piątek, 9 grudnia 2016

PUPA Red Queen

Chyba jak każda kobieta, mam ogromną słabość do świątecznych kolekcji makijażowych. Są one niezwykle eleganckie i kobiece, a także wręcz stworzone z myślą o wieczornych wyjściach i długich sukniach balowych. Przemycają w sobie odrobinę szaleństwa w postaci połysku i brokatu i sprawiają, że każda z nas czuje się jak prawdziwa królowa. Świąteczna kolekcja Red Queen marki PUPA to kwintesencja świąt. Jest to barokowa elegancja we współczesnym wydaniu. Jej głównym motywem jest niezwykle szlachetne, czyste złoto, które pojawia się zarówno w samych opakowaniach, jak i odcieniach kosmetyków. Uzupełnia ją zmysłowa czerwień i wyrafinowane bordo. Która z nas nie chce poczuć się jak prawdziwa królowa?



Jak zwykle marka PUPA pomyślała o każdej z nas i stworzyła kolekcję, w której każda kobieta znajdzie coś dla siebie. Dla fanek makijażu oczu znalazły się przepiękne cienie o metalicznym wykończeniu Red Queen Metallic Eyeshadow w czterech cudownych odcieniach złota i brązów oraz metaliczna kredka do oczu Metallic Liner w kolorze perłowym, złotym i czarnym. Zgodnie z panującymi trendami nie mogło zabraknąć matowych szminek w płynie. I’m Matt Lip Fluid dostępne są w odcieniu klasycznej czerwieni Red Queen, burgundu Royal Burgundy oraz bordo Pompous Bordeaux. Zwolenniczki delikatniejszych konsystencji i lekko podkreślonych ust zachwyci balsam do ust Red Queen Balm Elixir w odcieniu delikatnego różu Sheer Rose. Królową tej kolekcji jest zjawiskowy rozświetlacz Red Queen Highlighter w odcieniu Magnificent Gold. Dla prawdziwych dam przygotowany został perfumowany rozświetlający puder do twarzy i ciała Red Queen Golden Powder, który nakładamy niezwykle miękkim i eleganckim puszkiem. Marka PUPA nie zapominała również o paznokciach. Do wyboru mamy klasyczne lakiery Lasting Color Gel w odcieniach korespondujących ze szminkami - Red Queen i Royal Burgundy oraz złoty brokat Golden Dust i złote płatki Golden Foil.


Nie można rozpocząć recenzji tej kolekcji bez omówienia jej bajecznych opakowań. Już w przypadku samych pudełek widać inspiracje barokiem Są one ozdobione przepięknymi charakterystycznymi dla tej epoki ornamentami w kolorze czystego złota. Użyte zostało zarówno matowe, jak i błyszczące wykończenie, które nadaje elegancji. Ich uwieńczeniem są dodatki w odcieniu klasycznej czerwieni, które tworzą iście królewski efekt. Opakowania kosmetyków są dużo prostsze i niezmiernie wyrafinowane. Błyszczące złoto z czerwonymi motywami wygląda przepięknie i będzie niezwykłą ozdobą każdej torebki lub toaletki. Sięganie po kosmetyki z kolekcji Red Queen to sama przyjemność. Prawdziwe zachwyty pojawiają się jednak po otwarciu opakowań. Zarówno cienie, jak i rozswietlacz zostały ozdobione przepięknymi tłoczeniami, które aż żal jest naruszać. Są to niezwykle misterne barokowe ornamenty, które oczarują każdą miłośniczkę detali.


Cienie Red Queen Metallic Eyeshadow (74 zł/2 g) wyróżnia rewolucyjna formuła, która łączy w sobie czyste pigmenty z perłowymi drobinkami. Ich konsystencja jest niesamowicie kremowa i aksamitna w dotyku, a pigmentacja wręcz zachwyca. Mają przepiękne metaliczne wykończenie, które wygląda niezwykle elegancko na oku. Przyciąga spojrzenie i sprawia, że makijaż nabiera uroczystego charakteru. Aplikacja cieni jest bezproblemowa, z łatwością uzyskacie wyrazisty efekt i rozblendujecie granice. Należy uważać jednak na lekkie osypywanie się drobinek, przed nałożeniem dobrze strząśnijcie nadmiar z pędzelka lub wklepcie je opuszkiem palca. Cienie mogą być stosowane zarówno na sucho, jak i na mokro dla uzyskania jeszcze bardziej intensywnego efektu. Ich trwałość jest fenomenalna. Nawet po cały dniu nie tracą na intensywności i zachwycają intensywnym połyskiem. Tak jak wspominałam w kolekcji są dostępne cztery odcienie, na zdjęcia możecie zobaczyć 003 Golden Bronze, czyli prześliczny, lekko miedziany brąz o złotym połysku. Jest to idealny kolor do stosowania w parze z kruczoczarnym eyelinerem.


Red Queen Metallic Liner (63 zł/1,1 g) jest niezaprzeczalnie najładniejszą kredką jaką posiadam w swojej kosmetyczce. Wyróżnia ją niezwykle kremowa formuła oraz genialna pigmentacja. Już jedno pociągnięcie umożliwia osiągnięcie niezwykle intensywnego koloru. Dzięki swojej wyjątkowej konsystencji w czasie aplikacji nie naciągamy delikatnej skóry oka i możemy uzyskać bardzo precyzyjną linię. Po nałożeniu kredkę możemy z łatwością rozetrzeć za pomocą dołączonej gąbeczki, po kilku minutach zastyga i staje się oporna na rozmazywanie. Połączenie perłowych drobinek z błyszczącymi polimerami zapewnia jej niezwykle metaliczne, lekko brokatowe wykończenie, które wygląda przepięknie na oku. Dzięki tej kredce każdy prosty makijaż oka otrzyma dawkę odświętnego połysku. Jest to pozycja obowiązkowa na Sylwestra i karnawał. W kolekcji Red Queen możecie wybrać złoto Golden Amber, czarń Sparkle Black oraz prezentowany na zdjęciach odcień perłowy Dazzling Gold. Perła świetnie się sprawdza w wewnętrznych kącikach oczu, na dolnej powiece oraz do zaakcentowania łuku brwiowego.


Stałe czytelniczki bloga dobrze wiedzą o moim zamiłowaniu do matowych szminek. Przetestowałam wiele różnych formuł i ciężko jest mnie zaskoczyć czymś nowym. Muszę jednak przyznać, że I’m Matt Lip Fluid stały się moimi ulubionymi matowymi szminkami. To co je wyróżnia to niezwykle komfortowa konsystencja, która w nawet najmniejszym stopniu nie przesusza ust. Jest niezwykle kremowa i lekka, a jej aplikacja to prawdziwa przyjemność. Dzięki genialnej pigmentacji z łatwością sunie po ustach zapewniając idealne krycie. Gąbeczkowy aplikator zapewnia bardzo precyzyjną aplikację i dzięki swoim niewielkim rozmiarom umożliwia idealne wyrysowanie kształtu ust. Jest to najwygodniejszy aplikator z jakim do tej pory się spotkałam w płynnych szminkach. Ich wyjątkowa formuła nie podkreśla suchych skórek oraz nierówności warg. Mają jednak jedną wadę, ze względu na bardzo kremową i komfortową w noszeniu konsystencję nie są to najbardziej trwałe szminki. Nie zastygają na skorupę na ustach, więc po przetarciu ust znajdziecie ślad na chusteczce, a także pozostawią odcisk ust na kubku. Niemniej nawet po kilku godzinach przepięknie wyglądają na ustach, utrzymując niezwykle intensywny kolor. Mają bardzo nienachalny zapach, który nie będzie przeszkadzać nawet bardzo wyczulonym nosom. Mój odcień to klasyczna czerwień 054 Red Queen, która moim zdaniem jest genialnym kolorem zarówno na dzień, jak i na wieczorne wyjścia. Przepięknie podkreśla jasne karnacje, nie jest zbyt nachalna i wygląda niezwykle elegancko. Jeżeli do tej pory nie udało Wam się znaleźć idealnej czerwieni dla Was to koniecznie na nią zerknijcie.


Tak jak wspominałam wcześniej gwiazdą tej kolekcji jest przepiękny rozświetlacz Red Queen Highlighter w odcieniu Magnificent Gold (117 zł/8 g). Zachwyca już samym wyglądem, jego tłoczenie jest wręcz fenomenalne. Puderniczka jest dodatkowo wyposażony w wygodne lusterko, które będzie przydatne w czasie wyjazdów. Na pochwałę zasługuje również niezwykle aksamitna formuła, która tworzy przepiękny efekt tafli na skórze. Rozświetlacz ma bardzo dobrą pigmentację, więc przy nakładaniu warto zachować umiar. Świetnie podkreśla kości policzkowe, łuk brwiowy czy dekolt, a także sprawdzi się w roli cienia do powiek. Nie zawiera zauważalny drobinek, dzięki czemu nie podkreśla nadmiernie nierówności skóry i zmarszczek. Ma bardzo nietypowy odcień złota, które wbrew pozorom jest bardzo uniwersalny i ładnie wygląda nawet na jasnych karnacjach. Red Queen Highlighter jest kosmetykiem bezzapachowym i charakteryzuje go bardzo dobra trwałość. Jeżeli szukacie prezentu dla miłośniczki makijażu koniecznie weźcie go pod uwagę. Jest niezwykle elegancki i wyróżnia się na tle konkurencji.

Od lewej: Red Queen Metallic Liner Dazzling Gold, Red Queen Metallic Eyeshadow Golden Bronze, Red Queen Highlighter Magnificent Gold, I’m Matt Lip Fluid Red Queen

Kolekcja Red Queen skradła moje serce i każdy z tych kosmetyków serdecznie Wam polecam. Zachwycają nie tylko same opakowania, z których PUPA słynie od lat, ale co najważniejsze formuły kosmetyków. Są niezwykle kremowe, świetnie napigmentowane i trwałe. W ostatnim czasie jestem od nich uzależniona i jestem przekonana, że cała czwórka będzie regularnie gościła w moim makijażu w okresie świątecznym. Koniecznie zajrzyjcie do Douglasa i wybierzcie coś dla siebie.

62 komentarze

  1. Woow cóż za boska kolorystyka!!! Nie widziałam ich jeszcze w sklepie ale muszę stwierdzić, że te tłoczenia robią wrażenie. Kolor szminki prawdziwie królewski.Wyglądasz cudownie w tym makijażu<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w podziwie- te tloczenia. Są przepiękne. Z chęcią pokusze sie na rozswietlacz!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale żywy kolor szminki :) do mnie by nie pasował, ja muszę mieć ciemne, chłodne odcienie, ewentualnie nude ;)
    zawsze rozbawia mnie nazwa tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te kosmetyki są przepiękne i mam ochotę sobie sprawić coś z ich firmy, tylko jeszcze nie wiem na co się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten rozswietlacza chodzi za mną odkąd go zobaczyłam

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowny kolor pomadki, zakochałam się!

    OdpowiedzUsuń
  7. opakowania sa tak piekne ze az szkoda uzywać :) pomadka ma fantastyczny kolor

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa kolorystyka. Osobiście nie znam tej marki, nigdy nie miałam nic z niej. Makijaż śliczny!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne i opakowania i kosmetyki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozświetlacz to wyszedł im fenomenalny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne opakowania mają te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super opakowania i jakość. Kolorki też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałam całkowicie oczarowana przez te przepiękne opakowanie! O samej kolekcji nie słyszałam, ale chyba muszę się zainteresować ponieważ wygląda naprawdę zjawiskowo...tylko te wysokie ceny :( Być może jakoś je przeboleję bo z tego co widzę, to nie tylko szata graficzna jest dobra, ale i działanie - bardzo podobają mi się kolorki, wydają się idealne na wigilijną kolację :))

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne usta ♥ Najbardziej mnie zachwyciły !! Normalnie jakby idealnie dla Ciebie stworzony kolorek ! Ciekawe czy tak samo pięknie by się prezentował na moich ustach ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne kolory! Sama nabyłam sobie podobny cień do powiek ostatnio ale z marki Estee Lauder. Jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolekcja jest przepiękna i można z użyciem tych kosmetyków stworzyć makijaż w stylu glamour - uwielbiam takie kolekcje i kosmetyki:) Bardzo podoba mi się rozświeltacz, pomadka i cienie- cudowne. Piękne zdjęcia Aniu:)* Miłego weekendu;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Umarłam :O ! Co za cuda ... <3 ten rozświetlacz to mistrzostwo ! Wart grzechu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, jaka świetna pigmentacja tej szminki! Ja z Pupy mam tylko lakiery.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, jaka świetna pigmentacja tej szminki! Ja z Pupy mam tylko lakiery.

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepiękna kolekcja, ale rozświetlacz urzekł mnie najbardziej - wygląda fenomenalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow, rozświetlacz jest cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dawno nie uzywalam kosmetykow tej firmy Hmm chyba musze odnowić znajomość

    OdpowiedzUsuń
  23. Szminka wygląda na Twoich ustach fantastycznie :D świetne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystko na tak - efekt, tłoczenie, kolory. Obłędny kolor pomadki!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta szminka, ten kolor - zakochałam się:)
    Do twarzy Ci w czerwieni:)

    OdpowiedzUsuń
  26. O kurcze ale piękna kolorówka.

    OdpowiedzUsuń
  27. Pamiętam, jak kiedyś zachwycałam się paletkami(a raczej mini zestawami kosmetyków) Pupy, które miały kształty laleczek, misiów itp. Teraz podobają mi się nieco inne formy ;), ale Pupa nadal jest mistrzem! Ta kolekcja to klasa sama w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zobaczyłam rozświetlacz i jest miłość <3 Ten ornamentowy wzór jest totalnie obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak pięknie wyglądające kosmetyki to aż szkoda używać ;) Ja miałam tylko styczność z pomadkami Pupa i też są obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Faktycznie są bardzo ładne i dają efekt "wow" :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Oo maamooo! Te usta! Pełen obłęd! <3

    OdpowiedzUsuń
  32. czerwie n na ustach to jest to:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pomadka wymiata, marzę o niej:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow, cudownie się prezentuje. Jestem oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jenyyyyy...ale wspaniała kolekcja :D

    OdpowiedzUsuń
  36. wow! opakowania faktycznie bajeczne. O tłoczeniu nawet nie mówię, jest przepiękne. Uwielbiam ten rodzaj "zdobienia" w kosmetykach. Szminka ma piękny kolor i bardzo Ci w niej do twarzy :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Z kosmetykami marki PUPA miałam do czynienia tylko raz, konkretnie był to lakier do paznokci, całkiem fajny, w pięknym odcieniu. Podoba mi się bardzo Twoja propozycja makijażu, a usta są po prostu zniewalające! Efekt WOW :) Najbardziej zaintrygowała mnie ta pomadka właśnie.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Tak pomadką trzeba umieć się malować- ja niestety nie robię tego równo :)

    OdpowiedzUsuń
  39. jakie rozświetlacz!!!!!!! wygląda obłędnie! ♥

    OdpowiedzUsuń
  40. OMG te tloczenia!!! *.* Zakochalam sie! A jak Ty pieknie do tego wszystkiego wygladasz to juz w ogole brak slow... ♥

    OdpowiedzUsuń
  41. Śliczny, żywy kolor i piękne tłoczenia :)
    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Zakochałam się w opakowaniu, tłoczeniu i efekcie. Produkty PUPA powalają na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciekawe produkty :D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. piękne i fajne produkty ;)

    Perfekcyjny makijaż :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Ta matowa czerwień to coś dla mnie :) Koniecznie muszę się wybrać na zakupy.

    OdpowiedzUsuń
  46. Najbardziej podoba mi się cień do powiek, uwielbiam takie kolory. Pomadka też ma piękny odcień, choc ja zazwyczaj wybieram bardziej stonowane barwy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP