piątek, 20 grudnia 2013

Lekki krem rokitnikowy od Sylveco

Polskie marki kosmetyczne ostatnio podbiły moje serce. Zachwycają nie tylko naturalnymi składami i często przystępnymi cenami, ale także przemyślanymi opakowaniami, pomysłowymi produktami, a przede wszystkim ich fantastycznym działaniem. Dzisiaj chciałam Wam pokazać produkt, który powinien zainteresować wszystkie osoby borykające się  z rozszerzonymi naczynkami, czyli Lekki krem rokitnikowy od Sylveco.


Od producenta: Hipoalergiczny lekki krem rokitnikowy jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery i zapewnia ochronę skóry z oznakami starzenia. Zawiera bogaty w witaminy i mikroelementy olej rokitnikowy, o wyjątkowym działaniu odżywczym, rewitalizującym i wzmacniającym. Wskazania: do pielęgnacji skóry zmęczonej, ze zmarszczkami, szarej i ziemistej, pozbawionej blasku, przesuszonej; w przypadku trądziku różowatego, rozszerzonych naczynek.

Skład: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycine Soja Oil, Sorbitan Stearate, Hippophae Rhamnoides Oil, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Stearic Acid, Sucrose Cocoate, Cetearyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Betulin, Tocopheryl Acetate, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Allantoin, Xanthan Gum, Dehydroacetic Acid, Saponaria Officinalis Root Extract, Lupeol, Oleanolic Acid, Betulinic Acid.

Krem znajduje się w bardzo wygodnej i higienicznej białej buteleczce typu airless. Zdobi ją ładna, prosta grafika, na której znajdziemy wszystkie najważniejsze informacje dotyczące produktu. Pompka działa bez zarzutu umożliwiając staranne dozowanie produktu. Za 50 ml opakowanie zapłacimy 25 zł w sklepie Hearts and Dots. Krem należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od daty otwarcia.


Marka Sylveco słynie z naturalnych składów, które są odżywczą bombą dla naszej cery. W lekkim kremie rokitnikowy znajdziemy regenerujący olejek z rokitnika, zmiękczający i oczyszczający ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, zmniejszający obrzęki i likwidujący objawy świądu ekstrakt z kory brzozy, a także pełen kwasów nasyconych olej z pestek winogron. Poza tym skład jest bogaty w olej sojowy, masło shea i witaminę E, które mają działanie nawilżające i uelastyczniające skórę, przeciwstarzeniowy olej arganowy, łagodzący oraz nawilżający ekstrakt z aloesu oraz allantoinę o działaniu łagodzącym i zmiękczającym skórę.



Krem rokitnikowy ma bardzo lekką i puszystą konsystencję, która łatwo rozsmarowuje się na skórze (na mokrej może tworzyć białe smugi) i stosunkowo szybko się w nią wchłania. W związku z zawartością rokitnika ma maślano-żółty odcień, który nie barwi skóry oraz nie brudzi ubrań. Po dokładnym wchłonięciu pozostawia cerę pół matową. Zapach kremu jest specyficzny i kojarzy mi się z naturalnymi kosmetykami, dosyć szybko się ulatnia.



Krem przede wszystkim obiecuje odżywienie, rewitalizacje i wzmocnienie skóry i moim zdaniem z tych zadań bardzo dobrze się wywiązuje. Skóra jest dogłębnie nawilżona i odżywiona, mimo zimnych temperatur nie zauważyłam pojawienia się suchych skórek. W moim wieku działanie rewitalizującego zauważyć nie mogę, ale wzmocnienie już tak. Skóra wydaje się być bardziej mięsista i jędrniejsza. Po 5 miesiącach używania ciężko jest mi także wypowiedzieć się na temat opóźniania pojawiania się zmarszczek. Moja 26 letnia skóra póki co nie ma z nimi wielkiego problemu, a jedyne które uprzykrzają mi życie są zlokalizowane w obrębie oczu.



Moja cera najbardziej polubiła ten krem za ukojenie jakie daje moim  naczynkom. Zawsze stosuję go po peelingach, gdy skóra jest odrobinę zaczerwieniona. Nałożenie kremu rokitnikowego przynosi natychmiastową ulgę. Naczynka stają się mniej rozognione, a także znika uczucie ciepła. Świetnie się sprawdził w okresie letnim, gdy pod wpływem gorących temperatur naczynka są dużej bardziej widoczne.




Lekki krem rokitnikowy jest jednym z moich odkryć 2013 roku. Jego świetne działanie, naturalny skład, lekka konsystencja, wygodne opakowanie i niska cena sprawiają, że mam ochotę poznać resztę produktów tej marki. Zdradzę Wam, że cięższą wersję tego kremu bardzo polubiła moja Babcia, jeżeli szukacie więc prezentu na ostatnią chwilę to serdecznie go polecam.

Zainteresowanych marką Sylveco zachęcam do zapoznania się z recenzją kuracji do stóp.

135 komentarzy

  1. Oferta Sylveco jakoś nie trafiła w moje potrzeby, ale wiem że ma swoje grono zwolenników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że u Ciebie Sylveco niestety się nie sprawdziło. Każda cera lubi co innego ;)

      Usuń
  2. Miałam kiedyś olej z Rokitnika do picia ;p W smaku ohyda, ale jak widać w kosmetyku rewelka ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że można go pić. Zapach też nie rzuca na kolana, ale dla takiego działania warto przymknąć na niego oko ;)

      Usuń
    2. Też o tym nie słyszałam, będę musiała się tym zainteresować ;)

      Usuń
  3. mnie ten krem zapchał :C zwyczajny w słoiczku okazał się lepszy, ale niestety nie przeżył letnich temperatur i skisł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi :( Wersji w słoiczku nie miałam, ale może skuszę się jak przyjdą wysokie mrozy.

      Usuń
  4. uwielbiam ich pomadke cynamonowa

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja Sylveco bardzo lubię, na razie mam wersję brzozową (lekką i zwykłą, która jest bardzo treściwa i na zimę idealna - ja stosuję na noc), do tego żel do twarzy z rumiankiem, dostałam kilka próbek pozostałych kremów i z chęcią przetestuję właśnie rokitnikowy, bo mam cerę naczynkową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żel do twarzy mam ogromną ochotę, ale dla mnie byłaby chyba lepsza wersja tymiankowa, która jest przeznaczona do cer podrażnionych. Testuj koniecznie, mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  6. A jaka jest cena? Jestem w podobnym wieku, moze by sie u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  7. o, bardzo fajny kremik ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kremy Sylveco podbiły blogosferę. Pojawiła się jakakolwiek negatywna recenzja? Ja się z taką jeszcze nie spotkałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, pojawi się :D a kilka wzmianek było u mnie na blogu.

      Usuń
  9. ah, teraz to już nie wiem na którą jego wersję mam się zdecydować :D

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie kompletnie się nie sprawdził. Moja skóra dziwnie na niego reagowała. Była ściągnięta i wysuszona...

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ten krem i mimo tego, że moja cera nie jest naczynkowa to też się u mnie dobrze sprawdził. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam zupełnie sylveco, ale dużo dobrego czytałam o tych kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. 25 zł za krem to nawet przystepna cena.
    Ciekawy.

    kosmetycznieee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Kusi mnie pomadka i krem pod oczy z tej firmy:) A krem może kupię siostrze na urodziny, ona ma cerę suchą i naczynkową.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja koniecznie muszę kupić ten lekki krem brzozowy, ale o tym też słyszałam duzo dobrego ;) Fajnie, że i Tobie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że tak doskonale się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze, że w Polsce można kupić rodzimy krem o takich pozytywnych opiniach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Rokitnikowego jeszcze nie widziałam. Wydaje się być fajny.

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam go ostatnio kupić, ale stanęło na Tołpie.
    Sylveco mnie bardzo interesują, tylko nie jestem pewna, którą wersję powinnam wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jestem ciekawa wersji brzozowej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi też firma Sylveco przypadła bardzo do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam ostatnio kilka próbek tej wersji i bardzo dobrze się zapowiada :) Myślę, ze niebawem skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zastanawiałam się ostatnio, który z kremów Sylveco mi się nie przysłużył i o ile dobrze pamiętam, był to lekki krem nagietkowy. Moja cera okropnie na niego zareagowała. Paskudnie rozpulchniał mi cerę, a ostatecznie tak pozapychał, że przez dłuższy czas nie mogłam dojść z nią do ładu :( Przez to nie mam ochoty na dalsze badanie marki. Miałam ochotę na żel do mycia twarzy, ale ostatecznie chyba zrezygnuję. Skuszę się jednak na krem do stóp, mam w pamięci Twoją pochlebną recenzję i w zasadzie tylko dlatego mam zamiar dać mu szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam kosmetyki z naturalnymi składami mam wrażenie że daję mojej skórze to co najlepsze. Podoba mi się ten krem, już gdzieś czytałam jego recenzję i też była mega pozytywna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z tej marki miałam już inny krem i też się sprawdził.
    Piękne zdjęcia zrobiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja jeszcze nie słyszałam o tej firmie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ale ma dość intensywny kolor!Nie miałam tego kremiku,ale rokitnika posiadam za domem,wielkie i bardzo kłujące drzewo! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. zupełnie nie znam tej firmy! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak widać nie tylko ja pokochałam firmę Sylveco ;). Ja zamierzam przetestować wszystkie trzy ich lekkie kremy i wybrać ten najlepszy. Kosmetyki Sylveco to naprawdę odkrycie roku ;)!

    OdpowiedzUsuń
  30. Na pewno w końcu się skuszę na jakiś krem z Sylveco, tyle dobrego o nich czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie miałam okazji ich używać;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie używała produktów tej firmy, ale ten krem wydaje się przyjemny. :) Mam nadzieję, że kiedyś nadrobię te zaległości. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. OOo świetnie,że ten krem Ci tak spasował i faktycznie to też fajny pomysł na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeszcze nie miałam nic z tej firmy, ale muszę w końcu na coś się skusić!

    OdpowiedzUsuń
  35. Z Sylveco mam krem nagietkowy, ten tłuścioszek. Również jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja raczej za stara jestem na takie kremiki, ale na pewno ma spore grono fanek, nieco młodszych ode mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mi on nawet odpowiadał, ale za szybko się popsuł - konsystencja się przerzedziła.

    OdpowiedzUsuń
  38. moja mama miała krem brzozowy z tej firmy - polubiła go ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Muszę w końcu spróbować coś z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie mam problemów z naczynkami, więc to raczej produkt nie dla mnie ;) Ale sama marka mnie zaciekawiła, bo wcześniej o niej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  41. Chyba sama będę musiała go "odkryć" i przetestować na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. tak myślałam, że na naczynka.. Moja teściowa ma, ciekawe jakby się u niej spisał ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nigdy jeszcze nic nie miałam z solveco, a coraz bardziej kusi mnie firma ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ostatnio dowiedziałam się, że mam tendencję do rozszerzania się naczynek i na razie tego aż tak nie widać, ale z czasem naczynka mogą być coraz bardziej widoczne. Dlatego tym bardziej chętnie przetestowałabym ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam ochotę na jakiś kremik z Sylveco, ale na razie mam takie zapasy kremów, że nawet nie myślę o kupnie następnego ;)
    Super, że u Ciebie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie znam tej firmy, szukam czegos nawilzajacego do twarzy ale na razie srednio idzie

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie miałam nigdy nic z tej firmy, ale dobrze wiedzieć, że się sprawdza :-)

    OdpowiedzUsuń
  48. wiele osób chwali ten krem, sama bym się skusiła, bo wydaję się on bardzo przyjazny dla skóry twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  49. jestem zachwycona zarówno kremem jak i zdjęciami :) :)

    OdpowiedzUsuń
  50. zaciekawiłaś mnie:)

    Obserwuję i serdecznie zapraszam do mnie :)
    Wesołych Świąt! ♥

    OdpowiedzUsuń
  51. nie znałam tej firmy wczesniej:)

    OdpowiedzUsuń
  52. a ja nie miałam nic z tej firmy nigdy, ale słyszałam, głównie pozytywne opinie ;]

    OdpowiedzUsuń
  53. Cudowny blog, świetny post! ♥ Naprawdę bardzo mi się tu podoba. Zdecydowanie będę zaglądać częściej, więc co powiesz na wspólną obserwację? Jeżeli się zgadzasz to napisz mi na moim blogu abym mogła się odwdzięczyć, a jeżeli nie to po prostu zignoruj to pytanie ^^ Jeszcze raz, fajnie tu!♥

    OdpowiedzUsuń
  54. Ciekawe czy u mnie by się sprawdziły te kosmetyki z Sylveco, bo wiele osób chwali :)) Póki co mam wiele kremów do twarzy, do stóp także, ale przejrzę ich ofertę i pomyślę ;))

    OdpowiedzUsuń
  55. ja potrzebuję już konkretów, ale fajnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Na pewno go kupię, na razie mam lekki brzozowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  57. zdjęcia niesamowite, recenzja super
    http://rozaliafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  58. Duzo dobrego czytałam o tej marce, niestety ja jeszcze nic nie miałam z Sylveco

    OdpowiedzUsuń
  59. Hmm przed oznakami starzenia, to jeszcze nie dla mnie... Chociaż kto wie?:D

    OdpowiedzUsuń
  60. Nie miałam jeszcze nic z Sylvevo i w sumie nie wiem czemu... Muszę sobie czegoś od nich poszukać. Może jakiś kremik pod oczy? D:

    OdpowiedzUsuń
  61. muszę w końcu w niego zainwestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ciekawi mnie jeszcze wersja brzozowa, jednak ja strasznym wrażliwcem jestem i większość mnie zapycha, stąd też boję się testować, mimo przyjaznej ceny ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Krem na pewno jest świetny, ale ja wolę bardziej treściwe konsystencje. :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Mam go ;) Na początku byłam nim zachwycona, teraz mój entuzjazm przygasł, bo za słabo nawilża aktualnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  65. mam pomadkę ochronną z tej linii - jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  66. Nie miałam nic od Sylveco, ale o tym kremie czytałam wiele dobrego. Chyba w końcu się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  67. Słyszałam już dużo dobrego o tych kremach i mam ochotę na jakiś mocno nawilżający :)

    OdpowiedzUsuń
  68. świetny blog :)

    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Do tej pory nie miałam żadnego kosmetyku owej firmy. Jestem jednak ciekawa czy mają jakieś ciekawe produkty do cery mieszanej :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Chwalę sobie kosmetyki Sylveco, tego jeszcze nie używałam ale mam pod oczy i jest rewelacja!!! Plus pomadki ochronne, no fantastyczne są!!

    OdpowiedzUsuń
  71. Ostatnio sporo w blogosferze o Sylveco, a ja się jeszcze z nim nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  72. Znajoma go miała, bardzo chwaliła:) Wolimy teraz cięższe kremy na zimę:)

    OdpowiedzUsuń
  73. Nigdy nie używałam nic z tej firmy. Jednak w 2014r. będę musiała go kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. Będę pamiętać,że się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. Pierwszy raz słyszę o tej firmie no i produkcie :) Lubie lekkie kosmetyki więc super sprawa! ♥
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  77. niestety nie miałam nic tej firmy, jest mi całkowicie obca. Cieszę się, że krem się sprawdził ;-)
    Jeśli jeszcze nie bierzesz udziału, to zapraszam do mnie na rozdanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  78. Hej otagowałam Cię :) Mam nadzije że się przyłączysz do zabawy :)

    pozdrawiam

    http://make-upbymags.blogspot.ie/2013/12/all-about-eyes-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  79. Bardzo fajny kremik. Ciekawy. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  80. Bardzo ciekawy :) Świetne opakowanie i z pewnością kusi łagodzące działanie i ukojenie naczynkowej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  81. moja współlokatorka używa tych kremów i tez jest nimi zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Myślę, że kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Nigdy nie słyszałam o tym kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  84. jeszcze nie probowalam ale chetnie przetestuje :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  85. nigdy o nim nie słyszałam ani nigdzie go nie widziałam :P

    OdpowiedzUsuń
  86. Z SYLVECO miałam pomadkę brzozową i bardzo mile ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  87. miałam jego cięższą wersję, która spisała się u mnie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Kremiki Sylveco mnie kuszą ale jak je szukałam w sklepie to nie było nigdzie tego, który sobie wybrałam :(

    OdpowiedzUsuń
  89. Życzę wspaniałych Świąt. :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Sylveco mnie kusi, jednak mam masę kremów które muszę zużyć : (

    OdpowiedzUsuń
  91. jeszcze nie widziałam kremiku w takim kolorku ;p

    OdpowiedzUsuń
  92. Życzę dalszych miłych Świąt

    OdpowiedzUsuń
  93. Mam mocno mieszane odczucia do Sylveco ...lekki krem brzozowy okazał się u mnie ciężki jak szlezwig holsztajn :) w lecie zupełnie się nie sprawdził natomiast teraz jest całkiem w porządku;)

    OdpowiedzUsuń
  94. Wesołych Świąt Kochana :) Spełnienia życzeń i wszystkiego, co najpiękniejsze Ci życzę ;*

    OdpowiedzUsuń
  95. nie miałam nic z tej firmy ale słyszałam o niej wiele dobrego;)

    OdpowiedzUsuń
  96. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  97. Miałam ten kem i absolutnie go uwielbiam! Zapałałam dużą sympatią do marki Sylveco - za skład i działanie tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  98. Dużo słyszałam o tej firmie ale jeszcze nie miałam styczności ;)

    OdpowiedzUsuń
  99. o ciekawy krem, podoba mi sie dzialanie na naczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  100. Niczego nie miałam z tej firmy :( Chyba się na coś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  101. u mnie ciągle na swoją kolej czeka lekki krem brzozowy :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  103. Słyszałam już wiele dobrego o tych kosmetykach, sama niestety jeszcze nie miałam okazji ich używać, ale kto wie ;) ten krem zapowiada się obiecująco ! btw, pięknie tu u Ciebie chyba się pozmieniało ?

    OdpowiedzUsuń
  104. cena przystępna, działanie świetne-nic tylko kupować:)

    OdpowiedzUsuń
  105. Wygląda na to, że świetnie się spisuję. Chyba go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  106. Ja także zaczynam przygodę z tą firmą ;)

    OdpowiedzUsuń
  107. ja właśnie zaczynam testowanie brzozowej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  108. Dla mnie Sylveco to odkrycie grudniowe :D, wcześniej miałam ich kosmetyki 2 lata temu, ale wtedy jakoś mnie tak nie zaczarowały. Uwielbiam krem brzozowo-nagietkowy z betuliną <3

    OdpowiedzUsuń
  109. Muszę w końcu wypróbować coś z tej marki :-)

    OdpowiedzUsuń
  110. A ja wciąż w tyle i wciąż nie używałąm żadnego kosmetyku tej firmy. I nie zanosi się na to, żeby się ten fakt zmienił(mam za dużo kosmetyków), chociaż kusi nawet samo opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  111. na pewno go kiedys wyprobuje :) poki co postawiłam na kosmetyki rosyjskie - Baikal i Agafii

    OdpowiedzUsuń
  112. Uwielbiam produkty Sylveco, o tym kremie już słyszałam, będę musiała go sobie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  113. Miałam od nich tylko pomadke ochroną, ale niepodbiła ona mojego serca za to mam wielką ochotę na krem

    OdpowiedzUsuń
  114. miałam z tej serii pomadkę ochronną i nie byłam w stanie znieść tego zapachu niestety... dlatego po krem szybko nie sięgnę :) mimo ciekawego i zachęcającego działania.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  115. Standardowo jestem sto lat za... w każdym razie w tym roku obiecuję sobie wypróbować kosmetyki tej firmy. Już przejrzałam dokładnie ich stronkę i ten krem jest na mojej liście zakupów, a po Twojej recenzji nabrałam na niego jeszcze większej ochoty:)

    OdpowiedzUsuń
  116. przyznam sie że jakiś czas temu zastanawialam sie nad tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  117. Ja uwielbiam te kremy, jednak jeśli chodzi o serię "lekką" niestety dla mnie są zbyt lekkie, w dodatku fakt, że wchłaniają się do pół matu nie do końca mi odpowiada. Lubię je na "gołą" skórę, ale stosując pod makijaż czasami dają uczucie ściągnięcia skóry. Czekam aż Sylveco wypuści krem na dzień o konsystencji pomiędzy lekkim, a normalnym -(mam brzozowy który jest bardzo tłusty i lubię go na noc).

    OdpowiedzUsuń
  118. Ten niestety trochę rozpulchniał mi skórę, ale wielbię lekki brzozowy, super jest, mam już drugie opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  119. jak na razie miałam tylko żel z 2% kwasem salicylowym sylveco i jestem nim zachwycona. będę dalej poznawać produkty tej marki

    OdpowiedzUsuń
  120. U mnie też świetnie poradził sobie z pękającymi naczynkami, a moja mama która od lat boryka się z trądzikiem różowatym, wręcz pokochała kremy Sylveco z dodatkiem rokitnika!!!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP