poniedziałek, 14 października 2013

Cudowne nawilżenie od Aussie

Australijska marka Aussie kilka miesięcy temu szturmem wkroczyła do polskich Rossmannów. Przyznam, że bardzo zaciekawiły mnie kosmetyki, które zostały stworzone z myślą o włosach narażonych na wysokie temperatury, promieniowanie słoneczne i słoną wodę.  Każda z nas, która miała przyjemność spędzić wakacje nad morzem przekonała się jak bardzo szybko niszczą się włosy w takich warunkach. Miałam nadzieję, że kosmetyki Aussie poradzą sobie z powakacyjnym pogorszeniem stanów włosów, ale niestety się zawiodłam.



O serii na wizażu: Pierwszy krok do zniewalająco miękkich, cudownie odżywionych włosów. Formuła tych kosmetyków została wzbogacona australijskim olejkiem z orzechów makadamia.  Linia Aussie Miracle Moist pomaga intensywnie nawilżyć i wygładzić włosy, chroniąc kosmyki przed uszkodzeniami. Efekt? Włosy są miękkie w dotyku, lśniące, łatwiejsze w układaniu i gotowe na nowe wyzwania!

Skład szamponu: Aqua, Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycol Distearate, Sodium Citrate, Cocamide MEA, Sodium Xylenesulfonate, Parfum, Citric Acid, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glycerin, Tetrasodium EDTA, Limonene, Hydrochloric Acid, Alpha-Isomethyl Ionone, Magnesium Nitrate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Macadamia Ternifolia Seed Oil, CI 19140, Methylchloroisothiazolinone, Magnesium Chloride, CI 17200, Methylisothiazolinone, Ascorbic Acid, Sodium Sulfite, Potassium Sorbate

Skład odżywki: Aqua, Cetyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Stearyl Alcohol, Quaternium-18, Benzyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Hydroxypropyl Guar, Parfum, Bis-Aminopropyl Dimethicone, Oleyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Citric Acid, Polysorbate 60, EDTA, Limonene, Magnesium Nitrate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Macadamia Ternifolia Seed Oil, CI 19140, Methylchloroisothiazolinone, Magnesium Chloride, Methylisothiazolinone, CI 17200, Ascorbic Acid, Sodium Benzoate, Sodium Sulfite, Potassium Sorbate.

Oby dwa produkty zostały zapakowane w białe, smukłe buteleczki. Minimalistyczna  grafika sprawia, że produkty wyglądają profesjonalnie, a oko cieszą małe wytłaczane kangurki. Produkt wydobywamy wciskając korek do środka, otwór nie jest zbyt wielki, co umożliwia nam staranne dozowanie produkty. Rozmiar buteleczek jest uzależniony od typu produktu. Szampon znajduje się  300ml opakowaniach, a odżywka w 200 ml i kosztują około 30 zł za sztukę. Istnieje możliwość zakupu miniaturek.



Szampon ma postać dosyć gęstego żelu w jasnoperłowym kolorze. Dzięki gęstej konsystencji nie spływa z rąk i jest dosyć wydajny. Świetne pienienie sprawia, że potrzebujemy bardzo niewielkiej ilości do umycia włosów. Dobrze sobie radzi ze zmywaniem codziennego brudu, jak i z olejami. Nie podrażnia skóry głowy, nie powoduje łupieżu lub swędzenia, a także nie plącze włosów i nie obciąża ich nadmiernie. Polubiłam go w duecie z lżejszymi odżywkami. W związku z tym, że jest przeznaczony do włosów suchych i zniszczonych nie najlepiej sobie radzi z przedłużaniem świeżości. Myję włosy codziennie, a mimo to w czasie stosowania tego szamponu nie wyglądały zbyt czysto pod wieczór.  Pachnie intensywnie sztuczną gumą balonową, która może nie przypaść do gustu części osób.

Odżywka ma dużo gęstszą konsystencję, lekko żelową. Łatwo nakłada się na włosy i nie spływa z nich. Niestety w moim odczuciu jest dużo gorsza od szamponu. Przede wszystkim nie nawilża włosów,  nie mówiąc już o regeneracji lub odżywianiu. Przez kilka godzin całkiem dobrze je wygładza, ale później robią się szorstkie i niemiłe w dotyku. Jej jedynym plusem jest ułatwienie rozczesywania włosów, ale praktycznie każda odżywka poradzi sobie z tym zadaniem. Dodatkowo przy niedokładnym spłukaniu jej z włosów, może powodować obciążanie. Jej wydajność jest na poziomie średnim, a pachnie równie słodko i sztucznie jak szampon.



Niestety po kilku tygodniach z tym duetem moje włosy nie zyskały na urodzie. Końcówki domagają się nawilżenia i odżywienia, które zapewniam im teraz intensywnym olejowaniem i nakładaniem masek. Po produktach za 30 zł spodziewałam się dużo lepszego działania. Silikony zawarte  w produktach z serii Miracle Moist mogą dać wrażenie zdrowych włosów, ale niestety ich nie odżywią i nie poprawią ich stanu. W zapasach czeka na mnie jeszcze słynna odżywka 3 Minute Miracle Reconstructor, która mam nadzieję, że będzie dużo lepiej oddziaływała na moją fryzurę.


Obydwa kosmetyki wygrałam w konkursie Saurii, za co jej bardzo dziękuję :)

95 komentarzy

  1. ostatnio się zastanawiałam nad ich kupnem ale cena trochę mnie powstrzymała...teraz wiem że dobrze zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te produkty kusiły mnie tylko na początku.
    Potem nastąpił wysyp negatywnych recenzji ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie nie są to produkty do codziennego używania, bo rzeczywiście mogą przesuszyć włosy. Miałam obydwa przez Ciebie przedstawiane produkty i bardzo je lubiłam - używałam 1-2 razy w tygodniu, dla takiego silikonowego wygładzenia i to mi bardzo odpowiadało :) Mam teraz ochotę właśnie na tę 3 minutową odżywkę, ona podobno jest bombą silikonową, a moje włosy od czasu do czasu to lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że się nie sprawdziły :( sądzę że u mnie też by się nie spisały, bo moje włosy obciąża większość produktów :(

    OdpowiedzUsuń
  5. odpowiada mi w nich zapach i chyba tylko to :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam bardzo podobne odczucia względem tego duetu :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam. Kusi mnie jedynie wersja amerykańska 3 Minute Miracle ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Za taką cenę, myślę, ze znajdzie się lepsze produkty ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja obcięłam włosy po wakacjach i obecnie je hoduję. ;) Troszkę cena nieciekawa za takie produkty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne mają konsystencje, ale szkoda, że nie są wyższej jakości..

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem nie ma co oczekiwac cudow od szamponu i odzywki. Trzeba uderzac po trzyminutowke - ta robi cuda z wlosami :D

    Szamponu i odzywki uzywalam tylko w amerykanskiej, fioletowej wersji i tez szalu nie zrobily. No ale to tylko szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. no niestety już nie pierwszy raz słyszę, że to średniaki i byle jaki skład w cenie "złota"...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam szampon, odzywkę i 3minutową maskę. Moim zdaniem każdy z tych kosmetyków działa jedynie doraźnie. Oblepia włosy silikonami, które dają złudne wrażenie zadbanych włosów, a w gruncie rzeczy nie poprawia ich stanu. Mimo to lubię raz na jakiś czas po nie sięgnąć. Moje włosy miewają różne okresy, a w tym gorszym taki zestaw bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Fakt faktem nie każdemu będą służyć, bo mogą obciążać. To raczej seria dla osób o wybitnie suchych włosach i niemających problemu z przetłuszczaniem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja z tej firmy miałam już chyba wszystko i najbardziej lubię te 3 minutowe maski/odżywki które iż są napakowane silikonami służą moim włosom bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nic nie miałam z tej firmy, najróżniejsze opinie o niej czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. 3 minute miracle miałam miniaturkę ;) Dla mnie warta swojej ceny, naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że musiałabym spróbować z miniaturkami, by później nie zostać z wielką butlą :)

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda ze się za bardzo nie sprawdziły, ja niestety jeszcze nie poznałam tych produktów

    OdpowiedzUsuń
  19. No tak przypuszczałam, że szału nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie używałam jeszcze tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że deklaracje producenta są tak dalekie od rzeczywistości. Cały czas poszukuję czegoś, co by fajnie nawilżyło włosy i wygładziło. Dobrze, że się nie skusiłam na produkty tej firmy, bo będąc niedawno w Rossmanie rozważałam ich zakup.

    OdpowiedzUsuń
  24. mam odżywkę, ale jakoś mnie nie zachwyciła ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. miałam tę odżywkę, przez jakiś czas fajnie sprawdzała się na moich włosach, nie podobał mi jedynie jej zapach ( choć wiem, ze niektórym dziewczynom przypadł do gustu ) ale w dłuższej perspektywie mi nie służyła:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale tu się zmieniło:p dopiero zauważyłam, pięknie i przejrzyście:)

      Usuń
  26. W związku z tym, że moje włosy odstawiły jakiś czas temu ciężkie silikony i mają się o niebo lepiej to nie sięgnęłabym po ten zestaw na razie. Jednak masz rację, że ja od szamponu czy odżywki za 30 zł również oczekiwałabym znacznie więcej :)
    Kangurki są fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dość droga przyjemność ale miniaturkę kupiłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  28. mnie również te produkty nie zachwyciły :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że się jednak nie sprawdziły, bo po tytule już chciałam lecieć do drogerii, żeby kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Widziałam je bodajże w Rossmannie, ale cena nie dla mnie jak narazie.. Jak zacznę zarabiać swoje miliony to pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie miałam,
    ale szkoda, że się nie sprawdziły.........
    http://cosmetics-my-live.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Skusiłam się na nie w Anglii, jednak bardziej przekonał mnie Tresemme :)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie miałam okazji testować:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda:(
    Bardzo chciałam kiedyś przetestować te kosmetyki.. gdy pojawiły się w Rossmannie byłam pewna, że w końcu je kupię, ale cena mnie odstraszała skoro miałam inne możliwości..
    Ale teraz czuję, że chyba szybko się na nie nie zdecyduje...

    OdpowiedzUsuń
  35. Zabrałam się do testowania tej odżywki po recenzji 3-minutowej i miałam nadzieję, że będzie lepsza, ale przerwałam testowanie... Ta 3 minutowa chociaż wygładzała, a po tej miałam dziwnie obklejone włosy bez połysku i w dodatku obciążała :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa i Aussie wysuszyły mi końcówki :/

      Usuń
  36. Kurcze no to dupa,30 zł to bardzo dużo za szampon/odżywkę szkoda,że się nie spisało ;/ Ja właśnie wczoraj kupiłam odżywke i się przestraszyłam już jak mi w komentarzu napisałaś o tym,mam nadzieje,że u mnie będzie lepiej albo jakoś wynajdę na nią sposób.

    OdpowiedzUsuń
  37. Szkoda, że te produkty nie nawilżają włosów tak jak trzeba. :P Opakowania mają fajnie, wyglądają profesjonalnie. :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Co do Aussie mam mieszane uczucia, mam odżywkę do długich włosów i jest taka sobie, szału nie robi, owszem fajnie się po niej włosy rozczesują, ale z drugiej strony bardzo je obciąża. Za to te wytłaczane kangurki są przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  39. krecilam sie wokól miniaturek , ale po przeczytaniu kilku recenzji nie zdecydowalam sie

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja również nie używałam, ale mam tak zniszczone włosy, że każde pieniądze bym dała na coś, co pomoże ;p

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja niestety z Aussie sie nie lubimy ;(

    OdpowiedzUsuń
  42. byłam bardzo ciekawa tych kosmetyków, ale z czasem mój zapał gasł. opinie są mocno podzielone, ale ja jednak zostanę przy bardziej naturalnej pielęgnacji ;)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  43. Odżywka na mnie wywarła lepsze wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Składy mają, na pierwszy rzut oka, mocno niefajne... Słyszałam sporo negatywnych opinii o tej marce, nie zamierzam próbować.

    OdpowiedzUsuń
  45. Dobrze, że nie skusiłam się na zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Też dużo się o nich nasłuchałam i ostatecznie do tej pory nie ma ich w mojej kolekcji :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  47. to szkoda,że nie spełniły Twoich wymagań, masz racje,po kosmetykach za taką cenę,można się czegoś lepszego spodziewać :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ta marka wydawała się taka "super" jak wchodziła na polski rynek. Szkoda, bo mogło być to coś fajnego... Już wiem czemu w Rossmannach trwa permanentna promocja na te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  49. mialam taka nadzieje ze bedadobre i ze mi tez pomoga... tak strasznie mi terza wlosy wypadaja... juz nie umiem sobie poradzic :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Zawsze na nie patrzę, ale będę unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  51. są teraz w promocji w Rossmannie i się nad nimi zastanawiałam ale już się rozmyśliłam! :) Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Jakoś nie kusi mnie ta seria. :)
    I okazuje się, że dobrze, że w nie nie zainwestowałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nigdy ich nie uzywalam i nie wiem, czy bede w stanie sie skusic po Twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  54. czytałam wiele opinii, że produkty nie bardzo sobie radzą z nawilżaniem :/ niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  55. OO szkoda, że takie średniaki, po opakowaniu wydają się całkiem ok, a tu klopsik ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Trochę drogie te kosmetyki Aussie. Ja jeszcze nie miałam okazji ich stosować, ale czytałam podobne opinie, czyli niezbyt pozytywne... I chyba jednak sama nie będę ich próbować...

    OdpowiedzUsuń
  57. jak dla mnie to nie są warte swojej ceny:) kiedyś używałam i mnie nie zachwyciły, krótkotrwały efekt...

    OdpowiedzUsuń
  58. Odżywkę 3 minute miracle uwielbiam!! kilka razy ją miałam i genialnie działała na moje włosy :))

    OdpowiedzUsuń
  59. Miałam fioletową odżywkę, super ułatwiała rozczesywanie włosów, ale tak to szału nie ma ;-)

    OdpowiedzUsuń
  60. nie miałam tych kosmetyków i po twojej recenzji raczej się to nie zmieni

    OdpowiedzUsuń
  61. na szczęście mnie to całe Aussie nie bierze.. jak widać wiele nie tracę :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Mnie od początku nie podobały się ich składy, dlatego nie kupiłam i chyba dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja już nie raz czytałam o niech niezbyt pochlebne recenzje, ale zestaw mam, wraz z tą 3 minutową maseczką, wygrałam w konkursie blogowym, no ciekawa jestem czy u mnie się spiszą czy też będzie klapa... :)
    Buziole ;*

    OdpowiedzUsuń
  64. Szkoda, że produkty te nie sprawdziły się u Ciebie... Sama ich nie stosowałam - ciągle bałam się, iż mogą obciążyć moje włosy i zwiększyć ich tempo przetłuszczania się.

    OdpowiedzUsuń
  65. a no już gdzieś czytałam, że to przekreklamowane i wcale nie takie dobre jakby się komu wydawało :/

    OdpowiedzUsuń
  66. kilka razy rzuciłam okiem na kosmetyki aussie, ale zawsze jakoś bez przekonania...widać miałam nosa, bo z tego co czytam to są mocno przereklamowane....

    OdpowiedzUsuń
  67. Mam ochotę na te kosmetyki, chyba zrobię wyjątek i kupię je kiedyś:)))

    OdpowiedzUsuń
  68. Raz kupiłam jedną odżywkę aussie - do włosów farbowanych z jakąś morelą czy brzoskwinią i nie byłam do końca zadowolona. Może nie była niewypałem, ale była przeciętna, a podobnie działające odżywki mogę kupić za parę zł.
    Dla mnie mają za mało tego co lubią moje włosy- olejków, roślinnych ekstraktów itd. Szybko nie kupię nic z tej firmy- mam wiele innych rzeczy na liście, które bardziej się sprawdzą.

    Mam nadzieję, że czekająca w zapach maska bardziej się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  69. Nie za ciekawe opinie zbiera ten duet ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Jakoś nigdy specjalnie nie interesowałam się produktami tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  71. mnei też równiez nie zainteresowały zbytnio te produkty hmm

    OdpowiedzUsuń
  72. A ja myslałąm ,że super cudowne i po prostu mega nawilżenie a tutaj taki psikus :( Rozaczarowały mnie chociaż nawet ich nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  73. Kilka razy je widziałam i coś mnie do nich ciągnęło, wyglądają bardzo obiecująco :) Teraz już wiem, że raczej nie będę ich kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Kusi mnie ich nazwa i buteleczki, ale cena i skład całkowicie i skutecznie odpychają, więc zdecydowanie się nie skuszę. Życzę powodzenia z tą trzyminutówką :)

    OdpowiedzUsuń
  75. szkoda, że się nie sprawdziły... sądzę, że u mnie też by się nie spisały, bo moje włosy obciąża większość produktów... pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  76. mam identyczną opinie o Aussie co ty - wysuszyły mi włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  77. gdyby nie cena, Aussie już dawno by leżało na mojej półce w łazience ;) muszą mnie od samego początku!

    OdpowiedzUsuń
  78. A ja wcale nie mam ochoty na te kosmetyki, drogie są, a i składy mają nie za ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  79. A ja znów słyszałam że 'nasze Aussie' to wcale nie te kosmetyki. Zagraniczna fioletowa wersja podobno nie dorasta tej do pięt .

    OdpowiedzUsuń
  80. z Aussie mam już drugą butelkę 3 minute miracle - wiem że ma nie najlepszy skład, ale moje włosy ją lubią...

    OdpowiedzUsuń
  81. Szkoda, że nie nawilża :( Miałam ochotę wypróbować tą odżywkę Aussie ;)

    OdpowiedzUsuń
  82. ale zmiany ;) bardzo mi się podobają ;)
    co do aussie...nie przypał mi do gustu ani szampon ani odżywka :/

    OdpowiedzUsuń
  83. Czyli nie ma co ładować w nich tyle kasy- bo bądź co bądź tanie nie są ;)

    OdpowiedzUsuń
  84. Mam miniaturkę tej słynnej odżywki i cudów nie zauważyłam

    OdpowiedzUsuń
  85. Ostatnio w blogosferze nie czytam zachwytów nad produktami tej firmy, a nad tą słynną 3-minutową odżywką tym bardziej...

    OdpowiedzUsuń
  86. buuu szkoda, ale u mnie też bez rewelki ;/

    OdpowiedzUsuń
  87. fajna jest ta firma,ale ma dość drogie kosmetyki,może kiedyś pozwolę sobie na taki luksusik ;-)

    OdpowiedzUsuń
  88. No szkoda,że się zbytnio nie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP