niedziela, 31 sierpnia 2014

Evree Multioils Bomb 7 oils

Moje pierwsze spotkanie z olejkiem do ciała zakończyło się wielkim niepowodzeniem. Był niezwykle tłusty, mimo długotrwałego wcierania nie chciał się wchłonąć, co prowadziło do brudzenia pościeli lub ubrań. Dodatkowo wcale nie zapewnił mi lepszego działania od moich ukochanych masełek, które w porównaniu do niego były praktycznie bezproblemowe. Po tej przygodzie na długo zrezygnowałam ze stosowania olei, aż do okresu wakacyjnego, gdy udało mi się odmienić złą passę.



Olejek Multioils Bomb 7 oils marki Evree to produkt, który ma na celu poradzenie sobie z takimi problemami skóry jak: utrata jędrności, rozstępy, utrata blasku, suchość, utrata gładkości, zmarszczki czy nierówny kolor. Efekty można zaobserwować już po 4 tygodniach sumiennego stosowania kosmetyku. W składzie kosmetyku znajdziemy 7 tytułowych olejków, czyli makadamia, jojoba, migdałowy, avocado, z wiesiołka, z pestek winogron i ryżowy. Ta mieszanka zapewni nie tylko zastrzyk witamin (a, b, e, d, h, k, pp) i beta-karotenu, ale także głęboko odżywia, spowalnia procesy starzenia, zmiękcza, wygładza i poprawia elastyczność skóry. Tyle w teorii, a jak się sprawdził w praktyce?

Skład: Hellianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, caprylic/capric triglyceride, isohexadecane, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, macadamia ternifolia seed oil, vitis vinifera (grape) seed oil, simmondsia chinesis (jojoba) seed oil, persea gratissima (avocado) oil, oryza sativa (rice) brail oil, tocopheryl acetate, oenothera binnis (evening primrose) oil, beta-carotene, phenoxyethanol, ethylhexylglycerin, bha, parfum, benzyl salicylate, citronellol, coumarin, hexyl cinnamaldehyde, butylophenyl methylpropional, limonene, linalool.



W przypadków produktów oleistych bardzo ważne jest dla mnie opakowanie, bo to od niego w dużym stopniu zależy wygoda stosowania produktu. W tym przypadku jest dobrze, ale niestety nie idealne. Zatrzask typu „klik” dobrze chroni produkt przed nieumyślnym rozlaniem i nie sprawia problemów w czasie otwierania. Niestety po użyciu kosmetyku i zamknięciu, często olej zbiera się przy korku, więc należy go oczyścić. Dozowanie produktu na szczęście przebiega bezproblemowo. Nie musimy się obawiać, że zbyt duża ilość wyleje się jednorazowo na dłoń, a także nie jesteśmy zmuszeni do wali z twardym plastikiem. Szata graficzna produktu również mi odpowiada, jest dosyć minimalistyczna, ale zachęca do wybrania go z pośród dziesiątki innych olei do ciała.

Konsystencja Multioil Bomb jest zdecydowanie dużo gęstsza od opisywanego przeze mnie olejku Bielendy, ale nadal bez problemu rozprowadza się po skórze i dosyć szybko się wchłania pozostawiając na skórze ledwo wyczuwalną warstewkę. Jego zapach jest niezwykle ciepły i kojarzy mi się z rozgrzanym piaskiem nad Bałtykiem. Jeżeli szukacie produktu, który Was otuli zapachem i przywróci wspomnienia z wakacji to ten jest wprost idealny. Jego działanie jest równie dobre. Zaczęłam go stosować po krótkiej przerwie od produktów do ciała, gdy moja skóra błagała o porządną dawkę nawilżenia. Olejek z tym zadaniem poradził sobie bardzo dobrze i nie tylko zapewnił jej chwilową ulgę, ale także długotrwałe odżywienie. Już po kilku dniach regularnych aplikacji olejku skóra była nawilżona, a także wygładzona. Wraz z uzyskaniem odpowiedniego poziomu nawilżenia jest wyczuwalna także poprawa elastyczności skóry, ale o zauważalnym ujędrnieniu niestety nie mogę powiedzieć. Na szczęście nie borykam się z rozstępami i zmarszczkami, więc nie jestem w stanie wypowiedzieć się jak olejek radzi sobie z tymi problemami. Wadą produktu jest dosyć słaba wydajność. Przy regularnym stosowaniu dosyć szybko pożegnamy się z buteleczką, którą producent zaleca zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia.



Jako prawdziwa włosomaniaczka nie odmówiłam sobie przyjemności nałożenia olejku na włosy. Niestety ten eksperyment był średnio udany i po całonocnej aplikacji włosy były dosyć obciążone i przyklapnięte. Jeżeli macie więc ochotę stosować go w takiej roli polecam oszczędne dawkowanie. Ze swojej strony polecam go do ciała. To naprawdę bardzo skuteczny olejek o niezwykle przyjemnym zapachu i ciekawym składzie.

Opakowanie olejku Evree Multioils Bomb ma pojemność 100 ml i kosztuję około 30 zł. Do dostania w drogeriach Hebe, SuperPharm i Rossmann. 

66 komentarzy

  1. Do ciała możliwe że się w niego zaopatrzę. Bardzo lubię taką formę pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze się także sprawdza do pielęgnacji skórek, niestety na włosach cudów nie zrobił ;)

      Usuń
  2. Ja i moje włosy się z nim bardzo polubiliśmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farciara ;) Mam nadzieję, że u mnie dobrze zadziałam z tej serii olejek arganowy :)

      Usuń
  3. mam na niego ochotę, ale nie za tę cenę. w końcu fantastyczna oliwka babydream o ponad dwa razy większej pojemności jest dwa razy tańsza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam już kilka promocji na ten olejek, więc można go dorwać nawet za połowę sugerowanej ceny :)

      Usuń
    2. seria Babydream mimo fantastycznego składu i jeszcze przyjemniejszej ceny, ma odpychający zapach dla ciężarnych i to nie tylko moje zdanie. Nie mogę znieść ani serii dla dzieci ani tej dedykowanej przyszłym Mamom:)

      Usuń
  4. Jest na mojej liście zakupowej, więc jak tylko zużyję obecne smarowidła do ciała na pewno się z nim bliżej zapoznam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się właśnie zabieram za jego brata z olejek arganowym. Jestem ciekawa czy będzie równie dobry :)

      Usuń
  5. Szkoda że do włosów się nie nadaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się nie sprawdził, ale może na włosach kręconych lub o innej porowatości będzie działać o niebo lepiej :)

      Usuń
  6. Uwielbiam oleje w pielęgnacji ciała. Jak wykończę zapasy pewnie po niego sięgnę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam. Świetnie nawilża skórę i jak na dosyć treściwą konsystencję bardzo szybko się wchłania :)

      Usuń
  7. mam brata, olejek arganowy, który jest bardzo wydajny w przeciwieństwie do tego co tu czytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się za niego zabieram. Mam nadzieję, że starczy mi na dłużej :)

      Usuń
  8. Nie znam tego olejku, ale niedługo rozpoczynam stosowanie olejku arganowego na twarz. Trochę boję się, że mnie zapcha, ale jeżeli nie spróbuje, to nigdy się nie przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam czysty olejek arganowy na twarzy i nie miałam najmniejszych problemów z zapychaniem. Przeszkadzał mi za to odrobinę jego zapach :)

      Usuń
  9. Mam wersję arganową i lubię, choć opakowanie jakoś nie przypadło mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie zdecydowanie nie jest idealne, ale nie przysparza mi większych problemów :)

      Usuń
  10. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno poza olejkami mają również świetne produkty do pielęgnacji stóp :)

      Usuń
  11. Nie przepadam za używaniem olei do ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nie byłam ich fanką, ale ostatnio dałam im drugą szansę i nie żałuję :)

      Usuń
  12. uwielbiamy olejki, często po nie sięgamy, przeważnie do ciała właśnie..

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda,że na włosach się nie spisał wybitnie,raczej go nie kupie gdyż do ciała używam maseł czy też balsamów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tego produktu... ale zdjęcia piękne. Wakacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tak średnio lubię używać olejków do ciała, ale mimo wszystko z chęcią bym go wypróbowała ze względu na fajny skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego skład jest bardzo ciekawy, a działanie moim zdanie kompletnie nie przypomina mieszanek typu Alterra lub Alverde. Dużo szybciej się wchłania i nie jest aż tak tłusty :)

      Usuń
  16. ciekawe ciekawe :)

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam o nim dużo pozytywnych recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na włosy właśnie boję się nakładać olejków ale do ciała chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wiele olejków sprawdza się wyśmienicie, ale ten niestety tym razem trochę zawiódł. Może na innym typie włosów sprawdził by się lepiej :)

      Usuń
  19. NIe przepadam za formą olejków do ciała, o wiele bardziej wolę masła/kremy itp. Aczkolwiek dosyć kusisz zwłaszcza tym zapachem który przywołuje wakacje :) Dla mnie opakowanie też jest ważne w olejkach. Ja najczęściej używam na włosy ale nic mnie tak nie wkurza jak butelka która się przy tym klei i papier potem z niej schodzi i w ogóle ble. :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stworzenie dobrego opakowania to niestety trudne zadanie. W tym przypadku jest całkiem nieźle, ale trochę bardziej polubiłam opakowanie Bielendy. Na szczęście póki co naklejka nie schodzi, więc mam nadzieję, że do końca będzie prezentować się ładnie na półce w łazience :)

      Usuń
  20. Ciekawa propozycja :) Lubię olejki coraz bardziej - aktualnie mam fantastyczny z papają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek z papają brzmi intrygująco :) Też się do nich przekonuję i cieszę, że znalazłam alternatywę dla maseł :)

      Usuń
  21. Tego olejku nie miałam, aktualnie testuję ten z Eveline. Mi zależałby na zlikwidowaniu blizn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozycji Eveline nie miałam okazji poznać, ale trzymam kciuki za dobre rezultaty :)

      Usuń
  22. Czytałam już sporo dobrego o tym olejku :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwszy raz widzę ten olejek i chyba muszę przyjrzeć mu się bliżej ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie. Jego działanie jest bardzo dobre, a cena niewygórowana :)

      Usuń
  24. tego olejku nie miałam :) Piękne zdjęcia kochana :):*:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  25. jakie piękne zdjecia :) ja ostatnio uzywalam kilku olejkow ale niestety zaden mi do gustu nie przypadl :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Może warto się w takim razie skusić na propozycję Evree, wiele dziewczyn sobie chwali ten olejek, więc może i Tobie przypadnie do gustu :)

      Usuń
  26. Skusilas mnie wspomnieniem wakacji nad morzem :) bardzo, bardzo potrzebuje relaksu, może olejek pomoże ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego zapach jest moim zdaniem cudowny! Czuję w nim rozgrzany słońcem piasek :)

      Usuń
  27. Tego nie miałam ale uwielbiam olejki do pielęgnacji ciała :) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zaciekawiła mnie ta propozycja bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  29. nie miałam tego olejku, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam z tej firmy balsamy do ciała :) Ale olejku jeszcze nie spotkałam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Olejków do ciała unikałam jak ognia. Taka forma kosmetyku zawsze mnie zniechęcała aż pewnego razu z czystej ciekawości kupiłam wszędzie zachwalany bio oil i od tego czasu moje zdanie nieco się zmieniło.
    Opisanego przez ciebie produktu nie używałam choć opisany przez ciebie zapach musi pachnie bosko:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja też do tej pory miałam nie do końca przyjemne doświadczenia z olejami, właśnie przez brudzące tłuste plamy. Z tymi olejkami jest inaczej, bo na prawdę szybko się wchłaniają i o dziwo zostawiają skórę super nawilżoną! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie widziałam jeszcze teg olejku, ale nie przepadam za używanim ich na ciało. Mam podobne wspomnienia do Ciebie - tłusta skóra, wszystko się lepi do mnie włącznie z kotem, któremu akurat zebrało się na czułości... Dlatego dużo chętniej sięgam po wszelkiego rodzaju masła i balsamy, a olejki zostawiam na włosy :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jakoś nie mogę się przekonać do pielęgnacji olejkami ciała. Może zimą się skuszę na taką pielęgnację, bo pewnie skóra trochę odczuje chłody;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja chyba nigdy nie przekonam się do olejków. Używałam i te do włosów, i te do ciała i żadne nie przypadły mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja w pierwszej kolejności używam olejku arganowego, a ten będzie następny :-))

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedyś używałam ten olejek, ale jakoś nie podbił mojego serca.

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam na niego ogromną chęć, wiele o nim czytałam, kiedyś będzie mój. Niech no tylko troszkę zużyję tego co mam aktualnie w użyciu :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP