wtorek, 28 stycznia 2014

Kulturalny styczeń

W ramach niewielkich zmian na blogu postanowiłam wprowadzić nowy cykl comiesięcznych postów, które dadzą Wam lekki oddech od głównej tematyki bloga jaką są kosmetyki. Raz na miesiąc będę Wam opowiadać o filmach, książkach, muzyce i wydarzeniach, które wywołały na mnie wrażenie w danym miesiącu. Nie ustalam tutaj żadnych norm i reguł, więc niektóre posty będą mogły być podporządkowane tylko jednej kategorii, a w innych może panować pełen miszmasz kulturowy. Dzisiaj będzie różnorodnie.

Wilk z Wall Street



Chyba nie ma już ani jednej osoby, która nie chciałaby obejrzeć nowej propozycji Martina Scorsese. Bardzo amerykańska opowieść o młodym brokerze, który poprzez mniejsze i większe machlojki odnajduje drogę na szczyt, na którym no cóż nikt nie utrzyma się za długo… Są przekleństwa, jest nagość, szampan się leje, a pieniądze nie grają roli. Nie brakuje momentów zabawnych, ale także tych wyciskających łzy, a wszystko to okraszone świetnymi dialogami. Jeżeli chcecie zobaczyć jedną z najlepszych ról Leonardo DiCaprio i jeszcze lepszą Matthew McConaughey to warto wybrać się na ten film.

Sierpień w hrabstwie Osage


Opowieść o trzech córkach, które w związku z chorobą swojej matki, a także zaginięciem ojca przyjeżdżają do rodzinnego domu. Poznajemy dramatyczną historię apodyktycznej matki (w tej roli świetna Meryl Streep) uzależnionej od leków oraz jej córek, która każda mimo bardzo odmiennych charakterów i miejsc zamieszkania nie umie ułożyć sobie życia. Pada wiele gorzki słów, wylewane są żale z przeszłości i w chwili, gdy wydaje się, że już nie może być gorzej zdarzają się kolejne nieszczęścia obdzierające bohaterów z nadziei na lepsze jutro. Film zdecydowanie nie przypadnie do gustu wszystkim, ale dla świetnej gry Julii Roberts, Julianne Nicholson i Margo Martindale warto go zobaczyć.

Czas na Miłość


Film dla wiernych fanów twórczości Richarda Curtisa, czyli reżysera i scenarzysty m.in. To właśnie miłość, Notting Hill i Radio na fali. Bardzo ciepła komedia o młodym chłopaku, który dowiaduje się o swojej niesamowitej umiejętności, którą jest cofanie się do przeszłości. Ten dar umożliwia mu zdobycie miłości swojego życia, a także naprawienie błędów swoich i innych. Niezastąpiony Bill Nighy i znany wielu z roli Billa Weasley, Domhnall Gleeson stanęli na wysokości zadania. Czas na Miłość to idealny film na zimowy wieczór pod kocem i z kubkiem gorącego kakao.

Blondynka wśród łowców tęczy – B. Pawlikowska


Lubicie podróżować palcem po mapie? A może chcieliście kiedyś wybrać do puszczy amazońskiej albo odkryć złoża złota?  Zachęcam do przeczytania książki Pawlikowskiej. Jej lekki styl pisania oraz niesamowite przygody okraszone humorem podróżniczki sprawią, że przeczytacie książkę w jeden dzień. Znajdzie się także coś dla łasuchów. Na końców autorka zamieściła kilka ciekawostek na temat bananów,  a także mnóstwo przepisów z nimi w roli głównej.

Grammy 2014


Muzyczne Oscary wzbudzają co roku wielkie emocje wśród miłośników muzyki. Niesamowitym sukcesem jest nagroda dla polskiego pianisty Włodka Pawlika, który otrzymał statuetkę Grammy za płytę „Night in Calisia". Duże emocje wzbudziły także koncerty gwiazd w czasie gali. Świetny występy dali m.in.  Daft Punk z Pharrellem Whilliamsem i Stevie Wonderem, Beyonce z Jay-Z, a także Lorde. Moim ulubionym zostaje jednak bardzo niepozorny, bez specjalnie przygotowanej oprawy, występ Taylor Swift, która na galę wybrała piosenkę All Too Well.


Mam nadzieję, że ten post przypadł Wam do gustu i podzielicie się ze mną Waszymi kulturalnymi typami stycznia. 

114 komentarzy

  1. Na Wilka muszę się w końcu wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam na Wilku z Wall Street i bardzo mi się podobał:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też planuję się wybrać na Wilka, może w przyszłym tygodniu będę mieć trochę więcej wolnego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oglądałam "Wilka" i jak dla mnie 80% filmu to imprezy, chlanie, ćpanie i sex...spodziewałam się czegoś lepszego

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ mam dużo do nadrobienia w kwestii filmowej :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze isc do kina, bo juz dawno nie bylam, a ostatnio jakas bajke z corka ogladalam.

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi Wilk nie przypadł do gustu, ale Czas na miłość uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wilk to pozycja nie do pominięcia ;)
    również w styczniu sięgnęłam po Czas na miłość i dla mnie był urzekający i takie miłe i pozytywne nastawienie we mnie było po tym filmie :)
    na Sierpień... jeszcze przyjdzie czas :)
    a za Pawlikowską nie przepadam...

    z takimi postami jestem jak najbardziej na Tak :) sama bym się pokusiła o takie zmiany jednak nie czuję jeszcze 'siły' w sobie aby pisać o czymś więcej niż kosmetyki i pokazywaniem raz na jakiś czas części z życia codziennego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że przypadł Ci do gustu pomysł na tą serię postów. Czasami mam ochotę napisać o czymś innym niż kosmetyki, ale z drugiej strony nie chcę nikogo zanudzać :)
      Po Czas na miłość zdecydowanie robi się ciepło na sercu, film jest niezwykle pozytywny i uroczy. Curtis ma dar do tworzenia cudownych komedii.

      Usuń
  9. JAk dla mnie Wilk całkiem dobry film. Uśmiałam sie z niektórych scen :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłam na Wilku i podobał mi się, aczkolwiek każdy jak mantrę powtarza fakt, że był zbyt długi. I faktycznie, moim zdaniem był nieco niepotrzebnie przeciągnięty. Leonardo uwielbiam, więc staram się być na każdym jego filmie. Ale nie wiem czy można powiedzieć, że to była jedna z najlepszych jego ról. Na pewno była inna niż ta, które ostatnio grywał. Niby dostał ostatnio Złotego Globa za najlepszą rolę komediową, więc może i coś w tej jednej z najlepszych ról jest. Natomiast jeśli chodzi Matthew to nie powiedziałabym, ze jego rola jest jeszcze lepsza :)

    Nabrałam ochoty, aby zobaczyć Sierpień w hrabstwie Osage, a Czas na miłość polecała już z tego co pamiętam Marie, więc bardzo chętnie obejrzę.
    Za Pawlikowską jakoś nie przepadam, wolę Martynę Wojciechowską lub z podróżników Cejrowskiego.

    Kurcze, też robiłam takie podsumowania u siebie, ale jakoś mi się to troszkę rozmyło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film zdecydowanie jest długi, ale mimo bardzo późnej godziny nie ziewałam na nim i nie wyczekiwałam z utęsknieniem końca :) Leonardo lubię, ale nie jestem jego wielką fanką i na pewno kilka filmów z jego udziałem przegapiłam. Uważam, że tutaj stanął na wysokości zadania i stworzył świetną postać. Mattew za to w zaledwie kilkanaście minut zapisał się w pamięci wszystkich widzów i moim zdaniem nie dało się lepiej zagrać jego roli.

      Czas na miłość to uroczy film, który na pewno przypadnie do gustu wielbicielom reszty produkcji Curtisa. Jest niezwykle ciepły i zabawny. Sierpień za to jest kompletną odwrotnością, bywa zabawnie, ale jest to często śmiech przez łzy.

      Mi Pawlikowska pasuje ogromnie, bo bije z niej niesamowite ciepło i spokój, a także nie brakuje jej poczucia humoru, Wojciechowska imponuje mi swoimi wyprawami i chętnie oglądam jej programy na TVN. Cejrowski za to mnie denerwuje swoimi poglądami i jego unikam ;)

      Mam nadzieję, że wrócisz do swoich podsumowań, bo chętnie poczytam o przez Ciebie polecanych pozycjach :)

      Usuń
    2. Ja troszkę już pod koniec wyczekiwałam końca, bo byłam nieco zmęczona siedzeniem 3 godzin w kinie. Ale jakoś bardzo uciążliwe też to nie było. Dla mnie Matthew zagrał normalnie, ale każdy ma swoje zdanie.

      Ja Cejrowskiego uwielbiam za jego poczucie humoru w filmach, które pokazuje. Fajny był też jego występ u Wojewódzkiego - nieźle się dobrali :P Ale tak, to też oczywiście nie przepadam za jego poglądami. Mimo wszystko oddzielam je od dokumentów, które tworzy.

      Nosiłam się z takim zamiarem, ale sama nie wiem czy nie zmienię trochę formy :) Zobaczymy :)

      Usuń
    3. Występu u Wojewódzkiego nie widziałam, ale będę musiała nadrobić, może to mnie przekona do Cejrowskiego i jego poczucia humoru :) Widziałam kilka jego programów i oczywiście tematyka jest bardzo ciekawa, ale czasami ciężko jest oddzielić poglądy człowieka od reszty jego poczynań i pasji ;)

      W takim razie czekam z niecierpliwością na nową odsłonę :)

      Usuń
  11. Ostatnio oglądałam Wilka z Wall Street i miałam mieszane odczucia. Film niewątpliwie dobry, Di Caprio super aktor (za scenę fazy porażenia mózgowego go kocham ;) ) Odpycha mnie jednak wizerunek faceta dla którego sensem życia jest ciągłe odurzanie się czymś i wieczne kopulowanie z jak największą ilością samic, że tak to ujmę. Niemniej film godny uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Styl życia głównego bohatera zdecydowanie nie znajdzie wielu amatorów, ale o to chodziło :) Miało szokować, zaskakiwać i w przerysowany sposób pokazać "prawdziwą" stronę bycia bankierem. Wilk na pewno nie zostanie zaliczony do filmów ambitnych, ale nie zmienia to faktu, że warto go zobaczyć.

      Usuń
  12. Wilka jeszcze nie widziałam, ale mam go w planie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wilka widzialam, ale nie spodziewalam sie ze bedzie sie tak strasznie przeciagal. Czasami mialam ochote przestac ogladac. Pozostalych firmow nie widzialam, a ksiazki czytam tylko po angielsku (jakos tak wygodniej mi juz teraz), no chyba ze Beata Pawlikowska zrobila jakies tlumaczenie, choc nie jestem pewna czy to ksiazka typowo dla mnie. Fajny cykl. Chce jeszcze :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że cykl Ci się podoba i na pewno będę go kontynuować :)
      Wilk zdecydowanie jest jednym z najdłuższych filmów ostatnio nakręconych, ale mnie o dziwo nie zmęczył i nie uśpił. Wiadomo, że końcówka w związku z obrotem akcji była trochę bardziej męcząca i dłużąca się, ale ogólnie czas minął mi bardzo szybko :)
      Z tego co wiem Pawlikowska nie robiła tłumaczeń, ale kto wie, może trafisz na jej książkę w Anglii :)

      Usuń
  14. Wilk z Wall Street i Sierpień w hrabstwie Osage są na mojej liście do obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wilka ciągle mam w planach, mam nadzieję, że lutym uda mi się w końcu obejrzeć.
    Moim styczniowym hitem był Kapitan Phillips, świetny film i jak zwykle świetny Tom Hanks, którego uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tom Hanks budzi u mnie mieszane uczucia. W niektórych produkcjach go polubiłam, w innych trochę mnie denerwował. Kapitana Philipsa mam w planach, jestem ciekawa jakie wrażenie tym razem zrobi na mnie Tom :)

      Usuń
  16. nie pamiętam , kiedy ostatnio w kinie byłam

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że to bardzo fajny pomysł na posty, na pewno będę czytała je z wielkim zainteresowaniem :) . Wszystkie trzy filmy znajdują się na mojej liście "do obejrzenia" ;) Ja od pewnego czasu nie mogę trafić na nic godnego polecenia, ale jeśli chodzi o filmy to spodobał mi się "Labirynt" oraz "Now is good".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że cykl przypadł Ci do gustu :)
      Labirynt to nie jest do końca mój typ filmów, chociaż Hugh Jackman i Jake Gyllenhaal zachęcają, może dam im się skusić skoro polecasz. O Now is good nie słyszałam, ale film z Dakota Fanning nie może być zły.

      Usuń
  18. prawie wszystkie filmy, o których wspomniałaś są u mnie na liście do obejrzenia :) masz może jakieś sugestie odnośnie seriali? właśnie skończyliśmy oglądać wszystkie sezony Homeland i brakuje nam czegoś, co możemy oglądać razem z moim facetem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad serialami pomyślę i na pewno w przyszłym miesiącu pojawi się kilka sugestii :)

      Usuń
  19. A mnie jakoś zwiastun Wilka z Wall Street za bardzo nie zaciekawił i nie mam ochoty go obejrzeć :) Wolę chodzić do kina na horrory :) Ostatnio byłam na nowym Paranormal Activity, ale taki oo był, nawet fajny, ale niektóre sceny takie se. Teraz czekam na Diabelskie Nasienie czy coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za to nie lubię oglądać horrorów :) Nie lubię się bać ;)

      Usuń
    2. hehe no widzisz wszystko zależy od gustu :) ja uwielbiam się bać :) Od małego już oglądałam razem z bratem horrory i zawsze mnie na nich straszył. Pewnie dlatego teraz się na nie trochę uodporniłam :D hehe

      Usuń
  20. Taylor ma fajny głos, choć nie słucham jej muzyki, to trzeba przyznać, że na żywo wypada lepiej od swoich rówieśniczek z Disneya. Mimo wszystko najbardziej spodobał mi się występ Queen B i Jaya - moja ulubiona para showbiznesu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno Beyonce, jak i Jay-Z bardzo lubię i są moim gustom muzycznym bliżej niż Taylor, ale na tegorocznym rozdaniu nagród Grammy wyjątkowo mi się spodobała :) Występ Beyonce był dobry, ale mnie nie rzucił na kolana :)

      Usuń
  21. "czas na miłość" bardzo chcę obejrzeć

    OdpowiedzUsuń
  22. Wilka z Wall Street widziałam w ostatnią sobotę i jak dla mnie film 10/10. Nie nudziłam się nawet przez chwilę pomimo, że film faktycznie długi. Leonardo DiCaprio jak zwykle fantastyczny chociaż tym razem dał się poznać z bardziej komediowej strony. Były sceny, które mnie zaskoczyły, były sceny na których się uśmiałam i myślę, że należy do tego filmu podejść z lekkim przymrużeniem oka. Polecam, bo naprawdę warty obejrzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie Wilk z Wall Street nie przekonał;/ a Czas na miłość chciałabym obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na wilka idę w czwartek, bo mam kilka opakowań po kinder bueno :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Wilk z Wall Street chętnie bym obejrzała, Czas na miłość to może w lutym obejrzę, a i koniecznie chcę zobaczyć Sierpień w hrabstwie Osage, ze względu na rolę Meryl Streep, którą wprost uwielbiam jak gra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jesteś fanką Meryl Streep to film idealny dla Ciebie, chociaż w niektórych scenach trochę przesadzała z grą aktorską, jej mimika była zbyt przerysowana i trochę traciła na wiarygodności.

      Usuń
  26. Hah, w tym miesiącu zobaczyłam 2 filmy z Twojego wpisu :-) "Wilk z Wall Street" i "Czas na miłość".
    Oba bardzo mi się podobały i nie żałuję poświęconego im czasu!
    Oprócz tego zobaczyłam film Smarzowskiego - "Pod mocnym aniołem". Też się nie zawiodłam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Pod mocnym aniołem sporo czytałam i Więckiewicza bardzo lubię, ale chyba go sobie odpuszczę, coś mnie do niego zniechęca ;)

      Usuń
  27. "Wilk..." jakoś mnie nie ciągnie, ale "Jesień..." chętnie obejrzę, zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wszystkie filmy z chęcią bym zobaczyła, mam nadzieję, że w najbliższym czasie to mi się uda :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oglądałam Czas na miłość - świetny film, jednak bardziej nadaje się właśnie pod kocyk z ciepłym kakao aniżeli w kinie :p

    OdpowiedzUsuń
  30. chciałam pójść na Wilka, ale ciągle coś...

    OdpowiedzUsuń
  31. Wilka oczywiście widziałam, ale na Oskara zasługuje według mnie Matthew McConaughey za Dallas Buyers Club (bardzo polecam) :) Grammy dla Pawlika ucieszyło maksymalnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie Dallas Buyers Club wpisuję na listę filmów do obejrzenia, dziękuję za rekomendację :)

      Usuń
  32. Wszystkie trzy filmy chętnie bym obejrzała:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie za bardzo lubię kino romantyczne, ale chyba mnie przekonałaś do "Czas na miłość" - tym bardziej, że "To właśnie miłość mi się" podobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak To właśnie miłość lubisz to sądzę, że Czas na miłość też Ci się spodoba. To nie jest typowa komedia romantyczna, moim zdaniem jest o niebo lepsza od większości amerykańskich produkcji :)

      Usuń
  34. Sierpień w hrabstwie Osage bardzo mi się podobał, i oczywiści łezka na nim tez poleciała. Co mnie bardzo też zachwyciło to muzyka , czyli bon iver w tle , uwielbiam go, a utwór kings o leon na samym końcu tez bardzo pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapominałam wspomnieć o muzyce :) Masz rację, że była świetna!

      Usuń
  35. Wilk to pozycja obowiązkowa, uwielbiam filmy z Leonardo ;) Tak samo kocham Pawlikowską, to taka mądra i pozytywna kobieta ;) Po sesji będę musiała zabrać się za porządne czytanie zaległości! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. na wilka mam chrapke odkad tylko pojawily sie reklamy,niebawem pewnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. nie widziałam jeszcze tych filmów.Dobry powód by wybrać się do kina!

    OdpowiedzUsuń
  38. Wilka jestem ciekawa ale poczekam aż będzie na dvd.

    OdpowiedzUsuń
  39. Wszystkie trzy filmy już są na mojej liście do obejrzenia :) Zapowiada się świetne kino.

    OdpowiedzUsuń
  40. "Czas na miłość" faktycznie jest dobry na zimowy wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Muszę w końcu obejrzeć "Wilka..." :)
    A ostatnio oglądałam "Sekretne życie Waltera Mitty", spodziewałam się czegoś lepszego, a raczej taki średni się okazał

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja się zgłaszam jako osoba która nie chce obejrzeć wilka :) "Są przekleństwa, jest nagość, szampan się leje," - nie lubię filmów które na tym bazują.
    Za to chętnie obejrzałabym najnowszą propozycję z Julią Roberts :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Aż wstyd się przyznać :( nie widziałam jeszcze ani jednego filmu, z tych co wymieniłaś. Jednak mam zamiar je obejrzeć, jak tylko będzie ku temu okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wilka z Wall Street zamierzam w weekend oglądnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  45. nie widziałam żadnego z tych filmów ;> ja chcę iść do kina na film 'Pod upadłym aniołem' :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Super pomysł! Na "Wilku..."byłam z mężem i bardzo mi się podobał.
    Wybrałam się równiez z mężem na Smarzowskiego Pod mocnym aniołem. Ledwo co na nim wysiedziałam bo film był według mnie obrzydliwy :(
    Teraz wybieram na Meryl Streep bo to moja ulubiona aktorka. Już sie nie moge doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Lubię takie posty i u mnie właśnie też się pojawił. Te 2 pierwsze filmy zamierzam wkrótce obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Zainteresował mnie czas na miłość :))

    OdpowiedzUsuń
  49. i JA ZALICZAM SIĘ DO GRONA LUDZI KTÓRZY CHCĄ OBEJRZEĆ WILKA Z LEONARDO W ROLI GŁÓWNEJ

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja w ogóle uwielbiam aktorstwo Leonardo DiCaprio, więc jeśli piszesz, że to jedna z najlepszych jego ról, to muszę obejrzeć ten film.

    OdpowiedzUsuń
  51. Wilka oglądałam i śmiałam się do łez:) DiCaprio spisał się na medal (oskara):)
    Pozycję "Czas na miłość" to może zobaczę, żeby było słodko - w walentynki:p

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie widziałam, ale 'wilka' mam w planach do obejrzenia, reszta racze nie w moim guście

    OdpowiedzUsuń
  53. Muszę obejrzeć "Wilka" i nadrobić kinowe zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  54. Wilka obejrzymy w najbliższy weekend :)
    Już się nie mogę doczekać!
    Natomiast 'Czas na miłość' nie podobał mi się wcale.
    Nudny. I zdecydowanie za długi.

    OdpowiedzUsuń
  55. Uwielbiam DiCaprio, uwielbiam Meryl Streep i firmy w stylu Notting Hill, więc wszystkie twoje propozycje są dla mnie interesujące :)

    OdpowiedzUsuń
  56. film Czas na miłość - niesamowity !

    OdpowiedzUsuń
  57. No muszę tego wilka obejrzeć, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  58. Zainteresowałaś mnie filmem "Sierpień w hrabstwie Osage", ponieważ uwielbiam Meryl Streep i uważam , że wszystkie filmy z jej udziałem są świetne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja sobie obiecałam obejrzeć wszystkie oscarowe filmy, chociaż nie wiem kiedy to zrobię, bo nikt nie chce mi zdradzić, jak się wydłuża dobę ;)
    A książki Pawlikowskiej uwielbiam - zarówno te podróżnicze, jak i te bardziej motywacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  60. Wilk z Wall Street i Sierpień w hrabstwie Osage to filmy, które koniecznie muszę obejrzeć, od zapowiedzi mnie kręcą ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Wszystko poza Pawlikowską widziałam, albo mam na liście :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Mam ogromną ochotę na "Wilka z WallStreet" - z przyjemnością obejrzałabym ten film :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Rachel McAdams jest świetna, uwielbiam filmy w których gra :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Czas na Miłość - świetny film, zabawny i z przesłaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Jak tylko będę miała więcej czasu, obejrzę wilka :) książkę tą też bym chętnie przeczytała :P

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja się zastanawiam nad tym Sierpniem w hrabstwie, ale tylko dlatego że gra tam Meryl :D

    OdpowiedzUsuń
  67. Ja muszę obejrzeć ten film z Di Caprio, ale boję się, że zanim ja i chłopak znajdziemy czas to już dawno go nie będzie w kinach :-( Buu!!!

    OdpowiedzUsuń
  68. Wilka z Wall Street koniecznie muszę obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Czas na Miłość muszę zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Niestety nie ogladam zbyt czesto filmow, jednak musze przyznac ze zaciekawily mnie twoje recenzje. Czekam na post o ksiazkach + wtedy bede mogla sie na pewno bardziej wypowiedziec. Pozdrawiam, milego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Mam zamiar zobaczyć wszystkie filmy, o których wspomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  72. to trochę jak "ulubieńcy niekosmetyczni" ale bardzo mi się podoba taka seria :)

    OdpowiedzUsuń
  73. "Wilka z Wall Street" mam zamiar zobaczyć, gdy tylko zaczną się ferie, czyli już jutro. :) Zrobię sobie zapas popcornu i będzie można zasiąść do oglądania. :)

    W zeszły weekend oglądałam za to świetny film - "The Reader. Zaklinacz słów". Warto zobaczyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. Wilk z Wall Street to pozycja , którą muszą obejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. podoba mi się ta odskocznia od głównego tematu bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  76. Zamierzam obejrzeć Wilka z Wall Street :) A Grammy jest ekstra :)


    www.hellomymotivation.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  77. Wilk najlepszy! LEO zasługuje na.oskara;)

    OdpowiedzUsuń
  78. Nie oglądałam żadnego z tych filmów ooo nic oskarowego nic

    OdpowiedzUsuń
  79. czas na miłość - mam zamiar obejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  80. "Czas na miłość" widziałam. Nawet ok choć trochę nudnawy ale Wilk z wallstreet muszę ogarnąć bo kocham Leo a nie miałam okazji widzieć tego "sławnego" filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  81. ten z Meryl Streep teraz sobie odpalę na zalukaj :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Wilka... widziałam, i mnie się spodobał, a Sierpień... ciągle jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  83. słyszałam pozytywne opinie o filmie 'Czas na miłość' ;) i podobno on wcale nie jest o miłości ;) chętnie sięgnęłabym po książkę Pawlikowskiej ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  84. Ja mam w planach na dniach obejrzec wilka z wall street i przymierzam sie do pawlikowskiej coraz bardziej :)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Na filmy nie miałam czasu w tym miesiącu, więc wszystko to do nadrobienia ;) Lubię audycje Pawlikowskiej w bodajże Radio Zet, bardzo fajnie opowiada. Co do Grammy to nigdy nie pamiętam o tego typu imprezach, ale jakieś migawki widziałam, fajnie, że docenili w końcu Daft Punk (słuchałam go na długo zanim zaczął być sławny! :D).

    OdpowiedzUsuń
  86. I ja wczoraj obejrzałam wilka z wall street :0 jeszcze została mi Twoja druga pozycja, w lutym mam zamiar obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Oglądałam wszystkie 3 filmy :)
    "Wilk z Wall Street" na początku strasznie mnie wkurzał (mój facet jest maklerem, więc może dlatego? ;p), ale w miarę rozwoju histroii, coraz lepiej mi się go oglądało. Baa nawet zrobiło mi się szkoda głównego bohatera...
    "Sierpień w hrabstwie Osage", jak dla mnie reprezentuje specyficzny, angielski humor. Sporo sarkazmu, ale to dobry film, choć na pewno nie dla każdego.
    "Czas na miłość"- niestety mnie nie urzekł tak jak się spodziewałam, ale uwielbiam Rachel McAdams, więc obejrzałam. Wydaje się być idealny na niedzielne popołudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Nie byłam na żadnym z powyższych filmów, ale mój luby chce mnie zaciągnąć na "Wilk z Wall Street". I zapewne wreszcie z nim na to pójdę do kina ;)

    OdpowiedzUsuń
  89. Czas na miłość bardzo mi się podobał! <3
    Mnie w tym miesiącu urzekł film Burlesque, jeśli lubisz musicale to serdecznie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Ostatnio oglądałam Wilka z Wall Street i strasznie mi się spodobał...poza tym udało mi się jeszcze obejrzeć Wielkiego Gatsbiego - też super i Kapitana Phillipsa - mój płacz na końcu - bezcenny...

    OdpowiedzUsuń
  91. Popieram pomysł zamieszczania takich wpisów :) Chętnie takie czytam :) Dla mnie styczeń był obfity w ogłoszenia interesujących mnie artystów na różnego rodzaju festiwalach i koncertach :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Swietny blog :))) Zagoszcze na dluzej :))) Pozdrawiam :) beautcosmetique.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP