piątek, 5 lutego 2016

Przegląd korektorów: Clarins, Catrice, Maybelline i Collection

Znalezienie odpowiedniego korektora nie jest prostym zadaniem. Musi nie tylko dobrze kryć niedoskonałości cery, ale również dobrze stapiać się ze skórą, nie zbierać w zmarszczkach, nie wysuszać delikatnej skóry pod oczami oraz być trwały. Lista życzeń jest długa, a marki kosmetyczne nie przestają opracowywać coraz to nowszych formuł, które zaspokoją potrzeby wymagających klientek. W dzisiejszy poście chciałam Wam przedstawić cztery bardzo dobre korektory, po które aktualnie najczęściej sięgam.


Liquid Camouflage od Catrice (16 zł/5 ml) to produkt, o którym ostatnio zrobiło się bardzo głośno na blogach i wcale mnie to nie dziwi. Jest to jeden z najlepszych korektorów drogeryjnych jakie miałam okazję używać. Dzięki bardzo dobrej pigmentacji świetnie sobie radzi z wszelkimi przebarwieniami, krostkami oraz cieniami pod oczami. Dobrze wklepany wygląda bardzo naturalnie na skórze i nie zbiera się w zmarszczkach. Niestety w przypadku mojej suchej cery jego działanie jest odrobinę zbyt wysuszające, więc do uzyskania satysfakcjonującego efektu muszę posiłkować się bardzo dobrze nawilżającym kremem pod oczy. Jego niezaprzeczalnymi zaletami są również dobra trwałość i łatwa dostępność.


Lasting Perfection od Collection (20 zł) to jeden z najbardziej znanych korektorów w Wielkiej Brytanii i od lat robi tam furorę. Przy pierwszym zastosowaniu mojego serca jednak nie podbił, ale z czasem udało mi się go oswoić. Głównym rozczarowaniem było wysuszanie skóry pod oczami oraz mało naturalny efekt jaki oferował. Na szczęście o niebo lepiej sprawdza się w zakrywaniu nieestetycznych pryszczy i przebarwień, a także w roli bazy pod cienie! Bardzo szybko zastyga, dzięki czemu trwa w niezmienionym stanie przez długie godziny i nie migruje w załamania skóry. Niestety korektor ma jeszcze dwie wady. Lekko ciemnieje na twarzy, więc należy to wziąć pod uwagę przy wyborze odpowiedniego odcienia, a po drugie ma bardzo słabe jakościowo opakowanie, z którego z łatwością ścierają się napisy.

Instant Age Rewind Concealer od Maybelline (40 zł/6,8 ml) to korektor, który podbił moje serce cztery lata temu i w między czasie zużyłam już trzy opakowania. Ma bardzo ciekawą konsystencję, która mimo swojej kremowości szybko zasycha, ale w przeciwieństwie do poprzedników nie wysusza skóry. U mnie zdecydowanie najlepiej sprawdza się pod oczami i zarezerwowałam go tylko dla tej strefy. Na tle pozostałych korektorów wyróżnia się nietypowym gąbeczkowym aplikatorem, który jest bardzo wygodny w aplikacji produktu, lecz niestety nie jest zbyt higienicznym rozwiązaniem. Korektor nie zbiera się w zmarszczkach i przypudrowany trwa w idealnym stanie przez cały dzień. Jego jedyną wadą jest słaba dostępność, więc warto o nim pamiętać w czasie podróży zagranicznych lub poszukać w drogeriach internetowych. Jeżeli jesteście ciekawe jak wygląda na skórze zapraszam tutaj.


Instant Concealer od Clarins (119 zł /15 ml) od roku jest moim absolutnym ulubieńcem i gdybym miała wybrać tylko jeden korektor bez zastanowienia postawiłabym na niego. Jego podstawową zaletą jest uniwersalność, niezależnie czy borykacie się z cieniami pod oczami, drobnymi przebarwieniami, naczynkami czy krostkami ten korektor świetnie poradzi sobie z zakamuflowaniem ich. Dodatkowo dzięki swojej bardzo kremowej konsystencji nałożony nawet grubszą warstwą wygląda naturalnie, nie wysusza skóry i nie zbiera się w załamania oraz zmarszczkach. Jego zaletami są również bardzo dobra trwałość, ogromna pojemność 15 ml oraz niezwykle higieniczne opakowanie. Jeżeli jesteście ciekawe jak się prezentuje na skórze zachęcam do zapoznania się z jego recenzją z przed kilku miesięcy. 

Od lewej: Catrice Liquid Camouflage 010 Porcellain, Collection Lasting Perfection 2 Light, Maybelline Instant Age Rewind 01 Light, Clarins Instant Concealer 01

Dajcie znać w komentarzach czy miałyście okazję wypróbować któryś z powyższych korektorów i jacy są Wasi faworyci w tej kategorii!

49 komentarzy:

  1. Wyglada na o, ze Maybelline ładnie się wtapia w skórę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Korektor Clarinsa brzmi świetnie :) fajnie, że jest uniwersalny i nadaje się i na niedoskonałości i pod oczy. Ja używam dwóch, La Prairie pod oczy, a na buzię Mufe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. poluję na instant age rewind, ale najjasniejszy odcień strasznie trudno ustrzelić :/ jeszcze mi się nie udało...

    OdpowiedzUsuń
  4. Catrice dla mnie np byłby fajny gdyby nie to, że jest za jasny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. tego Clarinsa miałam próbkę, którą zrobiła mi pani w Douglasie i u mnie wyglądał strasznie, wlazł mi w każde zagłębienie, które znalazł:( a tyle nad nim zachwytów, że chyba dam mu jeszcze jedną szansę, bo może po prostu wymaga oswojenia :)

    http://www.mybeautybag.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię korektor z catrice, ale w słoiczku :)
    Płynnego jeszcze nie miałam )

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo pozytywów słyszałam o korektorach z catrice. Czas je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawą formę ma Maybelline, nie spotkałam się jeszcze z tego typu aplikatorem. Fakt zbyt higieniczny to on nie jest, tym bardziej do użytku pod oczy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten korektor z maybelline, ale w bialym opakowaniu :) i uwielbiam po prostu! Moze odrobinke moglby byc jasniejszy, a tak super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam korektor z Collection, ale w numerze 1 i on na szczęście nie ciemniał ;) Poza tym kiedyś maźnęłam się u koleżanki tym z Catrice i odtąd na niego poluję, ale zawsze, gdy jestem w drogerii, to ten jasny odcień jest wyprzedany :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawił mnie korektor z Maybelline a głównie ta jego gąbeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam dziwna znajomosc z korektorem Maybelline instant age rewind. Zuepełnie się u mnie nie sprawdził odcień Nude, właściwości tego korektora były okropne - wchodził w zmarszczki i wysuszał. Natomiast jestem totalnie zakochana w odcieniu Light! jak zupełnie inny produkt.

    Collection sprawdzał się nieźle na twarzy, ale pod oczy był za suchy. Catrice za to czeka na otwarcie ;) wezmę się za niego jak skończę któryś z korektorów, który akurat mam w użyciu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj oj... narobiłaś mi smaka na ten korektor Maybelline... wiem, że on robi furorę za granicą - pięknie stapia się ze skórą, podoba mi się !

    OdpowiedzUsuń
  14. a wiesz że z catrice nie miałam żadnego korektora jeszcze?:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Maybelline jak dla mnie na dobrą cenę, a jego właściwości odpowiadałyby mi najbardziej, jednak ta marka ma swoje perełki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam jedynie korektor Collection, z którego byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. z tych korektorów mam tylko collection i mam takie same odczucia jak ty, na niedoskonałości i jako baza pod cienie - super, ale pod oczy zbyt ciężki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam jedynie miniaturę korektora Clarins ale mam ochotę na pełnowymiarowy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szukam teraz dobrego korektora pod oczy, bo moje cienie trochę mi przeszkadzają, to może i skuszę się na Clarins.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja właśnie kończę swój korektor i planuje wypróbować cos nowego. Dużo dobrego słyszałam na temat tego korektora z Clarins i chyba on trafi w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. muszę wypróbować ten korektor w płynie catrice

    OdpowiedzUsuń
  22. Korektora z Clarins bardzo chce wypróbować i na pewno się na niego w przyszłości skuszę :) Z tych które pokazujesz miałam dwa - Collection oraz Maybelline. Collection był świetny! Natomiast Maybelline jest świetny albo za ciemny i za pomarańczowy... Muszę mieszac go z jaśniutkimi rozświetlającymi korektorami, bo inaczej nie dałabym rady go zużyć :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam korektor Catrice w słoiczku oraz modelujący z Kobo i bardzo je lubię :) Chciałabym wypróbować Liquid Camouflage, dużo dobrego o nim czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Maybelline bardzo bym chciała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam ten korektor maybelline. u mnie przebił nawet mac pro longwear ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. maybelline najbardziej mnie przekonuje:)

    OdpowiedzUsuń
  27. na catrice poluję już od dawna, ale jak widać nie mam szczęścia :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam korektor Estee Lauder Double Wear i jest doskonały:) Mam też Catrice w słoiczku i też jest naprawdę bardzo dobry. Polecam oba. A sama mam ochotę na Clarinsa.

    OdpowiedzUsuń
  29. Tego Clarinsika mam w głowie od Twojego wpisu o nim. Muszę wreszcie obadać go na żywo! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety bez korektora nie ruszam się z domu :/ Skusiłam się teraz na ten z Wibo ale jeszcze czeka na pierwsze użycie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam tylko Clarinsa, pozostałe znam i mniej lub bardziej lubię. Ale tak naprawdę jeszcze nie znalazłam korektora idealnego :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Używałam tylko tego od Catrice i jestem bardzo zadowolona :)
    http://sweet-crocodile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Clarinsss <3 Ostatnio jestem zakochana w podkładzie true radiance i własnie oglądałam ten korektor. Od razu mi się spodobał ! Muszę go w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Chętnie wypróbuję Clarins'a, akurat skończył mi się La Prairie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie korektor z Collection (odcień 2) niestety po kilku minutach ciemnieje. Odcień 1 jest całkiem ok i teraz tylko jego będę wybierała.
    Maybelline w moim przypadku jest mało kryjący.
    Clarins (po przeczytaniu twojej recenzji) chodzi mi po głowie i jak tylko po zużywam troszkę swoich zapasów będę się mocno zastanawiała nad jego zakupem;)

    OdpowiedzUsuń
  36. niestety nie próbowałam, żadnego z tych korektorów choć wszystkie są na mojej liście kosmetyków które chciałabym wypróbować :) niestety kamuflaż w płynie z Catrice staram się od jakiegoś czasu namierzyć ale w drogeriach internetowych jest niedostępny jak i w niektórych stacjonarnych

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie używam żadnych kolektorów. Jakoś nie mam do nich przekonania :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Na szczęście moja cera nie potrzebuje używania korektorów, choć w zapasie mam z Wibo ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. mam z Catrise ale w kremie też jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ostatnio kupiłam korektor Loreala i jestem zadowolona. Niemniej na nowość Catrice mam ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  41. Aktualnie używam ten z Catrice, ale chciałabym kiedyś wypróbować ten z Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo zaciekawił mnie ten korektor Clarins. Wygląda bardzo naturalnie, a przy tym faktycznie kryje :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Korektor Clarinsa lepiej by się u mnie spisał;)

    OdpowiedzUsuń
  44. No to będzie obczajka Clarins'a w tym tygodniu :D!

    OdpowiedzUsuń
  45. ja jakoś nie lubię korektorów :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Mnie kuszą korektory Catrice :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...