piątek, 25 lipca 2014

Ochrona przeciwsłoneczna z AA SUN

Lato w pełni, więc najwyższy czas pokazać Wam moje tegoroczne hity w kategorii pielęgnacji przeciwsłonecznej. Jako posiadaczka bardzo jasnej, wrażliwej cery przykładam wielką wagę do odpowiedniego zabezpieczania skóry przed promieniami słonecznymi. W godzinach 11-15 staram się przebywać w cieniu, a moją skórę chronią preparaty z filtrem SPF30 lub SPF50. W czasie tegorocznego urlopu zaufałam nowej serii SUN od AA, która wyśmienicie wywiązała się ze swojego zadania.



W gamie produktów SUN znalazło się aż 7 kosmetyków, z czego większość stanowią filtry przeciwsłoneczne. Nie zabrakło jednak pianki po opalaniu, a z myślą o fankach wieczornych imprez powstała mgiełka z drobinkami złota. Ceny kosmetyków wahają się od 17 do 35 zł i są dostępne w Biedronkach oraz drogeriach Rossmann.

Skład sprayu do ciała SPF30: Alcohol Denat., Homosalate, Benzophenone-3, C12-15 Alkyl Benzoate, Ethylhexyl Salicylate, Diethylhexyl 2,6-Naphthalate, Aqua, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Acrylates/Octylacrylamide Copolymer, Cycopentasiloxane, Parfum, Tocopheryl Acetale, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Geraniol, Butylphenyl, Methylopropional, Linalool, Citronellol, Hexyl Cinnamal.

Skład ochronnego kremu do twarzy SPF30: Aqua, Octocrylene, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Dibutyl Adipate, Dicaprylyl Carbonate, Arginine, Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Paraffinium Liquidum, Cetyl Palmitate, Cycopentasiloxane, Diosodium Phenyl Dibenzimidazole Tetrasulfonate, Glyceryl Stearate Citrate, Hydrogenated Dimer Dilinoleyl/Dimethylcarbonate Copolymer, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Tocopheryl Acetale, Panthenol, Bisabolol, Allantoin, Dimethicone, Acrylamide/Sodium Acrylate Copolymer, Trideceth-6, Ethylexylglycerin, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Parfum.


Jak już na wstępie wspominałam, obydwa produkty zostały moimi hitami wakacyjnymi, ale z tej dwójki bardziej polubiłam spray SPF30. Doceniłam go przede wszystkim za genialne opakowanie, które umożliwia wręcz błyskawiczną aplikację oraz niezwykłą konsystencję. Filtr ma postać bezbarwnego płynu o mocnym konwaliowym zapachu (czasami w czasie aplikacji wyczuwalny jest alkohol, który szybko się ulatnia). Możemy go psiknąć bezpośrednio na skórę lub w zagłębienie dłoni, a następnie rozetrzeć na skórze. Bardzo łatwo się rozprowadza i szybko wchłania nie pozostawiając po sobie tłustej, charakterystycznej dla produktów o wysokim poziomie ochrony przeciwsłonecznej, warstwy. Dzięki temu możemy od razu założyć ubranie i nie przejmować się ewentualnym zabarwieniem białego kostiumu. Najważniejsze jest jednak działanie. Filtr skutecznie ochronił skórę przed poparzeniem i zapewnił mi delikatną, zdrową opaleniznę. Mimo alkoholu w składzie nie wysuszył skóry i nie przyczynił się do powstania niedoskonałości w obrębie dekoltu i pleców. Jego jedyną wadą jest słaba wydajność. Opakowanie o pojemności 150 ml starczy jednej osoby na około 2 tygodniowy urlop.



Ochronny krem do twarzy SPF 30 również okazał się być udanym kosmetykiem. Jego bardzo delikatna, lekko silikonowa konsystencja z łatwością rozprowadza się na skórze i dosyć szybko się wchłania pozostawiając półmatowe wykończenie. Skóra jest wyraźnie wygładzona i bardzo przyjemna w dotyku. W przeciwieństwie do wielu filtrów nie bieli i nie jest tępy. Długotrwałe stosowanie nie spowodowało uczuleń, podrażnień lub pogorszenia stanu cery. Ma stonowany zapach charakterystyczny dla filtrów przeciwsłonecznych, który mi kojarzy się z pobytem nad Bałtykiem. Krem stosowałam zarówno w czasie wakacji, jak i w codziennej pielęgnacji skóry. Idealnie wywiązuje się ze swojego działania chroniąc skórę przed poparzeniem, umożliwiając przy okazji złapanie lekkiej, zdrowej opalenizny. Bardzo dobrze współgra z makijażem, nie zmieniając właściwości podkładu oraz nie skracając jego trwałości. W przeciwieństwie do sprayu jest bardzo wydajny i 50 ml tubka starczy nam na wiele miesięcy używania.




Jeżeli szukacie zestawu, który kompleksowo zadba o Waszą skórę w czasie wakacyjnych wypadów to serdecznie polecam ten duet. Świetne konsystencje, dobra ochrona przeciwsłoneczna oraz niewygórowane ceny sprawiają, że jeszcze nie raz sięgnę po serię SUN. 

80 komentarzy

  1. A ja w tym roku w ogóle nie potrzebuję takich rzeczy, bo codziennie siedzę w biurze... Jedynie filtr na twarz, ale to standardowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie warto zwrócić uwagę na filtr do twarzy, idealnie nadaje się pod makijaż :)

      Usuń
  2. moj narzeczony używa tego w spray tylko 50 ale jest mega zadowolony :) i mowi, że bardzo wydajny jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje opakowanie starczyło na dosyć krótko w porównaniu do standardowych filtrów, ale i tak na pewno do niego wrócę :)

      Usuń
  3. jakoś nie przykładałam uwagi do kosmetyków z filtrami
    choć krem bym sobie raczej odpuściła natomiast sprawy zapewne bardzo fajny jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto jednak zwrócić na to uwagę. W późniejszym wieku możesz mieć problemy z przebarwieniami.

      Usuń
  4. Ten spray wydaje się ciekawy, już przez samo to, że jest w formie spray'u :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle wygodna forma aplikacji, serdecznie polecam :)

      Usuń
  5. Ne wiem czemu, ale jakoś średnio jestem przekonana do kosmetyków AA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie większość sprawdza się bardzo dobrze :)

      Usuń
  6. Na ten spray to sama bym sie skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz w Polsce to polecam, świetny sposób aplikacji :)

      Usuń
  7. Używałam w tym roku tego spraya i jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Tobie także przypadł do gustu :)

      Usuń
  8. do psikatka mam mieszane, tłustawe ciut odczucia ;)
    ale krem do twarzy jest hitem! ładnie pachnie, jest lekki i wchłania się błyskawicznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tłuste nie było ani trochę, ale może wynika to z suchości mojej skóry ;)
      Krem do twarzy też ogromnie polubiłam!

      Usuń
  9. Ten spray mnie kusi i chyba go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zerkałam w stronę tych kosmetyków ale kiedyś balsam AA mnie uczulił i pomimo tego, że miałam ogromną ochotę się na nie skusić głos rozsądku mnie odwiódł od tego zakupu. Choć po Twojej recenzji znów mam na nie ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czasie używania kosmetyków AA nigdy nie miałam reakcji alergicznych, ale rozumiem Twoje zniechęcenie. Jeżeli dasz się mu skusić to koniecznie napisz czy tym razem obyło się bez uczulenia :)

      Usuń
  11. Chętnie wypróbuję :) W dodatku bardzo ładne opakowania mają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się ogromnie podobają, bardzo wakacyjne :)

      Usuń
  12. Do twarzy już mam swojego ulubieńca ale szukam czegoś fajnego do ciała, więc chyba sie skuszę:) widziałam te kosmetyki u siebie w Biedronce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem z nich bardzo zadowolona, więc serdecznie polecam :) Jedyna wadą sprayu jest słaba wydajność, poza tym miód malina :D

      Usuń
  13. Akurat mam kupon -40% na kosmetyki do opalania do Rossmanna więc rozejrzę się za tymi produktami jak będę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wykorzystać taką okazję, z kuponem będziesz mogła kupić je za grosze :)

      Usuń
  14. Mam tą piankę i wyślę że ją wezmę na wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, mam nadzieję, że równie mocno ją polubisz :)

      Usuń
  15. Ja w tym roku wykończyła Iwostin 50+ i podkradałam córci balsam do opalania z Soraya.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Iwostinu miałam krem SPF20 i bardzo dobrze go wspominam :)

      Usuń
  16. Ja kupiłam z tej serii tę piankę z drobinkami i czekam już na urlop by zobaczyć jaki będzie efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem jej bardzo ciekawa! W teorii wydaje się być świetna :)

      Usuń
  17. Witam chciałabym dodać (bezpłatnie) tego bloga do blogosfery kosmetycznej- www.kosmetoblogi.blogspot.com jeśli wyrazi Pani zgodę proszę o wiadomość z linkiem do bloga. Zapraszam na stronę i na fb Kosmetoblogi. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Zabieram go ze sobą na wakacje :) Ciekawe jak się sprawdzi ;) Zapach faktycznie ma przecudowny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żebyś go polubiła równie mocno jak ja. Dla mnie jest genialny :)

      Usuń
  19. Mam ten do ciała, ale latem nie wychodzę z domu, więc czeka na przetestowanie!
    Cudowne zdjęcia, też chcę takie artystyczne, naturalne tło :D

    OdpowiedzUsuń
  20. chciałabym go przetestować, ale niestety nie jest dostępny w UK także na razie nie pozostaje mi nic innego jak tylko tesotwać co innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niedługo polskie kosmetyki będą łatwo dostępne na Wyspach. Forma sprayu jest niezwykle łatwa w aplikacji :)

      Usuń
  21. bardzo podobny spray ma Nivea, ale tamten chyba jednak coś tłustego po sobie pozostawia. muszę kupić tego AA, dzięki za przypomnienie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam okazji go używać. AA używany z umiarem bardzo dobrze się wchłania :)

      Usuń
  22. śliczne opakowania tej serii ! ależ mi się zamarzył wypad na nasze polskie morze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi przypadły do gustu :) Polskie morze jest piękne, nic tylko fotografować :)

      Usuń
  23. U mnie na twarzy obecnie króluje filtr od Eisenberga, na ciało żaden, chyba nie dorosłam do tego jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień tez nie smaruję ciała, na plaży jest to jednak punkt obowiązkowy :)

      Usuń
  24. Nie miałam nigdy tej serii, ale ten spray wygląda mi się wygodny bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest niezwykle wygodny i ma świetną konsystencje :)

      Usuń
  25. Widziałam je w Biedronce, ale nie skusiłam się,bo nie jadę w tym roku na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie faktycznie możesz sobie odpuścić, chociaż filtr do twarzy warto nosić nawet w mieście :)

      Usuń
  26. Ja póki co nie wybieram się nad morzę więc i ten zestaw jest mi niepotrzebny ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam wielką ochotę na filtr z John Master Organic...
    miło, że te z aa Ci służą:)

    pozdrawiam serdecznie
    :)

    OdpowiedzUsuń
  28. W tym roku moją ochronę przeciwsłoneczną uzupełniałam we Francji, a tam ceny kosmetyków drogeryjnych były mocno zbliżone do aptecznych, więc to na nie postawiłam :) jednak to już nie pierwsza pozytywna opinia na temat kosmetyków z SPF od AA, więc z penwością będę o nich pamiętać w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto je wypróbować, ich ceny są dosyć niskie, a działanie świetne!

      Usuń
  29. Spray uwielbiam i zgadzam się z każdym napisanym przez Ciebie słowem (łącznie ze słabą wydajnością, niestety...), z tym, że absolutnie nie wyczuwam w nim zapachu konwalii, dla mnie to czysty alkohol. Nosi się jednak dobrze i gdyby nie stosunkowo wysoka cena, pewnie chętnie bym do niego wracała. Kremu nie wypróbowałam, ale po Twoim opisie zastanowię się nad kupnem - filtry do twarzy schodzą u mnie jak woda, więc mimo zapasów kilka alternatyw zawsze mam na oku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zapach konwalii jest bardzo mocny i zdecydowanie dominuje nad alkoholem, który pojawia się tylko w pierwszych chwilach aplikacji, a później znika. Krem do twarzy pachnie bardzo delikatnie, więc powinien przypaść Ci do gustu :)

      Usuń
  30. Te kosmetyki są bardzo dobre- używałam je w zeszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co się orientuję to ta seria jest tegoroczną nowością ;)

      Usuń
  31. Ja nie mam zaufania ani to tej firmy ani w ogóle do kosmetyków przeciwsłonecznych drogeryjnych.. nie wiem czemu, ale jak idzie o konkretne działanie, ochronę itp to stawiam na produkty apteczne..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wśród kosmetyków przeciwsłonecznych drogeryjnych znalazłam wiele perełek, więc nie zamykam się tylko na produkty apteczne :)

      Usuń
  32. nawet nie wiedziałam że marka AA ma w ofercie kosmetyki przeciwsłoneczne...

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne zdjęcia Kochana, zachwycający klimat :) Kosmetyki zwracają uwagę swoimi opakowaniami, chciałabym wypróbować obydwa, muszę rozejrzeć się za tą linią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zdjęcia wzbudziły Twoją aprobatę. Ich robienie sprawiło mi dużo radości :)

      Usuń
  34. mają bardzo ciekawe opakowania! ale jeszcze ich nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dziś obiło mi się coś o oczy, ale do twarzy używam aktualnie Vichy Capital Soleil i nie mam zamiaru zmieniać :) Dobrze, że Tobie tak przyjemnie służą :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  36. żałuje, że nie skusiłam się na niego kiedy leżał w Biedronce :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze się pojawią, to chyba nie była tylko limitowana oferta :)

      Usuń
  37. ja niestety nie używam takich rzeczy, ale kosmetyki z AA z reguły są bardzo fajne. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. A mnie te kosmetyki AA bardzo rozczarowały :( Zapach alkoholu podczas aplikacji jest dla mnie nie do przejścia, podobne odczucia miał mój mąż. Brakowało mi też charakterystycznego dla tego typu produktów nawilżenia skóry. Pianka po opalaniu również nie sprawiała, że moja skóra czuła się komfortowo. Jedynie krem do twarzy jest moim zdaniem ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianki niestety nie używałam, więc ciężko jest mi na jej temat się wypowiedzieć. W przypadku mojego sprayu zapach alkoholu można było wyczuć tylko w pierwszych chwilach aplikacji, potem przebijały konwalie. Nawilżanie może nie jest na bardzo wysokim poziomie, ale przynajmniej spray nie brudzi ubrań i się nie tłuści :)

      Usuń
  39. szkoda, że nie napisałaś tego posta zanim pojechałam na urlop :P ale z mojego zestawu ziaja sopot sun również jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Zdjęcia mnie urzekły - genialne !

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo ładne zdjęcia i ta opalenizna, marzy mi się taka ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja chce Wam polecić inną firmę: Earthnicity Minerals. Są to ekologiczne kosmetyki mineralne posiadające ochronę przed UVA i UVB na poziomie SPF 15 (czyli dwutlenek tytanu i tlenek cynku). Dzięki czemu chronią twarz przez przebarwieniami, pękaniem naczynek, czy przedwczesnym starzeniem. Ponadto są wodoodporne, czyli ratują naszą cerę przed wodą i potem, oraz wyjątkowo trwałe, co powoduje, że tej ochrony nie jesteśmy pozbawione na wiele godzin. Świetne rozwiązanie na słoneczne dni:) Cieszmy się słońcem, a nie traćmy czasu na martwienie się skórą - mamy na to JUŻ rozwiązanie:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP