środa, 31 lipca 2013

Joanna; Rzepa kuracja wzmacniająca – po 4 miesiącach

Okres zimy jest bardzo brutalny dla naszych włosów. Ciągłe zmiany temperatur, suche powietrze, a także częste noszenie czapek powodują przesuszenie, zmatowienie, a także ich wzmożone wypadanie. Pod koniec marca postanowiłam wypróbować swoją pierwszą wcierkę z nadzieją, że chociaż trochę podratuje stan moich włosów, a także spowoduje wysyp baby hair. Na początek zdecydowałam się na kurację wzmacniającą do włosów przetłuszczających się, ze skłonnością do łupieżu i wypadania Joanna Rzepa, o której dzisiaj chciałam Wam napisać kilka słów.


Skład: Aqua, Alkohol Denat., PEG-75 Lanolin, Raphanus Sativus Extract, Urtica Dioica Extract, Arcitium Lappa Extract, Humulus Lupulus Extract, Glycogen, Glycerin, Niacinamide, Panthenol, Menthol, Allantoin, Laureth-10, Citric Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Butylphentyl Methylpropinal, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Dmdm Hydantoin, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 29 lipca 2013

Mój chłopak kupuje kosmetyki…

Tak jak 90% męskiej populacji, mój chłopak nie interesuje się makijażem oraz kosmetykami. W związku z tym, że jego dziewczyna prowadzi bloga urodowego jest w dużo większym stopniu narażony na nowinki kosmetyczne, wzdychanie do nowych szminek, a także jest w stanie zaakceptować fakt, że kolejny niebieski lakier naprawdę różni się od tych 12, które stoją już w domu. Nie zmienia to jednak faktu, że nie jest on kompletnie zainteresowany kosmetykami, a swój wolny czas zdecydowanie woli przeznaczyć na grę na ukochanej gitarze, słuchaniu muzyki czy grze w counter strike.

Parę tygodni temu wyjechał na kilka dni za granicę i postanowił wzbogacić moją kosmetyczkę o parę nowości. Zadania nie miał łatwego, bo po pierwsze nie wie jakie kosmetyki już mam (zdecydowanie wie, że mam ich za dużo), po drugie nie wie które marki kosmetyczne są dostępne w Polsce, a które nie, a po trzecie w związku z tym, że nie interesuje się kosmetykami i nie czyta blogów, nie ma pojęcia które kosmetyki są warte zakupu. Mimo tylu trudności udało mu się idealnie trafić w mój gust i kupić kosmetyki, które z przyjemnością używam od tego czasu.


CZYTAJ DALEJ
środa, 24 lipca 2013

O samoopalaczu, który dał ciała…

Jak już kilkakrotnie wspominałam na blogu, jestem blada. Zaryzykowałabym, że nawet chorobliwie blada. Zimą nie stanowi to dla mnie wielkiego problemu (chociaż dobranie odpowiedniego koloru podkładu graniczy z cudem), ale latem w krótkich spódniczkach i sukienkach nogi prezentują się kiepsko. Od samoopalaczy zazwyczaj uciekam, ale balsamy stopniowo brązujące bardzo lubię. Ostatnio w moje ręce wpadł balsam brązująco-ujędrniający Cafe Latte dla jasnej karnacji z Lirene, nad którym poznęcam się w dzisiejszym poście.


Od producenta: Balsam brązująco-ujędrniający Cafe Latte to prawdziwy kawowy deser do codziennej pielęgnacji ciała. Stopniowo tworzy naturalną i delikatną opaleniznę, a specjalnie dobrane składniki zapewniają ucztę skórze. Chwila  przyjemności i relaksu dla ciała i zmysłów. Stworzone specjalnie dla potrzeb jasnej karnacji. Bogata w olej karotki i specjalny składnik samoopalający formuła, wzmacnia naturalny kolor Twojej skóry, nadając efekt naturalnej opalenizny. Specjalnie opracowany kompleks Slim, oparty na ekstrakcie z ziaren kawy arabskiej i ostrokrzewu paragwajskiego, wyszczupla i ujędrnia skórę, a zawarta witamina E zapewni odpowiednie nawilżanie i kondycję skóry.

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 22 lipca 2013

Plażowy niezbędnik

Prawdopodobnie część z Was zauważyła, że  w ostatnim tygodniu nie pojawiały się nowe posty oraz nie odwiedzałam Waszych blogów. Moja nieobecność spowodowana była wyjazdem wakacyjnym nad nasze przepiękne morze. Na plaży spędzałam dużą część dnia, w związku z czym przygotowałam dla Was mój plażowy niezbędnik.


CZYTAJ DALEJ
sobota, 13 lipca 2013

Puder MAC Prep+Prime

Prasowane pudry w małych poręcznych puderniczkach świetnie się sprawdzają w czasie podróży lub w małych kosmetyczkach, które nosimy na co dzień w torebkach. Jednak w domowym zaciszu najczęściej sięgam po sypkie pudry, które moim zdaniem ładniej stapiają się z podkładem i lepiej utrwalają makijaż. Zapraszam do recenzji pudru transparentnego MACa Prep+Prime, który pokazywałam Wam w ulubieńcach maja i czerwca.


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 9 lipca 2013

Ulubieńcy maja i czerwca

Zgodnie z tradycją zapraszam Was do zapoznania się z moimi ulubieńcami ostatnich dwóch miesięcy. W ostatnim czasie głównie odkrywałam na nowo kosmetyki, które od dawna znajdowały się w mojej kosmetyczce, ale pojawiło się także kilka nowości. Niestety większość z tych produktów nie doczekało się jeszcze recenzji na blogu,  więc w przeciągu najbliższych kilku tygodni postaram się coś więcej o nich napisać :)

Zacznę od pielęgnacji, bo jej w tym miesiącu jest zdecydowanie najmniej. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy bardzo dobrze wrażenie wywarł na mnie lekki krem rokitnikowy Sylveco, który stosuję naprzemiennie z kremem Embryolisse z pomarańczą. Moja skóra jest dobrze nawilżona, zaczerwienienia na policzkach są mniej widoczne, a także zauważyłam poprawę kolorytu skóry.


CZYTAJ DALEJ
niedziela, 7 lipca 2013

Maybelline Color Whisper: Lust For Blush & Coral Ambition

Pod moim ostatnim postem, w którym pokazywałam Wam czerwcowe nabytki, wiele z Was zainteresowało się szminkami Maybelline  z najnowszej serii Color Whisper. Pomadki mam już od ponad trzech tygodni, więc nadeszła najwyższa pora na ich recenzje.


CZYTAJ DALEJ
czwartek, 4 lipca 2013

Czerwcowe nowości w kosmetyczce

Z zużyć w tym miesiącu już się wyspowiadałam, więc pora teraz przejść do przyjemniejszej części, czyli zakupów :). Czerwiec to miesiąc obniżek i okazji, więc ciężko było mi się powstrzymać przed kilkoma spontanicznymi wydatkami.


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 2 lipca 2013

Zużycia czerwca, czyli garść recenzji

Kolejny miesiąc już za nami, czyli nadeszła najwyższa pora na podsumowanie zużyć czerwca. Jak dobrze wiecie te posty sprawiają mi ogromną radość, a tym bardziej, gdy mogę się pochwalić zużyciem aż trzech produktów z kolorówki! :D Zapraszam do mini recenzji zużytych kosmetyków (przy produktach, które doczekały się recenzji na blogu pojawi się odnośnik do odpowiedniego posta :)).


Ciężko będzie mi zliczyć ile już zużyłam opakowań szamponu Pantene Pro-V Aqua Light. Jest to mój ulubieniec od kilku dobrych lat i bardzo często do niego wracam. Świetnie oczyszcza włosy, nie plącze, nie wysusza, a także ogranicza ich przetłuszczanie się. Stosowałam go w połączeniu z wieloma odżywkami i zawsze sprawdzał się u mnie wyśmienicie.

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 1 lipca 2013

Spotkanie z marką AA

Tak jak już większość z Was dobrze wie, tydzień temu odbyło się w Warszawie spotkanie blogerek z firmą AA w butiku Desir Paris. Na samym wejściu przywitała nas tryskająca dobrym humorem i energią pani Dorota Soszyńska, która opowiedziała nam o historii marki, najnowszych liniach produktów oraz o planach na przyszłość. Pani Dorota zarażała niesamowitym optymizmem oraz wiarą w polską branżę kosmetyczną i jej możliwości podbicia rynków zagranicznych. Następnie został zaprezentowany nam materiał filmowy przedstawiający fabrykę kosmetyków w Trąbkach Małych, która zrobiła na nas ogromne wrażenie. Główną atrakcją spotkania była Monika Brodka, z którą niezawodna Marta przeprowadziła bardzo interesujący wywiad. Po części oficjalnej miałyśmy możliwość przebadania stanu naszej skóry, a także zjedzenia jednej z wielu przepysznych przekąsek.


CZYTAJ DALEJ
TOP