czwartek, 31 stycznia 2013

OPI Berlin there done that


Dzisiejszy post miał być o kosmetykach the Body Shop, ale moja mama „pokrzyżowała” mi plany pokazując obrazek z demotywatorów, który możecie zobaczyć poniżej. 


CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 28 stycznia 2013

Naked vs. Naked 2, którą wybrać?


Dzisiaj po raz ostatni będę Was męczyć paletami  Urban Decay z serii Naked. Na temat wersji numer 2 ostatnio pojawił się wyczerpujący wpis, który możecie przeczytać tutaj. Została mi już tylko odpowiedź na pytanie, którą paletę wybrać? Czym one się właściwie różnią?


CZYTAJ DALEJ
piątek, 25 stycznia 2013

Mandarynka i kwiat wanilii od Alverde


Jakiś czas temu pokazywałam Wam moje zakupy z czeskiego DMa. Największym zainteresowaniem cieszyło się u Was masło do ciała oraz balsam do ust marki Alverde z zimowej kolekcji z mandarynką i kwiatem wanilii. Apetyczne połączenie zapachów sprawiło, że od razy wylądowały w moim koszyku, ale czy jestem zadowolona z tego zakupu? Zapraszam do przeczytania recenzji.


Na dobry początek skupmy się na większym produkcie, czyli maśle do ciała, które oryginalnie nazywa się: Korperbutter Vanilleblute Mandarine (czyż język niemiecki nie jest piękny? ;)).

CZYTAJ DALEJ
wtorek, 22 stycznia 2013

Ulubieńcy 2012: pielęgnacja


Dzisiaj pora na moich ulubieńców w kategorii pielęgnacja. Strasznie długo schodziło mi się z napisaniem tego posta, ale w końcu lepiej późno niż wcale ;). Jeżeli pominęłyście pierwszą odsłonę, w której pokazywałam Wam ulubieńców wśród kolorówki zapraszam tutaj.
Rok 2012 niestety nie owocował w wiele ulubieńców pielęgnacyjnych. Nadal nie znalazłam ulubionego kremu pod oczy lub serum do twarzy. Poniżej przedstawiam Wam garstkę kosmetyków, które towarzyszyły mi w poprzednim roku i po które na pewno będę sięgać w 2013.


CZYTAJ DALEJ
niedziela, 20 stycznia 2013

Oda do Bonda, Jamesa Bonda


Należę do grona wielbicielek Jamesa Bonda. Uwielbiam jego urok osobisty, gadżety i samochody, zawsze idealnie skrojone garnitury, które nawet w czasie najgorszych bójek nie brudzą się i nie niszczą oraz oczywiście jego kobiety. Trochę romansu, trochę sensacji no i na końcu happy end, całość tworzy według mnie filmy idealne. Na temat najlepszego aktora, który wcielał się w rolę Jamesa nie będę się rozwodzić, ale żaden nie miał dla mnie takiego uroku jak Pierce Brosnan.


Gdy tylko dowiedziałam się, że marka OPI wypuszcza z okazji 25lecia Bonda, a także nowego filmu Skyfall kolekcję lakierów wiedziałam, że chociaż jeden musi trafić w moje łapki. Po bardzo długich wahaniach i przekonywaniu się, że nic nie potrzebuję, postanowiłam kupić The World is not Enough. Po pierwsze takiego koloru nie posiadałam w swojej opasłej kolekcji, a po drugie w filmie, po którym lakier otrzymał nazwę, grał mój ukochany Pierce wraz z piękną Sophie Marceau.


CZYTAJ DALEJ
sobota, 19 stycznia 2013

Eliksir od Wibo: czy jest w nim coś magicznego?


W czasie wielkiej przeceny w Rossmannie na całą kolorówkę wzbogaciłam się o pomadkę z Wibo z serii Eliksir. Po dwóch miesiącach testów chciałabym przedstawić Wam moje zdanie na jej temat.


CZYTAJ DALEJ
środa, 16 stycznia 2013

Mój krem 2012 roku: Embryolisse Lait-Creme Concentre


Jeżeli śledzicie mojego bloga od prawie roku to możecie jeszcze pamiętać moje zakupy z Francji, kiedy pokazywałam Wam zapasy kremu Embryolisse, które wtedy zakupiłam. Zapasy to dobre słowo, bo przygarnęłam wtedy aż 4 opakowania po 75ml, czyli odpowiednią ilość kremu na ponad rok użytkowania.

Może powiem Wam skąd wzięła się we mnie tak wielka fascynacja kremem Embryolisse, że bez wcześniejszego przetestowania zdecydowałam się na zakup aż 4 opakowań. Jeżeli oglądacie filmiki na youtubie i do tego w wersji angielskojęzycznej to na 99% chociaż raz oglądałyście filmiki Pixiwoo, Lisy Eldridge lub Gossmakeupartist. Cała czwórka to profesjonalni makijażyści, którzy w wielu swoich filmach zachwalali krem Lait-Creme Concentre francuskiej marki Embryolisse. U mnie takie osoby mają duży autorytet i nie mogłam się powstrzymać przed wypróbowaniem tych kosmetyków.


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 15 stycznia 2013

Zakupy z DMa


Jakiś czas temu wybrałam się na weekend do Pragi w trakcie którego nie mogłam nie wpaść do tak bardzo przez wszystkich lubianych drogerii DM. Zakupy nie są małe, bo mało kto jest w stanie pohamować się w tym raju dla kosmetykoholiczek :)


CZYTAJ DALEJ
niedziela, 13 stycznia 2013

Ulubieńcy 2012: kolorówka


Z napisaniem tego posta zwlekałam kilka tygodni, bo chciałam mieć pewność, że nie zapomniałam o żadnym produkcie i nie pominęłam kosmetyków, które zachwyciły mnie w pierwszej połowie roku. Postarałam się zawęzić moją listę do produktów, które naprawdę są godne polecenia i które na 100% kupiłabym po raz kolejny. 


CZYTAJ DALEJ
piątek, 11 stycznia 2013

Batonik kontra lakier?


Ostatnio wszędzie jakoś smutno i poważnie, więc przygotowałam dla Was wpis z przymrużeniem oka. Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do Rossmanna i macie w portfelu jedynie 5zł.  Co wybrać: batonik dla siebie i chłopaka czy nowy lakier do paznokci? Ogłaszam walkę dnia, czyli Lovely Moulin Rouge kontra dwa Bounty! Walka będzie trudna, bo obydwa produkty mają równie duże szanse na zwycięstwo :)


CZYTAJ DALEJ
środa, 9 stycznia 2013

Zużycia grudnia


Grudzień nie był dla mnie miesiącem owocnym w zużycia. Mimo wielkich chęci udało mi się wykończyć tylko 8 produktów.  No cóż mam nadzieję, że kolejne miesiące przyniosą więcej zużyć :)


CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 7 stycznia 2013

Mój hit: Sally Hansen Instant Cuticle Remover


Jak każda lakieromaniaczka dbam o to, aby moje paznokcie oraz dłonie wyglądały jak najlepiej. Poza częstym smarowaniem dłoni, używaniem raz na jakiś czas peelingu do rąk, a także piłowaniem paznokci  wyłącznie za pomocą szklanego pilniczka, muszę dbać o moje skórki. Nawet najładniejszy lakier do paznokci będzie źle się prezentować na niewypielęgnowanych paznokciach. Od kilku miesięcy w dbaniu o dobry stan moich skórek pomaga mi Sally Hansen Instant Cuticle Remover.


Od producenta: Rewolucyjna formuła pomaga usunąć nadmiar skórek w kilkanaście sekund a zawartość nawilżającego aloesu i rumianku łagodzi podrażnienia.

CZYTAJ DALEJ
niedziela, 6 stycznia 2013

Urban Decay Naked2 – warto?


Chwaliłam się Wam ostatnio moim nowym nabytkiem, czyli paletą Naked2 od Urban Decay. Zakup odkładałam bardzo długo i wraz z upływem czasu rosły moje oczekiwania wobec palety. Zapraszam Was do przeczytania mojej recenzji oraz obejrzenia zdjęć. Mam nadzieję, że pomogą Wam w podjęciu decyzji o zakupie palety :)


CZYTAJ DALEJ
piątek, 4 stycznia 2013

Pogromca spierzchniętych ust – masełko do ust Nivea


Zima to okres, gdy wysycham na wiór. Moja przetłuszczająca się cera nagle wymaga dużo lepszego nawilżenia, ręce bez tysięcznej aplikacji kremu wyglądają jak skóra słonia, a usta pierzchną, gdy tylko zapomnę o posmarowaniu ich nawilżającą pomadką. Pewnie nie tylko ja borykam się z tymi problemami i Was też już irytuje zimowe przesuszanie. Dzisiaj chciałam Wam przedstawić mój ulubiony kosmetyk do pielęgnacji ust, który sprawia, że usta mimo zimnej temperatury oraz suchego powietrza pozostają nawilżone i wolne od wszelkich paskudnych skórek. Masełka do ust marki Nivea, bo to o nich powstał ten pochwalny post, kupiłam około 1,5 miesiąca temu i od tego czasu zdetronizowały wszystkie posiadane przeze mnie balsamy do ust.


CZYTAJ DALEJ
środa, 2 stycznia 2013

Prezenty gwiazdkowe


W zeszłym roku byłam grzeczna, a nawet bardzo grzeczna, a na udowodnienie tych słów postanowiłam pokazać Wam prezenty, które znalazłam pod choinką. Pewnie każdej z Was zdarzyło się dostać mocno nieudany prezent, który leży do tej pory na dnie szafy lub schowany tak głęboko, że same nie pamiętacie gdzie go wsadziłyście. W tym roku muszę z wielką radością przyznać, że wszystkie prezenty są cudowne i w 100% trafiły w mój gust. Za nic, nikomu ich nie oddam! :)

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię oglądać prezenty, które dostali inni. Z jednej strony najzwyczajniej w świecie cieszy mnie, gdy ludzie są zadowoleni ze swoich podarunków, a z drugiej to kopalnia pomysłów na kolejne lata. Tak więc bez zbędnych wstępów, zaczynajmy :)


CZYTAJ DALEJ
TOP