piątek, 16 grudnia 2016

Golden Rose: paleta kamuflaży Correct & Conceal

Profesjonalne palety kamuflaży zawsze mnie onieśmielały. Mnogość mocnych odcieni sprawiała, że uważałam je za produkt przeznaczony tylko dla makijażystek i laik może sobie narobić nimi więcej krzywdy niż pożytku. Obawiałam się, że stosując zieleń, żółć, a nawet fiolet zafunduję sobie multikolorowe placki na twarzy, które będą prześwitywały przez podkład i wyglądały bardzo nienaturalnie. Przeszkodą w zakupie była również słaba dostępność – takie palety znajdziemy najczęściej w asortymencie marek profesjonalnych oraz dosyć wysokie ceny. Moje wszelkie obawy rozwiała paleta Golden Rose Correct & Conceal, która od pierwszego użycia zachwyciła mnie prostotą stosowania.



Correct & Conceal Camouflage Cream Palette, czyli Korygująca i tuszująca paleta kamuflażu (24,90 zł/6x2 g) to nic innego jak zestaw 6 kamuflaży, które umożliwiają nam szybkie skorygowanie różnych problemów skórnych. W zależności od wybranego przez nas odcienia możemy neutralizować inny typ niedoskonałości. Przy ich stosowaniu należy jednak pamiętać, że jest to kosmetyk, który należy stosować w parze z podkładem. W przeciwnym wypadku na cerze będą widoczne nienaturalne plamki w różnych kolorach, które będą jeszcze bardziej nas szpeciły.


W pierwszej chwili zidentyfikowanie miejsc, na których mamy stosować konkretne kolory może wydawać się trudne, ale z pomocą przychodzi nam marka Golden Rose umieszczając szczegółowy opis na opakowaniu. Odcień cielisty jest najbardziej uniwersalny i możemy nim przykryć wszystkie niedoskonałości cery. Kolor różowy świetnie się sprawdza na poszarzałej, zmęczonej cerze, neutralizuje żółte odcienie i przywraca blask, może być z powodzeniem stosowany również do podkreślenia kości policzkowych. Kolor żółty neutralizuje fioletowe cienie dzięki czemu świetnie się sprawdzi w okolicy oczu. Zieleń jest najbardziej popularnym kolorem i jest on odpowiedzialny za ukrycie wszelkich zaczerwień, możecie je stosować na rozszerzone naczynka czy drobne krostki. Fiolet, podobnie jak róż, neutralizuje żółte odcienie, więc w zależności od Waszego koloru cery oraz intensywności problemu możecie wybrać idealny odcień dla siebie. Pomarańcz maskuje sine tony i ciemne plamki, ja stosuję go w samych wewnętrznych kącikach oczu, gdzie widoczne są największe cienie.


Formuła kamuflaży jest niezwykle kremowa i łatwa do rozblendowania. Dzięki bardzo intensywnej pigmentacji już odrobina wystarcza do zneutralizowania nawet sporych przebarwień czy zaczerwień. Mimo swojej kremowości nie podkreślają porów oraz nie zbierają się w zmarszczkach. Stosowane zarówno na bazie, jak i bez, świetnie się utrzymują na skórze nie wpływając na trwałość podkładów. Wypróbowałam ją w parze z wieloma formułami i markami i nie trafiłam na złe połączenie. Co również ważne każdy z podkładów poradził sobie z przykryciem kamuflażu i nawet po cały dniu nie przebijała mocna pomarańcz czy fiolet. Dzięki intensywnej pigmentacji kamuflaże są bardzo wydajne i taka paleta spokojnie wystarczy Wam na kilka miesięcy regularnego stosowania.


Jeżeli do tej pory tak jak ja, bałyście się stosowania palet do kamuflażu to koniecznie wypróbujcie Correct & Conceal Camouflage Cream Palette od Golden Rose. Jej stosowanie jest bardzo łatwe i instynktowne i już po kilku próbach nie będziecie chciały z niej zrezygnować. Zneutralizowanie problemów skórnych umożliwia nam użycie dużo mniejszej ilości podkładu, dzięki czemu cera prezentuje się naturalnie i świeżo. Warto sięgnąć po nią również w przypadku uporczywych cieni pod oczami i zaczerwień, z którymi nie radzi sobie większość korektorów, cienka warstwa odpowiedniego kamuflażu powinna błyskawicznie uporać się z tym problemami. Paletę Correct & Conceal Camouflage Cream Palette kupicie w sklepie internetowym producenta.

39 komentarzy

  1. Muszę koniecznie kupić tą paletkę. Cena bardzo przystępna i zachęca do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam tylko beżowego korektora.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem czy bym umiała używać tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie stosowałam takiej palety bo bałam się zawsze że nie będę wiedziała kiedy sięgnąć po jaki kolor. Może jednak warto się przełamać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo rzadko sięgam po kamuflaże ;) Mam jeden z Catrice i używam go tylko na wypryski ;) Nie umiem ich używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo ta paletka brzmi super ! ;) Zastanawiałam się nad tymi żywszymi kolorami ;D hehe Koniecznie muszę wypróbowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam tylko beżowych kamuflaży, chociaż zielony kolor byłby dla mnie dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo rzadko sięgam po takie kamuflaże jedynie co to aby zakryć jakieś małe niedoskonałości używam zwykłego korektora :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam kosmetyki tej marki :-) Paletki nie miałam okazji stosować jednak bardzo mnie nią zaciekawiłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam takiej palety korektorów z Technic, szczególnie upodobałam sobie zielony korektor - idealnie ukrywa moje zaczerwienione policzki. Jednak konsystencja jest słaba, trzeba się napracować żeby dobrze zaaplikować kosmetyk :/

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy nie patrzyłam na takie paletki bo z góry zakładałam, że się do tego nie nadaję :P ale kurczę ta faktycznie wygląda bardzo przyjemnie no i cena jest ekstra! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już czytałam kilka pozytywnych opini na temat tej paletki , i stwerdziłam że chętnie ją wypróbuję , a co mi tam :) Podejżewam że bardzo przypadnie mi do gustu.
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna paletka :) muszę zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. chyba mnie nie przekonałaś...dla mnie tego typu produkty są poza zasięgiem, nie umiałabym ich używać, obawiałabym się, że zrobię sobie krzywdę...

    OdpowiedzUsuń
  15. O, taki zakup to mus w moim przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W pierwszej chwili można by pomyśleć, że to jakaś zwariowana w kolorach mini paleta cieni, a tu proszę... Nigdy z takimi kamuflażami nie miałam do czynienia, także dla mnie to coś niespotykanego. Sama nie wiem czy potrafiłabym się nimi posługiwać we właściwy sposób ;)
    Pozdrowionka weekendowe :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie wypróbuję, ale najpierw się doszkolę jak ich używać :P ja mam jedynie dwa w pisaku z lovely jeden pod oczy drugi na naczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam potrzeby stosowania takich produktów, w nagłych sytuacjach ratuję się beżowym korektorem.

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie niestety lezalaby niewykorzystana, bo azwyczaj nie mam szczegolnych problemow z cera, a w razie czego pomaga mi idealnie MAC Prolongwear :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa paletka, nie miałam okazji stosować jeszcze takiego produktu

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja się takich paletek boję jak ognia :D haha, ale widzę, że miałaś te same obawy :) Jak będę w GR to się skuszę na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ładne żywe kolory ;) Podobają mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  23. na pierwszy rzut oka paletka wygląda jakby skrywała w sobie cienie do powiek. pierwszy raz widzę zestaw korektorów o odcieniu żółtym i pomarańczowym, nawet nie wiedziałam, że takie kamuflaże są;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajna paletka ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie próbowałam kamuflować niedoskonałości kolorowymi korektorami, a może to właśnie rozwiązanie mojego problemu :) Cena palety jest zaskakująco niska, mam ochotę na jej wypróbowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie bardziej zainteresowały te piękne szmineczki w tle;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedyś takie paletki były mocno popularne, a teraz wracają :D Ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetna sprawa dla osób z przebarwieniami, może kiedyś kupię z ciekawości :P

    OdpowiedzUsuń
  29. mnie akurat taki produkt byłby zbędny, pewnie używałabym 1 czy 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wiele razy przykuła moje oko w sklepie jednak zawsze nie byłam pewna ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam kiedyś bardzo popularne w swoim czasie kółeczko korektorów z Wibo, ale rzadko ich używałam. Mam to szczęście, że moja cera praktycznie nie potrzebuje korektorów. Jednak markę lubię i cenię ich kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  32. Przydałaby mi się taka paletka ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie rozumiem komentarzy typu: "Zawsze chciałam kupić, ale się bałam, że się pogubię, że nie będę umiała, bla, bla, bla..." Makijażystki też nie urodziły się z tą wiedzą, wszystkiego można nauczyć się metodą prób i błędów, jest mnóstwo instrukcji w Internecie, producent sam pomaga ogarnąć, co i jak. Podkładu też żadna z nas nie umiała używać dopóki nie spróbowała i nie wyćwiczyła tego. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP