piątek, 18 listopada 2016

beGlossy: Girl’s Night Out

Jak tylko się dowiedziałam, że listopadowe pudełko beGlossy będzie współtworzyć Marta Parciak znana wszystkim jako Zmalowana, wiedziałam, że zawartość będzie na wysokim poziomie. Spodziewałam się przede wszystkim ciekawych kosmetyków kolorowych i nie zwiodłam się. Miłośniczki pielęgnacji też nie powinny być rozczarowane, znajdziecie zarówno coś do pielęgnacji twarzy, jak i ciała. To pudełko jest zdecydowanie warte uwagi.



Kosmetykiem, który jako pierwszy zwrócił moją uwagę jest peeling kawowy marki Body Boom (59 zł lub 65 zł/200 g). Na jego temat pisałam recenzję kilka tygodni temu, więc stałe czytelniczki dobrze wiedzą, że jestem jego ogromną fanką. Jak sama nazwa wskazuje jest to peeling na bazie kawy, która ma działanie odżywcze i pobudzające. Dodatkowo jest sprzymierzeńcem w walce z cellulitem. W jego składzie znajdziecie również sól himalajską, brązowy cukier, olejek makadamia, olejek arganowy, olejek migdałowy oraz czekoladę. Ta mieszanka zadba nie tylko o odpowiednie złuszczenie martwego naskórka, ale również oczyszcza skórę z toksyn, nawilża, wygładza, uelastycznia, zmiękcza i odżywia. Peeling Body Boom zapewni Waszej skórze prawdziwe spa, które uprzyjemnią fantastyczne zapachy. Do tej pory miałam okazję poznać aromatyczną truskawkę, a tym razem otrzymałam kokos. W pudełko znajdziecie miniaturę o wadze 30 g.

Idealnym zestawem na wyjazdy jest duet miniaturek marki Yves Rocher. Seria Sensitive Vegetale została opracowana z myślą o skórach wrażliwych. Jej sekretem jest wyciąg z liści Sigesbeckia Orientalis, która działa na skórę jak okład, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia oraz redukuje uczucie napięcie i rozgrzania. Ponad 91% składników, które znajdziecie w kosmetykach z tej serii, jest pochodzenia naturalnego, nie znajdziecie w niej za to zapachów, alkoholu, parabenów, barwników i olejów mineralnych. W listopadowym pudełku otrzymujemy łagodzący płyn micelarny 2 w 1 o pojemności 50 ml (29,90 zł/200 ml), krem nawilżająco łagodzący – 10 ml (42,90 zł/50 ml) oraz kupon na zakup kremu z serii Sensitive Vegetal w cenie 25,74 zł, do którego w gratisie otrzymamy pełnowymiarowy łagodzący płyn micelarny o wartości 29,90 zł. Takiej oferty nie można przegapić!


Dla miłośniczek makijażu Marta wybrała 10 odcieni szminek Sheer Shine Stylo Lipstick (14,90 zł/3 g) znanej i lubianej marki Golden Rose. Wyróżnia je niezwykła miękka i lekka formuła, która zapewnia transparentne i połyskujące wykończenie, za które odpowiedzialne są niewyczuwalne drobinki. Dzięki zawartości olejku arganowego i witaminy E aplikacja ich to sama przyjemność, a dodatkowo zapewniają ustom dawkę nawilżenia i ukojenia. Ich ogromną zaletą jest również ochrona przeciwsłoneczna SPF25, która chroni przed przedwczesnym starzeniem się ust. W moim pudełeczku znalazłam odcień 19, który jest bardzo intensywnym, lekko neonowym różem.

Ostatni kosmetyk jest dla mnie kompletną nowością, a jest nim Radiance Split Pan Bronzer and Highlighter Duo (80 zł/3 g) marki Manna Kadar Cosmetics. Jest to połączenie ciepłego satynowego bronzera z przepięknym rozświetlaczem w odcieniu szampańskim. Charakteryzuje go bardzo kremowa, jedwabista formuła oraz świetna pigmentacja. Przy pomocy tego duetu w zaledwie kilka chwil otrzymamy niezwykle pożądany efekt cery muśniętej słońcem, a także stworzymy błyskawiczny, dzienny makijaż oka. Jest to niezwykle uniwersalny kosmetyk, który warto zabrać ze sobą również w podróż. W jego składzie nie znajdziecie parabenów, jest nietestowany na zwierzętach i nie powoduje uczuleń. Duo zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie i zachęciło do poznania pozostałego asortymentu marki Manna Kadar.


Do pudełeczka został również dołączony Magazyn beGlossy, w którym znajdziecie m.in. wywiad z Martą Parciak i Magdą Wołosewicz i mnóstwo kosmetycznych inspiracji. W ramach dodatkowego prezentu otrzymujemy również próbkę Smart Custom – Repair Eye Treatment marki Clinique, który rozświetla i ujędrnia skórę pod oczami, nawilża oraz wygładza zmarszczki i kurze łapki.


Tak jak wspominałam Wam na wstępie pudełko Girl’s Night Out zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie i każdy z kosmetyków z przyjemnością wypróbuję. Cieszy mnie bardzo, że znalazły się w nim aż dwa kosmetyki do makijażu, a także polski peeling Body Boom. Jest to bardzo uniwersalny zestaw, który sprawdzi się u każdej kobiety niezależnie od typu cery i karnacji.

48 komentarzy

  1. Tak, potwierdzam, świetne wyposażenie pudełeczka w tym miesiącu!
    pozdrawiam cieplutko xx
    i przy okazji zapraszam do mnie !

    http://sylwiasylwiaa.blogspot.com/2016/11/throwback-disneyland.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo udane pudełko:) juz nawet ze względu na BodyBoom się opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne produkty :) Postarali się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż... jak dla mnie szału nie ma :) Tylko ten peeling ratuje to pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Same cudeńka. Peeling już wcześniej bardzo mnie zainteresował. Pomadka ma cudowny odcień.
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, do mnie ono jakoś niespecjalnie przemawia, jedynie pomadka wydaje mi się fajna... :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie beznadziejne, mogli sie bardziej postarać...

    OdpowiedzUsuń
  8. no nie wiem; jak dla mnie zawartość mało spektakularna, a większość produktów łatwo dostępna w przystępnych cenach...

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiście "Zmalowanej" nie znam i nie widziałam nigdy żadnego z jej filmików ale słyszałam, że ma tendencje do kaleczenia nazwa firm kosmetycznych :P (takie słuchy o niej chodzą) . Co do zawartości pudełka to u mnie raczej nic nie miało by zastosowania, dlatego nie subuje żadnych pudełek. Nie lubię kota w worku :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że pudełko zbiera na równi, pozytywne i negatywne oceny :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie zawartość mocno średnia.

    OdpowiedzUsuń
  12. taka zawartość pudełka mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajna zawartość. Przemyślana i funkcjonalna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne pudełko, ze względu na produkty YR i sławny peeling kawowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę przyznać, że nigdy się nie interesowałam tymi pudełkami, ale nie ukrywam, że ten miesiąc był wyjątkowo udany! Aż trochę żałuję, że sobie takiego nie zamówiłam.
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawa zawartość pudełeczka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo dobra zawartość. Najbardziej podoba mi się i ciekawi mnie peeling Body Boom.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny box, a ta pomadka jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
  19. Faktycznie bardzo fajna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmmm te boxy dla mnie są zawsze jedną wielką zagadką. Jeszcze nie spotkałam boxa-zawartości by choć w połowie spełniło moje oczekiwania. Wiem, wiem, marudze ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. kolorówka i peeling super, ale jakoś tak reszta ubogo

    OdpowiedzUsuń
  22. pudełko ok ale szału jak dla mnie nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi się to pudełko niestety nie podoba :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie zawartość słaba. Ale co kto lubi. Dobrze, że Tobie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mi tam podoba się zawartość pudełka i sama chciałabym takie mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Naprawdę bardzo przyjemna zawartość, spodobało mi się to pudełeczko:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiem nie mam zdania, generalnie nie przepadam za pudłami, wolę kupować sama sobie produkty, których potrzebuję lub których chcę - a wiadomo, że jedno z drugim może miec niewiele wspólnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pudełko jest przyzwoite, nawet ciekawe, ale kiedy dowiedziałam się, że tworzy go Zmalowana oczekiwałam czegoś innego. Martę oglądam od dłuższego czasu, chociaż czasami irytuje mnie jej sposób mówienia. Podziwiam ją jednak za to jak bardzo się rozwinęła przez lata na YouTube. Niemniej nie widzę w tym pudełku za dużo Zmalowanej. Niby zawartość fajna, ale mam wrażenie, że brakuje w nim autorki, jakby wybierała kosmetyki z puli dostarczonej przez ekipę beGlossy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak się dowiedziałam, że w pudełeczku będzie ten peeling, to w pierwszej chwili chciałam kupić pudełko. Ale ostatecznie się nie zdecydowałam. Mam spore zapasy peelingów do ciała, których zużywanie idzie mi jak krew z nosa.

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam pomadki sheer shine ☺a co do zmakowanej to jest bardzo utalentowana ale mnie denerwuje jej osobowość i sposób wypowiadania się więc już nie oglądam jej filmików.

    OdpowiedzUsuń
  31. Faktycznie, bardzo ciekawa zawartość pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajna zawartość :D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie najbardziej w tym pudełeczku cieszyłby peeling ♥ Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem kupna, jeszcze ta kokosowa wersja ♥ mniam
    Obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  34. Same dobroci :)
    Obserwuję i również zapraszam do obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie tez baardzo podoba sie pudelko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Dla mnie zawartość pudełeczka bardzo ciekawa i chętnie bym wypróbowała te produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Najbardziej zainteresował mnie zestaw miniaturek z YR. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Pudełko śliczne zachęca do kupna a i zawartość fajna

    OdpowiedzUsuń
  39. Wiele różnych opinii słyszałam o tym pudełku. Mojej koleżance na przykład nie przypadło do gustu i była rozczarowana. Jednak na blogach widziałam też właśnie pozytywne opinie. Na pewno pomadka by mnie ucieszyła. Zwłaszcza w takim kolorze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Zazdroszczę takiej paczki 😍 najchętniej przygarnelabym wszystko 😆

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam te pudełka!
    Na szczęście w Niemczech mam okazję również testować Be Glossy !
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!
    http://emigrantkatestuje.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP