czwartek, 31 marca 2016

Origins GinZing krem pod oczy

Każdej z nas zdarza się nieprzespana noc. Wieczorne wyjście na miasto, długie godziny w pracy czy nocna podróż sprawiają, że następnego rana budzimy się zmęczone, a nasza twarz zdradza brak odpowiedniej ilości snu. Metod na poprawę jej stanu jest wiele, możemy posłużyć się plasterkami ogórków lub schłodzonymi torebkami po herbacie. Co jednak zrobić gdy czas się kurczy, a my za kilka chwil musi wyjść z domu? Najlepiej sięgnąć po rozświetlający krem pod oczy, który zredukuje widoczność cieni i zmniejszy obrzęki. 



Krem pod oczy z serii GinZing Origins (119 zł/15 ml) to jeden z kultowych produktów marki, po który każdego dnia sięga tysiące kobiet na całym świecie. Ten mały słoiczek, w charakterystycznym dla serii GinZing pomarańczowym kolorze kryje niezwykle lekki krem o lekko brzoskwiniowym zabarwieniu i przepięknym zapachu. Mimo swojej delikatnej konsystencji jest on dosyć treściwy i przyjemnie otula skórę wokół oczu oferując jej błyskawiczną dawkę nawilżenia oraz ukojenia. Efekt rozświetlenia zapewniają mikroskopijne drobinki, które są niedostrzegalne na skórze, ale za to zauważalnie rozpraszają światło, tuszując widoczność cieni po nieprzespanej nocy. Zniwelowane są także opuchnięcia oraz znienawidzone worki. Chwilę po zastosowaniu kremu GinZing cera nabiera świeżości, a skutki zbyt krótkiego snu są ograniczone do minimum. 


Za działaniem kremu stoi brygada świetnych składników. Marka Origins znana jest z naturalnych, dokładnie opracowanych składów i tym razem również nie zawodzi. Za dogłębne nawilżenie skóry odpowiadają oliwa z oliwek, masło shea oraz hialuronian sodu, które znane są ze swojego niezwykle skutecznego działania. W składzie znalazło się także kilka świetnych antyoksydantów: ekstrakty z ogórka, żeń-szenia, kasztanowca, jabłkowy oraz jarmułka. Przyznacie, że lista jest imponująca.  Jednym z najważniejszych składników tego kremu jest kompleks z ziaren kawy, który pomaga likwidować obrzęki oraz wygładza zmarszczki. Kawa pobudza również mikrokrążenie, dzięki czemu usuwane są cienie pod oczami. Do jej zalet należy również zaliczyć zawartość naturalnych filtrów UV, które są podstawą w dbaniu o piękną cerę. 


Krem GinZing Refreshing Eye Cream sprawdzi się u wszystkich zapracowanych kobiet, które często zarywają noce. Dzięki swojemu bogatemu składowi bardzo dobrze nawilża delikatną skórę po oczami i zmniejsza opuchnięcia, a jego lekko morelowy odcień i mikroskopijne drobinki niwelują widoczność cieni i zapewniają piękne rozświetlenie okolic oczu. Jeżeli szukacie dobrego kremu na dzień to na pewno nie będziecie zawiedzione. 

64 komentarze

  1. Mój ulubiony krem pod oczy na dzień :D Cieszę się że nie tylko ja wychwalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak zachwalacie? mi się właśnie kończy Kiehl's...

      Usuń
  2. Ostatnio mam na niego bardzo dużą ochotę, jak również moje cienie/worki pod oczami by się ucieszyły, gdyby w końcu znalazły odpowiedni specyfik ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno go wypróbuje jak zredukuje zapasy:) Z Origins bardzo przypadła mi do gustu mini maska na noc i mam w plamach zakup:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam, ale wygląda mi ciekawie
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
  5. często zarywam noce...to krem dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki za recenzję, bo "czaję" się na właśnie ten krem :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja to mam ochotę na wszystkie kosmetyki z tej właśnie serii w pomarańczowych opakowaniach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciągle się skradam w stronę tej firmy.
    Jest bardzo interesująca i musze koniecznie przeanalizowac ich ofertę - w końcu coś wybrać :p Ten krem wydaję się być naprawdę fajny. :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie znam produktów marki Origins... ale zewsząd mnie atakują i co raz większą ochotę mam cokolwiek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O chętnie wypróbuję w przyszłości :)
    Miałam nie pisać, ale muszę :D piękne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny jest ten krem, ładnie rozjaśnia spojrzenie, to prawda, Jak dla mnie mógłby mieć trochę lżejszą konsystencję, akurat przy kremach pod oczy lubię delikatniejszą. Poza tym same plusy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie muszę go kupić! Taki kosmetyk naprawdę dużo daje :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. jest lekki i idealny na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytając Twoją jak i czytelniczek opinie,stwierdzam, że ten krem musi znaleźć się na mojej liście zakupowej:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takiego kremu szukam, ostatnio coś nie dosypiam i efektem są szare cienie pod oczami.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanie krem dla mnie :D Chętnie wypiękniłabym swoje okolice oczu :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy bardzo ten krem. Muszę przyznać, że firmy nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Strasznie mnie ta firma kusi, aby wypróbować pozostałe jej produkty. Mam nadzieje, że poradzi sobie lepiej ten krem niż mój obecny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przydało by mi się takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam z tej serii krem na dzień i jestem nim oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio mało śpię, więc przydałby mi się ten kremik :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na moje wory pod oczami przydałby się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślę o nim, albo o tym z kiehl's.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam Flos-lek i jest naprawdę super. Może jak go skończę to za tym się rozejrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Akurat zaczęłam nowe opakowanie kremu pod oczy teraz Norel, ale może skuszę się na to później :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię go, ale jest leciutki, zbyt leciutki dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. mam bardzo suchą skórę pod oczami i starannie wybieram kremy pod oczy :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Zapowiada się świetnie! Może w przyszłości go wypróbuję... ale wiesz jak jest - zakupowa lista nie ma końca ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Może kiedyś się skuszę :) narazie nie na moją kieszeń :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Słyszałam o tej marce, na razie nic nie kupiłam może kiedyś dostanę próbkę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ileż ja się już o tej serii naczytałam. Jestem mega ciekawa tych produktów, w sumie całej serii więc pewnie kiedyś coś mi wpadnie :DD

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo kusi, kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy go nie miałam :(
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  34. ostatnio ja jestem taką zapracowaną kobietą zarywającą noce...przyjmę każdy ratunek dla skóry pod oczami, za każdą cenę!

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam delikatne rozświetlenie !Szczególnie teraz jak pojawia się pierwsze słoneczko :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ogromnie kusi mnie ta marka :) zapisuje do listy, bo dopiero co kupiłam Kiehls :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetnie, że się sprawdził! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo lubię z tej linii Gin Zing żel peelengujący, niedługo zabieram się za krem do twarzy :) Z czasem pewnie i ten pod oczy do mnie trafi :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam wielką chęć na zapoznanie się z mazidełkami marki Origins. Ta pomarańczowa seria bardzo mi się wizualnie podoba. 1 punkt na dzień dobry dla niej :D

    OdpowiedzUsuń
  40. nie znam tej firmy ale wg Twojej recenzji krem warty wyprobowania
    PS- zdjecia...achhhhh..piekne!!
    Obserwuje :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Ogólnie nie przepadam za kosmetykami z odrobinkami, ale jeśli faktycznie ich nie widać, to mogłabym wypróbować ten krem.

    OdpowiedzUsuń
  42. to moj ulubiony krem na dzień! uwielbiam go, i choć sięgam też po inne kremy z ciekawości, to jednak do tego oo jakiś czas wracam. Najlepszy kem rozswietlajacy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Po opisie idealny krem dla mnie :D Co prawda swojego ulubieńca już znalazłam, ale cały czas mam ochotę testować nowe produkty. Z Origins miałam już sporo kosmetyków, w tym również krem na dzień z tej serii GinZing. Z każdego byłam niesamowicie zadowolona! Krem na pewno kiedyś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  44. W zeszłym roku postanowiłam, że muszę zacząć używać specjalistycznego kremu pod oczy, a nie tego, który nakładam na całą twarz. Sięgnęłam po krem firmy rival de loop, raczej tani, ale dobrze się sprawdza. Zastanawiam się jednak nad czymś bardziej specjalistycznym, może właśnie ten, który polecasz :) Będę jeszcze zgłębiać temat, ale dzięki za polecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. O tej marce dowiedziałam się właśnie już jakiś czas temu dzięki temu kremowi- faktycznie jest bardzo popularny :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie słyszałam o nim wcześniej, a nie powiem kusisz :D i zachęcasz :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Muszę przyznać, że jestem bardzo zainteresowana tym kremem.

    OdpowiedzUsuń
  48. Kosmetyki tej marki kuszą mnie od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  49. bardzo lubię tę markę i ta linia mi podpasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Przydałby mi się ten krem:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja z natury mam spore cienie pod oczami, nie wiem czy ten krem by sobie z nimi poradził :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP