poniedziałek, 20 czerwca 2016

Czerwcowy beGlossy: Skin Factory

Lato to okres wzmożonego dbania o nasze ciało. Każda z nas chce się prezentować jak najlepiej w czasie urlopu i nawet bez makijażu wyglądać rewelacyjnie. Ekipa beGlossy doskonale o tym wie i w tym miesiącu postanowiła skupić się właśnie na skórze, tworząc pudełko Skin Factory, w którym znajdziemy zestaw kosmetyków mających za zadanie zapewnić nam dawkę nawilżenia, odżywienia i rozświetlenia.



Produktem, który po otwarciu pudełka zwrócił jako pierwszy moją uwagę jest Quick Treat, czyli nakładka na palec stworzona z myślą o szybkich poprawkach makijażu w ciągu dnia. Jest to najmniejsza wersja popularnej rękawicy Glov, która dzięki zastosowaniu niezwykle delikatnych, hipoalergicznych włókien usuwa cały makijaż twarzy bez użycia dodatkowych żelów myjących. Wystarczy zmoczyć ją w wodzie, wycisnąć nadmiar, a następnie delikatnymi ruchami zmyć makijaż, nagromadzone sebum i zanieczyszczenia. Dzięki elektrostatycznym właściwościom działa jak magnez. Rękawicę można używać przez trzy miesiące, po każdorazowym użyciu należy umyć ją mydłem i pozostawić do wyschnięcia. Może być stosowana nawet na bardzo wrażliwej skórze.

Kolejnym kosmetykiem jest maseczka z kompleksem ceramidowym przeciw łamaniu się włosów marki Syoss. Jej podstawowym zadaniem jest odbudowanie włosa na poziomie komórkowym, dzięki czemu staje się on mocniejszy i mniej łamliwy. Maseczka ma bardzo przyjemny zapach i kremową konsystencję, która dobrze rozprowadza się na włosach i nie spływa z nich. Producent zaleca pozostawienie jej na 5 minut i faktycznie już po tak krótkim czasie widoczne są świetne efekty. Włosy są bardzo miękkie i aksamitne w dotyku, są wyraźnie wygładzone, a rozdwojone końcówki mniej rzucają się w oczy. Dodatkowo maska bardzo ładnie nabłyszcza włosy i ułatwia ich rozczesywanie. Po dwóch użyciach ubytek jest praktycznie niewidoczny, więc można uznać ją również za wydajny kosmetyk. W ramach linii Ceramide Complex dostępne są również szampon i odżywka.


W pudełku znalazły się również dwie ampułki marki Yasumi, która swoją popularność zdobyła dzięki niezwykle rozbudowanej sieci profesjonalnych gabinetów kosmetycznych. W beGlossy mamy możliwość wypróbowania ampułki Caviar & Gold o pojemności 3 ml, która dzięki swojemu bogatemu składowi nawilża oraz regeneruje skórę, a także wspomaga procesy naprawcze w komórkach skóry. Zawarte w ampułce złoto redukuje zmarszczki i zapobiega powstawaniu nowych. Kawior bogaty w białka, fosfolipidy, witaminy A i E oraz fosfor, magnez i cynk sprzyja regeneracji, odbudowuje barierę ochronną i przeciwdziała procesom starzenia. Eye Pouch (również 3 ml) to ampułka o działaniu redukującym obrzęki i cienie pod oczami. Przywraca skórze zdrowy koloryt, elastyczność i jędrność. Jej skład bazuje na tetrapeptydzie o właściwościach przeciwobrzękowych - Acetyl tetrapeptide-5 (Eyeseryl®), drenującym czarnym bzie bogatym w aminokwasy i witaminę C,  a także wzmacniającej naczynia krwionośne eskulinie oraz miłorzębie japońskim o działaniu uelastyczniającym i rozjaśniającym. Obydwie ampułki należy stosować na oczyszczoną cerę, a następnie zaaplikować krem.

Ostatnim kosmetykiem przeznaczonym do pielęgnacji cery jest rozświetlający krem na dzień SPF 15 PerkyPearl marki Synchroline. Jest to krem dla cery suchej i normalnej o działaniu rozświetlającym oraz nawilżającym. Zwarta w nim witamina C zmniejsza przebarwienia oraz wyrównuje kolory skóry, a także pobudza syntezę kolagenu i elastyny. Aminokwasy odbudowują bariery ochronne zwiększając odporność na działanie czynników zewnętrznych, dziewanna drobnokwiatowa nawilża oraz pobudza procesy regeneracyjne. Za tytułowe rozświetlenie cery odpowiedzialny jest ekstrakt z Persicaria. PerkyPearl ma konsystencję średnio gęstego kremu o lekkim, nienachalnym zapachu. Dosyć szybko się wchłania pozostawiając lekką warstwę ochronną.


Na deser zostawiłam jedyny kosmetyk kolorowy, czyli nowość marki Pixie Cosmetics. Jest to róż mineralny My Secret Mineral Rouge Powder, który jest dostępny w aż 20 odcieniach. Już przy pierwszej aplikacji uwagę zwraca jego niezwykle aksamitna konsystencja, w dotyku przypomina kremowe produkty. Jest niesamowicie drobno zmielony i bardzo mocno napigmentowany, więc w trakcie aplikacji należy zachować umiar. W przypadku ciemnych, intensywnych odcieni wystarczy zaledwie odrobinka. Nie mam najmniejszych zarzutów do trwałości różu, a także samej aplikacji. Nakładany syntetycznym pędzlem do różu Real Techniques łatwo się blenduje i nie robi nieestetycznych plam na policzkach. Na zdjęciu możecie zobaczyć odcień Mist Rust, czyli intensywny brąz z rudymi tonami. Do 30 czerwca przy zakupie dwóch róży trzeci otrzymasz gratis!



Dajcie znać w komentarzach jakie wrażenie zrobiło na Was czerwcowe pudełko!

46 komentarzy

  1. ta maseczka syoss moze byc ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem czy byłabym zadowolona z tej zawartości. W sumie to tak średnio :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś dla mnie nie bardzo jest ta zawartość. Mam wrażenie, że w poprzednich miesiącach Glossyboxy były lepsze;).

    OdpowiedzUsuń
  4. cieszyłabym się tylko z maski :D
    http://kreconowlosaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się niestety jakoś tak nie za bardzo podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda naprawdę super, oprócz różu (których raczej nie używam) miałabym ochotę wszystko wypróbować. Szczególnie ta rękawica mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie te pudełka nie zachwycają. Glov jest teraz wszędzie, a ten mini format nadaje się tylko do usunięcia makijażu z oczu lub ewentualnie ust. Syossa nie lubię po niezbyt miłej przygodzie z ich farbą. Ampułki są fajne, ale powinny zostać potraktowane jako miniaturki a nie pełnowymiarowy kosmetyk :C

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jest złe ale nie powala :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ampułki są ciekawe :). Ale tak ogólnie to pudełko średnio mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem, jakoś tak ubogo ten box wypada. Nic mnie nie zainteresowało.

    OdpowiedzUsuń
  11. Źle nie jest, ale też szału nie ma. Mam tę rękawicę, ale jest mała i niezbyt funkcjonalna. Ale ogólnie zmywa dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  12. jakoś nic mnie nie zachwyciło...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta maska chyba miesiąć temu była w innym pudełku :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak średnio mi się podoba to pudełko

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam takiego pudełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie miałam takiego pudełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Średnio się niestety prezentuję jak dla mnie :). Glov mnie strasznie interesuję i chyba się w końcu skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  18. niestety bez rewelacji jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zainteresował mnie jedynie róż.

    OdpowiedzUsuń
  20. podoba mi się kilka mazideł :D

    OdpowiedzUsuń
  21. wszystko poza Syossem by mnie ucieszyło :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam tę rękawicę Glov z jakiegoś boxa (ale tę 'normalną', nie tą na palec) i się przez chwilę nawet zastanawiałam o co w niej cho. Wrzuciłam jednak do szuflady i zapomniałam. A to takie czary mary :D

    OdpowiedzUsuń
  23. nie jestem specjalną entuzjastką takich pudełek, ale rozumiem, że dla wielu osób są one kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
  24. maska do wlosow wyglada interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Widziałam już gdzieś to pudełeczko.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawa zawartość.. właściwie nic z tego nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. tylko ampułki mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy jeszcze nie zamawiałam pudełek.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy jeszcze nie zamawiałam pudełek.

    OdpowiedzUsuń
  30. muszę kiedyś zamówić sobie takie pudełko:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Szału wprawdzie nie ma, ale tez nie jest źle. Znam duużo gorsze pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Najbardziej interesuje mnie rękawica Glov do demakijażu:) Nie miałam jeszcze takiego produktu:)

    OdpowiedzUsuń
  33. nic by mnie nie zachwyciło, wszystko leżałoby w kącie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mnie najbardziej zaciekawił róż od Pixie Cosmetics :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP