poniedziałek, 30 września 2013

Zużycia września, czyli garść recenzji

Już jutro wrzesień 2013 przejdzie do historii, więc poczułam się zobligowana do przedstawienia Wam zużyć z ostatniego miesiąca. Niestety nie poszło mi rewelacyjnie, ale najważniejsze, że zapasy zostały odrobinę zmniejszone.


Słynny w blogsferze żel do higieny intymnej Facelle z Rossmanna służył mi w roli szamponu do włosów. Samo używanie go nie było zbyt przyjemne. Jego zapach jest strasznie mdły, ma gęstą i trudną do rozprowadzenie konsystencję i trochę plącze włosy. Na szczęście końcowe rezultaty były dużo lepsze. Włosy były dobrze oczyszczone, miały więcej objętości,  a po użyciu odżywki nie plątały się i ładnie błyszczały.

Wygładzająca odżywka z Alverde z kwiatem cytryny i morelą była niezła, ale raczej nie zagości ponownie w mojej kosmetyczce. Ładnie wygładzała włosy, ułatwiała rozczesywanie, ale z nawilżaniem radziła sobie przeciętnie. Jej wydajność oraz zapach też nie zachęcają do ponownych zakupów. Oczywiście należy jej się plus za naturalny skład.

Żel pod prysznic Fa Pink Passion spodobałby się małym dziewczynkom. Gęsty żel o różowym zabarwieniu pachnie bardzo słodko i intensywnie. Pieni się całkiem przyzwoicie i nie wysusza nadmiernie skóry, ale raczej do niego nie wrócę.


Olbrzymi słoik od Balea zawierał w sobie krem, o którym mogłyście przeczytać tutaj. Delikatna konsystencja sprawiła, że był idealnym balsamem do ciała na lato. Szybko się wchłaniał, pięknie pachniał i  był niezwykle wydajny. Nawilżanie w ciepłych miesiącach było wystarczające, ale zimą poleciłabym sięgnąć po coś mocniejszego. Niestety kosmetyk pochodził z serii limitowanej i nie jest już dostępny.

Zimowy krem regenerujący z Czterech Pór Roku to mój zeszłoroczny ulubieniec. Świetnie nawilża dłonie, szybko się wchłania i pachnie apetycznie połączeniem żurawiny z miodem. Dzięki niewielkim rozmiarom świetnie się sprawdza w podróży, jak i w torebce. Więcej możecie przeczytać o nim tutaj.

Effaclar Duo z La Roche Posay jest kosmetykiem bez którego nie wyobrażam sobie pielęgnacji mojej cery. Idealnie radzi sobie ze wszelkimi niedoskonałościami, dbając o to, żeby skóra była czysta i zdrowa. Stosuję go punktowo na drobne wypryski dzięki czemu nie wysusza nadmiernie skóry. Recenzję możecie przeczytać tutaj.


Trio miniaturek Clarins z serii Eclat du Jour zamierzam przedstawić Wam w osobnym poście, zdradzę tylko, że żel do mycia twarzy stał się moim ulubieńcem :)


W tym miesiącu udało mi się zużyć tylko jeden kosmetyk kolorowy i jest nim puder sypki z MACa Prep + Prime. Używałam go z ogromną przyjemnością i przyznam, że już mi go brakuje. Świetnie matowił skórę, przedłużał odrobinę trwałość makijażu i optycznie delikatnie zmniejszał widoczność porów. Zapraszam do przeczytania pełnej recenzji.

Kolejnym ulubieńcem jest masełko do ust Caramel Cream z Nivea. Cudna kremowa konsystencja sprawiała, że aplikacja była niezwykle przyjemna i byłam w stanie wybaczyć mu to niehigieniczne opakowanie. Masełko świetnie nawilża usta, likwiduje suche skórki i spierzchnięcia, a przede wszystkim cudownie pachnie. Używałam je przez prawie rok, więc jego wydajność jest niesamowita. Pełną recenzję przeczytacie tutaj.


We wrześniu udało mi się zużyć kilka próbek, ale na uwagę zasługują jedynie odżywka Citrus & Neroli Detangler z John Master Organics oraz 2 minutowa maska głęboko regenerująca z Pantene. Nad zakupem odżywki jeszcze się zastanowię, a maska na pewno znajdzie się w mojej łazience.



Ufff dobrnęliśmy do końca. Jak Wam poszły zużycia we wrześniu. Udało się Wam pobić moją ilość pustych opakowań?

166 komentarzy

  1. Akurat nic nie miałam :P Jedynie znam zapach tego żelu z Fa, zawsze kupuję deo o tym zapachu ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że z tej serii jest jeszcze dezodorant. Dla mnie zapach jest jednak trochę za słodki ;)

      Usuń
    2. Czasem pozwalam sobie na różową rozpustę mimo iż nie jestem dziewczynką;)

      Usuń
  2. Ja też wykończyłam masełko Nivea.Ładne denko

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest mało? Dla mnie to bardzo dużo, ja znowu mam jakieś śmieszne zużycia ;) Gratuluję ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie jest mało, ale w porównaniu do niektórych dziewczyn szału nie ma ;)

      Usuń
  4. Z denkowaniem u mnie często problem, choć ostatnio staram się powykańczas kosmetyki, które już pozaczynałam jakiś czas temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już jakiś czas temu wykończyłam resztki, teraz zużywam wszystko na bieżąco :)

      Usuń
  5. Effaclar Duo i ja uwielbiam :)
    Przypomniałaś mi, że muszę kupić sobie nowy egzemplarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już stoi nowa sztuka, podebrałam go Mamie ;)

      Usuń
  6. muszę kupić ten Effaclar Duo, koniecznie! Zużyłam próbkę i zgadzam się, że działanie jest OK. Teraz kupię pełnowymiarowe opakowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effaclar Duo bardzo lubię, ale ja go nie stosuję jak większość dziewczyn na całą twarz. W takiej roli za bardzo przesusza mi skórę.

      Usuń
  7. szkoda, że ten krem z Balea jest już niedostępny, bo z chęcią bym go przetestowała:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :( Dziewczyny pisały w komentarzach pod postem o tym kremie, że jest już wycofany.

      Usuń
  8. Znam ten zimowy krem, mam go jeszcze troszkę i uwielbiam ze względu na zapach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest świetny! Delikatnie kwaskowy, ale nadal ciepły i miodowy :)

      Usuń
  9. Nie miałam nic z tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie na pewno jest mniej, więc nie narzekaj:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam ten żel z facelle i powiem szczerze, że na razie za nim nie przepadam, ale może tak jak u Ciebie później będzie lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. effaclar to również dla mnie produkt niezbędny :) uśmiechnęłam się jak napisałaś o tym fa, że spodobałby się małym dziewczynkom, bo go miałam i akurat byłam zachwycona, widocznie mieszka we mnie dalej mała Justynka :D a z tego co tu wymieniłaś bardzo chciałabym mieć oczywiście puder z maca i odżyweczkę z alverde ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effaclar Duo jest moim zdaniem genialny, ale wiele dziewczyn na niego narzeka :( Stosowany dwa razy dziennie pod krem nawilżający u mnie przynosi świetne rezultaty. Chyba w każdej z nas mieszka mała dziewczynka, tylko każda reaguje na inny zapach ;)

      Usuń
  13. Mam to masełko karmelowe i podzielam zdanie, jest genialne i świetnie działa i pachnie cudnie ;)
    Innych cudeniek nie znam, czekam na recenzje Clarins`a ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest obłędny! Mogłabym go wąchać bez przerwy ;)
      Będzie niedługo!

      Usuń
  14. uwielbiam to masełko! mmmm :D a co do żelu Facelle używam do mycia ciała i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełko ma wiele fanek :) Facelle do ciała mi nie pasował, był trochę za gęsty.

      Usuń
  15. Nie miałam żadnego z powyższych kosmetyków. Choć miała deo z Fa o tym samym zapachu co Twój żel ;) Faktycznie - zapach słodki, ale ja takie lubię ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. mam masełko karmelowe i uwielbiam je ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam okazji używać tych kosmetyków. Ładne, spore denko. Ja kolorówki jak zwykle i w tym miesiącu nie będę miała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorówkę ciężko się zużywa, ten puder ma już dobre dwa lata ;)

      Usuń
  18. chcialabym poznać zapachy :D
    zapraszam do mnie:D
    rozaliafashion.blogspot.com
    nowy post:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Akurat żaden z tych kosmetyków nie gościł u mnie we wrześniu

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam masełka nivea właśnie za ich cudny zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy są świetne, ale działanie też niczego sobie. Wersja karmelowa jest moim faworytem i do niej planuje wracać po zużyciu zapasów :)

      Usuń
  21. kolorowe to deneczko u Ciebie :D:**

    OdpowiedzUsuń
  22. marzę o pudrze lub pędzelki mac :) jakby coś Ci się znudziło lub nie sprawdziło daj znać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzle z MACa są genialne. 217 polecam najmocniej :)

      Usuń
  23. a ja się tak właśnie zawsze zastanawiałam na ile tak naprawdę starcza to masełko Nivea;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na baaaardzo długo. Ja stosowałam je kilka razy dziennie i starczyło mi na około 9 miesięcy :)

      Usuń
  24. Spore denko ;) Ja też niedawno wykończyłam właśnie tą wersję masełka do ust od Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Aż nie możliwe, że nic z tych kosmetyków nie miałam ;) Parę pozycji mnie zainteresowało :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Całkiem sporo :)) Muszę się skusić na masełko z Nivei :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Przypomniałaś mi o tym zestawie Clarins'a :) Jeszcze się za niego nie zabrałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie już druga sztuka czeka w zapasach, chyba zostawię je sobie na lato :)

      Usuń
    2. Haha, to niezłe masz zapasy ;)

      Usuń
  28. Czeskam na info o Clarins :)

    OdpowiedzUsuń
  29. oj zazdroszczę tego kremiku z Balei, niestety nie ma już ich w sprzedaży cholera :/
    >sprawdź blogowego maila kochana!<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię tego jak często Balea zmienia swoje kolekcje, ledwo się coś polubi to już jest niedostępne w sprzedaży :/

      Usuń
  30. oj, i ja się muszę zabrać za podsumowanie ;)
    ciekawe zużycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Sporo tych zużyć, ja znowu nie pokażę z 1 miesiąca, bo brawie nic się nie zebrało we wrześniu poza kilkoma próbkami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za październik, może będzie bardziej owocny w puste opakowania :)

      Usuń
  32. Najbardziej zaciekawił mnie żel z Fa :D tak, ten róż :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ciekawe produkty zużyłaś ;) jesli chopdzi o masełko nivea to wolę malinowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinowego jeszcze nie miałam, ale z czasem nadrobię. Teraz zużywam waniliowe :)

      Usuń
  34. dużo udało Ci się zużyć, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Muszę wreszcie wypróbować to masełko do ust :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. kurcze, znam tylko próbkę Vichy ;) sporo tego, ja swoje denko ogarnę jutro

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę wrócić do Effaclar Duo :) A maski z Pantene bardzo lubię, aktualnie wykańczam jedną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Pantene do tej pory miałam szampony i odżywki i też się nimi nie zawiodłam :)

      Usuń
  38. Zaciekawiłaś mnie tym żelem Fa;D Ogólnie mi odżywki Alverde kompletnie nie pasują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jedynie wersja z amarantusem jest warta uwagi :)

      Usuń
  39. Przyjemnie się oglądało i czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  40. bardzo dobrze Ci poszło, nie ma na co narzekać :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Całkiem sporo tych zużyć, u mnie zaledwie kilka produktów, więc nawet posta nie robię :P A masełko do ust z Nivei dalej męczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się zużycia pokazać co miesiąc, motywuje mnie to do systematycznego używanie produktów :)

      Usuń
  42. U mnie Effaclar okazał się totalną klapą. Podobnie Facelle i ta odżywka z Alverde :/
    Lubię zapach karmelowego masełka do ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że masz z nimi aż tak złe skojarzenia :/
      Karmelowe masełko pachnie obłędnie :D

      Usuń
  43. Spore i bardzo zróżnicowane denko ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Obecnie używam żelu do higieny intymnej Facelle.

    OdpowiedzUsuń
  45. Mimo, iż małą dziewczynką chyba nie jestem, to żel z Fa bardzo przypadł mi do gustu ;D

    OdpowiedzUsuń
  46. świetne denko :-)
    mam to karmelowe masełko do ust - uwielbiam je za zapach, reszty kosmetyków niestety nie znam

    OdpowiedzUsuń
  47. Jeszcze do swojego kartonu z denkami nie zaglądałam, ale na pewno coś tam się znajduję;) Tobie poszło bardzo ładnie;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Fajne to twoje denko :-D. Clarinsa bardzo lubie, a reszte tak nie bardzo znam

    OdpowiedzUsuń
  49. Dostałam ten krem z Czterech Pór Roku, ale on za wiele nie robi. Zapach też taki średni, spodziewałam się więcej ;) Masełko karmelowe stało się i moim ulubieńcem, który stacjonuje w sypialni i pomimo, że nasza znajomość zaczęła się tak sobie, to potem było tylko lepiej.
    Ciekawe, co napiszesz o zestawie Clarinsa. Z chęcią poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pasuje Ci? A to przykro, dla mnie jest świetny! Cudownie nawilża dłonie, a zapach to wiadomo. Każdy ma inne gusta;)
      Pamiętam, że z masełkiem nie polubiłaś się na początku, fajnie, że z czasem się do niego przekonałaś. Zapach jest genialny :)
      O Clarinsie będzie pozytywnie, ale kilka uwagę się znajdzie ;)

      Usuń
    2. Zostawia mi na dłoniach takie tępe uczucie jakby nie do końca wchłoniętego kremu :( A zapach? liczyłam, że będzie taki do schrupania, aromatyczny :)))
      Z masełkiem to pełne zaskoczenie :D

      Usuń
  50. Ładne denko :) ja się z masełkiem nie polubiłam tylko dlatego, że nie lubiłam się smyrać palcem po ustach (takie skrzywienie). Zimowy krem 4 pory roku to także mój ulubieniec - zdenkowałam go wcześniej i już trzeba się za nim pokręcić pomału:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nie przepadałam za tą formą aplikacji. Dla tego masełka, jak i Tisane robię jednak wyjątek :)
      Fajnie, że ten krem sprawdził się także u Ciebie! Ja go bardzo lubię, ale na razie mam kilka innych sztuk do zużycia :)

      Usuń
  51. Zestaw Clarins bardzo nas ciekawi:) szczególnie żel:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Effaclar Duo sprawię sobie na pewno :) Masełko Nivea tyle, że w wersji malinowej, strasznie wysuszyło mi usta :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersji malinowej jeszcze nie miałam i teraz porządnie zastanowię się przed zakupem ;)

      Usuń
  53. dużo tego, raczej nie zużyłam tyle w tym miesiącu co Ty, muszę się też zebrać do napisania denka :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Całkiem spore denko!
    Kusi mnie bardzo to karmelowe masełko Nivea, niestety tu gdzie mieszkam te masła są niedostępne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że Nivea ma wszędzie taki sam asortyment :(

      Usuń
  55. Mojemu masełku z Nivei daleko do dna ;) Ale je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Z Clarins jeszcze niczego nie miałam. :D
    Muszę się przekonać co to za produkty. :P

    OdpowiedzUsuń
  57. Moje ulubione karmelowe masełko Nivea <3

    OdpowiedzUsuń
  58. miałam ten krem do rąk, tez byłam z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Chyba też muszę kupić Duo LRP, bo używam obecnie Bandi i jednak nie radzi sobie tak dobrze. A pudrem MACa też jestem zachwycona. Używam stosunkowo niedługo, jednak potwierdzają się Twoje słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że puder spisuje się u Ciebie równie dobrze. Moim zdaniem jest idealny :) Duo też uwielbiam i już trzecią tubkę rozpoczęłam, to chyba świadczy najlepiej o moim uzależnieniu od tego kremu :)

      Usuń
  60. Żadnego z tych kosmetyków nie miałam, masełko karmelowe kusi

    OdpowiedzUsuń
  61. że cooo? Balea arganowa nie jest już dostępna?! zajrzałam na stronę DM i faktycznie nie ma śladu :( o matko, to mi dopiero popsuli humor, przecież ten krem był w stałej sprzedaży, nie był limitką, sama o tym pisałaś w poście o nim i limitowanej wersji brzoskwiniowej (mam oba), a teraz jednak znika? chlip chlap chlup :(:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam obydwie wersje, a właściwie już tylko brzoskwiniową i to końcówkę. Dziewczyny mnie poinformowały w recenzji, że niestety jest wycofany i faktycznie w czasie ostatniej wizyty w DMie nigdzie go nie widziałam :(

      Usuń
  62. o ten krem Balea bym spróbowała, a masełko Nivea za mną chodzi od dawna:)

    OdpowiedzUsuń
  63. musze w kmońcu wyprobowac to masełko z nivea :P

    OdpowiedzUsuń
  64. Piękne zużycia, piękne :)
    Ten krem do ciała z Balea mam i bardzo lubię, podobnie jak krem do rąk z tej serii. Zapach mi się bardzo podoba i żałuję, że tę serię wycofano :(
    Natomiast LRP Effaclar u mnie się niestety nie sprawdził, tzn. nie pomógł mi ani mi nie zaszkodził, dlatego też nie wiem czy kiedyś jeszcze do niego wrócę.
    I ja także wykańczam karmelowe masełko do ust, niesamowicie wydajny jest to produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach tej serii był świetny, a działanie też niczego sobie, nie wiem czemu Balea postanowiła z niego zrezygnować :(
      Szkoda, że Effaclar u Ciebie nie dał tak dobry efektów jak u mnie. Od trzech lat jest moją tajemną bronią z niedoskonałościami ;)

      Usuń
  65. Ja jestem w trakcie stosowania produktu z La Roche Posay ;) na razie obsypał mnie niemiłosiernie, ale mam nadzieje, że za niedługo już zacznie to znikać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam na początku. Na całe szczęście skóra szybko się oczyściła :)

      Usuń
  66. Gratuluję sporego denka :) jak na złość niczego nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  67. Dobre denko Kochana :), Clarins jak dla mnie póki co , z tego co miałam wszystko było trafione :), mam jeszcze kilka miniatur , których nie zdążyłam pokosztować :) muszę się zabrać za testowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  68. lubię tę serię pomarańczową Clarins.. miałam zestaw miniaturek i bardzo mi przypadły do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Z tylu kosmetyków miałam tylko jedną próbkę :P

    OdpowiedzUsuń
  70. jeszcze nie miałam masełka do ust-muszę nabyć

    OdpowiedzUsuń
  71. Jedyny kosmetyk z tego grona który znam to masełko Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. Masełko Balea brzmi kusząco ;). Szkoda, że wycofane, chociaż na zimę faktycznie najlepsze dla mnie są dobre nawilżacze ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. Z Twoich zużyć nie miałam nic ;p ale całkiem konkretne denko :D
    Musiałabym wypróbować płyn Facelle, bo sporo dobrego słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Uwielbiam Effaclar DUO ♥ moje wybawienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. wow niezla ilosc :) czekam na notke o clarins bo mam na te cudenka ochote :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Gratuluję denka ;-) Sama muszę w końcu napisać notkę ;-) Z tych różności mam masełko, ale nie mogę go zużyć :-(

    OdpowiedzUsuń
  77. też lubię ten krem Effaclar DUO :) muszę w końcu spróbować tego masełka Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Sporo tego uzbierałaś:) Bardzo zaciekawił mnie krem do rąk, mój właśnie mi się kończy, więc chętnie się rozejrzę za nowym:)

    OdpowiedzUsuń
  79. Odpowiedzi
    1. Serdecznie go polecam, jeszcze nie spotkałam się z negatywną opinią, więc mam nadzieję, że u Ciebie też się sprawdzi :)

      Usuń
  80. Sporo rzeczy udało Ci się zużyć. Co do masełka do ust ja wiem, że takie puszeczki są mało higieniczne , ale powiem Ci, że tak uwielbiam te opakowania, że nie zamieniłabym na sztyft. Nie wiem, czemu, może dlatego, że są uroczo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie są śliczne. Zastanawiam się czy uda mi się znaleźć na nie jakieś nowe zastosowanie :)

      Usuń
  81. kiedyś używałam Effaclar Duo ale wolę K, gratuluję denka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. K jeszcze nie miałam, ale zapamiętam, że jest wart uwagi :)

      Usuń
  82. też bardzo lubię masełko Nivea, używam je już długo a końca nie widać :D

    OdpowiedzUsuń
  83. Uwielbiam zapach tego masełka, aż mam ochotę na coś słodkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  84. a u mnie niestety Effaclar Duo się nie sprawdził, a pokładałam w nim duże nadzieje:) uwielbiam karmelowe masełko z Nivea, ale jeszcze lepsze jest o zapachu (a może powinnam powiedzieć smaku?) Vanilla&Maccadamia :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Masełko do ust z Nivea jest faktycznie bardzo wydaje, ja mam malinowe już od kilku miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Spore denko ;) nie miałam nic z tych rzeczy poza żelem FA :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Choć Nivea to coś czego nie lubię, wersja karmelowa mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Spore Denko, ja to mojego nawet nie będę chyba pokazywać bo w sumie to nic nie mam xD

    OdpowiedzUsuń
  89. Też strasznie lubię masełko z Nivea ,a ten Mac mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  90. A ja właśnie wersji karmelowej masełka NIVEA nie lubię, dla mnie śmierdzi okrutnie i nawet nie leżała koło karmelu, chyba, że trafił mi się zdechły egzemplarz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to był zdechły egzemplarz. Jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś narzekał na zapach wersji karmelowej :(

      Usuń
  91. mam wersję z orzechem macadamia masełka i je lubię:))

    OdpowiedzUsuń
  92. Sporo tego... Zainteresowała mnie ta maska z Alverde. Chętnie bym ją wypróbowała mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  93. Z Twojego denka miałam tylko odzywkę do włosów Alverde (szampon z tej serii również) - zapach ma świetny, ale bez większych rewelacji. Poza tym podziwiam za wytrwałość w robieniu co miesięcznych podsumowań zużyć, ja nie mam do tego cierpliwości, muszę od razu wyrzucać wszystkie opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie motywuje zbieranie opakowań. To mój sposób na systematyczne zużywanie zapasów :)

      Usuń
  94. Zapraszamy Cię do wzięcia udziału w konkursie na naszym blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  95. Ja miałam tego o wiele mniej :P I nic się nie powtórzyło z Twoich :P
    Niestety skończył mi się mój micek z biedronki i teraz nad tym ubolewam :( :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Balea masło do ciała i nivea masełko do ust przetestowałam i zdecydowanie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  97. Lubię płyn Facelle, a Effaclar w ogóle się u mnie nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  98. super zużycia, bardzo lubię facelle :)

    OdpowiedzUsuń
  99. Posiadam ten żel z Fa, ale o mniejszej pojemności. Dostałam go pod choinkę i dopiero teraz doczeka się swojej kolejności. Póki co, zapach mi się podoba;) Z kremem CPR niestety się nie polubiłam, bo zamiast pielęgnować moją skórę dłoni, wysuszał ją:/ Tak było właściwie z każdą wersją kremu z tej firmy, dlatego niedawno ostatecznie się z nią pożegnałam. Aktualnie używam też masełka z Nivea, ale nie przypadło mi do gustu i nie mogę się doczekać, kiedy je zużyję. Niestety, jest bardzo wydajne:/

    OdpowiedzUsuń
  100. I u mnie odżywka z morelką z alverde doczekała się na swoją kolej. Poki co użyłam jej jedynie 1 raz więc nic na jej temat powiedzieć nie mogę ale oczywiście zużyję do końca i wtedy się wypowiem:)

    OdpowiedzUsuń
  101. Tak, tak Effaclar Duo jest boski, ale mnie trochę wysusza. Muszę go stosować a zmianę z kremem bardzo mocno nawilżającym, bo inaczej wychodzą suche skórki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP