piątek, 30 września 2016

Rumiankowa rewolucja: Klorane Camomille

Ten rok jest wyjątkowy dla marki Klorane, obchodzi bowiem 50 rocznicę powstania bestsellerowego szamponu na bazie rumianku. Jego formuła została opracowana w 1966 roku przez młodego farmaceutę Pierre Fabre w Castres we Francji na bazie szczególnej odmiany rumianku Matricaria recutita L., którą wyróżnia wyjątkowo wysoka zawartości apigeniny. Na sukces szamponu marka nie musiała długo czekać, już trzy lata później została sprzedana milionowa buteleczka i do dziś bije rekordy popularności. Sekretem serii jest żółty pigment zawarty w rumianku, który otula powierzchnię włosów i naturalnie rozjaśnia włosy blond oraz nadaje złocistych, miodowych refleksów ciemniejszym odcieniom. Rumianek odmiany Matricaria recutita L. ma również właściwości zmiękczające oraz nadaje włosom połysk.


CZYTAJ DALEJ
środa, 28 września 2016

Sekret gwiazd: GLAMGLOW Thirstymud™ Hydrating Treatment

Maski to jeden z moich ulubionych rytuałów pielęgnacyjnych. W zależności od naszych indywidualnych potrzeb w zaledwie kilkanaście minut zapewniają skórze dodatkową dawkę nawilżenia, odżywienia, ujędrnienia albo oczyszczenia. Dodatkowo ich stosowanie jest prawdziwym relaksem po ciężkim dniu pełnym obowiązków. W mojej łazience znajdziecie zarówno modne maski w płachcie, glinki i algi, jak i standardowe maski nawilżające, które w przypadku mojej suchej skóry są nieodłącznym elementem zestawu pielęgnacyjnego.


CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 26 września 2016

ARTDECO: Contouring Palette Cool

Dobrze wykonane konturowanie ukryje drugi podbródek, wyszczupli twarz, a także zamaskuje zbyt duży nos. Kropką nad i będzie dodatek naturalnego różu oraz odrobiny rozświetlacza na kościach policzkowych, łuku kupidyna i grzbiecie nosa. W kilku prostych krokach możemy podkreślić nasze atuty oraz ukryć niedoskonałości. Moim niezawodnym pomocnikiem, który zawiera wszystkie niezbędne pudry do wykonania profesjonalnego konturowania jest paleta Conturing Palette marki ARTDECO.


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 20 września 2016

beGlossy: Slow life

Jednym z największych problemów naszej cywilizacji jest chroniczny brak czasu. Wiecznie nam się gdzieś spieszy, robimy kilka rzeczy na raz i zapominamy o chwili dla siebie. Stworzenie listy priorytetów i znalezienie w ciągu dnia pełnego zajęć odrobiny czasu tylko dla siebie jest niełatwym zadaniem. Wrześniowe pudełko beGlossy Slow life zachęca do złapania chwili oddechu i skupieniu się na samych przyjemnościach, w tym na testowaniu nowości kosmetycznych.


CZYTAJ DALEJ
piątek, 16 września 2016

Oillan Active: ratunek dla suchej, wrażliwej i atopowej skóry

Na atopowe zapalenie skóry cierpi około 20 proc. ludzi na świecie, jeszcze więcej z nas ma wrażliwą i suchą skórę. Są to problemy, z którymi borykamy się na co dzień, a znalezienie skutecznego lekarstwa niestety nie jest łatwym zadaniem; wiele z nich nie przynosi ulgi, a wręcz potęguje nieprzyjemne swędzenie i łuszczenie. Marka Oillan powstała właśnie z myślą o skórach bardzo suchych i wrażliwych, a także dotkniętych schorzeniami dermatologicznymi typu AZS, łuszczyca, egzema, rybia łuska. Ich hipoalergiczne emolienty mają na celu skuteczne i bezpieczne przywrócenie równowagi skórze. Każdy z produktów jest poddany badaniu dermatologicznym oraz testom aplikacyjnym, jakiekolwiek reakcje alergiczne u uczestników powoduję modyfikację formuły i poddanie ponownej ocenie.
Seria Oillan Active to program pielęgnacji dla osób dorosłych z objawami skóry suchej i wrażliwej, skłonnej do podrażnień i reakcji alergicznych Zawiera opatentowany innowacyjny kompleks bio-active dermasystem, który aktywizuje intensywność działania zależnie od kondycji skóry, zapewniając ulgę i ochronę już od 1 sekundy, a efekty utrzymują się aż do 12 godzin. Serię wyróżniają lekkie konsystencje, które umożliwiają błyskawiczne wchłanianie się kosmetyków pozostawiając komfortową, nietłustą warstwę ochronną na powierzchni skóry.


CZYTAJ DALEJ
wtorek, 13 września 2016

theBalm: Meet Matt(e) Hughes – matowe szminki idealne?

Matowe, płynne szminki to niezaprzeczalny hit ostatnich miesięcy. Każda szanująca się marka kosmetyczna ma je w swojej ofercie, ale niestety wiele z nich rozczarowuje. Ich głównym mankamentem jest przesuszanie ust, ale również słaba pigmentacja lub trwałość. Od dosyć niedawna matowe szminki pojawiły się również w asortymencie jednej z moich ulubionych firm – theBalm i już na wstępie mogę Wam zdradzić, że od pierwszego użycia zdobyły moje uznanie.


CZYTAJ DALEJ
piątek, 9 września 2016

Lily Lolo Sculpt & Glow Contour Duo

Konturowanie od kilkunastu miesięcy jest jednym z najbardziej popularnych trendów w makijażu. Zarówno w perfumeriach, jak i drogeriach pojawiają się specjalne palety pudrów konturujących oraz rozświetlaczy, które mają umożliwić każdej z nas uwypuklenie kości policzkowych oraz zakamuflowanie zbyt dużego nosa w kilkach chwil. Dzisiaj skupię się na kosmetyku wegańskim, czyli Sculpt & Glow Contour Duo znanej i lubianej marki Lily Lolo, który od kilku miesięcy gości w mojej kosmetyczce.


 Sculpt & Glow Contour Duo (90,90 zł/10 g) to zestaw do modelowania twarzy, który występuje w jednej, uniwersalnej gamie kolorystycznej. Bronzer ma dosyć neutralny, średnio ciemny odcień, który na skórze świetnie imituje naturalny cień. Nie jest ani zbyt pomarańczowy (na swatch’u odcień niestety jest odrobinę przekłamany), ani zbyt szary, więc nie musimy się obawiać o efekt brudnej skóry. Ma wykończenie matowe, które jest niezwykle pożądane w przypadku kosmetyków do konturowania twarzy. Rozświetlacz ma przepiękny szampański odcień, który będzie się świetnie prezentować na większości karnacji. Nie ma w sobie nawet najmniejszych drobinek, dzięki czemu wygląda na skórze niezwykle naturalnie i elegancko. Tworzy efekt subtelnej tafli, która przepięknie uwypukla kości policzkowe, grzbiet nosa, łuk kupidyna czy kąciki oczu. Nie wchodzi w pory i nie podkreśla nadmiernie drobnych zmarszczek.

CZYTAJ DALEJ
wtorek, 6 września 2016

Opalenizna na zawołanie: Clarins Liquid Bronze Self Tanning

Przed nami ostatnie tygodnie lata, co nie oznacza, że na dobre musimy się pożegnać z opalenizną. Wrześniowe promienie słoneczne nie zapewnią nam naturalnego brązu, ale z pomocą przychodzą samoopalacze. Na blogu przedstawiałam Wam już mój ulubiony samoopalacz do ciała, czyli piankę pHenomenal marki Vita Liberata, więc przyszła najwyższa pora na prezentację mleczka do twarzy Liquid Bronze Self Tanning od Clarins.


Liquid Bronze Self Tanning (125 zł/125 ml) może na pierwszy rzut oka wyglądać niepozornie, ale w tej prostej, eleganckiej buteleczce kryje się prawdziwa perełka kosmetyczna. Samoopalacz ma postać lekkiej, białej emulsji, którą aplikujemy za pomocą płatka kosmetycznego, jako ostatni krok pielęgnacji. Należy pamiętać o umiarze, już odrobina wystarczy do pokrycia twarzy, szyi i dekoltu. W czasie aplikacji należy szczególną uwagę zwrócić na brwi, aby między włoskami nie zebrało się zbyt dużo kosmetyku. Szybko się wchłania pozostawiając lekko zmatowioną, delikatnie nawilżoną skórę. Liquid Bronze Self Tanning można stosować zarówno rano, jak i wieczorem, ale ja zdecydowanie preferuję pozostawianie go na noc. Liquid Bronze Self Tanning pachnie bardzo delikatnie i przyjemnie, więc nie musicie się obawiać męczącego zapachu charakterystycznego dla samoopalaczy, który utrudni Wam zasypianie.

CZYTAJ DALEJ
sobota, 3 września 2016

GlySkinCare: serum, krem pod oczy i maseczka

Moje pierwsze spotkanie z kosmetykami GlySkinCare opisywałam Wam kilka miesięcy temu. Odkryłam wtedy bardzo ciekawy duet do pielęgnacji włosów z olejkiem makadamia oraz serum nawilżające z kwasem hialuronowym. Moje wrażenia były na tyle pozytywne, że postanowiłam poznać i przedstawić na blogu kolejne kosmetyki marki. Wśród szerokiego asortymentu tym razem wybrałam same produkty do pielęgnacji twarzy. 


CZYTAJ DALEJ
TOP