poniedziałek, 2 września 2013

Miodowe kuszenie z The Body Shop

Jak już pewnie dobrze wiecie z początkiem września do salonów TBS zawitała nowa wersja zapachowa oparta na miodzie o wdzięcznej nazwie Honeymania. W jej skład weszły między innymi peeling, miód do kąpieli, woda toaletowa, balsam do ust, a także masło do ciała, które dzisiaj mam przyjemność dla Was zrecenzować. Masło do ciała o pojemności 50ml dostałam w ramach akcji na Fb za co dziękuję The Body Shop.


Standardowy dla maseł TBS słoiczek został wykonany z twardego plastiku w żółtym kolorze i jego jedyną ozdobą jest bardzo ładną grafika na wieczku. Opakowanie na pewno będzie miało tyle samo fanek, co przeciwniczek, ale bez dwóch zdań jest wygodne w obsłudze i dobrze zabezpiecza produkt. Tak a propos zabezpieczenia niestety zabrakło w środku sreberka lub folii. Dzięki niewielkim rozmiarom i wygodnej zakrętce możemy go zabrać w każdą podróż. Za opakowanie o pojemności 50ml zapłacimy 20zł, a 200ml kosztuje 69zł. Do końca września możemy ściągnąć z funpage’a TBS kupon uprawniający do 25% zniżki.


Masła The Body Shop cenię sobie przede wszystkim za gęstą konsystencję oraz za piękne kompozycje zapachowe. W przypadku obydwóch kryteriów Honeymania spisała się na 5. Konsystencja jest bardzo gęsta i kremowa,  masło z łatwością rozsmarowuje się na ciele nie tworząc tłustej warstwy lub białych zacieków. Po kilku minutach masło w pełni się wchłania, pozostawiając skórę nawilżoną i bardzo miłą w dotyku. Niestety nawilżenie nie jest bardzo mocne i już po pierwszym prysznicu odczuwamy potrzebę nałożenia kolejnej warstwy smarowidła. Nie poradziło sobie ono także z przesuszeniem w okolicy kostki, które po kilkunastu aplikacjach kremu wygląda praktycznie bez zmian.


Wydajność produktu oceniłabym wysoko. Starczyło mi na kilkanaście hojnych aplikacji na skórę nóg. Gdybym chciała wysmarować się nim od stóp do głów zapewne starczyłoby na 7 razy. Uważam, że przy tak gęstym produkcie jest to wynik bardzo zadowalający.


Zapach jest w recenzjach pozycją bardzo kontrowersyjną. Jedni się nim zachwycają, a inni nie mogą go znieść. Moim zdaniem jest bardzo ładny, ale wiem, że pierwsze wrażenie może nas zmylić. W opakowaniu pachnie bardzo intensywnie kwiatami z odrobiną miodu. Na skórze zapach staje się bardziej stonowany i przeważają już miodowe nuty, a kwiaty odchodzą na drugi plan. Ta odsłona podoba mi się dużo bardziej. Przez około 2-3 godziny czujemy się otuleni tym pięknym zapachem, a później odchodzi w zapomnienie.



Masła The Body Shop należą do produktów kultowych i bardzo lubię po nie sięgać. Ta wersja zapachowa dołączyła do grona moich ulubieńców, ale zabrakło mi w niej odrobinę mocniejszego nawilżenia. Na szczęście nie uczuliło mnie, nie podrażniło mojej skóry oraz nie wywołało innych nieprzyjemności. Jeżeli lubicie intensywne zapachy kwiatowe zapachy i preferujecie gęste konsystencje to masło z serii Honeymania na pewno się Wam spodoba.

94 komentarze

  1. nie przepadam za zapachem miodu w kosmetykach:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wogóle nie przepadam za miodem

      Usuń
    2. Za miodem też nie przepadam, ale jego wartości odżywczo-kosmetyczne doceniam :)

      Usuń
  2. Jestem chora na masło z TBS! Niestety cena odstrasza, a jakoś nigdy będąc w Warszawie nie mogę trafić na promocję:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio promocje pojawiają się coraz częściej, może uda Ci się na którąś załapać :)

      Usuń
  3. Kusisz, kusisz. ;) Ale przy moich zapasach produktów nawilżających do ciała to na obecną chwilę nie mogę sobie na takie masełko pozwolić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po jakimś czasie zapach faktycznie robił się znośny. Ja uważam, że masło jest ok, ale nie do końca warte swojej ceny... Poza tym z przyjemnością wróciłam do masła Green Pharmacy Rumianek i imbir i nie oddałabym go za Honeymanię, a kosztowało tylko 12 zł za 200 ml...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uważam, że to masło jest najlepszym produktem na rynku, ale używało mi się go bardzo przyjemnie i z chęcią bym kiedyś do niego wróciła. Póki co będę dalej zużywać moje zapasy i poszukiwać nowych perełek :)

      Usuń
  5. jeeej cudnie wygląda faktycznie kuusisz :) lubię takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest bardzo intensywny, więc warto przed zakupem sprawdzić czy na pewno będzie Ci odpowiadać :)

      Usuń
  6. Uwielbiam wszystko co ma związek z miodem :-) szkoda, że masła TBS są tak drogie, ale może może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cena jest zaporowa, bez promocji bym go nie kupiła ;)

      Usuń
  7. Przez ten zapach muszę mieć to masełko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba dołączyło do stałej kolekcji, więc w razie czego nie ma pośpiechu ;)

      Usuń
  8. TBS masełko miodowe muszę mu się przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz takie zapachy i Twoja skóra nie jest bardzo sucha to serdecznie polecam :)

      Usuń
  9. wypróbowałabym jakieś masełko TBS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pierwszy raz polecałabym jednak bardziej nawilżającą wersję :)

      Usuń
  10. Jakie piękne zdjęcia! Ja bardzo polubiłam to masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masełka TBS bardzo lubię ale miodowego zapachu nie mogłabym kupić, tak jak piszesz, jedni kochają inni nienawidzą , a ja po środku, nie lubię:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za większością miodowych zapachów, ale to zostało przełamane zapachem kwiatów i dzięki temu jest dużo bardziej apetyczne :)

      Usuń
  12. zapach tego masełka nie przypadł mi do gustu niestety... ale działanie ma fajne

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja uwielbiałam masełko migdałowe, które oczywiście musieli wycofać :/
    Super zdjęcia zrobiłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię masełka TBS chociaż cenowo trochę odstraszają. Miodową wersję muszę obwąchać, lubię zapach miodu, ciekawa jestem jak skomponowali Honeymanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ich wielką fanką i na wyprzedażach warto je kupić. Honeymania ma zapach inny niż bym się tego spodziewała, jestem ciekawa czy przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  15. he,he 4 zdjęcie boskie ;) cóż to za pomysł z oblaniem miodem opakowania - genialne do reklamy

    OdpowiedzUsuń
  16. kurcze, że też ja nie wiedziałam o tej akcji na FB :P
    napisze to co wszędzie - szkoda, że nastawili się na ilość blogerek i kosmetyku poskąpili. poza tym jest dla mnie za drogie niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu recenzje pojawiły się na wielu blogach i dotarły do większej ilości czytelniczek. Szkoda, że nie podzielili puli blogerek na kilka grup i każdej nie dali innego produktu do recenzowania, było by ciekawiej :)

      Usuń
    2. zdecydowanie ciekawiej... bo ile można czytać o tym samym ;)

      Usuń
  17. muszę się w nie koniecznie wwąchać przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  18. masła TBS lubię bardzo, ale miodowe nie dla mnie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jestem zachwycona działaniem tego masła.
    Bardzo przypadło mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nawilża odrobinę za słabo, ale poza tym bardzo je polubiłam :)

      Usuń
  20. Muszę w końcu kupić to masełko bo jego cudny zapach czuję już na sam widok powyższych zdjęć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wąchaj i kupuj, mam nadzieję, że będziesz z niego zadowolona :)

      Usuń
  21. piękne zdjęcia <3
    Mnie akurat zapach bardzo drażnił ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę go powąchać przy najbliższej okazji :) Bardzo jestem ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dosyć nietypowy, ale może Ci się spodobać :)

      Usuń
  23. a ja nie czuję się kuszona przez to masełko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może inne produkty z tej serii przypadłyby Ci do gustu :)

      Usuń
  24. chciałabym je :) super zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam miód :) Chciałabym wszystko z tej serii ale ceny mnie skutecznie zniechęcają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ceny są wysokie. Miło, że można kupić te produkty z 25% zniżką :)

      Usuń
  26. mi właśnie spodobało się to jak zapach rozwija się na skórze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach na skórze jest dużo przyjemniejszy niż w opakowaniu :)

      Usuń
  27. z chęcią bym wypróbowała :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Odpowiedzi
    1. Jest fajne, ale brakuje mi w nim odrobinę lepszego nawilżania ;)

      Usuń
  29. Świetne zdjęcia zrobiłaś :))
    Ja lubię masła TBS - te wersje, które miałam fajnie nawilżały, no i zapachy mi odpowiadały. Uważam jednak, że z ceną przesadzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Cena faktycznie jest bardzo wygórowana, ale w czasie promocji lubię wzbogacić się o nową sztukę :)

      Usuń
  30. Popieram koleżankę wyżej - naprawdę świetne zdjęcia :) Co do produktu, to bardzo lubię zapach miodu, więc chyba przejdę się do TBS.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie :) Zapach nie jest do końca miodowy, więc warto sprawdzić czy na pewno Ci odpowiada!

      Usuń
  31. lubie zapach miodu :) a zdjecia super :)

    OdpowiedzUsuń
  32. W najbliższym czasie wybieram się na długie włóczenie po sklepach i na pewno skorzystam z okazji aby je wąchnąć:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo jestem bardzo ciekawa kosmetycznych łupów, nie zapomnij się pochwalić :)

      Usuń
    2. Obiecuję że na pewno pojawi się jakiś oddzielny post. No i muszę jeszcze twoja paczuszke uzupełnić w produkty soap& glory:D

      Usuń
  33. miód to ja kocham, ale na włosy nakładać ;D TBS jest zbyt drogi jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywkę wzbogacaną miodem planuję niedługo wypróbować na moich włosach :) TBS niestety z cenami szaleje, na szczęście często są organizowane ciekawe promocje i oferty :)

      Usuń
  34. Nie jestem wielką fanką miodku, ale masełek TBS już tak, pod warunkiem że jest promocja ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. bardzo ładne zdjęcia, szczególnie to z prawdziwym miodem :D

    OdpowiedzUsuń
  36. zdjęcie z prawdziwym miodem jest cudowne, mam jedno masełko z tbs, cudowny zapach i identyczna kremowa konsystencja :)

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie też akurat o tym masełku ;D i mam niestety te same wrażenia co do nawilżenia

    OdpowiedzUsuń
  38. Czekam niecierpliwie, aż cała seria będzie u mnie dostępna :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Taki zapach marzyłby mi się na jesień i zimę :) Bardzo żałuję, że produkty TBS nie należą do najtańszych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ceny są dosyć wysokie, na szczęście często organizowane są promocje :)

      Usuń
  40. Ta pszczółka mnie rozczuliła:))

    OdpowiedzUsuń
  41. Muszę go powąchać, jak będę przechodzić obok TBS ;)

    Piękne zdjęcia! Bardzo przykuwają uwagę! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zdjęcia są cudowne:)

    Znamy tej marki masło waniliowe, jest wspaniałe, REWELACJA!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ładnie zaaranżowałaś zdjęcia :)
    Powąchałabym chętnie to masło!

    OdpowiedzUsuń
  44. Nigdy nie miałam maseł do ciała z TBS. A tym bardziej teraz ich nie będę miała - zamknęli ich sklep w pobliskiej galerii.

    Jednak ta wersja zapachowa i tak nie przypadła by mi do gustu - nie lubię zapachu miodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. piękne zdjęcia... chciałabym mieć jakiś produkty z TBS, ale sklepy tak daleko, no i produkty dość drogie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP