środa, 16 listopada 2016

Sposób na jesienne przesuszenia: mleczka Le Petit Marseillais

Jesienne chłody odbijają się na stanie naszej skóry. Jest wysuszona, ma ziemisty odcień, a czasami nawet swędzi. Treściwe masełka do ciała na bazie naturalny olei i maseł dostarczają jej porządnej dawki nawilżenia i przynoszą ulgę, ale ze względu na długie wchłanianie nie nadają się na dzień. Pewnie każda z nas zna ból wciskania się w wąskie jeansy, gdy nasza skóra cały czas jest pokryta lekko tłustą warstwą pozostawioną przez kosmetyki nawilżające. Moim faworytem od kilku miesięcy, który zapewnia skórze odpowiednie nawilżenie, a przy okazji szybko się wchłania są mleczka od Le Petit Marseillais.



W gamie marki Le Petit Marseillais są dostępne trzy wersje mleczek. Najbardziej popularne jest mleczko nawilżające do bardzo suchej skóry, które znajdziecie w żółtej buteleczce. Jego formuła opiera się na odżywiającym i nawilżającym maśle shea, olejku ze słodkich migdałów i wygładzającym olejku arganowym. Fioletowe mleczko nawilżające również przeznaczone do pielęgnacji skóry bardzo suchej zawiera masło shea, a także zostało wzbogacone kojącym olejkiem z rumianku oraz wygładzającym mleczkiem figowym. W składzie mleczka regenerującego dla skóry zniszczonej i przesuszonej poza masłem shea znajdziecie kojący aloes i wosk pszczeli o właściwościach ochronnych. W formułach mleczek pojawia się również parafina, która w przypadku produktów nawilżających do ciała kompletnie mi nie przeszkadza. Każda wersja jest dostępna w dwóch pojemnościach: 250 ml/15,99 zł oraz 400 ml/29,99 zł.


Wspólną cechą wszystkich wersji jest ich konsystencja, która jest bardzo lekka, dzięki czemu umożliwia błyskawiczne nasmarowanie ciała, a także szybko się wchłania. Pomimo swojej lekkości zapewnia suchej skórze uczucie ulgi oraz komfort na cały dzień. Poszczególne składy mleczek odrobinę się różnią, ale na mojej suchej skórze dają bardzo podobne rezultaty. Przede wszystkim fantastycznie ją nawilżają i odżywiają, po kilku dniach systematycznego stosowania zauważalna jest ogromna poprawa jej stanu. Skóra jest zregenerowana, miękka i gładka w dotyku, poprawia się jej koloryt, a uczucie swędzenia odchodzi w niepamięć. Dodatkowo z czasem staje się bardziej elastyczna i jakby ujędrniona. Co najważniejsze rezultaty są długotrwałe i nawet kilkudniowa przerwa w aplikacji mleczka nie skutkuje nadmiernym przesuszeniem. Ogromną zaletą mleczek są ich przepiękne zapachy, z których słynie marka Le Petit Marseillais. Każdy z nich jest bardzo otulający i delikatny, więc sądzę, że przypadną do gustu nawet bardzo wybrednym nosom.


Mleczka Le Petit Marseillais to idealny wybór na co dzień, zapewniają nawet suchej skórze świetną dawkę nawilżenie i odżywienia bez pozostawiania tłustej, oblepiającej warstwy. Koją, regenerują i przywracają skórze zdrowy koloryt. Ich kompozycje zapachowe są niezwykle otulające i nie nudzą się nawet po kilku tygodniach codziennego używania. Ich ogromną zaletą są również buteleczki z pompką, które są bardzo higienicznym i praktycznym rozwiązaniem. Jeżeli nie miałyście jeszcze okazji wypróbować mleczek Le Petit Marseillais to koniecznie po nie sięgnijcie w czasie kolejnej wizyty w pobliskiej drogerii.

76 komentarzy

  1. Bardzo lubię kosmetyki LPM :) z chęcią bym wypróbowała jakiegoś mleczka, bo nie znam żadnego - fajnie, że mają pompkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zużyłam dwie buteleczki żółtego. Super działanie, cudny zapach i kolejny plus za pompkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam kosmetyki LPM, ich mleczka uzależniają zapachem i fajnym działaniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam to mleczko w żółtym opakowaniu.. jednak średnio się polubiliśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnego mleczka z tej firmy nie miałam a chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedyś miałam to mleczko w żółtej butelce:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie miałam nic tej marki, muszę się w końcu zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. znam żółtą wersję która rewelacyjnie się u mnie sprawdza!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie miałam z nimi styczności :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ich taki balsam ale wolno się wchłaniał i bielił ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam jeszcze ich mleczka, ale ich kosmetyki do mycia uwielbiam (najbardziej za zapach <3 ) ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam próbkę pomarańczowej wersji i zapamiętałam, że właśnie bardzo szybko się wchłaniało to mleczko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kilkukrotnie styczność z marką i nie mogę powiedzieć, żebym ją lubiła. Dostałam kiedyś żółte mleczko LPM i jedyne, co mogę dobrego o nim powiedzieć to, że ma fajne higieniczne opakowanie. Oprócz tego na mojej skórze pozostawiał tłusty film, nie wchłaniał się i śmierdział syropem na kaszel. Może od tej pory zmieniono formułę, bo aż trudno mi uwierzyć, ze piszemy o tych samych produktach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak fajnie, że te mleczka pomimo lekkiej konsystencji tak dobrze nawilżają :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam ale podoba mi sie ze maja pompki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam jeszcze tych produktów, ale poza zapachami nie ciągnie mnie jakoś specjalnie do nich. Moja skóra ostatnio przesusza się na tyle, ze zdecydowani wolę sięgać po gęste i bogate masła ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mogłabym oddać moją skórę działaniu tych pachnących cudeniek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam mleczko figowe z tej firmy-zapach ma zniewalający :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kiedyś to w wersji pomarańczowej (masło shea, słodkie migdały). Było bardzo fajne. Jednak lubię bogatsze konsystencje. Zwłaszcza zimą stawiam na typowe gęstsze masła. Na lato takie produkty delikatniejsze są super. Wielki plus za pompkę :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie kupuję LPM ze względu na skład. Przypuszczam, że mają ciekawe zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie kupuję LPM ze względu na skład. Przypuszczam, że mają ciekawe zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jeszcze okazji zapoznania się z tymi zapachami :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mleczka jeszcze nie miałam z LPM. Mam zamiar kupić, ciężko zdecydować się które jest najlepsze

    OdpowiedzUsuń
  24. Na razie miałam tylko żel pod prysznic limonkowy. Zaczynam sie przekonywać do LPM

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię żele pod prysznic tej firmy, ale ich mleczka jeszcze nie miałam. Muszę koniecznie któreś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam jeszcze tych mleczek :) Przy następnych zakupach na pewno któryś wpadnie do mojego koszyka

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam te w pomarańczowym opakowaniu i spisywało się bardzo fajnie

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie testowałam ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. O, słyszałam już wielokrotnie o tej marce, ale nic jeszcze od nich nie miałam.

    Nie mam problemu ze suchą skórą na ciele - ten typowo jesienny problem dotyka wyłącznie mojej cery i w sumie nie wiem czy być zadowoloną czy płakać z tego powodu :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciągle się słyszy o PM, że pięknie pachną, że skuteczne itd a jakoś się jeszcze nie skusiłam na żaden produkt. :) Moja skóra jest zdecydowanie sucha więc chyba powinnam się w niego zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam jeszcze niestety okazji wypróbować tych mleczek, ale fajnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  32. nigdy nie używałam kosmetyków LPM :) być może wkrótce się skuszę, słyszałam na ich temat wiele pochlebnych opinii, a same kosmetyki prezentują się dość dobrze :)
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja z Lpm miałam jedynie próbki, póki co nie planuje zakupów bo mam spory zapas innych żeli :)

    OdpowiedzUsuń
  34. To prawda kosmetyki LPM mają przepiękne zapachy, bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Słyszałam o tych mleczkach. Niestety ja mam zawsze bardzo przesuszoną skórę szczególnie w okresie jesiennym i zimowym. Muszę je wypróbować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zrobili fajny program dla Ambasadorek :) ja jeszcze nie testowałam ich produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  37. uwielbiam, gdy produkt szybko się wchłania :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie miałam jeszcze tylko figowego. Żółty jest moim absolutnym ulubieńcem, a regenerujące też daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. amazing post :)
    Have a nice day :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  40. Mają pompkę i to już mnie zachęca do ich wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Koniecznie muszę sprawdzić jak działają:)
    Z miłą chęcią obserwuję i zapraszam do mnie!
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo je lubię, obecnie używam z masłem shea, ten zapach, piękny, i działanie,naprawdę je czuję:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Pełno ich na blogach, ale ugrzęzłam w naturalnych kosmetykach i nie sięgam po nie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo podobał mi się żel pod prysznic tej marki, więc myślę, że i te mleczka bym polubiła:)

    OdpowiedzUsuń
  45. I love this brand! Thanks for sharing *
    Great blog! I'm following you! Follow back? <3
    Kisses
    http://omundodajesse.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  46. byłam szczęśliwą posiadaczką tego żółtego :D POLECAM ! :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Super, że takie z nich przyjemniaczki i robią dobrze skórze. Wielki plus za opakowanie z pompką :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Z przyjemnością bym je wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  49. ten różowy gagatek mnie interesuje:D

    OdpowiedzUsuń
  50. miałam tylko próbki i byłam zadowolona ;) w sumie to nie wiem, czemu jeszcze nie kupilam :D

    OdpowiedzUsuń
  51. nie miałam jeszcze mleczek LPM. ale chętnie wypróbowałabym któreś ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Szczerze mówiąc nie próbowałam jeszcze tych mleczek, na razie jestem zachwycona balsamami do ciała z Sylveco:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie znałam wcześniej tej firmy:) chętnie wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja miałam do tej pory jedynie żele tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Powiem szczerze, że nigdy nic nie miałam z LPM. Podoba mi się lekka, szybko wchłaniająca się formuła tych mleczek, co cenię szczególnie latem albo wtedy, kiedy chcę się szybko ubrać i wyjść z mieszkania.

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam żel pod prysznic z tej firmy i pachnie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie za bardzo jestem przekonan do tej firmy, ale to dobrze,że Tobie się sprawdza. :)

    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Do tej pory kojarzyłam tą firmę jedynie z żelami pod prysznic :) Z chęcią sięgnę po prezentowany przez Ciebie produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja takie mleczka uwielbiam stosować latem, bo zimą sprawdzają się u mnie tylko porządne i gęste masła. A i te czasem niestety sobie nie radzą z nawilżeniem mojej suchej skóry :(

    OdpowiedzUsuń
  61. w sumie to fanką nie jestem tej marki ;P

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja z Le Petit Marseillais stosuję żele pod prysznic - są genialne! Mleczek do ciała z tej firmy jeszcze nie stosowałam, ale chyba pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  63. W tym sezonie mam takie problemy z przesuszeniem skóry, że zwykłe balsamy i mleczka to za mało. Potrzebuję mocno nawilżających maseł, choć do tej pory wystarczały balsamy pod prysznic. tej marki jeszcze nie używałam, ale nie wykluczam, że jak zużyję zapasy to skuszę się na któryś z produktów.

    OdpowiedzUsuń
  64. Miałam jedynie próbeczki tego pomarańczowego mleczka i się polubiliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  65. uwielbiam te mleczka, najbardziej masło shea/akacja <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP