poniedziałek, 27 października 2014

Tangle Teezer

Tangle Teezer chyba już zasłużył na miano kultowego produktu, którym każda włosomaniaczka musi dysponować w swoim arsenale. Dzięki uprzejmości internetowego sklepu Bodyland również ja dołączyłam do grona szczęśliwych posiadaczek tej szczoty, a dzisiaj zapraszam Was na krótką recenzję.


Tangle Teezer zdecydowanie nie można uznać za standardową szczotkę. Jej ząbki zostały wykonane z tworzywa sztucznego i przypominają króciutkie igiełki na sośnie. W czasie czesania delikatnie masują skórę głowy, dzięki czemu pobudzają ukrwienie cebulek i stymulują je do wzrostu. Zastosowanie dwóch różnych długości ząbków umożliwia skuteczne i praktycznie bezbolesne rozczesanie nawet uciążliwych kołtunów. Czesanie zarówno mokrych, jak i suchych włosów staje się przyjemnością, a z każdym kolejnym tygodniem używania zauważalna jest poprawa stanu włosów. Przede wszystkim zmniejsza się ilość wypadających włosów, dodatkowo mniej się łamią, a końcówki dużo wolniej się rozdwajają. Producent obiecuję również zwiększenie połysku włosów i nawet z tym stwierdzeniem mogę się zgodzić. W czasie ostatniej wizyty u fryzjera, zostałam pochwalona za ich piękny blask.


Ergonomiczny kształt Tangle Teezer sprawia, że bardzo dobrze leży w dłoni i nie wyślizguje się. Tworzywo, z którego szczotka została wykonana jest wysokiej jakości, dzięki czemu wygląda bardzo estetycznie, a także nie drapie w trakcie użytkowania. Ząbki w czasie czesania nie odkształcają się, ale przypadkowe upuszczenie szczotki może prowadzić do nieodwracalnych wygięć lub złamań. W związku z delikatnością ząbków, nie polecałabym zabierania jej w podróż. Większość kobiet ucieszy również liczny wybór kombinacji kolorystycznych. Moja to Sweet Peppermint, która łączy modną miętę z intensywnym odcieniem różu.



Tangle Teezer w wersji Elite kosztuje 39,90 i kupicie ją w sklepie internetowym Bodyland


91 komentarzy

  1. Dla mnie jest to szczotka idealna. Od kiedy ją kupiłam (chyba jakieś 2-3 lata) używam codziennie. Nie wyobrażam teraz czesać się 'zwykłą' szczotką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie lubiłam zwykłych szczotek i zazwyczaj wybierałam grzebienie z szeroko rozstawionymi ząbkami. TT jednak jest od nich dużo lepszy :)

      Usuń
  2. Niestety, jestem chyba jedyną u której się nie sprawdził. Jedynie córeczka go używa, która ma delikatne włoski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi bardzo, ale cieszę się, że przynajmniej znalazła zastosowanie u córki :)

      Usuń
  3. jeszcze nie miałam jej okazji uzywać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że mamy kolejną szczęśliwą użytkowniczkę TT ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. kilka razy pożyczałam ją od koleżanki, ale nie zrobiła na mnie tak piorunującego wrażenia jak na innych blogerkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde włosy lubią co innego :) Szczotka powinna przypaść do gustu w szczególności dziewczynom o bardzo plączących się włosach.

      Usuń
  6. W takim kolorze jeszcze jej nie widziałam :) Ja swoje 3 TT uwielbiam i nie wyobrażam sobie życia bez tych szczotek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to chyba najnowsza kombinacja kolorystyczna, która weszła do sprzedaży kilka miesięcy temu. Jestem zachwycona tymi kolorami :)

      Usuń
  7. jeszcze nie mialam okazji uzywac TT, aktualnie uzywam szczoteki z wlosia dzika, ale na pewno w koncu sobie ą sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam czesać się TT :) jestem od niej uzależniona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. teraz juz nie wyobrażam sobie szczotkowania włosów bez tej szczotki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Również jestem od niedawna szczęśliwą posiadaczką TT :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam krótkie wlosy i tylko je czesze po myciu i jak je ukladam , ale do tego wystarcza mi grzebien ;D
    ale wiem ze jest to wspaniala szczotka i kazdy ja chwali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy krótkich włosach pewnie nie będzie aż tak przydatna jak u posiadaczek długich loków :) Mi się plączą włosy od szalika, a TT z takimi kołtunami radzi sobie świetnie!

      Usuń
  12. Mam już sfatygowaną moją TT, muszę kiedyś zakupić nową :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O jaki śliczny kolor! Słodko wygląda :) moja jest też z tej serii, ale różowo pomarańczowa i chociaż nie byłam do niej przekonana, to i tak nie używam już innych produktów tego typu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie grzebienie też poszły w odstawkę i póki co nie planuję powrotu do nich. Zauważyłam zdecydowany spadek ilość wypadających włosów, a także piękny połysk.

      Usuń
  14. Mam TT ale inną wersję, niestety nie rozczesuje długich włosów całkiem bez szarpania, ale dużo lepiej niż zwykłe szczotki i grzebienie. Ta Twoja wersja kolorystyczna mnie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba niestety nie ma produktu, który w pełni bezboleśnie rozczesywałby mocno skołtunione włosy. TT jednak radzi sobie z tym zadaniem dużo lepiej niż większość szczotek i grzebieni :)

      Usuń
  15. Kocham TT.Mam wersję zwykłą i kompaktową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w kompaktową chyba będę musiała zainwestować :)

      Usuń
  16. Śliczną wersję wybralaś :) Ja mam ochotę na kompakt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ogromnie mi się podoba to połączenie kolorystyczne :)

      Usuń
  17. Ja nadal go nie posiadam ;) Bardzo fajnie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, świetnie rozczesuje długie włosy :)

      Usuń
  18. Ja mam podróbkę z ebaya, ale jakoś nie zachwyca mnie ;p wkurza mnie to, że trzeba dzielić włosy na małe pasma, aby je dokładnie rozczesać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne wszystko zależy od typu włosów. Ja nie muszę moich dzielić na pasma ;)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Też się długo przymierzałam do zakupu, więc cieszę się ogromnie, że Bodyland postanowił mnie tak rozpieścić :)

      Usuń
  20. Ja też właśnie w niego zainwestowałam i jestem z niego bardzo zadowolona, choć mógłby ograniczyć troszkę wyrywanie włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ogranicza :) Rozczesywanie wymaga mniejszego wysiłku i przy okazji wyrywam mniej włosów.

      Usuń
  21. Posiadam wersję kompaktową, ale nie polubiłam jej. Zdecydowanie bardziej wolę szczotki z naturalnym włosiem, które są delikatniejsze. Chociaż ostatnio znacznie skróciłam włosy i doceniam ją za wygodę w używaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczotki z włosia dzika nie miałam, więc niestety nie mam porównania. Dla mnie jest niezwykle wygodna i z łatwością rozczesuje włosy po całym dniu noszenia szalika, co dla grzebieni było prawdziwym wyzwaniem ;)

      Usuń
  22. Ja ciągle się jej opieram, ale ta ma tak świetne kolory, że mogłabym się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się długo zbierałam do zakupu ;) Ta kombinacja kolorystyczna jest świetna, serdecznie polecam :)

      Usuń
  23. mam i uwielbiam, uzywam non stop:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja właśnie wybieram się jutro do Hebe, aby ją kupić bo jest w promocji, śliczny kolor ma Twój TT :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciągle czytam o magicznej mocy tej szczotki i jestem w szoku! Chyba najwyzsza pora się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Jak widać po komentarzach ma szerokie grono fanek :)

      Usuń
  26. Bardzo lubię te szczotki :) Mam salon elite w domu, kompaktową w torebce i klasyczną u rodziców :) Nie czeszę się już niczym innym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzbierałaś pełną kolekcję. Ja się prawdopodobnie skuszę jeszcze na kompaktową :)

      Usuń
  27. mam ją uwielbiam i zarażam innych do zakupu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie jest bez wad, ale nie wyobrażam sobie powrotu do zwykłej szczotki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. mam wersję do torebki i jestem z niej bardzo zadowolona, nie wyobrażam sobie czesać się już inną szczotką :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie jakoś nie kuszą te szczotki. Niektórzy twierdzą, że wcale nie jest taka super, a że moje włosy są bardzo wymagający, to raczej by się u mnie nie sprawdziła. I elektryzują się po niej włosy podobno, więc już ze względu na to bym jej nie kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że właśnie na wymagających włosach może pokazać swoją prawdziwą moc :) Elektryzowania zdecydowanie po niej nie zauważyłam :)

      Usuń
    2. Jedna z dziewczyn pisała, że jej się właśnie elektryzują po niej włosy. Wydaje mi się, że u mnie szału by nie zrobiła. Zresztą ja jestem zadowolona z mojej szczotki Remingtona :D Muszę jeszcze kupić sobie drewniany grzebień z szerokimi ząbkami :)

      Usuń
  31. Ostatnio korzystając z promocji w Hebe kupiłam tą szczotę i już nie wyobrażam sobie jej nie mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja już od prawie roku czeszę włosy tą szczotką. :) Jest świetna, chociaż przy moich długich włosach czasem odnoszę wrażenie, że szarpie mi końcówki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szarpania nie zauważyłam, ale w czasie czesania będę zwracać na to szczególną uwagę :)

      Usuń
  33. mam tą standardową wersję, ale marzy mi się kompaktowa do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiam nad wersją kompaktową. Byłaby idealna do torebki i na wszelkie wyjazdy :)

      Usuń
  34. Mam ja od ok 3 miesięcy i super się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja właśnie w Hebe kupiłam w tą niedziele TT. =)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja uwielbiam masować nim skórę głowy <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Chyba jestem ostatnią osobą, która jeszcze tej szczotki nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  38. uwielbiam TT :) twoja wersja ma piekny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie wiem bo bym bez niej zrobiła :D
    Świetnie sobie radzi z rozczesywaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam! mam różowo-fioletową :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam i uwielbiam, jest delikatna i praktyczna, w dodatku fajnie można masować sobie skórę głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wole szczotke z naturalnego wlosia z Tossmanna!

    OdpowiedzUsuń
  43. długo nie byłam przekonana a teraz uwielbiam :) mam ją i dzika i żadnej nie oddam :))

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam tą szczotkę, mam jeszcze ten stary model, kiedy był tylko jeden do wyboru, ale kuszą, mnie te nowe :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam i baaardzo lubię! Szczególnię tę wersję normalną, kompaktowa jest mniej wygodna w użyciu ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Już od dawna chcę sie w ią zaopatrzyć, ale zawsze są inne wydatki... :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam niebiesko-różowy TT ale na razie nie pokochałam go.

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetna wersja kolorystyczna :) Miałam ostatnio okazje obcować pierwszy raz z TT i chyba tez zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Niestety nie nadaje się do loków... możne ktoś poleci mi szczotkę do rozczesywania mokrych kręconych włosów

    OdpowiedzUsuń
  50. mam wersję kompaktową jest niezniszczalna i dobrze mi służy od lat:)

    OdpowiedzUsuń
  51. ta wersja kolorystyczna wygląda bardzo wakacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  52. musze sie wkoncu na orginal skusic :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ciężko byłoby teraz bez tej szczotki :) Mam wersję klasyczną i kompaktową. Świetnie spisują się i na krótszych, i na dłuższych włosach. Klasyczna jest już lekko powyginana, więc może zafunduję sobie za jakiś czas wersję, którą masz :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP