środa, 14 sierpnia 2013

Z bańki w cellulit cz. 2

Pod koniec czerwca pisałam Wam o akcji „Cellulit ulotny jak bańka mydlana”, w której miałam przyjemność wziąć udział. W ramach akcji otrzymałam zestaw 12 bezogniowych  baniek lekarski oraz olejek Green Pharmacy do masażu antycellulitowego. W między czasie miałam za zadanie przeprowadzić 10 masaży bańkami w dwudniowych odstępach czasu. Jesteście ciekawe jakie zaobserwowałam zmiany w stanie mojej skóry? Zapraszam :)


O tym jak wykonać zabieg pisałam w poprzednim poście, więc jeżeli nie miałyście okazji go przeczytać to serdecznie zapraszam tutaj. Masaż jest bezproblemowy, łatwy do wykonania nawet jak nie znamy się dobrze na masowaniu skóry i nie zajmuje zbyt dużo czasu. Przy pierwszych próbach miałam niewielkie problemy z ustaleniem ile najlepiej zassać powietrze, ale praktyka czyni mistrza. Wiele dziewczyn ostrzegało mnie przed siniakami. Na całe szczęście po serii 10 zabiegów nie zaobserwowałam ani jednego siniaka, nie pojawiły się także pajączki. Obawiałam się także bólu, który przypisywany jest tego typu zabiegom, ale wcale nie było źle. W bardziej wrażliwych miejscach (np. wewnętrzna strona uda) masaż jest trochę bolesny, ale nie jest to taki ból, który zniechęca do kolejnych masaży.


A teraz o najważniejszym, czyli o efektach. Już po kilku masażach zauważyłam, że skóra stała się bardziej elastyczna i sprężysta. Ten efekt bardzo mnie ucieszył i zmotywował do kolejnych, sumiennych masaży. Po 10 masażach cellulit faktycznie  mniej rzucał się w oczy, co mnie niezwykle zaskoczyło. Niestety najbardziej strategiczne miejsca, czyli tyły ud oraz pupa nie odnotowały wielkich zmian, ale winię za to przede wszystkim zbyt słabe masowanie tych regionów. Wykonanie samodzielnego masażu tyłu ud wymaga lekkich akrobacji i przyznam szczerzę, że dużo przyjemniej, a zatem i dłużej masowało się przody i boki ud.  Z recenzją wstrzymywałam się tak długo, bo byłam ciekawa jak będzie się sprawowała skóra po odstąpieniu od masaży. W tej kwestii także jestem bardzo zadowolona. Po miesiącu efekty się nie zmieniły, czyli cała praca nie poszła na marne.


Czy polecam tą metodę? Jak najbardziej! Potrzeba do niej trochę wytrwałości i systematyczności, ale efekty są widoczne i długotrwałe. Zakup baniek może nie należy do najtańszych, ale w przeciwieństwie do kremów, których ceny często oscylują w okolicach 100zł, są skuteczne i starczą na długie lata. Jak tylko skończy się zalecany miesiąc odpoczynku od masaży to na pewno zabiorę się za drugą serię, która mam nadzieję przyniesie jeszcze lepsze rezultaty.



PS. Pamiętajcie o śledzeniu bloga, bo już niedługo konkurs, w którym będzie można wygrać zestaw baniek i olejek :)

42 komentarze

  1. ja mam bańki ale gumowe i efekty są ale trzeba być regularnym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, na szczęście widoczne efekty mobilizują do działania :)

      Usuń
  2. Jest to ciekawa metoda, ale ja bym się chyba bała to sama robić ;)
    Najważniejsze, że Ty jesteś zadowolona i widzisz efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego się bać :) Masaż jest łatwy do wykonania :)

      Usuń
    2. Ja strachliwa jestem ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Też jestem leniwa, ale widoczne efekty mobilizują do działania :)

      Usuń
  4. ja mam bańki chińskie ale masaż nimi strasznie boli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam porównania do baniek chińskich, ale te nie są wcale takie bolesne :)

      Usuń
  5. warto stosować bańki ze względu na napięcie skóry, jest w tym znaczna poprawa . Tylko teraz mieć czas i być systematycznym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas się zawsze znajdzie (np. w czasie oglądania telewizji), gorzej z motywacją i systematycznością :) Moim zdaniem warto się pomęczyć :)

      Usuń
  6. Kuszą mnie te bańki i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm tak pomyslalm ze moglby ktos to robic własnie z tylu ud i na pupie. Ciekawa metoda może wypróbuje;)

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zawsze poprosić kogoś o pomoc, ale z czasem masaż sprawia coraz mniej problemów :)

      Usuń
  8. ciekawi mnie ta metoda. tyle, że mam pajączki na udach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam kilka małych pajączków i masowanie w żaden sposób nie wpłynęło na ich stan. Nie zauważyłam także pojawienia się nowych sztuk :)

      Usuń
  9. Ja zdecydowałam się na zakup baniek chińskich. Później pojawiła się oliwka i teraz jedna z baniek już na stałe zagościła w mojej łazience. Efekty są, ale trzeba być regularnym (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez oliwki taki masaż to musi być katorga :) Efekty są bardzo fajne i dosyć szybkie. Pierwszą różnicę zobaczyłam już po tygodniu :)

      Usuń
  10. musze spróbowac
    zapraszam do siebie na nowy post
    www.estiine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o tym sposobie, gdybym miała problem na pewno bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jeszcze nie stosowałam i nie wiem czy bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bańki wyglądają dosyć groźnie, ale masaż nimi jest bardzo prosty :)

      Usuń
  13. Przydałyby się te bańki na mój cellulit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jest to jedna z najprostszych metod pozbycia się cellulitu, więc warto je wypróbować :)

      Usuń
  14. Pierwszy raz słyszę, dzięki za notkę i czekam na konkurs ;)) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i oczywiście zapraszam do siebie ;)

      Usuń
    2. Konkurs już jutro, więc serdecznie zapraszam :)

      Usuń
  15. Efekty faktycznie są, ja akurat nie mogę używać ze względu ma pękające naczynka, szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak walczysz z cellulitem polecam wypróbować Celluline - jest teraz na Citeam https://www.citeam.pl/oferta/preparat-celluline. Pierwsze efekty widać już po 2 miesiącach.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja się poddałam ww tej nierównej walce ale super że u Ciebie działa:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uh, mam złe wspomnienia z bańkami - pamiętam, że jak byłam młodsza to miałam je robione, gdy miałam zapalenie płuc...

    I z tego względu bym się na nie nie skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP