piątek, 13 czerwca 2014

Lily Lolo puder Flawless Silk

Jako posiadaczka suchej cery nieraz miałam problem ze znalezieniem dobrego pudru. Nie zależy mi na bardzo mocnym matowieniu, a przede wszystkim na utrwaleniu podkładu, braku podkreślania suchych partii skóry i ewentualnym wyrównaniu kolorytu cery. Po konsultacjach z p. Aleksandrą z Lily Lolo postanowiłam wypróbować  jedwabisty puder sypki Flawless Silk polecany dla cer suchych.


O niezwykle praktycznym i estetycznym opakowaniu rozpisałam się w poście o podkładzie mineralnym, więc wszystkich zainteresowanych zapraszam do lektury.


Puder, tak jak i reszta sypkich kosmetyków Lily Lolo ma postać drobno zmielonego proszku o lekko kremowej konsystencji. Dzięki łososiowemu zabarwieniu, a także rozpraszającej światło mice delikatnie ożywia karnację i nadaje jej świeżości. Brak drobinek sprawia, że efekt rozświetlenia jest bardzo subtelny i stonowany. Puder przywołuje mi na myśl słynne meteoryty Guerlaina. Tak jak w ich przypadku rezultat jest nienachlany i jednym przypadnie do gustu, a inni będą nim rozczarowani.


Poza niezwykle naturalnym i stonowanym efektem do zalet pudru można dodać brak podkreślania suchych partii twarzy oraz porów i zmarszczek. Nie zauważyłam także przesuszania skóry, które towarzyszy mi w czasie używania słynnego pudru MUFE. Należy także wspomnieć o naturalnym składzie opartym na mice, w którym  nie znajdziemy drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków i konserwantów.


Flawless Silk to upiększacz cery, który docenią przede wszystkim zapalone fanki makijażu. Zastosowany jako woal na całą twarz nada jej lekkiego efektu wygładzenia, a skoncentrowany na kościach policzkowych rozświetli je i sprawi, że będą pięknie uwypuklone. Niestety posiada on według mnie jedną wielką wadę. W zestawie z pokładem mineralnym Lily Lolo prezentuje się bardzo ładnie, natomiast podkładów płynnych nie utrwala przez co dużo szybciej znikają z twarzy, a cera zaczyna się nieestetycznie świecić. Testowałam go z wieloma produktami i niestety nieliczne przetrwały próbę czasu. Aby uniknąć tego problemu można go nałożyć jako trzecią warstwę, czyli na podkład płynny i puder, wtedy efektem rozświetlenia i wygładzenia możemy się cieszyć cały dzień.


Puder mineralny Flawless Silk – 4,2g/72,90 zł

Dostępność: http://www.costasy.pl/ lub stoisko w CH Atrium Reduta

94 komentarze

  1. Podoba mi się! Dla mnie to nie wada, że nie utrwala płynnych podkładów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam jego miniaturkę, ale używam tylko podkładów płynnych, więc dla mnie on był słabiutki, nie kupię pełnowymiarowego opakowania na pewno. Podobnie jak podkłady mineralne z LL mnie nie powaliły, chociaż odcień Porcelain jest najidealniejszym odcieniem do mojej skóry, jaki kiedykolwiek udało mi się znaleźć, jednak działanie mi nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z podkładami płynnymi faktycznie średnio sobie radzi, więc Twoja decyzja mnie nie dziwi. Podkład mineralny za to ogromnie polubiłam. Niesamowicie odpowiada mi jego lekkość, średnie krycie i bardzo naturalne wykończenie. Odcienie mają świetne :)

      Usuń
  4. Bardzo bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie się prezentuje ;) dużo dobrego o nim czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda bardzo zachęcająco :)

    p.s Przepiękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cena to mnie rozwalila,a bylby dobra opcja dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie należy do najniższych, ale tego typu produkty zazwyczaj są bardzo wydajne :)

      Usuń
  8. podkład, puder i na to jeszcze ten? dla mnie to trochę za dużo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku podkładu mineralnego wystarczy sam Flawless Silk :)

      Usuń
  9. jakoś nie umiem obsługiwać się sypkimi pudrami, zdecydowanie wolę w kamieniu

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny :) To chyba coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie współpracuje z płynnymi podkładami. Podkłady mineralne tak dobrze trzymają się na mojej twarzy, że w zasadzie nie mam potrzeby ich utrwalać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku pokładów mineralnych on służy mi bardziej w celu "upiększenia" skóry, sprawia, że twarz wygląda na rozświetloną i mniej zmęczoną. Im utrwalenie zdecydowanie nie jest potrzebne :)

      Usuń
  12. ten puder daje mi to coś czego brakuje mi czasem po nałożeniu podkładów mineralnych, szczególnie wtedy gdy stan mojej cery pozostawia wiele do życzenia. Pięknie wygładza cerę i dodaje jej blasku. Dla mnie to taka kropka nad 'i" w makijażu mineralnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie powiedziane :) Odpukać na moja skórę nie narzekam, ale puder sprawia, że wygląda bardziej promiennie i na wypoczętą!

      Usuń
  13. fajny blog, miło się czyta ;)) życzę dalszych sukcesów i wytrwałości :)

    http://magdalenka99.blogspot.com/2014/06/wasted.html nowa notka! zapraszam na mój blog, każdy komentarz i obserwowanie jest odwzajemniane ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam tych kosmetyków ale przyznać musze że opakowania ich są bardzo estetycznie wykonane

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam o nim same pozytywne recenzje. Wiesz może jak zachowuje się na kremie BB?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od marki i typu BB kremu, na Diorze radził sobie dużo lepiej niż na taniutkim Bell.

      Usuń
  16. Ciekawe jak by się sprawdził na kremach bb :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. A no właśnie, ja używam tylko płynnych podkładów, więc pewnie wypadałoby najpierw przetestować któryś z podkładów Lily Lolo (z czym w sumie noszę się od jakiegoś czasu) ewentualnie wtedy sięgnąć po ten puder :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do podkładów mineralnych jest świetny dopełnieniem. W przypadku podkładów płynnych sprawdza się odrobinę gorzej.

      Usuń
  18. Nie posiadam go, lecz prezentuje się ciekawie.
    Narazie jest dla mnie nieco za drogi, może spadnie na mnie okazja promocji na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mają przepiękne te opakowania! A sam produkt prezentuje się ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  20. od dawna mam chęc na lily lolo:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Od dłuższego czasu nad tym myślę...

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo lubię mineralne kosmetyki sa rewelacyjne.Jak skończy mi się mój z earthincity to rozejrzę się za tym co polecasz!

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow na palcu prezentuje się tak złociście, pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem czy nadałby się do mojej tłustej cery, ale minerały ogólnie mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do cery tłustej polecana jest wersja Flawless Matte, która ma za zadanie matować skórę :)

      Usuń
  25. Wygląda naprawdę super, ja ostatnio polubiłam rozświetlający mineralny puder z Paese, ale ten niestety tylko z nazwy jest mineralny, bo w skład ma nieciekawy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety wiele marek tworzy produkty pseudo mineralne :/

      Usuń
  26. W pełnym wymiarze mam wersję matującą, z racji posiadania mieszanej cery. Skusiłam się jednak na Flawless Silk w wersji mini i jestem zadowolona z efektu jaki pozostawia.

    OdpowiedzUsuń
  27. Brzmi interesująco, może kiedyś skuszę się na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. czy ja wiem, nigdy nie używałam rozświetlaczy i jakoś mnie takie pudry nie kuszą ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. muszę w końcu wypróbować lily lolo, bo jeszcze nic nigdy z tej firmy nie miałam, a kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  31. Najważniejsze, że jesteś zadowolona :)
    Ja do minerałów nie mogę się przekonać ...
    Próbowałam, ale nieumiejętność nakładania zniechęciła mnie ...
    Może jeszcze kiedyś dam szansę tej formule :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pędzel odwala cała pracę za nas :) Serdecznie polecam Super Kabuki, aplikacja przy jego pomocy to sama przyjemność!

      Usuń
  32. Mam puder Matte i jestem bardzo zadowolona, także w połączeniu z płynnymi podkładami. Na Flawless Silk raczej sie nie skuszę, bo nie mam suchej cery, wręcz lekko przetłuszczającą, myślę więc, że matujący jest lepszą opcją dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do lekko przetłuszczającej się faktycznie nie będzie zbyt dobrym wyborem. Wersja matująca mnie ciekawi, a w szczególności jej właściwości utrwalające płynne podkłady :)

      Usuń
  33. Ciekawie się prezentuje, ale ja potrzebuję mocnego matu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie dla Ciebie będzie idealna wersja Matte :)

      Usuń
  34. Super post :]
    Zapraszam do mnie
    http://przestrzen-piekna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. opakowanie faktycznie bardzo sympatyczne. Ja jednak unikam sypkich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  36. wygłąda ładnie, szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda na buzi:) ps. Obserwuję i zapraszam do mnie:). Jeśli mój blog wpadnie Ci w oko, będzie mi bardzo miło jeśli go zaobserwujesz:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety bardzo ciężko jest uchwycić efekt, mój aparat mu nie podołał :(

      Usuń
  37. Ciekawe jak by się u mnie sprawdził, bo też jestem posiadaczką cery suchej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem bardzo ciekawa, jak się skusisz to koniecznie pochwal się efektami :)

      Usuń
  38. Wygląda ślicznie, ale obawiam się, że na mojej tłustej skórze nie dałby sobie rady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tłustej zdecydowanie lepszym wyborem będzie wersja Matte. Silk może się za to sprawdzić zimą, gdy cera wygląda na smutną i poszarzałą :)

      Usuń
  39. Ja mam cere tłustą u mnie mógłby się nie sprawdzić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam Ani, lepszy będzie zapewne puder matujący Flawless Matte :)

      Usuń
  40. Piękny, ale drogi zarazem :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Szkoda, że na płynnych podkładach nie spisuje się tak samo dobrze, ale i tak wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie używałam, ale też mam suchą skórę, więc na pewno sprawdziłby się i u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Tego pudru nie miałam, ale uwielbiam sypkie ..

    OdpowiedzUsuń
  44. Wygląda świetnie, do tej pory nie miałam okazji używać mineralnych produktów tego typu, może czas to zmienić :)
    Piękne zdjęcia zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Ja też z produktami mineralnymi nie miałam wielkiego doświadczenia, ale Lily Lolo wywarło na mnie niesamowicie dobre wrażenie!

      Usuń
  45. Wygładzenie i rozświetlenie brzmi świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  46. mam i bardzo lubię, życzyłabym tylko sobie by był w prasowańcu, z lusterkiem, do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymagająca z Ciebie konsumentka :) Mi pasuje w takiej formie, do torebki i tak bym go raczej nie zabrała :)

      Usuń
  47. interesująco wygląda ten puder :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Szkoda, że tak słabo współgra z podkładami płynnymi- ja tylko takich używam ;)
    Ale widzę, że znajdzie też swoich zwolenników :)

    OdpowiedzUsuń
  49. coś dla mnie - też mam suchą cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Costasy ma stoisko w Reducie? Dobrze wiedzieć! Zwykle napadałam to w Galerii Mokotów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Galerii Mokotów niestety zostało zlikwidowane :(

      Usuń
  51. wygląda naprawdę zachęcająco. ;) być może się skuszę. ;)
    pozdrawiam serdecznie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Mam suchą skórę i myślałam, że warto go wpisać na wish listę, ale skoro tak się zachowuje na płynnych podkładach to już nie jestem tego taka pewna :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, ze wszystko zależy do podkładu którego akuratnie używasz i Twojego rodzaju cery. Z niektórymi puder współpracuje całkiem dobrze, ale niestety nie utrwala tak dobrze jak wspominany MUFE. są

      Usuń
  53. Z LL najbardziej kuszą mnie pomadki...wciąż słyszę ich wołanie:)))

    OdpowiedzUsuń
  54. mmm... samo opakowanie mnie zachęca ;))

    OdpowiedzUsuń
  55. Bardzo ciekawy produkty który u mnie na pewno nie zdał by egzaminu. Osobiście posiadam podkład mineralny do którego do tej pory nie umiem się przekonać. Daje mi niestety zbyt słabe krycie a szkoda, bo sama idea podkładów mineralnych bardzo mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  56. Recenzja brzmi świetnie, choć ja używam właśnie płynnego podkładu, więc mogłaby być lipa. No nic, może uda mi się dopaść gdzieś próbkę :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Recenzja brzmi świetnie, choć ja używam właśnie płynnego podkładu, więc mogłaby być lipa. No nic, może uda mi się dopaść gdzieś próbkę :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Bardzo podoba mi się opakowanie, wygląda na wygodne :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Zmartwiłaś mnie tym, ze nie jest kompatybilny z produktami płynnymi. Mam mętlik w głowie, bo bardzo chciałabym wreszcie spróbować mineralnego makijażu, ale kupienie podkładu (wybór o=koloru, o mamo) i później pudru...robi się dla mnie problemem :D

    OdpowiedzUsuń
  60. Trochę martwi mnie to, że z podkładem min. Lily lolo potrafi się nieestetycznie świecic :(

    OdpowiedzUsuń
  61. Ma świetne właściwości. Szkoda tylko, że w duecie z płynnymi produktami efekty już są nieciekawe. Używam głownie takich podkładów i niestety nie byłabym z niego zadowolona. Podkłady z LL mają dla mnie za słabe krycie, więc takie rozwiązanie u mnie by się nie sprawdziło ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. Polecam wypróbować produkty z firmy Annabelle Minerals, bardzo dobre jakościowo kosmetyki mineralne

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP