sobota, 3 września 2016

GlySkinCare: serum, krem pod oczy i maseczka

Moje pierwsze spotkanie z kosmetykami GlySkinCare opisywałam Wam kilka miesięcy temu. Odkryłam wtedy bardzo ciekawy duet do pielęgnacji włosów z olejkiem makadamia oraz serum nawilżające z kwasem hialuronowym. Moje wrażenia były na tyle pozytywne, że postanowiłam poznać i przedstawić na blogu kolejne kosmetyki marki. Wśród szerokiego asortymentu tym razem wybrałam same produkty do pielęgnacji twarzy. 



Arganowy krem pod oczy (38 zł/15 ml) okazał się być jedynym rozczarowaniem wśród tej trójki. Jego podstawowym zadaniem jest nawilżanie i odżywianie delikatnej skóry wokół oczu oraz redukowanie cieni. Dzięki zawartości oleju arganowego, betainy, wyciągu z drożdży, różeńca górskiego, liści zielonej herbaty oraz nasion róży piżmowej krem poprawia jędrność i elastyczność, opóźniając procesy starzenia. Arganowy krem pod oczy ma bardzo gęstą konsystencję, która kojarzy mi się z parafiną, jest ciężka do rozsmarowania i przy nieumiejętnej aplikacji może powodować nadmiernie naciąganie delikatnej skóry pod oczami. Wchłania się dosyć powoli, pozostawiając lekko silikonową warstwę, która optycznie wygładza skórę i zmniejsza widoczność zmarszczek. Jest dobrą bazą pod makijaż, korektor nie zbiera się w załamaniach skóry i nie podkreśla suchych obszarów. Niestety jego właściwości pielęgnacyjne są na słabym poziomie, więc zastosowanie znajdzie przede wszystkim u młodych cer lub stosowany na dzień w parze z odżywczym kremem na noc. Problemy ma już z wywiązaniem się ze swojego podstawowego działania, czyli nawilżania. Bardzo suche, wymagające cery będą nim rozczarowane. Nie poradził sobie również z deklarowaną poprawą jędrności i elastyczności. Stosowała go moja Mama, która nie ma widocznych cieni pod oczami, więc nie jest w stanie się ustosunkować do obietnicy redukcji tego problemu.  

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Ppg-11 Stearyl Ethrt Glycerin, Isopropyl Palmitate, Linoleaidopropyl Pg-Dimonium Chloride Phophate, Argania Spinosa Kernel Oil, Propylene Gylcol, Betaine Dimethicone, Tocopheryl Acetate, Saccharomyces Cerevisiae Extract, Rhodiola Rosea Root Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Camellia Sinensis Leaf Extract, Caprylyl Glycol, Rosa Moschata Seed Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylgliceryn, Methylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, Potassium Sorbate



Intense C Serum (79 zł/30 ml) na przebarwienia zawiera 7,5% L-Ascorbic Acid - skoncentrowana forma witaminy C, która docierając do najgłębszych warstw skóry zapewnia jej ochronę przed wolnymi rodnikami, zabezpieczając jednocześnie przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB. Intense C Serum stymuluje syntezę kolagenu oraz pomaga zapobiegać przedwczesnym oznakom starzenia się skóry. Nośnikami skoncentrowanej witaminy C w preparacie są QuSome®, cząsteczki które umożliwiają głęboką penetrację kosmetyku w głąb skóry. Formuła serum jest niezwykle lekka i kojarzy mi się z nietłustym, wodnistym olejkiem. Szybko się wchłania, pozostawiając skórę aksamitną w dotyku i gotową na aplikację kremu. Jest świetną bazą pod kolejne kroki pielęgnacji, nawet treściwe preparaty łatwo się na nim rozsmarowują i szybciej się wchłaniają. Serum oferuje dawkę nawilżenia oraz ukojenia, likwiduje uczucie ściągnięcia oraz lekko napina skórę. Dzięki zawartości witaminy C rozświetla i nadaje cerze młodego, wypoczętego wyglądu. Nie powoduje uczuleń i podrażnień. Dzięki swojej rzadkiej konsystencji jest niezwykle wydajny, wystarczy nawet na cztery miesiące codziennych aplikacji. 

Skład: Propylene Glycol, Ascorbic Acid, Lecithin, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7


Gold Collagen Facial Mask (25 zł/sztuka) to moje pierwsze spotkanie z kolagenowymi maskami. Do wypróbowania jej zachęcił mnie bardzo ciekawy i bogaty skład. Poza tytułowym złotem i kolagenem, wzbogacona jest aloesem, allantoiną, wyciągiem z kwiatu róży francuskiej, witaminami A, C, E oraz kwasem hialuronowym. Jej podstawowym działaniem jest głębokie nawilżanie skóry, ponadto ma ją rozjaśniać, redukować zmarszczki oraz wygładzać i ujędrniać. Maskę należy nakładać na oczyszczoną cerę na okres 20 minut, zalecane jest stosowanie jej dwa razy w tygodniu. Jej kształt jest dla mnie niestety nietrafiony, nie w pełni przylega do twarzy, w szczególności w okolicy nosa. Na szczęście nie ześlizguje się, jest przyjemna w dotyku i delikatnie chłodzi skórę. Intensywnie pachnie różami, co na pewno spodoba się wielu z Was. A jak z działaniem? Cera jest zdecydowanie mocno nawilżona, rozświetlona, wygładzona i delikatnie napięta. Naczynka są uspokojone, a pory zwężone. Dodatkowo skóra jest miękka i przyjemna w dotyku. Po jednej aplikacji nie jestem w stanie ocenić działania ujędrniającego oraz redukcji zmarszczek, które mogą być widoczne przy systematycznym stosowaniu maski. 

Skład: Aqua, Collagen, Glycerin, Hyaluronic Acid, Aloe Barbadensis Extract, Propylene Glycol, Allantoin, Tocopherol, Vitis Vinifera Seed Extract, Retinol, Ascorbic Acid, Niacin, Gold, Rosa Gallica Flower Extract, Phenoxyethanol.


Kolejne spotkanie z marką GlySkinCare uważam za bardzo udane. Arganowy krem pod oczy okazał się być małym rozczarowaniem, ale za to pozostałe dwa kosmetyki ogromnie przypadły mi do gustu i chętnie sięgnę po nie ponownie. Serum z witaminą C polecam jako bezpieczną i przyjemną kurację na jesień, w szczególności przypadnie do gustu cerom suchych i dojrzałym. Maska za to będzie idealnym upiększaczem przed większym wyjściem, chociaż przyznam, że jestem bardzo ciekawa jakie efekty zaoferowałaby skórze przy zalecanej przez producenta częstotliwości aplikacji. Zachęcam do odwiedzenia strony internetowej Diagnosis24 , gdzie możecie obejrzeć cały asortyment producenta. 

74 komentarze

  1. Szkoda, że spotkało Cię rozczarowanie, ale dobrze, że coś jednak zatarło złe wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w asortymencie każdej marki zdarzają się gorsze produkty. Dla mnie krem oferuje zbyt małą dawkę nawilżenia, ale na pewno znajdą się również jego fanki :)

      Usuń
  2. Dużo czytałam o kosmetykach tej marki, ale sama niczego nie miałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ostatnio jest o nich dosyć głośno. Dotychczas przetestowane kosmetyki zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Większość jest zdecydowanie warta swojej ceny.

      Usuń
  3. Serum z wit C według mnie jest niezastąpione w cieplejszym okresie. W tym roku zużyłam z Biochemii Urody oraz Iossi. Jedynie to drugie mogę polecić z czystym sumieniem. Natomiast recenzowanej przez Ciebie marki nie znałam, więc dzięki za podzielenie się opinią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyków marki Iossi niestety nie miałam jeszcze okazji wypróbować. Ale ich asortyment bardzo mnie ciekawi. W szczególności interesuje mnie wspominane przez Ciebie serum oraz olejek do demakijażu Konopia i Krokosz.

      Usuń
  4. Szkoda, że krem pod oczy okazał się być niewypałem. Serum wydaje się być bardzo ciekawe, podobnie jak maseczka, ale obawiam się, że w przypadku tej ostatniej zapach by mi się mógł nie spodobać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach róży zdecydowanie nie należy do moich ulubionych, ale w przypadku tej maski nie jest uciążliwy. Wyczuwalny jest przede wszystkim w momencie aplikacji, później nos się do niego przyzwyczaja. Zresztą dla takich rezultatów jestem w stanie przymknąć na niego oko.

      Usuń
  5. U mnie brakuje systematyczności w stosowaniu takich preparatów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrobienie sobie nawyku stosowania serum na początku może być dosyć trudne. Z czasem wchodzi w krew, tak samo jak aplikacja kremu pod oczy :)

      Usuń
  6. Osobiście nie znam tej marki, ani jej produktów. W sferze kosmetycznej jestem jeden wiek do tyłu :)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka jest zdecydowanie warta wypróbowania. Ma w swoim asortymencie wiele ciekawych kosmetyków :)

      Usuń
  7. Krem pod oczy lubię, a serum z witaminą C zaczynam używać, mam nadzieję, że sprawdzi się u mnie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie krem pod oczy spisał się dużo lepiej. Każda cera lubi co innego :)

      Usuń
  8. O serum z witaminą C niedawno pisałam na łamach swojego bloga i myślałam, że będzie ono czymś super, a okazało się totalnym bublem ;C W składzie ma kancerogenny konserwant i w moim przypadku to je zdyskwalifikowało :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja serum oceniam bardzo dobrze. Przede wszystkim nie wywołało najmniejszych podrażnień, uczuleń lub wysypu niedoskonałości. Poza tym bardzo fajnie nawilża i rozświetla skórę. Niestety nie ma uniwersalnych kosmetyków, które sprawdzą się u każdego :(

      Usuń
  9. Miałam to serum z wit. C i dobrze się u mnie sprawdzało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że masz równie pozytywne zdanie na jego temat :)

      Usuń
  10. Miałam innym krem pod oczy z GlySkinCare, ale niestety nie mogłam go używać, bo podrażniał moje oczy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że skład się u Ciebie nie sprawdził. Miałam tak samo z kremami Ziai.

      Usuń
  11. Z tej firmy jeszcze nic nie miałam :) Nie są mi znane ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają w swoim asortymencie kilka bardzo ciekawych pozycji, warto się im przyjrzeć :)

      Usuń
  12. właśnie serum pod oczy mi się kończy także tego:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety serum pod oczy chyba nie mają w swojej ofercie.

      Usuń
    2. chodziło mi o krem pod oczy :D serum nazywam wszystko co leci na facjatę po prostu bez rozróżnienia czy to pod czy nie pod oczy xd

      Usuń
    3. Niestety tego kremu pod oczy nie jestem w stanie polecić, chyba, że jesteś posiadaczką mało wymagającej skóry :)

      Usuń
  13. Przydałoby się jakieś dobre serum pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ten krem akurat polubiłam :) Serum u mnie niestety ściąga mocno skórę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo zaskoczona, że serum ściągą u Ciebie skórę. Ja zauważyłam lekkie napięcie, ale zdecydowanie nie ściągnięcie. Skóra jest dobrze nawilżona i niezwykle miła w dotyku. Jak widać, na każdej cerze sprawdza się inaczej :)

      Usuń
  15. Nie znam marki zupełnie, uwielbiam serum pod oczy, to jeden z moich ulubionych kosmetyków pielęgnacyjnych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię sera pod oczy, ale niestety GlySkinCare ich nie oferuje.

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Ten krem niestety jestem w stanie polecić tylko bardzo młodym cerom, które nie wymagają zbyt dużej dawki pielęgnacji.

      Usuń
  17. Trochę przerażająco wygląda ta maska :D serum mnie zainteresowało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska faktycznie wygląda groźnie, ale działanie za to ma bardzo przyjazne :)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Serum jest bardzo fajnym i uniwersalnym kosmetykiem. Zdecydowanie warto je wypróbować :)

      Usuń
  19. Ja obecnie testuję Olejkowy Rytuał Nutri Gold od Loreala. Jak skończę, może i serum z GSK znajdzie u mnie swoje miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Mam nadzieję, że będziesz z niego zadowolona!

      Usuń
  20. serum bym chciała, reszta jakoś mnie nie zaintrygowała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum zdecydowanie jest najciekawszą pozycją, ale maska jest również warta wypróbowania. Jedna z najbardziej skutecznych masek w płacie, jakie miałam okazję do tej pory wypróbować :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, jego cena nie jest wygórowana, a działanie bardzo przyjemne :)

      Usuń
  22. Nie pożałowali parabenów w tym kremie pod oczy... lubię olej arganowy, to chyba mój ulubiony olej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład niestety jest lekkim rozczarowaniem, zresztą tak samo jak działanie. Olej arganowy też bardzo lubię, świetnie się u mnie sprawdzał w czystej postaci.

      Usuń
  23. Bardzo podoba mi się serum, może kiedyś je też wypróbuję. Takie z witaminą C to na pewno fajna opcja dla skóry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sera z witaminą C to idealna kuracja praktycznie dla każdej cery. Po wakacjach jest to genialny wybór, świetnie rozprawi się z ewentualnymi przebarwieniami.

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że u Ciebie również dobrze się sprawdziło :)

      Usuń
  25. trochę szkoda pieniędzy na ten kremik pod oczy, w tej kategorii cenowej można znaleźć na pewno coś lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie za te pieniądze można kupić lepszy krem, chociaż niektóre dziewczyny są z jego działania w pełni zadowolone :)

      Usuń
  26. Ja osobiście tych produktów nie znam, ale opinie słyszałam przeróżne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj spotykałam się z pozytywnymi, ale faktycznie kilka negatywnych również się pojawiło.

      Usuń
  27. Mnie oczywiście najbardziej zainteresowało serum z witamina C. Moim przebarwieniom nie ma końca :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na przebarwienia powinno być idealne, na pewno zapewni skórze dawkę rozświetlenia i rozjaśni wszelkie plamki.

      Usuń
  28. Zastanawiałam się ostatnio czy kupić ten krem pod oczy, ale dobrze że tego nie zrobiłam.. Tylko straciłabym pieniądze.. Dzięki za recenzję :* Będę musiała poszukać czegoś innego na moje cienie :( Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety krem pod oczy moim zdaniem nie jest wart uwagi. Zachęcam jednak do wypróbowania serum i maski, ich działanie dużo bardziej przypadło mi do gustu.

      Usuń
  29. ciężko mi znaleźć fajny krem pod oczy w rozsądnej cenie, szkoda że ten też się nie spisał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rozsądnej cenie mogę Ci polecić krem pod oczy z serii OIL INFUSION2 30+ marki AA.
      Pisałam o nim tutaj: http://www.mystrawberryfields.pl/2016/03/aa-oil-infusion2-30.html

      Usuń
    2. Dziękuję :) przyjrzę mu się bliżej

      Usuń
  30. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej marce ale chyba nie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O marce coraz częściej można przeczytać na blogach. Warto rozejrzeć się za innymi recenzjami, ich asortyment jest bardzo szeroki :)

      Usuń
  31. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamieszczanie reklam na blogu jest zakazane.

      Usuń
  32. Ja też planuję rozpocząć kurację serum z witaminą C. Myślę, że pomoże mi delikatnie rzojaśnić skórę i nadac jej fajnego kolorytu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za efekty! Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  33. Najbardziej zainteresowało mnie serum z witaminą C, może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Aktualnie używam ten krem pod oczy i serum i jak dotąd jestem z nich bardzo zadowolona. W 100% spełniły moje oczekiwania.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że ten duet sprawdził się u Ciebie tak dobrze :)

      Usuń
  35. Właśnie rozważam zakup tego kremu pod oczy, ale ja potrzebuję dużej dawki nawilżenia, więc ten krem odpada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że faktycznie krem będzie dla Ciebie rozczarowujący, dla mojej suchej skóry jego działanie było za słabe.

      Usuń
  36. Miałam zarówno kremik jak i serum i byłam z obu tych produktów bardzo zadowolona. =)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP