czwartek, 10 października 2013

Biusty w górę: Palmer’s Bust Cream

W majowych nowościach pokazywałam Wam krem do biustu z Palmer’sa, który udało mi się kupić z 40% zniżką. O kremie słyszałam wiele pozytywnych opinii, więc w momencie zakupu byłam  praktycznie przekonana, że będę z niego zadowolona. Niestety po prawie 5 miesiącach używania muszę przyznać, że się zawiodłam. Jeżeli jesteście ciekawe co w tym produkcie nie przypadło mi do gustu to zapraszam do dalszej lektury posta.


Od producenta: Palmer's Ujędrniający krem do biustu Bust Cream, to innowacyjny kosmetyk, stworzony z myślą o kobiecych potrzebach, zapewniającymi maksymalny efekt nawilżenia i ujędrnienia biustu. Unikalna forma kremu o konsystencji krem-żelu zapewniająca wyjątkowe wchłanianie i nie sprawia dyskomfortu w stosowaniu. Krem pomaga odbudować włókna elastyczne, podnosi napięcie i ujędrnia biust. Krem do biustu Bust Cream Palmer's jest szczególnie polecany dla kobiet w okresie utraty wagi po okresie ciąży i laktacji. Produkt przebadany dermatologicznie i klinicznie.


Bust Creme został zapakowany w białą tubkę ozdobioną minimalistyczną grafiką. Zamknięcie na klik jest łatwe do obsłużenia nawet jedną ręką, a odpowiednich rozmiarów otwór umożliwia wyciśnięcie idealnej ilości produktu. Plastik, z którego została wykonana tubka jest dosyć gruby, więc prawdopodobnie trzeba będzie go rozciąć w celu wydobycia kosmetyku do ostatniej kropli. Za 125ml kremu zapłacimy około 35 zł i możemy go kupić w aptekach i Super Pharmie.

Krem ma bardzo gęstą konsystencję, przypomina masło wymieszane z odrobiną żelu. Łatwo rozsmarowuje się na skórze i już po chwili masażu idealnie się wchłania. Możemy bez problemu ubrać się i nie martwić o pobrudzenie bielizny. Zapach balsamu też bardzo przypadł mi do gustu. Pachnie naturalnym masłem kakaowym, ale nie jest to aromat męczący, który czujemy przez cały dzień.


Działanie produktu niestety nie należy do spektakularnych. Przy regularnej aplikacji skóra jest faktycznie dobrze nawilżona i miła w dotyku, ale wystarczy odstawić go na kilka dni, żeby stała się sucha i szorstka. Niestety o ujędrnieniu i uniesieniu nie ma mowy. Na swój biust nie narzekam, ale po kilku miesiącach systematycznego wmasowywania kremu liczyłam na przynajmniej delikatną zmianę napięcia skóry. W tej kwestii dużo lepiej sprawdzał się tani balsam z Eveline (w różowej tubce), czy krem z Lush’aLovely Jubblies. Niestety mam jeszcze jeden zarzut względem tego kremu. Kilka razy zaaplikowałam go na skórę dekoltu i pojawiły się małe krostki, które zniknęły po odstawieniu kremu. Na szczęście na biuście nie miałam takiego problemu.



Mimo ogromnych chęci nie jest w stanie polecić kremu do biustu od Palmer’sa. Jedyną rzecz, którą oferuje to nawilżenie, a przy tej cenie to moim zdaniem dużo za mało. Jego wielkim plusem jest szybko wchłaniająca się konsystencja i wydajność, ale brak ujędrnienia i napięcia skóry powoduje, że nie sięgnę więcej po ten produkt.

94 komentarze

  1. Szkoda, że się nie sprawdził... Zwłaszcza po 5 miesiącach stosowania efekty powinny być i się utrzymać...
    Jedyne pocieszenie w fakcie, że kupiłaś go na promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo szkoda... ja polecam Tołpę http://paczajka.blogspot.com/2013/01/3-tygodnie-z-serum-wypeniajacym-biust.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Musimy jeszcze poczekać aż naukowcy wymyślą coś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że się nie sprawdził. Ja niestety nie jestem systematyczna w stosowaniu tego typu kosmetyków. Posiadam jeden żel AA i jakoś nie mogę go wykończyć. Efektów też nie zauważyłam, ale przy używaniu raz na jakiś czas trudno tego oczekiwać.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj szkoda, szkoda, że nie do końca

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja póki co traktuję swój biust tym samym masłem i balsamem, które stosuję do całego ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj, szkoda, bo czytałam o nim same pozytywne rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za produktami Palmers'a. Jakoś nie znalazłam tam za wiele dla siebie poza fenomenalnymi balsamami do ust w tubce :)))
    Krem do biustu mam i to bardzo ulubiony, ale cena mnie zabija. Będę pisać o nim. W planach mam kupne kremu z firmy Arkana. Ciekawe, czy pobije ulubieńca bo mam taką cichą nadzieję, że tak :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że się nie sprawdził i odstawienie go powoduje suchość :((

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam jeszcze do czynienia z tym kremem, ale miałam balsam na rozstępy i byłam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam ten krem, na razie używam go od mniej więcej dwóch tygodni. Załamałaś mnie, że nie będzie efektów...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie wierzę w działanie takich preparatów ;)
    Palmer's bardzo lubię, zapach ich balsamu jest cudowny - muszę się znowu w niego zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie liczyłam, że się sprawdzi, takie kosmetyki do mnie nie przemawiają ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. nie wierze w działanie takich kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam drugiego opakowania Eveline (tego różowego).
    Jakiś spektakularnych efektów nie zauważam, ale skóra jest ładnie nawilżona i troszkę bardziej napięta.

    OdpowiedzUsuń
  16. raczej nie używam takich produktów

    OdpowiedzUsuń
  17. szkoda ze sie nie sprawdzil, ja takich kosmetykow nie uzywam

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. nigdy nie uzywałam kosmetyku specjalnie przeznaczonego do biustu :P no i akurat tutaj szkoda kasy ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczerze? Może dwa razy w życiu używałam kosmetyku dedykowanego do biustu. Jakoś tę kwestię traktuję po macoszemu XD Mimo wszystko szkoda, że kosmetyk w tej cenie się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale bubelek. Ja chyba porozglądam się za tym kremikiem Eveline.

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam tą firme, ale z tego typu kremow najbardziej mi podpasowała efektima:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda :( Jednak ja nie wierzę w takie specyfiki :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też nie wierzę w takie cuda, kuszą mnie opakowania i reklamy- owszem, ale szybko sprowadzam się na Ziemię:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Te krostki mnie zaskoczyły, to go wg mnie definitywnie dyskwalifikuje... ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakiś czas temu, chowając się po rossmannowych kątach :d, nabyłam produkt o megaobciachowej nazwie push-up, czy jakoś tak, bielendy, głównie z uwagi na recenzje koleżanki, która piała nad nim nieziemsko. I polecam, jest naprawdę swietny, ujędrnia skórę i takie tam ;P

    OdpowiedzUsuń
  27. szkoda że nie działa, ja chętnie zakupiłam bym taki co by mi moje piersi trochę powiększył ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. nie znam, ale Asia (Kosmetyczny Przedkładaniec) wypowiedziała się o tym produkcie w tym samym tonie...

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam, ale pewnie już nie zakupię;)
    U mnie również bardzo fajnie sprawdziło się serum z Eveline;) Teraz zakupiłam serum Bielendy i zobaczymy jak sobie poradzi i czy cokolwiek zrobi pozytywnego:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie używałam nigdy takich specyfików. Prawdę mówiąc to nie mam zabardzo na czym niestety :P. Dla efektu nawilżenia pozostanę przy balsamie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. A wydawałoby się, że właśnie Palmer's jest marką, która powinna zdziałać na naszym ciele choćby namiastkę cudu ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja to raczej nie wierze w takie kremy :/i dobrze wiedzieć że nie ma szału

    OdpowiedzUsuń
  33. To ja pozostanę przy serum Eveline;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam produkty palmers, ale o tym kremie już słyszałam kilka niepochlebnych opinii. Prawda jest nie wiadomo jaka bo zazwyczaj o ujędrnianiu na blogach gdzie znalazłam jego recenzje piszą 20 latki i o jakim braku efektu tu mówimy przepraszam - miały podejść na szyję? ;-) Poczekam zatem aż moje zaczną potrzebować takiej terapii i po prostu przy ustalaniu swojej opinii wezmę pod uwagę i inne aby uzyskać z tego idealną ocenę :-) Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  35. Hmm a takie podobno dobre kosmetyki z tego Palmersa, ciekawe czy na moich ... by się tak samo sprawdził :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda, że tak na prawdę tyle czasu poszło praktycznie na marne. No może nie na marne bo coś tam nawilżał, ale wiesz zawsze w tym czasie mogłaś stosować fajniejszy kosmetyk. No ale kto wiedział... :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Niestety zauważyłam, że efekty działania takich produktów nie utrzymują się po ich odstawieniu :/

    OdpowiedzUsuń
  38. Szkoda, że kosmetyk się u Ciebie nie sprawdził... Zapewne takie nawilżenie można uzyskać prawie każdym balsamem czy masłem do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  39. nie używam takich specyfików :P

    OdpowiedzUsuń
  40. a juz myślałam, że jakieś cudo na mój biust :(

    OdpowiedzUsuń
  41. mój biust" lentylki pod dywanem" nie przyjmuje jeszcze żadnych takich specyfków, ale chętnie wypróbuję, tym bardziej ,że bardzo mnie ciekawi ta firma:)

    OdpowiedzUsuń
  42. ja mam niewielki biust, więc nie musze inwestować w tego typu produkty, bo i tak się nic nie podniesie :( jednak szkoda, że nie daje zbyt dobrych rezultatów, przynajmniej w kwestii nawilżania, skoro po odstawieniu wszystko wraca do normy.

    OdpowiedzUsuń
  43. czekałam właśnie na taką recenzję, bo ten krem marzy mi się już od dawna... i chyba w fazie marzeń pozostanie. mam skórę skłonną do takich krostek, a konsystencja już na pierwszy rzut oka jest dla mnie za ciężka. aktualnie używam Eveline, ale cały czas kusi mnie zestaw z Pat&Rub z kremem i peelingiem. może znajdę jakąś świąteczną promocję :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  44. Palmers jakoś mnie nie przekonuje, do biustu używam teraz balsamu z Nip+Fab ale jeszcze nie wyrobiłam sobie o nim zdania :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie jestem zbyt przychylna co do takich cudów, ale szkoda, że okazał się bublem.

    OdpowiedzUsuń
  46. ja zamierzam wypróbować coś z Palmersa ale akurat nie ten produkt:p myślałam o jakimś balsamie:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie miałam żadnego produktu z tej firmy i szkoda, że ten się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  48. nie znam i raczej się nie skuszę.. jest wiele innych fajniejszych :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Lubię produkty Palmers.. Tego jeszcze nie miałam, ale skoro nie polecasz to nie będę po niego sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  50. wstyd sie przyznac ale ja nigdy nie uzywalam takiego rodzaju kremkow :)

    co powiesz na wzajemna obserwacje? :D

    OdpowiedzUsuń
  51. wow, aż dziwne! jak dla mnie Palmers robi świetne kosmetyki, w sumie nigdy nie miałam tego i jakoś go nie widziałam w sklepie, ale jestem zaskoczona:) na pewno nie kupię, do biustu używam obecnie Perfecty Slim :)

    OdpowiedzUsuń
  52. na ujędrnienie skóry chyba najlepszy jest stary sposób z ciepłą i zimną wodą+kosmetyk oczywiście nie zaszkodzi, ale na uniesienie biustu po kosmetykach bym nie liczyła... Lepiej mogą się sprawdzić odpowiednie ćwiczenia na biust, ale też pewnie nie u każdego wywołają efekt "wow"

    OdpowiedzUsuń
  53. Myślę że ujędrnienie kremem jest możliwe ale w uniesienie nigdy nie wierzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. szkoda, że sie nie sprawdził...tym bardziej, że Palmers ma bardzo dobrą opinię

    OdpowiedzUsuń
  55. stosowałaś go naprawdę długo, więc efekt faktycznie powinien być 'wow'. Achh, szkoda, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  56. Fajny blog :) Może wspólna obserwacja ? nazywamsiejustyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  57. Miałam go i u mnie sprawdził się całkiem dobrze, stosowałam 2 razy dziennie wykonując przy tym masaż i biust był w zdecydowanie lepszej kondycji :) Może wszystko zależy od stanu skóry - na jędrnym biuście efekty będą słabo widoczne, a na mniej jędrnym łatwiej zauważyć zmianę ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. z tej samej serii mam balsam na rozstępy ale moich też nie zlikwidowała ani nawet nie sprawił, że są mniej widoczne. a w połowie opakowania popsuła się pompka :/

    OdpowiedzUsuń
  59. chyba muszę iść do sklepu na małe zakupy:D
    hmmm.. obserwujemy? http://camode.blogspot.com/ zapraszam ;-))

    OdpowiedzUsuń
  60. Mam odnich olejek na blizny czy działa spektakularnie nie wiem ale bardzo dobrze natłuszczał ją i okolice co w początkowych fazach jest bardzo ważne

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja nie jestem zadowolona z kosmetyków tej firmy ;]
    http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  62. Zdecydowanie zbyt wygórowana cena za takie działanie. Tego balsamu z Eveline też używałam i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Niestety nie wierzę tego typu kosmetykom ;P

    OdpowiedzUsuń
  64. lubie masła do ciała z tej firmy ;]

    OdpowiedzUsuń
  65. Zaprosiłam Cię do odpowiedzi na TAG: Kocham jesień, http://dulcettt.blogspot.com/2013/10/tag-kocham-jesien.html ;).

    OdpowiedzUsuń
  66. Tytuł powinien być 'Cycki w górę' :P XD ja używam Eveline i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  67. Nie używam tego typu produktów, gdyż podchodzę do nich sceptycznie i nie wierzę w ich działanie.

    OdpowiedzUsuń
  68. chętnie wypróbowałabym coś z tej firmy, bo też słyszałam na jej temat wiele pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Faktycznie nie zachwyca swoim działaniem, a szkoda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  70. Prawdę mówiąc, to nie wydaje mi się, żeby tego typu rzeczy działały...

    OdpowiedzUsuń
  71. Ciekawy produkt.. Zawsze mam wątpliwości co do działania takich preparatów. :D

    OdpowiedzUsuń
  72. szkoda, fajnie byłoby znaleźć kosmetyk z tej kategorii, który działa:)

    OdpowiedzUsuń
  73. Bardzo lubię tą firmę i mam do niej wielki sentyment. Kremik prędzej czy później pewnie trafi w moje ręce jednak w pierwszej kolejności muszę zużyć ten z eveline w różowej tubce:)

    OdpowiedzUsuń
  74. Mam ochotę na balsam do ust z tej firmy, ale na ten kosmetyk chyba się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Nie wydaje mi się, by jakikolwiek krem zdziałał cuda i ujędrnił porządnie zmęczony biust. Jeśli tkanki ulegną przerwaniu co np. w przypadku karmienia piersią często zdarza się przy nawale laktacyjnym, nie ma ratunku kosmetycznego : (

    OdpowiedzUsuń
  76. tołpę sobie wypróbuj, chyba w rossie jest na promo teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  77. mega:*
    ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

    pozdrawiam,OLA

    OdpowiedzUsuń
  78. nie używam tego typu produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Szkoda, że nie działa.. a czy ten krem z Eveline jest dobry? ujędrnia choć w malutkim stopniu? ;)
    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  80. na cycach nie ma co eksperymentować. Nie działa to nie działa. Zmienić środek i próbować znowu. Coś przecież musi działać, nie? Sama wciąż szukam...

    OdpowiedzUsuń
  81. Nawilżenie to zdecydowanie za mało... Szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  82. Używałam go kiedyś, szału nie zrobił do tego zapach po jakimś czasie stał się bardzo męczący.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP