ukłon w stronę Rimmel Apocalips).


W mojej kosmetyczce znalazły się dwa kolory: 220 Lust For Blush oraz 430 Coral Ambition. Na dłoni możecie zobaczyć, że różnica między nimi jest dosyć duża, ale na ustach wyglądają już dosyć podobnie (urok ciemnych ust).



Jeżeli szukacie pomadki na lato, który nada Waszym ustom delikatny kolor, ale nie spodziewacie się po niej nawilżenia to jak najbardziej polecam Color Whisper. Moim zdaniem na ustach prezentują się bardzo ładnie i chętnie dołączyłabym do mojej gromadki bardziej intensywny, różowy odcień.

92 komentarze

  1. wyglądają naturalnie na ustach a to lubię :) hehe faktycznie aż tak dużej różnicy nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za tę recenzję :*
    Lust for Blush zdecydowanie jest bardziej mój - ostatnio ciągnie mnie do róży na ustach :)
    Pomiziam się jeszcze na łapce w drogerii, ale pewnie wybiorę właśnie 220 :)
    Masz przepiękne oczy! Też chcę takie!♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :*
      Z tej dwójki też dużo bardziej podoba mi się Lust for Blush, mam wrażenie, że będzie na każdym wyglądać ładnie :)

      Usuń
    2. chciałam go dziś zmacać w Superpharmie, ale nie było testera ;(
      ale spoko, co się odwlecze itd ;)

      Usuń
  3. Ah czaje się na nie już od miesiąca, ale mam tyyyle produktów do ust..:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie :) 220 jest piękny i buźkę pokazałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sądziłam, że 220 zdobędzie większe uznanie :)

      Usuń
  5. Podchodziłam do nich w drogerii już 3 razy. Oczywiście nie kupiłam ani jednej :) Jest w nich jednak coś takiego, co mnie przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio takie lekkie pomadki cieszą się dużym powodzeniem :) Color Whisper są bardzo fajne, ale moim zdaniem nie są niezastąpione ;)

      Usuń
  6. Bardzo ładny, naturalny efekt a Ty wyglądasz PROMIENNIE :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne masz odcienie, ja mam taką fuksję, co niby czerwienią w opakowaniu zachwyca, ale u mnie nawilża

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo je lubię, mam kolor Orange Attitude i jestem nią zachwycona, chociaż u mnie zjada się okrutnie szybko, ale taki już urok "błyszczykowych" pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety trwałość nie jest ich najmocniejszą stroną. Orange Attitude jest śliczna!

      Usuń
  9. Ten koralowy jest śliczny! miałam go kupić,ale zdecydowałam się na Pink Possibilities. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pink Possibilities też jest piękny, ciężko zdecydować się na tylko jedną sztukę ;)

      Usuń
  10. Ładnie wyglądają :) Od jakiegoś czasu myślę nad przestawieniem się na pomadki ale póki co nie mogę się oderwać od błyszczyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ostatnio strasznie rzadko sięgam po błyszczyki. Lekkie, nawilżające pomadki zawładnęły moimi ustami ;)

      Usuń
  11. skuszę się, jak uszczuplę swoją kolekcję produktów do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja właśnie na róż będę polować:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pokazałaś się! :) Lubię taki tym szminek, ale też mam dość ciemne usta, więc częściej wybieram, mimo wszystko, coś bardziej kryjącego, bo lubię też jak widać kolor :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też dużo częściej wybierałam mocno kryjące pomadki, ale w czasie upałów są one dla mnie odrobinę za ciężkie :)

      Usuń
  14. Bardzo miło Cię zobaczyć :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. O, pokazałaś buźkę :)))) Mam na oku te szminki, ale czekam na jakąś promocję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poczekać, bo cena wyjściowa nie należy do najniższych...

      Usuń
  16. też mam bardzo ciemne usta, ale zawsze przed pomalowaniem rozjaśniam je ;) nakładam sporo balsamu do ust i po chwili wklepuje w nie troszkę lekkiego podkładu po czym nakładam pomadkę i uzyskuję idealny kolor ;) polecam spróbować!:)
    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź :) Kiedyś stosowałam ten trik z korektorem, ale bardzo wysuszał usta i wchodził w załamania. Na pewno wypróbuję Twoją wersje :)

      Usuń
    2. korektor to największe, wysuszające zło do ust ;P ja robię tak samo, jak napisane jest powyżej i ust mi to nie wysusza a sprawia, że pomadki mają idealny kolor (działa nawet na nude!) i dłużej się trzymają.
      PS obserwuję i pozdrawiam;*

      Usuń
  17. Bardzo ładne kolory choć przyznam, że nie używam kolorowych pomadek ani szminek:)

    OdpowiedzUsuń
  18. proponuję rozjaśnianie podkładem, co również powoduje, że pomadki dłużej się utrzymują ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Do pomadek Maybelline zraniłam się już jakiś czas temu, bo po pół roku zrobiły się suche na wiór ;) Dlatego pozostanę przy masełkach z Revlona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie przestraszyłaś, muszę je w takim razie szybko zużywać :) Masełka z Revlona są nie do zastąpienia :)

      Usuń
  20. zdjęcia genialne, myślałam, że są mocniej na- pigmentowane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigmentacja jest dosyć delikatna, ale pomadki i tak są bardzo fajne :)

      Usuń
    2. to prawda idealne na co dzień :)

      Usuń
  21. takie delikatne usta wolę jesienia zimą xD latem znacznie częsciej sięgam po nasycone kolory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bywa różnie :) Czasami lubię takie delikatne odcienie, a czasami wybieram dużo bardziej odważne odcienie :)

      Usuń
  22. ładny, delikatny efekt ;) ja też bym sięgnęła po jakiś intensywniejszy odcień ;P

    OdpowiedzUsuń
  23. ładny, delikatny efekt ;P ja też bym chętnie sięgnęła po jakiś intensywniejszy odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej serii jest wiele pięknych odcieni, więc na pewno znajdziesz coś co Ci przypadnie do gustu :)

      Usuń
  24. ten korla to całkiem przyjemny
    niestety ilość pomadek, balsamów i błyszczyków ostatnio mnie przerasta i nie kupuję nic nowego z tej kategorii ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten problem, na szczęście ostatnio całkiem szybko udaje mi się je zużywać ;)

      Usuń
  25. Faktycznie u Ciebie na ustach bardzo podobnie wyglądają :)
    Mnie się podoba ten koral, ale mam podobny odcień z L'oreala :) W ogóle mam już za dużo pomadek, więc na razie nie myślę o nowych ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym, żeby różnica była większa, ale cóż na to poradzę, że moje usta lubią zmieniać odcienie pomadek ;) Taki ich urok. L'orealowe pomadki też są fajne :)

      Usuń
  26. Jej, pierwsze na co zwróciłam uwagę to Twoje oczy! Zazdroszczę takiego ładnego koloru i pięknej oprawy. Obie szminki wyglądają kusząco i ładnie nabłyszczają. Ja boje się mocnych kolorów na ustach, więc mam wrażenie, że te by się też u mnie sprawdziły.
    Co do Twoich ostatnich zakupów urodowych - kochaną masz Mamę - że też moja mi nie kupuje takich perełek jak BB Diorskin... Hehe, ja też go dostałam, ale jako redaktor portalu o urodzie i jestem z tego BB zadowolona, choć używam go jako rozświetlacza.
    Jakbyś miała ochotę, to zapraszam Ciebie do siebie - mam teraz do oddania w "dobre ręce" rozświetlacz Sun Beam od Benefitu i pewnie już niedługo coś jeszcze będzie.
    Bardzo tu u Ciebie miło, będę częściej zaglądać,
    pozdrawiam ciepło,
    Evelina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa :)
      Pomadki dają piękne, naturalne wykończenie, które powinno przypaść Ci do gustu :) Kolory zdecydowanie nie są nachalne i zbyt intensywne. Z BB od Diora jest bardzo zadowolona i ostatnio bardzo często gości na mojej buzi.
      Zapraszam ponownie :)

      Usuń
  27. Prześliczne pomadki, kolorki bardzo odpowiednie także dla mnie, na usteczkach wyglądają obłędnie!
    Piękne oczka masz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Cieszę się, że pomadki Ci się spodobały :)

      Usuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  29. A ma się podobają oba kolorki. W sumie sama nie wiem na który bym się skusiła.
    W każdym bądź razie będę miała na nie baczne oko i przyjrzę się im z bliska.
    Cieszę się że pokazałaś nam swoją buzię. Tak na marginesie masz śliczne oczka:)
    Gratuluję odwagi której ja nie posiadam;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Odwaga przychodzi z czasem ;)
      Warto je w sklepie przetestować i trzeba pamiętać o tym, że na każdych ustach będą wyglądać trochę inaczej ;)

      Usuń
  30. wole mocniejsza pigmentacje przy pomadkach chyba:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo podobają mi się te odcienie. Z chęcią kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Super kolory jednak ten Koral bardziej wpadł mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koral zdecydowanie jest bardziej wiosenno-letnim odcieniem :)

      Usuń
  33. Mi raczej koral bardziej przypadł do gustu. ;) A oczęta masz rzeczywiście cudowne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. spodziewałam się mocniejszego kolorku, a to takie delikateski są - bardzo mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealne na co dzień. Na upartego można pomalować usta bez lusterka ;)

      Usuń
  35. Fajne, ale na usteczkach, różnica jest minimalna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety dużej różnicy nie ma... Na jasnych ustach powinny wyglądać ciekawiej :)

      Usuń
  36. Jesteś prześliczna :-)!
    Mam 4 Whisperki i przyznam, że zakochałam się w nich, przy następnej promocji zakupię jeszcze 2 :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :*
      Szalona :) Wcale się nie dziwię, że masz ochotę na kolejne, bo odcienie są śliczne!

      Usuń
  37. Wyglądają bardzo delikatnie na ustach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze się sprawdzą przy mocniejszym makijażu oczu :)

      Usuń
  38. Wyglądają bardzo naturalnie :) jesteś piękna !

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie spodziewałam się tak naturalnego efektu na ustach, ale wyglądają fajnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam tą serię pomadek, jest najlepsza z możliwych:) Takie naturalne wykończenie jest stworzone dla mnie. Ja posiadam odcień nude mocha muse i jestem z niego bardzo zadowolona, ale planuję kupić jeszcze jakoś kolor lekko różowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała następnym razem zwrócić uwagę na Nude Mocha Muse, bo przy pierwszych zakupach nie wpadł mi w oko. Naturalny efekt bardzo mi się podoba :)

      Usuń
  41. ta nr 220 mi sie spodobała ;d
    zapaszam do siebie na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  42. mnie się podoba ta koralowa, kusisz, moja droga, kusisz... ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Kolory masz cudowne, bardzo mi się podobają :) Również mam tą pomadkę, jednak w kolorze "Mad for Magenta".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcień Mad for Magenta jest cudny! Mam ochotę na taki mocny róż :)

      Usuń
  44. Mam od kilku dni kolorek 130 i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Dzień dobry :) a raczej Dobry wieczór :))) i jak miło Cię zobaczyć :*

    Przyznam się, że po tym, co przeczytałam nie sądzę aby to były pomadki dla mnie także jedno chciejstwo mniej :D Zostanę przy obecnych zasobach.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP