poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Żurawinowy balsam z masłem shea z Organique

Swoją miłość do kosmetyków Organique deklarowałam już kilkakrotnie. W przypadku tej recenzji nie będzie inaczej. Odpowiadają mi ich składy, minimalistyczne opakowania, zapachy, a przede wszystkim świetne działanie. Balsamy na bazie masła shea to jeden z moich ulubieńców, po który sięgam w skórnych sytuacjach kryzysowych. Jesteście go ciekawe? Zapraszam do przeczytania recenzji!



Od producenta: Receptura tego naturalnego balsamu została oparta na wyjątkowych właściwościach masła Shea (Karite), wosku pszczelego i odżywczych olejów: sojowego, z awokado i pestek winogron. Balsam zawiera 50% czystego masła Shea posiadającego certyfikat ECOCERT. Jego stosowanie daje efekt długotrwałego nawilżenia i odnowy warstwy lipidowej - nawet bardzo suchej skóry. Atrakcyjne zapachy balsamów długo utrzymują się na skórze, działając aromaterapeutycznie i odprężająco. Niezwykły zapach kojarzy się z pięknem i szlachetnością, ponadto wykazuje działanie antystresowe i antydepresyjne. Balsam pozostawia skórę jedwabiście gładką i pięknie pachnącą ogrodem. Polecany jest zwłaszcza dla skóry suchej, dojrzałej i wymagającej regeneracji.

Skład: Butyrospectrum Parkii (Shea Butter), Avocado Oil (and) Glycine Soja (Soybean) Oil (and) Grape Seed Oil, Beeswax, Catearyl Alkohol, Parfum (Essential Oil, Fragance Oil), PEG-8, Tocopherol, Ascrbyl Palmitate, Ascorbic Acid (and) Citric Acid



Balsamy na bazie masła shea możemy kupić na wagę lub w słoiczkach o objętości 150 ml. Ze względu na niesamowitą wydajność produktu oraz aż 15 kompozycji zapachowych preferuję tą pierwszą opcję. Dzięki temu mogę o każdej porze roku sięgać po nowy zapach oraz nie muszę się martwić o zużycie przed upływem daty ważności. Balsam kupiony na wagę jest opakowany w takie same słoiczki jak większość produktów marki Organique. Przeźroczyste opakowania umożliwiają dokładne śledzenie zużycia produktu, a aluminiowe zakrętki mają w sobie coś niezwykle minimalistycznego i eleganckiego.



W związku z obecnością aż 50% masła shea, balsam ma bardzo gęstą, zbitą  konsystencję, która w kontakcie ze skóra staje się miękka i plastyczna. Jego aplikacja przebiega bezproblemowo, ale przy użyciu zbyt dużej ilości może się długo wchłaniać i pozostawiać lekko tłustą warstwę. Ze względu na swoje właściwości nawilżające i natłuszczające najlepiej nadaje się do bardzo suchych obszarów ciała takich jak stopy, kolana i łokcie, skórki czy usta. Świetnie nawilża je oraz zmiękcza. Równie dobrze działa na skórze nóg, łagodzi swędzenie, likwiduje suche skórki i natłuszcza. Skóra prezentuje się zdrowo, a jej koloryt ulega poprawie. Balsam stosowałam także na włosy. W tej roli także dawał radę, jednak moje włosy nie zareagowały na niego tak dobrze jak na olej kokosowy, ale nadal zauważalne było nawilżenie i wygładzenie końcówek.



Balsam na bazie masła shea to kosmetyk o wielu zastosowaniach. Sprawdza się zarówno w pielęgnacji ciała, jak i włosów lub ust. Jego właściwości nawilżające i natłuszczające są nieocenione w przypadku sytuacji awaryjnych, gdy skóra domaga się dodatkowej dawki rozpieszczenia. Wersja żurawinowa to prawdziwa rozkosz dla nosa, jest niezwykle świeża i uprzyjemnia rytuały pielęgnacyjne. Czy działa antydepresyjnie i antystresowo? Ciężko powiedzieć, ale na pewno uspakaja i relaksuje.  

Balsamy Organique możemy kupić w firmowych salonach marki, za 100 ml zapłacimy około 25zł. 

118 komentarzy

  1. Uwielbiam do ust :) bardzo lubie żurawinę, ale ta z Organique jest dla mnie za słodka. Moim faworytem jest mleko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zapachu mleka mam ochotę wypróbować piankę do mycia, od dłuższego czasu mnie kusi :)

      Usuń
  2. na włosy? na to jeszcze nie wpadłam!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj koniecznie, może u Ciebie przyniesie jeszcze lepsze rezultaty :)

      Usuń
  3. Wygląda super, szkoda, że nie wiedziałam i niej przy zakupach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo pomyślałam ;)

      Usuń
    2. Przykro mi, że się spóźniłam z recenzją :(

      Usuń
  4. Dopiero poznaję asortyment marki, ale już mi się podoba! I czuję że skończy się to taką samą miłością, co u Ciebie.
    Na masełko jeszcze się nie skusiłam, z racji domowych zasobów. Wybrałam natomiast peeling solny z masłem shea i jest świetny. Będę następnym razem pamiętać o Twojej rekomendacji, szczególnie że jest to uniwersalny kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingów solnych jeszcze nie miałam, ale cukrowe ogromnie przypadły mi do gustu. Bardzo dokładnie usuwają martwy naskórek i delikatnie nawilżają ciało. Ich zapachy i konsystencje są świetne. To chyba najlepsze peelingi jakie miałam okazję używać :)

      Usuń
  5. Kusisz mnie tym masełkiem. Chętnie go kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u Ciebie sprawdzi się równie dobrze :)

      Usuń
  6. ja jeszcze chyba nic nie miałam z tej firmy,albo nie kojarzę;) masło shea wpływa zbawiennie na moje suche,zszarzałe ciało:D nie balaś się na włosy?:) Jezus ja się wszystkiego boję:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bałam się :) Niewielka ilość ogrzałam w dłoniach i wtarłam przede wszystkim w końcówki. Ze zmyciem nie miałam większych problemów, ale same końcówki umyłam na wszelki wypadek drugi raz :) Efekt był niezły, ale niestety gorszy niż przy oleju kokosowym.

      Usuń
  7. nie próbowałam, ale 50% masła shea brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie skusiła przede wszystkim duża zawartość masła shea :)

      Usuń
  8. Bardzo kuszący produkt :)
    Mam nadzieję, że w końcu kiedyś uda mi się coś wypróbiwać z Organique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki :) Mają bardzo szeroki asortyment, więc na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  9. Skład jest bardzo "na tak!" i generalnie to masełko się kuszące wydaje :)
    A podobają się i mi te zakrętki opakowań- mają w sobie coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je bardzo lubię :) Niby proste, ale aż chce się sięgać po produkt w nie opakowany :)

      Usuń
  10. zapach zurawinowego musi być kuszący:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dotykałam go w Organique, ale jak dla mnie zbyt tłuste toto, obawiałam się, że po posmarowaniu jakiejś części ciała będę musiała czekać godzinami, aż się wchłonie (przeważnie u mnie tak jest), bo moja skóra jednak nie jest jakoś mocno przesuszona i wymaga jedynie delikatnego nawilżenia, masła to dla niej za dużo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w związku z duża zawartością maseł i olei jest lekkim tłuścioszkiem :) Na mojej skórze o dziwo dosyć szybko się wchłania, chociaż osobom, które nie borykają się z przesuszeniami raczej bym go nie polecała.

      Usuń
  12. Jak bede w Posce to napewno zajdę do Orgańiquea ;) i na cos sie skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z zakupów :)

      Usuń
  13. Cały czas szukam czegoś co nawilży moją dość suchą skórę, może to będzie właśnie to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem powinien się sprawdzić wyśmienicie :)

      Usuń
  14. Mam czyste masło shea i jestem nim zachwycona, więc z tym balsamem na pewno też bym się polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żałuje, że mam kawałek drogi do salonu Oragnique, łatwiej zamówić internetowo, choć to nie to samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że mają sklep internetowy :) Niestety przy takiej ferii produktów i zapachów ciężko jest podjąć decyzję tylko na bazie opisów. Trzymam kciuki za pojawienie się ich sklepu w Twojej okolicy :)

      Usuń
  16. Widać, że ma bardzo treściwą konsystencję. Dobrze, że można takie kosmetyki kupować na wagę, nie trzeba rzeczywiście się martwić datą ważności :) Aj, szkoda, że w moim mieście nie ma sklepu Organique :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwość zakupu na wagę to genialny pomysł, 150 ml słoiczek ciężko byłoby mi zużyć w wymaganym okresie czasu.

      Usuń
  17. z organique miałam tylko szampon który był ok ale nie było jakiegoś wow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponu jeszcze nie miałam, ale maska anti-age jest fajna :)

      Usuń
  18. a ja jeszcze nic z tej firmy nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz musiała koniecznie nadrobić :)

      Usuń
    2. Chyba w końcu się skuszę:D

      Usuń
  19. Oj kusi kusi...! Ta firma jest chwalona, że muszę się przekonać o tym na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto :) Mają ogromny wybór, więc na pewno znajdziesz w ich ofercie coś dla siebie :)

      Usuń
  20. Uwielbiam te masła, oczywiście moja ukochana wersja to ta mleczna, zurawinowej jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersję mleczną wiele dziewczyn poleca, więc na pewno dam jej szansę :)

      Usuń
  21. wszyscy chwalą, kurcze chyba muszę się zaopatrzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mniam!!! Kupilam trzy rozne, wiem ze na pewno biale pizno, herbate, ale nie wiem jaki byl ten trzeci. Bardzo mozliwe, ze to wlasnie byla zurawinka. Jeszcze doglebnie nie zdarzylam sie z nimi zapoznac niestety, ale wierze w ich moc :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jak się wreszcie za nie zabierzesz to będziesz z nich zadowolona :) Pamiętam, że miałaś problemy ze znalezieniem dobrego kremu do rąk, sadzę, że ten balsam świetnie się sprawdzi w roli dogłębnie nawilżającej maski :)

      Usuń
  23. muszę kiedyś wypróbować, kusi mnie ta żurawinka :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O, na wagę to ja mogę balsamy kupować, wszystko się zużyje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze omijałam salony Organique, ale koniecznie muszę wypróbować jakieś ich mazidła! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto dać im szansę, ich produkty są niesamowicie aromatyczne, a przede wszystkim skuteczne :)

      Usuń
  26. Ogólnie jakoś nie mam szczęście do tej firmy stacjonarnie. Jak już się zdecyduje na spacer korytarzami dworca centralnego to zazwyczaj jest tabliczka "zaraz wracam" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem fanką tego sklepu, dużo przyjemniej jest na Kabatach :)

      Usuń
  27. żurawinka pewnie pięknie pachnie ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Inne wersje jednak też są warte obwąchania :)

      Usuń
  28. Nie przepadam za kosmetykami, których głównym składnikiem jest masło shea, ponieważ zostawiają na skórze tłusty film, który strasznie mnie zawsze denerwuje. Owszem, świetnie sprawdza się na suche miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety dla osób, które nie tolerują tej warstewki masło nie będzie dobrym wyborem. Stosuję je tylko na noc, więc mi kompletnie nie przeszkadza. Zresztą w suche obszary skóry wchłania się dosyć dobrze :)

      Usuń
  29. Fajna sprawa z takim balsamem, który można użyć na wiele sposobów ;-) Musi ślicznie pachnieć :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Balsam z masła shea, super skład i jeszcze można kupić na wagę - brzmi świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kocham kosmetyki tej firmy, ale tego jeszcze nie miałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się skusić na odrobinkę :) Jest wszechstronny i niezwykle skuteczny w swoim działaniu!

      Usuń
  32. Nie lubię tych ich balsamów z Shea. Miałam wersję z grejpfrutem.
    Zbyt gęste, zbyt treściwe, zbyt tłuste.
    Kupiłam wczoraj ich body butter z kozim mlekiem i liczi - pełen zachwyt!
    Niczego innego już nie chcę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z serii z mlekiem kozim miałam peeling, cudo! Skoro masło jest też godne uwagi to koniecznie muszę je wypróbować :)

      Usuń
  33. Chcę kupić ten balsam ale w celu stosowania na noc na dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na noc będzie idealny, przy okazji świetnie natłuści skórki wokół paznokci :)

      Usuń
  34. Jak będę miała okazje odwiedzić ich sklep stacjonarny to bardzo chętnie zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. O! nie wiedziałam, że Organique ma także kosmetyki na wagę. Bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza masłami na pewno są jeszcze glinki na wagę :)

      Usuń
  36. Uwielbiam Organique i bardzo brakuje mi tego sklepu w Norwegii. Miałam to masełko, ale w innej wersji zapachowej i jest świetne. Mam ochotę na peeling żurawinowy, miałaś go może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingu żurawinowego jeszcze nie miałam, ale wersja liczi i mleko kozie ogromnie przypadła mi do gustu :)

      Usuń
    2. Nie znam tej wersji, ale będę musiała ją sprawdzić :)

      Usuń
  37. Lubie balsamy na bazie masła shea, jestem w ogóle fanką masełek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam wszelkiego rodzaju masełka, są o niebo lepsze od balsamów :)

      Usuń
  38. Ciekawa konsystencja :)

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. W miniony weekned w końcu skusiłam się na "coś" podobnego tzn. balsam w kostce z Lush. Jestem na etapie testowania ale zapach kosmetyku czuć na skórze do nastepnego mycia:)
    Firmę Organique dopiero poznaję ale coraz bardziej mam ochotę na wypróbowanie czegoś jeszcze. Glinka którą dostałam od ciebie Aniu służyła mi długo i bardzo dobrze. Z przyjemnością do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że glinka przypadła Ci do gustu, gdybyś miała ochotę na większe opakowanie to koniecznie daj znać :) Balsamy w kostce z Lush'a też mnie ciekawią, czekam z niecierpliwością na Twoją recenzję :)

      Usuń
  40. Uwielbiam wersję grecką i stosuję na całe ciało i twarz! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. konsystencja to mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Czarująca konsystencja! Koniecznie muszę się rozejrzeć za firmowym salonem w moim mieście :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Dla mnie i tak troszke za drogo :(

    OdpowiedzUsuń
  44. Żurawina i masło shea.... ym to połączenie musi być wspaniałe... ;).

    OdpowiedzUsuń
  45. Miałam wersję o zapachu magnolii i nie mogłam przestać jej wąchać:) Kilka miesięcy temu kupiłam mamie wersję grecką i też jest z niej bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Miałam okazję używać tego balsamu w wersji truskawka&guava i służył mi świetnie, ale z zapachem średnio trafiłam. Niestety zamknęli u mnie stoisko Organique i nie miałam już możliwości wypróbować innych wersji.

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam bardzo podobne masło z Mydlarni u Franciszka. Też go bardzo lubię i spisuje sie dobrze. Wogóle masła do ciała, które zawierają dosyć wysoko w składzie masło shea świetnie nawilżają :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Być może kiedyż zainwestuję w ten balsam, ale póki co trochę szkoda mi pieniędzy na kosmetyki z tej firmy, bo tanie nie są.

    OdpowiedzUsuń
  49. Aleee piękne zdjęcia zrobiłaś :)
    A co do samego balsamu to myślę, że byłabym równie zachwycona, zwłaszcza właśnie wersją żurawinową, uwielbiam jej zapach. Opakowanie też świetne w sumie jak zawsze jeśli chodzi o Oraganique :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Koniecznie zapoluję na produkty tej marki na następnej promocji :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Wszyscy dookoła wychwalają Organique więc chyba czas wypróbować ;) Fajne jest to, że można kupić sobie małe ilości do przetestowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. tego nie miałam, ale z pewnością sobie go sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie przepadam za balsamami w formie masła, głównie przez to że niestety długo się wchłaniają. Nawet jeśli działanie mają super to jednak nie mogę się przemóc do takiej formy kosmetyku...

    OdpowiedzUsuń
  54. świetna sprawa :) lubię masełka do ciała, a to świetne, naturalne masło 'z krwi i kości' :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie mam dostępu do tych kosmetyków, ale uwielbiam żurawinę, więc myślę, że skuszę się na ten balsam, tylko będę musiała poprosić koleżankę z innego miasta o zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Wygląda bardzo kusząco. Jeszcze nie miałam nic z tej firmy, a co do opakowań, to faktycznie, są śliczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  57. ale mnie teraz nim zainteresowałas :D mam ochotę je kupić dla samego zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. jeszcze nie używałąm nic z tej firmy i już nie mogę się doczekać, kiedy zużyję wszystkie balsamy które mam i sięgnę po Organique :)

    OdpowiedzUsuń
  59. mmm uwielbiam zapach żurawiny :D

    OdpowiedzUsuń
  60. Relaksu nigdy sobie nie odpuszczę w żadnej formie a skoro piszesz, że relaksuje, to z chęcią zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  61. tego nie miałam, ale czyste masło shea bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  62. No no nie spodziewałam, że jest również na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie miałam, używałam jedynie czystego masła shea firmy Fitomed. :P
    Zapraszam na rozdanie książkowe i wyzwanie kosmetyczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Uwielbiam takiego typu balsamy :) Teraz stosuję domowo robione na bazie masła kakaowego :)

    OdpowiedzUsuń
  65. uwielbiam żurawinę! zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Ogromnie żałuję, że nie mam dostępu do organique :/

    OdpowiedzUsuń
  67. Ojej, nie wiedziałam, że można te balsamy kupić na wagę :) Dopiero poznaję Organique i z ogromną chęcią wypróbuję ten balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Kocham te balsamy!!! Ostatnio kupiłam pomarańczę z chilli .. pachnie obłędnie. Ideał!
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  69. Bardzo lubię grecki zapach tego balsamu :) Świetnie sprawdza się przy pielęgnacji takich suchych miejsc - jesienią świetnie ratuje moje przesuszone łokcie. Teraz jest dla mnie o wiele za ciężki, więc pewnie wrócę do niego w sezonie kaloryferowym.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  70. oho, Ty też zakochana w Organique :D. nie dziwię się! te ich masła na wagę są dla mnie niestety za tłuste i żałuję bardzo, bo mają cudowne zapachy, że nie wspomnę o atrakcji związanej z wyciąganiem wybranego zapachu z tej megaapetycznej foremki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP