wtorek, 22 marca 2016

5 kosmetyków poniżej 35 zł, które warto kupić vol.2

Od mojego ostatniego posta z rekomendacjami kosmetyków, których koszt nie przekracza 35 zł minęło już kilka miesięcy, więc nadeszła najwyższa pora na garść nowych propozycji. W tym zestawieniu postawiłam przede wszystkim na pielęgnację, ale znajdzie się także coś ciekawego dla miłośniczek wodoodpornego makijażu.



O marce Yope zrobiło się głośno kilka miesięcy temu. Ta młoda, polska firma zasłynęła swoimi naturalnymi mydłami do rąk (21,90 zł/500 ml), które uwagę zwracają zabawnymi etykietami oraz nietuzinkowymi zapachami. W ich ofercie znajdziecie m.in. werbenę, figę oraz wanilię, a ostatnio ofertę poszerzyli również o balsamy do rąk o równie apetycznych aromatach. Żele do rąk to nie tylko ładne opakowania, ale również świetne działania. Są bardzo gęste, dobrze się pienią i świetnie zmywają nawet uciążliwy brud taki jak tłuszcz. Dzięki swojej treściwej konsystencji są bardzo wydajne.

Peeling polimlekowy do twarzy marki Evree (14 zł/75 ml) to moje najświeższe odkrycie. Jego skład został opracowany z myślą o cerach suchych i normalnych i opiera się na kwasie polimlekowym, oleju z oliwek oraz ekstrakcie z magnolii. Ma on postać dosyć lekkiego kremu, w którym zostały zatopione średniej wielkości drobinki. W czasie masażu odczuwalne jest lekkie złuszczanie, ale nie jest ono tak intensywne jak w przypadku zmielonych pestek brzoskwini czy nawet cukru. Ze względu na moją wrażliwą cerę koncentruję się na strefie T, która wymaga mocniejszego oczyszczenia. Po krótkim masażu peeling pozostawiamy na twarzy na trzy minuty, a następnie zmywamy wodą. Działanie peelingu polimlekowego jest widoczne gołym okiem, cera jest bardzo dobrze oczyszczona i niezwykle miękka w dotyku. Po kilku aplikacjach zauważyłam poprawę kolorytu, a także zostały zlikwidowane drobne gulki, z którymi walczyłam od dłuższego czasu.

Pozostając w temacie oczyszczania cery chciałam Wam zaprezentować jeden z moich ulubionych produktów do codziennego mycia skóry twarzy. Mowa o kremowym żelu do mycia z serii Hydrain3 marki Dermedic (29 zł/200 ml). Jest on przeznaczony dla cer wrażliwych, suchych i bardzo suchych i faktycznie sprawdza się na tak problematycznych skórach idealnie. Dzięki swojej delikatnej kremowo-żelowej konsystencji bardzo dobrze oczyszcza cerę bez uczucia ściągnięcia lub efektu mgły. Niezwykle delikatnie się pieni, co nie wpływa na jego świetne właściwości myjące, radzi sobie zarówno z podkładem, jak i z niewodoodpornym linerem i tuszem. Jego skład opiera się na wodzie termalnej, kwasie hialuronowym, oleju makadamia oraz algach morskich, nie znajdziecie w nim za to podrażniających SLSów. Jest to jeden z najlepszych produktów myjących do cery suchej jakie miałam okazję używać.


Wodoodporny tusz Glamour Doll marki Catrice (17 zł/10 ml) polubiłam od pierwszej aplikacji. Ma bardzo wygodną, nie za dużą silikonową szczoteczkę, która umożliwia bezproblemowe dotarcie do nasady rzęs, a także pomalowanie najmniejszych włosków znajdujących się w wewnętrznych kącikach. Jego konsystencja nie jest ani zbyt rzadka, ani za gęsta co umożliwia dokładne pokrycie rzęs bez sklejenia ich. Bardzo dobrze wydłuża, całkiem nieźle pogrubia i świetnie podkręca. Jedna warstwa zapewnia idealny efekt na dzień, a poprzez dołożenie kolejnych uzyskamy efekt, który sprawdzi się również w dramatycznym, wieczornym makijażu. Dzięki wodoodpronej formule jest nie do zdarcia (przetestowałam go w czasie wyjazdu snowboardowego), nie rozmazuje się, nie kruszy i nawet pod wpływem wody pozostaje na swoim miejscu. Do zmycia najlepiej jest użyć kosmetyku opartego na olejach.

Ostatni produkt zainteresuje miłośniczki zadbanych dłoni, a co za tym idzie wypielęgnowanych skórek. Dwufazowy nawilżający olejek marki P2 (3€/6 ml)to połączenie gliceryny z mieszanką olejową w skład której wchodzą olejki rycynowy, winogronowy, makadamia oraz z nasion wiesiołka dwuletniego. Takie połączenie oferują skórkom odpowiednią dawkę nawilżenia i odżywienia. Systematyczne stosowanie zapewnia wypielęgnowane, miękkie skórki oraz mocne paznokcie. Bardzo wygodny jest aplikator olejku, pędzelek umożliwia szybkie i precyzyjne nałożenie kosmetyku bez brudzenia opuszków palców. Mimo oleistej konsystencji odżywka nie jest zbyt tłusta i dosyć szybko się wchłania. 


Jeżeli nie miałyście okazji zobaczyć poprzedniego posta z serii „5 kosmetyków poniżej 35 zł, które warto kupić” to serdecznie do tego zachęcam.

52 komentarze

  1. Peeling Evree całkiem ciekawy, chociaż znacznie typowe zdzieraki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ten kremowy żel Dermedic niestety podrażnił cerę, zdecydowanie wolę mydła naturalne do mycia twarzy.
    Natomiast zwróciłam uwagę na mydła Yope już jakiś czas temu, jak tylko się pojawiły. Na pewno któreś wpadnie w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  3. znam Evree, ale tego peelingu nie miałam jeszcze i kusi spróbować

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nic. Z Evree uwielbiam tonik różany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Peeling Evree nie dla mojej cery ale chętnie sięgnę po inną jego wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe kosmetyki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Peeling na pewno wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo zaciekawił mnie peeling. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. peelingu z Evree jeszcze nie miałam, ale z pewnością wypróbuje ;)

    zaczarowana-oczarowana.pl


    OdpowiedzUsuń
  10. Na peeling Evree się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej zainteresował mnie żel Dermedic i peeling Evree :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam żadnego z nich a narobiłaś mi ochoty na wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mydła Yope muszę koniecznie przestestować i z chęcią to zrobię, jak tylko zużyję moje dzikie zapasy mydeł i pianek z BBW;), które przecież uwielbiam - jednak nowości kuszą;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam żadnego kosmetyku, ale zaciekawił mnie peeling Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żadnego z tych kosmetyków nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  16. Peeling Evree z chęcią wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ten tusz z Catrice, ale u mnie kompletnie się nie sprawdził. Pierwszy raz miałam coś takiego, że tusz tak obciążał mi rzęsy, że górne zahaczały o dolne i się sklejały :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkie produkty mnie mocno zainteresowały, ale najbardziej przypadł mi opis peelingu Evree

    OdpowiedzUsuń
  19. Peeling polimlekowy, wow, to dla mnie nowość

    OdpowiedzUsuń
  20. Mydła Yope uwielbiam, od długiego już czasu tylko one myją moje dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Aż zerknę sobie na ofertę Yope :)

    OdpowiedzUsuń
  22. zaciekawiłaś mnie tym produktem Evree, nie wiedziałam, że w swoim asortymencie mają też peeling :))

    OdpowiedzUsuń
  23. tusz mnie korci bardzo bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mydełka Yope strasznie mnie kuszą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja z Yope bym chciała krem do rąk:) Dermedic chętnie bym wypróbowała. Cerę mam mieszana, ale czuje ze tez by sie sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam pojęcia, że Evree ma w ofercie takie ciekawostki, koniecznie muszę wypróbować ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze, że tworzysz takie posty :) Są bardzo pomocne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zakochałam się w mydłach Yope i na pewno skuszę się na balsamy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oczywiście nic nie miałam.. :-D

    OdpowiedzUsuń
  30. Yope ma świetne te opakowania, bardzo zachęcają do zakupu! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków, ale peeling Evree mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Znam mydła YOPE, miałam figę, werbenę i próbki wanilii z cynamonem bodajże. Wrażenia bardzo pozytywne!

    OdpowiedzUsuń
  33. Znam mydła YOPE, miałam figę, werbenę i próbki wanilii z cynamonem bodajże. Wrażenia bardzo pozytywne!

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam zamiar kupić w końcu coś z Dermedic :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Znam tylko mydełko Yope, ale jak na razie miałam okazję testować tylko próbki :D Chyba skuszę się kiedyś na pełnowymiarową wersję, bo bardzo mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten krem-żel z Dermedic miałam, świetny jest

    OdpowiedzUsuń
  37. nic z tego nie znam, pora chyba nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Chętnie przetestuję tusz Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mydełka i balsamy do rąk Yope kuszą mnie od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Muszę obowiązkowo zapisać nazwę tuszu na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  41. wszystko od Evree biorę w ciemno - uwielbiam tę markę!

    OdpowiedzUsuń
  42. Jestem bardzo ciekawa tej polskiej marki, bo przyznam się szczerze, że nic o niej nie słyszałam, a etykietka oczywiście jest cudowna !
    Evree Kocham - o tym produkcie jeszcze nie słyszałam, ale na pewno się za nim rozejrzę!

    OdpowiedzUsuń
  43. Lubię produkty z Evree :) Może kupię ten peeling, tylko muszę poczekać na kolejną wypłatę :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Żadnego z tych produktów jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo zaciekawiła mnie ta Twoja piątka.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  46. Chętnie poznałabym peeling Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam próbki mydełek z Yope i jestem nimi oczarowana! Jak zużyję zapasy pewnie sięgnę po pełnowymiarowe opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Peeling evree mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP