środa, 11 stycznia 2017

AA Code Sensible: ekspercka pielęgnacja dla wrażliwych cer

2016 rok obfitował w wiele świetnych premier kosmetyków pielęgnacyjnych, opisywałam Wam na blogu m.in. olejek z dziką różą marki Korres czy nową markę Clarena Naturalis. Moim odkryciem 2016 roku, a zarazem nową marką, która zrobiła na mnie największe wrażenie jest jednak AA Code Sensible. Jej kosmetyki zostały opracowane z myślą o kobietach posiadających skórę wrażliwą, które szukają wysoce skutecznych rozwiązań i widocznych efektów pielęgnacji skóry. Są to zaawansowane technologicznie kosmetyki, które działają przeciwstarzeniowo, głęboko nawilżają skórę oraz niwelują dysfunkcje skóry. Wysoka zawartość silnie działających składników aktywnych została połączona z przełomową technologią sekwencyjnego uwalniania substancji aktywnych CodeSn2 – pozwalającą na ich zastosowanie w unikalnie bezpieczny sposób.



Marka AA Code Sensible zachwyca swoim bogatym asortymentem. W jej ofercie znajdziecie trzy sera: POWER C+ o działaniu rozświetlającym, ANTI-SPOT PRECISION likwidujące przebarwienia oraz ANTI-REDNESS FOCUS łagodzące podrażnienia i zaczerwienienia. Zostały również przygotowane trzy serie ukierunkowane do pielęgnacji cery po 40, 50 i 60 roku życia. RENEWAL POWER ACE 40+ to specjalistyczny program z 5% kompleksem witamin C + E do pielęgnacji skóry po czterdziestym roku życia, MESODYNAMIC RECOVERY 50+ została wzbogacona 10% kwasem hialuronowym i innowacyjnym dermalligence complex, a EXTREME VOLUMETRIC LIFT 60+ zawiera kompleks 5% tens‘up®. Dodatkowo zostały przygotowane dwie serie skoncentrowane na poszczególnych problemach skórnych. HYDRO PROFUSE to linia o intensywnym działaniu nawilżającym, a LASER WRINKLE ERASER zainspirowana zabiegami medycyny estetycznej ma na celu znacząco zmniejszać widoczność zmarszczek. Poza tym została stworzona szeroka gama kosmetyków oczyszczających PURE SKIN, którą opisałam Wam kilka miesięcy temu.


Recenzując kosmetyki AA Code Sensible nie można pominąć tematu przepięknych opakowań. W ich przypadku nie ma wątpliwości, że stosowanie tych produktów będzie prawdziwą przyjemnością. Są nowoczesne, niezwykle luksusowe i eleganckie. Zachowanie biało - srebrnej kolorystyki było świetnym pomysłem, dzięki niej kojarzą się z laboratoryjną czystością, ale również innowacyjnością. Zachwyca nie tylko ich wygląd, ale również praktyczność. Zapewniają one wygodną, higieniczną aplikację oraz precyzyjne dawkowanie. Serum zostało wyposażone w pipetę, krem pod oczy ma opakowanie typu airless, a krem do twarzy słoiczek, który dodatkowo było opakowany w piękny, srebrny woreczek. Opakowania zostały wykonane z wysokiej jakości tworzywa sztucznego, które nawet po kilku miesiącach używania prezentuje się nienagannie.


Pierwszym krokiem w pielęgnacji mojej suchej, naczynkowej cery było serum rozświetlające POWER C+ (249 zł/30 ml). Jest to skoncentrowane serum z 10% witaminą C, które ma niwelować oznaki zmęczenia i rozświetlać cerę. Dodatkowo, dzięki właściwościom antyoksydacyjnym zapewnia efektywną pielęgnację przeciw starzeniu. Ma bardzo lekką, kremowo-żelową formułę, która z łatwością rozprowadza się po skórze i stosunkowo szybko się wchłania nie pozostawiając nieprzyjemnej, lepkiej warstwy. Jest świetną bazą pod kolejne kroki pielęgnacji, dobrze się aplikuje na nią kremy, a co najważniejsze zwiększa ich skuteczność. Samo serum zapewnia piękny efekt rozświetlenia skóry. Znika poszarzały, zmęczony odcień, a koloryt cery zostaje wyrównany. Skóra prezentuje się zdrowo, świeżo, niesamowicie promiennie i młodo. Zlikwidowane zostają nawet przebarwienia posłoneczne, dzięki serum POWER C+ udało mi się praktycznie w całości rozjaśnić ciemne, duże przebarwienie, które pojawiło się pod koniec tego lata. Dodatkowo serum poprawia nawilżenie skóry i łagodzi podrażnienia, a także nadaje skórze miękkości i gładkości. Pachnie bardzo delikatnie i niezwykle przyjemnie, a dodatkowo jest dosyć wydajne. W czasie aplikacji serum należy pamiętać o omijaniu okolicy oczu oraz ust. Mimo 10% stężenia witaminy C serum nie wywołało u mnie najmniejszych podrażnień czy zaczerwień.

Skład: Aqua, 3-O-Ethyl Ascorbic Acid, Pentylene Glycol, Betaine, Glycerin, Dimethicone, Hydrogenated Polydecene, Propylene Glycol, Dicaprylyl Carbonate, Isodecyl Neopentanoate, Trilaureth-4 Phosphate, Butyrospermum Parkii Butter, Adansonia Digitata Seed Oil, Oenothera Biennis Oil, Perilla Ocymoides Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Palm Kernel Glycerides, Squalane, Behenyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Palmitic Acid, Stearic Acid, Lecithin, Cetyl Alcohol, Lauryl Alcohol, Myristyl Alcohol, Ceramide NP, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Tocopherol, Potassium Cetyl Phosphate, Xanthan Gum, Parfum.


Moim kolejnym hitem jest intensywnie nawilżający krem pod oczy Advanced Moisturizer Hydro-Oil for Eyes z serii HYDRO PROFUSE (159 zł/15 ml). Jego działanie opiera się na 4% stężeniu zaawansowanego kompleksu Hydroviton®, który głęboko nawilża skórę i wygładza zmarszczki. Został on wyposażony również w formułę „hydro oil” zawierającą kompleks olejowy, w skład którego wchodzą olejek ze słodkich migdałów, masło shea oraz olej z otrębów ryżowych, które wzmacniają działanie nawilżające preparatu. Krem ma bardzo treściwą formułę, która jest prawdziwym kompresem dla wrażliwej, suchej skóry pod oczami. Jest idealny do stosowania na noc, ale nałożony w niewielkiej ilości sprawdzi się również fantastycznie na dzień w roli bazy pod makijaż. Już w pierwszej chwili po nałożeniu wyczuwalne jest ukojenie, wszelkie podrażnienia, zaczerwienia oraz uczucie ściągnięcia znikają. Systematyczne stosowanie zapewnia skórze porządną dawkę nawilżenia i odżywienia. Bogaty skład w olejki, witaminy oraz kwas hialuronowy sprawia, że skóra jest niezwykle miękka, aksamitnie gładka i sprężysta. Delikatna skóra pod oczami zyskuje na jakości, wydaje się być bardziej mięsista, a cienie pod oczami stają się mniej widoczne. Następuje również poprawa kolorytu skóry, a także dzięki odpowiedniemu nawilżeniu skóry, drobne zmarszczki stają mnie mniej widoczne. Mimo swojej bogatej formuły nie powoduje podrażnień.

Skład: Aqua, Pentylene Glycol, Niacinamide, Hydrogenated Polydecene, Myristyl Myristate, Isohexadecane, Glycerin, Arachidyl Alcohol, Betaine, Paraffinum Liquidum, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Dicaprylyl Carbonate, Behenyl Alcohol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Oryza Sativa Bran Oil, Xylitylglucoside, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Anhydroxylitol, Xylitol, Arachidyl Glucoside, Sodium Hyaluronate, Sodium Lactate, Citric Acid, Fructose, Urea, Maltose, Sodium Chloride, Allantoin, Sodium Hydroxide, Sodium PCA, Trehalose, Glucose, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Adansonia Digitata Seed Oil, Oenothera Biennis Oil, Perilla Ocymoides Seed Oil, Palm Kernel Glycerides, Squalane, Glyceryl Stearate, Palmitic Acid, Stearic Acid, Lauryl Alcohol, Myristyl Alcohol, Ceramide NP, Lecithin, Ornithine HCL, Carnosine, Glycine, Histidine, Lysine, Calcium Gluconate, Magnesium Gluconate, Cetyl Alcohol, Cupric Chloride, Manganese Chloride, Sodium Polyacrylate, Ethylhexyl Stearate, Trideceth 6, Polyglyceryl-3 Caprate, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Panthenol, Mica, CI 77891.


Intensywny Krem Przeciwzmarszczkowy Na Dzień SPF 30 z serii LASER WRINKLE ERASER (239 zł/50 ml) to krem idealny dla posiadaczek wrażliwej, suchej skóry. Zaawansowana formuła z 3-PEPt zapewnia nadzwyczajne rezultaty, znacząco redukując widoczność zmarszczek. Dzień po dniu, nawet głębokie zmarszczki ulegają spłyceniu, skóra zyskuje wyraźnie młodszy wygląd. Formuła kremu jest niezwykle treściwa i bogata, dzięki swojej gęstości przyjemnie otula skórę i zapewnia jej natychmiastowe nawilżenia oraz ukojenie likwidując nieprzyjemne uczucie ściągnięcia. Mimo swojej gęstej konsystencji łatwo się wchłania pozostawiając delikatną, nietłustą warstwę ochronną. W okresie letnim krem stosowałam na noc, a od jesieni aplikuję go również na dzień. Świetnie się sprawdza w roli bazy pod makijaż, zapewniając mu nienaganny wygląd oraz świetną trwałość. Jest to jeden z najlepszych oraz najbardziej wydajnych kremów jakie miałam okazję używać, po kilku miesiącach systematycznego stosowania, została mi jeszcze ilość wystarczająca na około 2 tygodnie stosowania. Na uwagę zasługuje jego formuła napakowana składnikami aktywnymi, znajdziemy tutaj m.in. kwas hialuronowy, masło shea, olej jojoba, skwalen, kolagen, olej z wiesiołka, witaminę E, koenzym Q10 oraz wiele innych ekstraktów i olej. Intensywny Krem Przeciwzmarszczkowy Na Dzień SPF 30 z serii LASER WRINKLE ERASER to przede wszystkich fenomenalny krem nawilżający, mimo panujących mrozów i suchego powietrza moja sucha skóra zachowuje odpowiedni poziom nawilżenia, nie pojawiły się suche skórki i dokuczliwe swędzenie. Skóra jest niezwykle miękka, aksamitnie gładka i przyjemna w dotyku. Dodatkowo ma ładny, wyrównany koloryt, jest niezwykle promienna oraz wygląda świeżo i młodo. W moim wieku nie mam jeszcze zbyt wielu zmarszczek, ale w przypadku tego kremu faktycznie zauważyłam deklarowane działanie przeciwzmarszczkowe. Widoczne zmarszczki mimiczne zostały delikatnie wygładzone, a znienawidzona bruzda na czole jest praktycznie niewidoczna. Jego działanie anti-aging na pewno byłoby dużo lepiej widoczne w przypadku dojrzałych cer. Ogromną zaleta kremu jest również wysoki filtr przeciwsłoneczny oraz przepiękny, nienachalny zapach.

Skład: Aqua, Octocrylene, Ethylhexyl Triazone, Dibutyl Adipate, Isodecyl Neopentanoate, Pentylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Glyceryl Stearate, Cetyl Ricinoleate, PEG-100 Stearate, Dimethicone, Tripeptide-10 Citrulline, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Plukenetia Volubilis Seed Oil, Nannochloropsis Oculata Extract, Hydrolyzed Collagen, Hyaluronic Acid, Ubiquinone, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract, Tocopherol, Cyclopentasiloxane, Tocopheryl Acetate, Squalane, Carbomer, Triethanolamine, Pullulan, Citric Acid, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Butyrospermum Parkii Butter, Adansonia Digitata Seed Oil, Oenothera Biennis Oil, Perilla Ocymoides Seed Oil, Palm Kernel Glycerides, Squalane, Behenyl Alcohol, Palmitic Acid, Stearic Acid, Cetyl Alcohol, Lauryl Alcohol, Myristyl Alcohol, Ceramide NP, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Lecithin, Caprylyl Glycol, Sodium Polyacrylate, Ethylhexyl Stearate, Dicaprylyl Carbonate, Decylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Trideceth 6, Polyglyceryl-3 Caprate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum.


AA Code Sensible to kosmetyki pielęgnacyjne na najwyższym poziomie. Łączą w sobie wysokie stężenia składników aktywnych wraz z bezpieczeństwem w postaci technologii sekwencyjnego uwalniania substancji aktywnych CodeSn2, dzięki której są odpowiednie nawet dla bardzo wrażliwych cer. Każdy z opisanych kosmetyków zrobił na mnie ogromne wrażenie i stał się moim odkryciem zeszłego roku. Jestem przekonana, że bez tej trójki moja sucha, wrażliwa skóra nie dałaby sobie rady z panującymi mrozami. Kosmetyki AA Code Sensible są dostępne w Perfumeriach Sephora.

77 komentarzy

  1. O tak olejek z korresa to cudo, o tej serii z AA pierwsze słyszę i nie wiem w sumie czy bym się skusiła - miałam serię hipoalergiczną jakiegoś balsamu i była koszmarna, dlatego trzymam się z dala od tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam wiele kosmetyków marki AA i jeszcze żaden mnie nie rozczarował :)

      Usuń
  2. Nie wiedziałam że AA jest nawet w Sephorze i w sephorowych cenach. Zostanę przy olejku arganowym i tanich naturalnych kremach ;) Na szczęście moja skóra nie ma specjalnych wymagań:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to specjalna marka przeznaczona do efektywnej pielęgnacji wrażliwej cery. W związku z zastosowanymi technologiami i wysokimi stężeniami aktywnych składników ceny są dużo wyższe.

      Usuń
  3. Kosmetyki prezentują się fenomenalnie. Bardzo zaciekawiła mnie ta seria.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że seria wzbudziła Twoją ciekawość, zdecydowanie warto ją wypróbować :)

      Usuń
  4. Nie wiedziałam, że AA ma produkty "wyższej półki". Rzeczywiście opakowania są cudowne i kuszą do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AA nie próżnuje i co chwila wypuszcza nowe kosmetyki :) To jest ich nowa marka, która ma dużo wyższe stężenia składników aktywnych.

      Usuń
  5. Bardzo mnie kusisz tym AA Code Sensible i to już kolejny raz:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem absolutnie zakochana w tej marce i na tym poście kuszenie ich kosmetykami się nie skończy :)

      Usuń
  6. Kilkakrotnie kosmetyki AA się u mnie nie sprawdziły niestety. Jednak tej linii dałabym szansę i z chęcią przetestowała :) Zwłaszcza serum kusi.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że u Ciebie się nie sprawdzały, ja z kosmetykami AA mam praktycznie same dobre doświadczenia.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wypróbowania, te kosmetyki są genialne!

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze nic z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubie kosmetyki AA i jak jestem w Polsce zawsze sobie coś kupię. WIdzę, że ich produkty się rozwijają i chętnie skuszę się na tą serię. Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka AA bardzo prężnie pracuje nad nowościami i sądzę, że jeszcze nie raz nas zaskoczy. Ta seria jest dostępna w Perfumeriach Sephora i na lotniskach. Koniecznie po nią sięgnij, jak będziesz miała okazję.

      Usuń
  10. Opakowania są genialne ♥serum i krem pod paczadełko bym brała ale jak tak sumuję to mój portfel biadoli ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, opakowania się wyróżniają na tle konkurencji. Zresztą tak samo jak formuły, jestem nimi oczarowana :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie z nich zadowolona!

      Usuń
  12. Opakowania piękne. Chciałabym kiedyś wypróbować te cuda.

    OdpowiedzUsuń
  13. Serum wygląda wręcz imponująco w tym opakowaniu, od samego patrzenia chce się kupić to cudo, masz mnie chyba.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, te kosmetyki to moja pozycja obowiązkowa. Będzie mi bardzo smutno, gdy się skończą.

      Usuń
  14. Jakoś nie przemawiają do mnie kosmetyki AA. Patrząc na skład raczej zostanę przy moim serum z LIQ Ce. Może kiedyś dam szansę jakimś produktom z tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa linia... bardzo lubie takie kosmetyki utrzymane w eleganckim stylu, chociaż wiadomo, że wnętrze najważniejsze!
    Zapraszam do mnie, na blogu trwa konkurs - do wygrania kolorowanki - zachęcam do wzięcia udziału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wnętrze jest najważniejsze, a w tym przypadku zarówno opakowanie, jak i same formuły są na najwyższym poziomie. Ich stosowanie to sama przyjemność.

      Usuń
  16. Mój mąż używa kosmetyków z serii AA i bardzo mu służą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w takim razie do niego dołączysz i też sięgniesz po kosmetyki AA... :)

      Usuń
  17. produkty zostały zapakowane mega elegancko.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wzornictwo opakowań podobne do Chanel :-) Bardzo mnie zachęciłaś do wypróbowania tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe :) Może kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  20. AA zawsze no prawie zawsze omijają i omijam szerokim łukiem, a te produkty wydają się być warte uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow wyglądają świetnie, ciekawa jestem jakby się sprawdziły przy takiej problematycznej cerze, jak moja. Jak dotąd niczego nie miałam od AA, ale te kosmetyki wydają się godne uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego jakie masz problemy skórne. Te kosmetyki są opracowane z myślą o skórach wrażliwych, suchych i z oznakami starzenia.

      Usuń
  22. wierzę, że są skuteczne, ale ceny wywindowali baaardzo mocno :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze względu na wiele patentów oraz wysokie stężenia składników aktywnych, ceny te są dużo wyższe. Jest to marka perfumeryjna.

      Usuń
  23. Wszystkie opisane przez Ciebie kosmetyki wyglądają dosyć ciekawie, ale mam wrażenie że moja cera nie ma jeszcze tak dużych potrzeb i jeśli już, to wezmę je pod uwagę w przyszłości ;)

    Poza tym nie mam cery wrażliwej, a mieszaną z tłustą strefą T i szczerze, nie wiem czy to lepiej czy gorzej :P Mimo wszystko dużo trudniej jest dobrać kosmetyki dla cery wrażliwej, więc może powinnam się cieszyć :D

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku Twojego typu cery pewnie te kosmetyki nie byłyby koniecznością. Są one stworzone z myślą o cerach wrażliwych, które alergicznie reagują na większość kosmetyków o wysokich stężeniach składników aktywnych. Dodatkowo większość kosmetyków z tej serii jest nastawiona na nawilżanie i głębokie odżywianie skóry.

      Usuń
  24. Czytając Twoje recenzje, doszłam do wniosku, że to naprawdę bardzo wartościowe produkty, w które warto zainwestować.

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety nie znam tych kosmetyków, ale mają bardzo ładne i proste opakowania :)
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. nie znam tej serii ale czuję się zaintrygowana :)

    OdpowiedzUsuń
  27. O proszę nawet nie wiedziałam, że firma AA ma takie eleganckie produkty. Pierwszy raz się z nimi spotykam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka AA Code Sensible jest na rynku dopiero od kilku miesięcy, więc mogłaś się jeszcze z nimi nie spotkać. Warto jednak dać im szansę, ich jakość jest na bardzo wysokim poziomie.

      Usuń
  28. moja mama bardzo chwali sobie produkty tej firmy, ja jeszcze nigdy nie testowałam :)

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odwdzięczę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. działanie serum bardzo zachęca- szczególnie mnie, jako osobę uparcie walczącą o jednolity koloryt cery. Ale cena nieco odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum jest niezwykle skutecznym kosmetykiem, ale zdecydowanie do tanich nie należy. Na szczęście jest bardzo wydajne :)

      Usuń
  30. Z chęcią wypróbuję i to niebawem ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam nadzieję, że uda mi się wypróbować te kosmetyki, z chęcią bym je poznała, bo lubię linię AA Prestige, kiedyś jej używałam często. Piękne zdjęcia Aniu***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Serię AA Prestige też bardzo lubiłam, a AA Code Sensible jest jeszcze lepsza. Ma genialne formuły i zapewnia świetne działanie, uwielbiam ją :)

      Usuń
  32. Ładne, eleganckie opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawy produkt :D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy jeszcze nie miałam żadnego kosmetyku marki AA. Po opisie widzę, że baaardzo bym się z nimi polubiła! Krem pod oczy to chyba mój faworyt z całej trójki, chociaż serum też brzmi świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko jest wśród nich wybrać ulubieńca. Każdy z kosmetyków ma w sobie coś wyjątkowego i do każdego z nich będę z przyjemnością wracać. Cała gama AA Code Sensible jest warta uwagi.

      Usuń
  35. Ciekawe te kosmetyki, najbardziej zainteresowało mnie serum z witaminą C :)

    OdpowiedzUsuń
  36. no sporo sobie życzą cenowo za te cudaki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście ich działanie jest warte tej ceny :)

      Usuń
  37. Świetny zestaw! Dobre serum, krem pod oczy o do twarzy to podstawa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, porządna pielęgnacja jest niezastąpiona!

      Usuń
  38. Bardzo ładnie prezentują się te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  39. Pierwszy raz słyszę i jestem pod wielkim wrażeniem?! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Super produkty. Na prawde ciekawe. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. jak z wydajnością tego serum? Używasz go tylko na noc? Czy takie połączenie kwasu i witaminy jest odpowiednie dla bardzo bardzo wrażliwej naczyniowej cery? Zastanawiam się nad tym serum, ale boję się, gdyż nigdy nie używałam nic z witaminą C ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam je tylko na noc i starczyło mi na okres około 3,5 miesiąca. Seria AA Code Sensible jest przeznaczona własnie do cer wrażliwych, więc nie powinna powodować najmniejszych podrażnień. Też mam skórę wrażliwą, naczynkową i nie miałam żadnych niepożądanych efektów, skóra z każdym dniem wyglądała coraz ładniej, a naczynka były uspokojone.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo. Twoja opinia mi bardzo pomogła. W takim razie wypróbuję ;)

      Usuń
    3. Koniecznie daj znać jakie masz na jego temat zdanie! Mam nadzieję, że będziesz równie mocno zadowolona :)

      Usuń
    4. jeśli nic złego się z moją alergiczną cerą nie zadzieje, to myślę, że będzie dobrze, bo u mnie cera tak jak pisałam jest bardzo wrażliwa, naczynkowa, z rumieniem i wgl posiada wszystkie niedoskonałości po trochu, więc taki mix :/

      Usuń
    5. Seria została stworzona z myślą o cerach alergicznych i była testowana na osobach z problemami skórnym, więc nie powinna powodować u Ciebie najmniejszych podrażnień. Niestety jednak każdy reaguje na kosmetyk inaczej, więc nigdy nie ma 100% pewności. Ja z kosmetykami AA nigdy nie miałam problemów i żaden z nich nie powodował u mnie zaognienia naczynek, wysypu czy swędzenia. Mam cerę suchą, wrażliwą, płytko unaczynioną z tendencją do zaczerwienień i pojawiania się drobnych krostek, więc zdecydowanie nie jest prosta do ujarzmienia :)

      Usuń
    6. ja mam dokładnie takie same problemy jak Ty, tylko moja cera jest mieszana, na brodzie i tutaj gdzie nakładam kontur pojawiają się krostki spowodowane chyba trądzikiem, ale mam też zaskórniki, rozszerzone pory :/

      Usuń
    7. Niestety nie ma cer bezproblemowych, każdy boryka się z jakimiś niedoskonałościami. Z zaskórnikami też cały czas walczę, zresztą tak jak z przebarwieniami :) Najważniejsze to się nie poddawać i znaleźć idealną pielęgnację dla siebie. Jak miałam bardzo duże problemy z cerą to często sięgałam po Cetaphil, który świetnie wyciszał i koił wszelkie podrażnienia, a także minimalizował ilość wyprysków. Niestety nie radził sobie z przebarwieniami i nie zapewniał działanie przeciwzmarszczkowego, więc na dłuższą metę nie jest dla mnie wystarczający.

      Usuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP