piątek, 2 grudnia 2016

Barwy Harmonii Sugar Peeling: Nourishing i Energizing

Dobry peeling musi nie tylko skutecznie zdzierać martwy naskórek, ale również pielęgnować skórę. Jest to szczególnie ważne w okresie jesienno-zimowym, gdy częste zmiany temperatury, sztuczne ogrzewanie oraz suche powietrze sprawiają, że skóra dużo szybciej się przesusza i porcja nawilżającego balsamu lub masła przestaje wystarczać. Ważne jest, aby wybierać peelingi na bazie naturalnych olei i maseł, a zrezygnować z parafiny pozostawiającej oblepiającą warstwę na skórze, która daje nam złudne uczucie nawilżenia. Dobry peeling na szczęście nie musi kosztować wiele, a dzisiaj chciałam Wam przedstawić jednego z moich ulubieńców, czyli Sugar Peeling z serii Barwy Harmonii marki Barwa.



Peeling Barwy Harmonii (29 zł/250 ml) to bezkaloryczna uczta dla ciała, a ich składy zachwycą nawet najbardziej wybredne gusta. Ich bazą jest cukier zapewniający odpowiednie złuszczenie martwego naskórka oraz masło shea, które zmiękcza, wygładza, nawilża, a także zabezpiecza skórę przed działaniem czynników zewnętrznych i działa przeciwstarzeniowo. Poza tym w peelingach znajdziemy olej bawełniany o właściwościach odżywiających i łagodzących, olej kokosowy i słonecznikowy, które zmiękczają skórę zapobiegając jej przesuszeniu, przeciwdziałają zmarszczkom i przebarwieniom oraz witaminę E chroniącą przed wolnymi rodnikami. W wersji Energizing dodatkowo otrzymujemy ekstrakt z guarany o działaniu antycellulitowym oraz ekstrakt z pomarańczy, który stymuluje skórę do procesów regeneracji. Formuła wersji Nourishing została wzbogacona intensywnie odżywiającym i regenerującym ekstraktem z syropu klonowego oraz działającym dotleniająco i pobudzająco odnowę komórek olejem bawełnianym.

Skład wersji Energizing: Sucrose, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Caprylic/Capric Triglyceride, Cocos Nucifera (coconut) Oil, Isostearoyl Isostearate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Silica, Parfum, Gossypium Herbaceum Seed Oil, Paullinia Cupana Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis Extract, Citrus Medica Limonum Extract, Acer Saccharum Extract, Vaccinium Myrtillus Extract, Saccharum Officinarum Extract, Tocopheryl Acetate, Lauramidopropyl Betaine, Aqua, Propylene Glycol. 

Skład wersji Nourishing: Sucrose, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Caprylic/Capric Triglyceride, Isostearoyl Isostearate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Silica, Parfum, Gossypium Herbaceum Seed Oil, Acer Saccharum Extract, Vaccinium Myrtillus Extract, Saccharum Officinarum Extract, Citrus Aurantium Dulcis Extract, Citrus Medica Limonum Extract, Tocopheryl Acetate, Lauramidopropyl Betaine, Aqua, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool. 


Formuła obu peelingów jest bardzo łatwa w aplikacji. Są one napakowane drobinkami cukru zatopionymi w półprzeźroczystej masie, które nie osypują się nadto w czasie masażu, a także są stosunkowo wydajne. Nourishing jest odrobinę bardziej treściwy i zbity, ale w obydwóch przypadkach z łatwością wydobędziemy je ze słoiczka. Elementem, który najmocniej je rozróżnia jest zapach, w przypadku wersji Energizing jest niezwykle świeży z nutą winogron, Nourishing jest za to otulający i kojarzy mi się z perfumami. Obydwie kompozycje są udane i ciężko byłoby mi wskazać na faworyta. Bardzo zbliżone jest również ich działanie. W zależności od preferowanej przez nas intensywności zdzierania, możemy je stosować na suchą lub mokrą skórę. Sugar Peeling świetnie złuszczają martwy naskórek pozostawiając skórę jedwabiście gładką i miękką. W związku ze swoim bogatym składem świetnie nawilżają i odżywiają skórę, więc możecie zrezygnować z dodatkowej aplikacji balsamu. Pozostawiają lekką, ochronną warstewkę, którą możecie z łatwością zmyć, jeżeli nie przepadacie za tym efektem. Systematyczne stosowanie peelingów sprawi, że będziecie mogły zapomnieć o zimowych przesuszeniach i przez cały rok cieszyć się piękną, gładką i nawilżoną skórą.


Sugar Peeling z serii Barwy Harmonii to idealna alternatywa dla drogeryjnych peelingów. Jego największą zaletą jest bogaty skład, w którym zamiast parafiny, znajdziecie masło shea, drogocenne olejki i witaminy. Zapewnia on dokładne, acz delikatne usunięcie martwego naskórka oraz dogłębne nawilżenie i odżywienie. W zależności od Waszych preferencji możecie wybrać odświeżającą wersję Energizing lub otulającą Nourishing. Wszystkie kosmetyki z serii Barwy Harmonii znajdziecie w sklepie internetowym producenta.

53 komentarze

  1. jakie kuszące! to musi być świetne :)
    zapraszam
    http://bettefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. peelingi mają taką konsystencję jak lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu któryś wypróbować bo na same dobre opinie trafiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopisuję je na swoją listę bo właśnie kończę swój peeling więc pora poszukać czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak masło shea w składzie, to kupię na pewno ;) Uwielbiam je we wszystkich kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że moja skóra by się z nimi polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam wszystkie wersje peelingów barwy i miło je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam że mocno mnie zainteresowały, szczególnie wersja Nourishing :). Muszę się przyłożyć do złuszczania bo ostatnio mocno to zaniedbałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe peelingi - mają przepiękne opakowania! :D
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Cukrowe scruby bardzo lubię, a te o których piszesz wyglądają na fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brak parafiny już mnie do niego zachęca. Ostatnio jakiś nieprzyjaciel narobił przykrości na ramionach i wolę dmuchać na zimne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cukrowe mało lubię i jeden właśnie męczę, nie wiem czy te mnie kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  13. ja uwielbiam wszelkiego rodzaju peelingi, cukrowe, solne, suche i te domowe:) dosłownie wszystkie :) tych jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię peelingi i to je właśnie najczęściej wykonuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne, na pewno wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Święte słowa. Niestety ostatnio zaniedbałam ten element mojej pielęgnacji a skóra cierpi. ..

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubie tego typu peelingi, nie wiedziałam że ta marka ma w swojej ofercie takie produkty

    OdpowiedzUsuń
  18. Orientujesz się czy te peelingi można dostać gdzieś stacjonarnie? :) Barwa jest dostępna w Rossmannie, ale czy akurat tam je znajdę? Bardzo chętnie bym któryś przetestowała!

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię peelingi, chętnie je kiedyś wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam peelingi :) ten wydaje się być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Prezentuje się fajnie :D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. podoba mi sięopakowania tej marki polepszyli je :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiedziałam, że Barwa ma tak fajne peelingi z przyjaznymi składami. Być może po nie sięgnę w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam ale może kiedyś ;p kto wie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny skład. Chętnie bym je wypróbowała. Zimą chyba jednak wersja otulajaca.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo fajnie wyglądają, a sklepie dostępne na prezent są fajne zestawy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię tego typu peelingi. Fajnie że nie zawierają parafiny ☺

    OdpowiedzUsuń
  28. Wydaje się być świetny! :) Chcę go poznać bliżej koniecznie. Uwielbiam peelingi :) Nawilżenie, odżywienie - takie działanie to mi się podoba! Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam peelingi, tylko oczywiście te które ładnie pachną:) Pojemniczki mają fajne

    OdpowiedzUsuń
  30. peeling prezentuje się super :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Taki peeling to chętnie zobaczyłabym u siebie na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  32. oj brakuje mi peelingu. Muszę sięgnąć po jakiś

    OdpowiedzUsuń
  33. jestem zaskoczona rozwojem tej marki :) pierwszy raz widzę tę serię!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawie prezentuje się ten peeling:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kolejna marka, której nie znam, choć zdecydowanie powinnam:)
    Peeling wydaje się być świetny!

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę w końcu kupić sobie jakieś kosmetyki tej marki, bo nigdy ich nie miałam, a czytałam już o nich tyle dobrego, ze jestem co najmniej zaintrygowana.

    OdpowiedzUsuń
  37. Peelingi zawsze są w mojej łazience :) Nieodzowny produkt :)
    Może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mi potrzebny peeling z trybem przypominania o aplikacji :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Robię sobie domowe peelingi cukrowe.

    OdpowiedzUsuń
  40. Super, że nie mają parafinki :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam peelingi :)
    Zapraszam do mnie na konkurs świąteczny, który trwa już tylko tydzień
    Do wygrania są super nagrody, dla każdego coś się znajdzie!
    https://nicoleotremba.blogspot.com/2016/11/wielki-konkurs-swiateczny.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP