poniedziałek, 29 grudnia 2014

Dzień po, czyli mój sposób na poimprezowe zmęczenie

Sylwester zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim jedna z najsłabiej przespanych nocy roku. Kilkugodzinne świętowanie połączone z dużą ilością alkoholu i często brakiem jedzenia kończy się nie tylko bólem głowy i brakiem sił, ale także przesuszeniem skóry i włosów. Dzisiaj chciałam Wam przedstawić mój sposób na przetrwanie 1 stycznia.



Sen to jeden z najlepszych lekarzy i po Sylwestrze staram się z niego maksymalnie skorzystać. Po obudzeniu jednak nie spędzam czasu pod ciepłą kołdrą tylko zanim mój organizm zda sobie sprawę z przemęczenia i ewentualnego bólu głowy funduję mu orzeźwiający prysznic. Mój zestaw obowiązkowy to aromatyczny żel pod prysznic, delikatny szampon, głęboko nawilżająca maska do włosów oraz olejek do ciała. Taki prysznic nie tylko pobudza zmysły, ale także przywraca włosom i skórze blask i nawilżenie. Najchętniej sięgam po piankę myjącą Yogi Flow z Rituals, która nie tylko uwodzi nas przepięknym zapachem, ale również dzięki swojej nietypowej konsystencji jest bardzo delikatna dla skóry i nie wysusza jej. Po całonocnej imprezie moje włosy są przesuszone, szorstkie i pozbawione blasku. Aby przywrócić im dobry wygląd wybieram szampon do codziennego stosowania Balei z wyciągiem z figi i perłą, który zapewnia włosom odpowiednie oczyszczenie oraz piękny połysk. Nałożenie nawet na kilka minut maski L’oreal z serii Ever Rich przywraca końcówkom nawilżenie, a także nadaje im niesamowitej miękkości i wygładza niesforne pasemka. Wisienką na torcie jest wtarcie w skórę olejku do ciała GoAgran+, który dzięki połączeniu oleju arganowego z olejem z pestek malin dogłębnie nawilża i odżywia skórę, a także ją ujędrnia.


Gdy już zadbamy o nasze ciało przychodzi kolej na zafundowanie mini spa cerze. Resztki makijażu usunie woda micelarna Avene, która została stworzona z myślą o skórach wrażliwych. Jest niezwykle delikatna acz skuteczna, a dzięki zawartości wody termalnej dodatkowo łagodzi i koi podrażnienia. Kolejnym krokiem jest nałożenie na 20 minut płatków kolagenowych pod oczy marki PureDerm. Poza tytułowym kolagenem zawierają witaminę E oraz ekstrakt z zielonej herbaty, które przywracają skórze odpowiedni poziom nawilżenia oraz ją uelastyczniają. Na resztę twarzy aplikuję maseczkę Origins Drink Up Intensive, która została opracowana z myślą o stosowaniu jej na noc, ale po nieprzespanej nocy sprawdza się wyśmienicie również w ciągu dnia. Jej ziołowo – brzoskwiniowy zapach poprawia nastrój, a bogaty skład zapewnia poprawę poziomu nawilżenia, a także kolorytu i struktury skóry. Dzięki tej maseczce cera będzie się prezentować tak dobrze jak po 8 godzinach snu.


Kolejnym krokiem jest zadbanie o nasz organizm. Dawkę witaminy C i fruktozy zapewni nam świeżo wyciskany sok z cytrusów (możecie go zastąpić koktajlem bananowym z dodatkiem miodu i cytryny), który przyspiesza metabolizm alkoholu i pozwala nam szybciej wrócić do formy. Do soku najchętniej sięgam po jajka, które dzięki zawartości cysteiny pomaga usuwać z organizmu acetaldehyd, który jest metabolitem alkoholu. Jajecznica na boczku bezapelacyjnie stawia na nogi i daje energię, która tego dnia jest nam bardzo potrzebna. Po takim posiłku pozostaje nam już tylko odrobina wysiłku fizycznego. Nic nie robi tak dobrze na ból głowy jak spacer. Świeże powietrze otrzeźwi umysł i da nam siłę na produktywne spędzenie tego ciężkiego dnia. Pamiętajcie także o piciu dużej ilości wody! Spożywanie alkoholu powoduje wzmożoną pracę nerek prowadzącą do odwodnienia i osłabienia organizmu.

69 komentarzy

  1. Ciekawy wpis :D Też zawsze po jakieś imprezie obowiązkowo na śniadanko jem jajecznicę, ale z szynką ;)
    Mam próbkę Clenance z Avene i nie długo zacznę jej używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jajecznica jest najlepsza na poimprezowe śniadanie. Stawia na nogi i daje energię na cały dzień :)
      Ma nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  2. Świetny wpis, bardzo użyteczne rady plus piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny sposób na pobudkę po imprezie, człowiek od razu ma lepszy humor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej chwili ciężko się zmotywować do działania, ale po całym rytuale mam dużo więcej sił i lepszy humor :)

      Usuń
  4. super pomysł :-) taki soczek chętnie sobie wypiję a na spacer też chętnie się wybiorę chociaż Sylwestra spędzam w domku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet po spokojnej nocy Sylwestrowej miło jest sobie zafundować taki poranek. Nasze ciało będzie nam za to wdzięczne :)

      Usuń
  5. Użyteczny wpis, na pewno skorzystam z rady o jajecznym śniadaniu :) Z kolei ja polecę masaż szorstką gąbką przy orzeźwiającym prysznicu, mnie to od razu stawia na nogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za rekomendację. Muszę na stałe wprowadzić masaże ostrą gąbką do swojej pielęgnacji :)

      Usuń
  6. Mnie by się nie chciało tak wszystkiego :D Ale i tak, masz świętą rację, nawilżenie i blask to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno zmobilizowanie się nie jest proste, ale po takim poranku ma się energię na cały dzień, a skóra i włosy wyglądają jak po dobrze przespanej nocy :)

      Usuń
  7. taki soczek na bank przyda się po sylwestrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świeżo wyciskany sok z cytrusów postawi każdego na nogi :)

      Usuń
  8. Idealne wskazówki dla imprezowiczów :D Dawka witaminek i spacer świetnie stawiają na nogi, do tego łazienkowy relaks i człowiek jest jak nowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie napisany post :D Mi czasem zdarza się takie poimprezowe zmęczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przydatne informacje :) Uwielbiam świeże soki z cytrusów, nie sądziłam że poratują mnie po sylwestrze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Żałuję że rituals i origins są calkowicie poza moim zasięgiem :( Przyda się taki post po sylwestrze, żeby szybko stanąć na nogi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. najważniejsze, to mieć na ten dzień sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzadko miewam takie dni, ale kiedy już je mam nawet jajecznica na boczku nie brzmi zachęcająco :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny przewodnik posylwestrowy udało Ci się stworzyć! :)
    U mnie pożywne śniadanko to podstawa. Za jajecznicą jednak nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja zawsze wypijam szklanke soku pomarańczowego na takie ciężkie dni :D

    OdpowiedzUsuń
  16. jajeczniczka zawsze spoko! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Soczek i spacer zawsze pomaga :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Sok pomarańczowy to jest to:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdecydowanie dobre porady, taka pobudka w sumie spoko chociaż ja nieważne w jakim jestem stanie to zawsze myje się jak tylko wrócę,a po przebudzeniu już tylko twarz :D :)

    OdpowiedzUsuń
  20. muszę więc zaopatrzyć się w dużą ilość cytrusów.

    OdpowiedzUsuń
  21. świeży sok to u mnie podstawa po imprezie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zależy jaki kac, ale jak taki mega to nie miałabym mocy na to wszystko ;P

    OdpowiedzUsuń
  23. Z tych wszystkich rzeczy na kacu (prawdziwym kacu!) potrafię jedynie wycisnąć sobie sok :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam wyciskane soczki nie tylko po imprezie :D
    Tą maskę z L'Oreala muszę wypróbować, bo mnie zaciekawiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat maski pojawi się jeszcze obszerna recenzja, ale już w tej chwili mogę Ci powiedzieć, że jest to jeden z moich ulubionych produktów do włosów 2014 roku :) Serdecznie ją polecam!

      Usuń
  25. na szczęście Polacy jak żadna inna nacja mają rozwinięte działanie enzymu rozkładającego acetaldehyd, nie zazdroszczę z kolei Azjatom ;))
    szampańskiej zabawy i jak najmniejszych dolegliwości dnia następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny sposób na regenerację po imprezie :) Zestaw kosmetyków bardzo mi się podoba. Muszę zaopatrzyć się w wodę micelarną z Avene. Kilka lat temu używalam kosmetyków tej marki i byłam bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda micelarna to chyba mój ulubiony produkt tej marki. Świetnie sobie radzi z rozpuszczeniem nawet topornego makijażu (żelowy liner MACa), a przy tym przyjemnie koi skórę :)

      Usuń
  27. Takie rady na pewno się przydadzą :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Jej cudny wpis. Muszę powykładać swoje upiększacze, żeby 1 stycznia mnie odratowały ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kuszą mnie kosmetyki Rituals, muszę w końcu coś wypróbować:) a śniadanko to podstawa :) jajecznica tak choć niekoniecznie z boczuniem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Moje włosy nie polubiły maski Loreal, a szkoda bo czytałam o niej wiele dobrego. Maseczka Origins jest na mojej zakupowej liście i mam nadzieję, że nie okaże się rozczarowaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie obydwa kosmetyki są absolutnymi ulubieńcami i ubolewam nad ich słabą dostępnością. Do tej pory miałam okazji wypróbować dwa produkty marki Origins (trzeci czeka w zapasach) i obydwa absolutnie mnie zachwyciły. Na pewno sięgnę jeszcze po nie jeden ich kosmetyk.

      Usuń
  31. Narobiłaś mi ochoty na sok pomarańczowy ;P

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja tam nie mam ciężkich imprez, nie muszę nic specjalnie robić :-). Fajne ostatnie zdjęcie, niesie nastrój :-).

    OdpowiedzUsuń
  33. Oho, post doskonały! Mam nadzieję, że jutro nie będziemy zanadto cierpieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mój post pomógł Ci przetrwać wczorajszy dzień :)

      Usuń
  34. W tym roku stety czy niestety to mnie nie dotyczy :) idę na sylwestra na wesele, ale będę także w roli kierowcy :) natomiast na spacer się na pewno wybiorę :) ps. Jak ja dawno nie jadłam pomarańczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślub w Sylwestra to bardzo fajny pomysł. Mam nadzieję, że mimo roli kierowcy dobrze się bawiłaś :)

      Usuń
  35. Świetny post, Aniu! Świeżo wyciskany sok z pomarańczy uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Super pomysł na post, co prawda nie skorzystam, bo sylwestra spędziłam w piżamie, ale warto mieć jakieś "triki" na zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja spędziłam go podobnie ;) Niestety dwa dni przed Sylwestrem złapało mnie przeziębienie :(

      Usuń
  37. Yogi Flow mi się skończyła - i co zrobić!!?? ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba planować kolejną wycieczkę zagraniczną :)

      Usuń
  38. super rady :)
    ja nie imprezowalam porzadnie w sylwestra,wiec czulam sie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Że też teraz to czytam :D Ledwo dziś przeżyłam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że nie załapałaś się na post przed Sylwestrem. Przynajmniej wiesz co robić za rok ;)

      Usuń
  40. Po wszelakich imprezach moim śniadaniem jest jakaś zupa - albo rosół, albo pomidorowa ;) Takie jakieś mam przyzwyczajenie.

    Na szczęście w tym roku nie ucierpiałam po Sylwestrze ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pomidorowa była na obiad :)
      Mój Sylwester też był bardzo spokojny, ale za to choroba trochę mnie wymęczyła.

      Usuń
  41. u mnie po imprezie najgorzej wygląda moja twarz :/ przed snem zmywam makijaż na slepo, bo już prawie śpię, a spanie w resztkach makijażu nie jest korzystne :/
    A jeśli chodzi o jedzenie to nektar z pomaranczy jest najlepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety porządne zmycie makijażu po Sylwestrze to nieproste zadanie i też nie raz budziłam się z resztkami tuszu :( Jeżeli będziesz miała okazję to koniecznie zaopatrz się w maskę Origins, świetnie nawilża skórę i poprawia jej koloryt :)

      Usuń
  42. W tym roku nie musiałam w Nowy Rok korzystać z takich porad bo po nocnej zmianie w pracy wystarczył sen i kąpiel :)

    OdpowiedzUsuń
  43. ja jeśli używam alkoholu, to do tych wszystkich pielęgnujących zabiegów dorzucam jeszcze dwie aspiryny przed snem - wtedy rano nie budzę się z bólem głowy, a jajecznica na śniadanie to już mus! ja nie przepadam za boczkiem, ale jakąś szyneczkę czy inną padlinkę chętnie do niej wrzucam:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Zgadzam się z Tobą, nic tak nie działa na "przemęczenie" jak sen i świeże powietrze :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Zimny prysznic to podstawa, zgadzam się z tym :))

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja po dużej imprezie muszę przede wszystkim odespać :) Do tego dużo płynów i ciepłe, lekkie posiłki, żeby żołądek jak najszybciej zaczął normalnie pracować. Skórę nawilżam do oporu :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Fajny inspiracyjny wpis. Sen dobrze zrobił mi po sylwestrze, podobnie jak prysznic, z tym, że ten był przed snem, ale i tak już wtedy ukoił moje ciało :]

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja mam tak, ze po imprezie rano jestem meeega głodna i potrafie zjeść podwójne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP