środa, 18 stycznia 2017

John Frieda Brilliant Brunette Visibly Deeper

Kosmetyków marki John Frieda nie muszę nikomu przedstawiać. Na blogu gościły już niejednokrotnie i nie raz wspominałam, że jest to jedna z moich ulubionych marek kosmetyków do pielęgnacji włosów. Używałam wielu bardzo różnych serii i praktycznie żadna z nich mnie nie zawiodła. Ich maska odbudowująca Frizz Ease Miraculous Recovery jest jednym z moich odkryć 2016 roku. Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować odnowioną serię Brilliant Brunette Visibly Deeper, która ma za zadanie pogłębiać brązowy odcień włosów.



Formuła szamponu Brilliant Brunette Visibly Deeper (34,99 zł/250 ml) wyróżnia go na tle konkurencji. Ma on postać perłowego brązowego kremowego żelu, który fenomenalnie się pieni i przepięknie pachnie. Już odrobina wystarcza do dokładnego domycia długich włosów. Bardzo dobrze oczyszcza nawet włosy z tendencją do szybkiego przetłuszczania, zapewniając im świeżość na cały dzień. Nie plącze nadmiernie kosmetyków i nie pozostawia uczucia szorstkości. Można bez problemu zrezygnować z nałożenia odżywki, z łatwością rozczeszecie włosy i będą one miękkie i błyszczące. Zastosowana w szamponie Brilliant Brunette Visibly Deeper opatentowana technologia z barwnikami kwasowymi złożonych z fioletowych, pomarańczowych i żółtych tonów, wzmacnia ich kolor na całej długości dodając głębokich, czekoladowych refleksów. Naturalny kolor otrzymuje wielowymiarowości, jest odrobinę ciemniejszy i pięknie połyskuje.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Lauryl Sulfate, Glycol Distearate, Cetyl Alcohol, Sodium Chloride, Betaine, Parfum, Cocamide MEA, Lactic Acid, Malic Acid, Cocamidopropyl Betaine, Benzyl Alcohol, Sodium Hydroxide, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Disodium EDTA, Acid Violet 43, Acid Orange 7, Acid Yellow 3, Glycine, Oenothera Biennis Flower Extract, PPG-9, Propylene Glycol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Theobroma Cacao Extract, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxycitronellal.


Odżywka Brilliant Brunette Visibly Deeper (34,99 zł/250 ml) ma niezwykle kremową i treściwą formułę, która świetnie otula włosy, nie spływając w trakcie aplikacji. W jej składzie znajdziemy glicerynę, która wygładza i nawilża włosy, dodając im połysku, a także ekstrakt z wiesiołka dwuletniego o właściwościach zmiękczających i odżywczych. Olejek z kakaowca ma na celu dodatkowe wzmocnienie ciemnej barwy włosów. Odżywka w kilka minut zapewnia dawkę nawilżenia, wygładzenia i zmiękczenia. Włosy są jedwabiście gładkie w dotyku, z łatwością się rozczesują i pięknie błyszczą. Są podatne na stylizacje i nie plączą się w ciągu dnia. Stosowana w parze z szamponem faktycznie pogłębia brązowy odcień włosów dodając mu czekoladowych refleksów.

Skład: Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Behentrimonium Chloride, Dipropylene Glycol, Parfum, Benzoic Acid, Caramel, Benzyl Alcohol, Dimethiconol, PEG-14M, Amodimethicone, Disodium EDTA, Trideceth-12, Oenothera Biennis Flower Extract, Propylene Glycol, Cetrimonium Chloride, CI 60730, Theobroma Cacao Extract, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxycitronellal.


Ostatnim kosmetykiem w tej serii jest Colour Deepening Treatment, czyli kuracja pogłębiająca kolor (59 zł/150 ml). Jest to delikatny żelo-krem w odcieniu gorzkiej czekolady, do którego aplikacji nie potrzebujemy rękawiczek. Po umyciu włosów, nakładamy obfitą ilość na całą długość włosów, rozczesujemy, aby dokładnie pokrył wszystkie kosmyki, a następnie pozostawiamy go na okres 5 minut, a na wyjątkowo szorstkich i zniszczonych włosach na 7-8 minut. Dzięki zawartym barwnikom, kuracja już po jednym zastosowaniu przyciemnia włosy, nadając im głębi i pięknego połysku. Im jaśniejszy naturalny odcień tym bardziej widoczne rezultaty. Kuracja bardzo łatwo się spłukuje, nie podrażnia skóry głowy i nie nadaje rudawych odcieni. Jest to bajecznie prosty sposób na delikatne podkreślenie naturalnego koloru. Dzięki swojej lekkiej konsystencji kuracja jest bardzo wydajna i przy długich włosach starczy na kilkanaście aplikacji, w przeciwieństwie do standardowych farb, bardzo przyjemnie pachnie i jest ekspresowa w użyciu. Preparat dodatkowo zmiękcza włosy oraz zabezpiecza je przed wilgocią.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Behenamidopropyl Dimethylamine, Cetyl Esters, Erythritol, Parfum, Benzoic Acid, Benzyl Alcohol, Lactic Acid, Disodium Edta, Basic Yellow 57, Basic Red 76, Glycine, Behentrimonium Chloride, Malic Acid, Oenothera Biennis Flower Extract, Basic Blue 124, Propylene Glycol, Dipropylene Glycol, Theobroma Cacao Extract, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxycitronellal


Seria Brilliant Brunette Visibly Deeper marki John Frieda to idealny wybór dla naturalnych, bądź farbowanych brunetek, którym zależy na podkreśleniu koloru włosów. Kosmetyki dodają pięknych czekoladowych refleksów, a także pogłębiają odcień. Dodatkowo zapewniają dawkę nawilżenia, dyscyplinują włosy i nadają im połysku i miękkości. Co równie ważne nie podrażniają skóry głowy i nie powodują pojawienia się łupieżu. Kuracja pogłębiająca kolor to najbardziej innowacyjny produkt tej serii i będzie idealny dla osób, które nie przepadają za farbowaniem włosów, a mają ochotę na małą odmianę. Jest to bajecznie prosty w aplikacji kosmetyk, a efekty są zauważane już po pierwszej aplikacji. Szampon i odżywkę Brilliant Brunette Visibly Deeper znajdziecie w drogeriach Rossmann, kuracja dostępna jest w Perfumeriach Sephora.

68 komentarzy

  1. Od Johna Friedy miałam kiedyś szampon i odżywkę, tyle, że w wersji do blond włosów. Byłam zadowolona :) Może kiedyś nawet do niej powrócę :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś dla mnie, gdyż właśnie za farbowanie nie przepadam i nigdy tego nie robiłam :). Muszę poszukać zdjęć i zobaczyć wizualnie efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na zdjęciach ciężko było mi go uchwycić, jak mi się uda to na pewno uzupełnię recenzję :)

      Usuń
  3. Miałam ostatnio chęć wypróbować klasyczną wersję do włosów brązowych jak była na promocji w Rossmannie, ale niestetety szybko się wyprzedały. A tej wersji jeszcze nie było :) Jak tylko wykorzystam zapasy to na pewno będę na nie polować na jakiejś promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam okazję używać obydwie wersje i wydaje mi się, że ta jest jeszcze lepsza. Świetnie oczyszcza i pielęgnuje włosy, a przy okazji zapewnia widoczne pogłębienie naturalnego odcienia włosów. Są ciemniejsze z delikatnymi czekoladowymi refleksami, bardzo ładnie i zdrowo się prezentują. W Rossmannie dosyć regularnie pojawią się promocje na kosmetyki JF, więc na pewno niedługo uda Ci się je kupić :)

      Usuń
  4. Coś dla mnie. Bardzo zaciekawiła mnie ta seria.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu wypróbować tej firmy, dawno już się nastawiałam, ale jakoś zawsze przekonuję się że mam takie zapasy że to bez sensu. No ale w tym roku stawiam na minimalizm, więc na pewno w końcu wypróbuję, bo bardzo ciekawi mnie efekt na moich włosach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam w takim razie kciuki za zużycie zapasów i mam nadzieję, że będziesz zadowolona z tej serii. Dla mnie była idealna, świetnie oczyszczała i pielęgnowała włosy, a przy okazji pogłębiła ich naturalny odcień :)

      Usuń
  6. Ja bardzo lubię całą serię Frizz Ease Miraculous Recovery (szampon, odżywka, maska), o której wspominasz na początku. To właściwie jedyne kosmetyki jakie miałam z John Frieda. Seria dla brunetek raczej nie dla mnie, chociaż w ciągu ostatnich kilku lat włosy mi naturalnie ściemniały o kilka tonów. Ale mimo wszystko wolałabym coś co wydobędzie z włosów trochę blondu (pomijając farbowanie), dlatego też rozmyślam nad wypróbowaniem serii Go Blonder :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria Frizz Ease Miraculous Recovery jest rewelacyjna i regularnie do niej wracam. Do marki John Frieda mam ogromną słabość i praktycznie każda seria u mnie się sprawdza. Jeżeli masz ochotę rozjaśnić włosy to faktycznie Go Blonder będzie dla Ciebie idealnym rozwiązaniem!

      Usuń
  7. miałam podobny w swej formule szampon dla brunetek Balea - też perłowy i brązowy, fajnie podbijał kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam jakiś czas temu serię dla brunetek od Balei i niestety ich działanie było słabsze, efekt pogłębienia koloru jest delikatniejszy, a dodatkowo gorzej pielęgnują włosy.

      Usuń
  8. muszę chyba wreszcie skusić się na tę firmę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo! Może trzeba by wypróbować ❤

    OdpowiedzUsuń
  10. Marka jest dla mnie nieznana. Widzę, że ta seria kosmetyków jest w sam raz dla moich brązowych włosów;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię tę markę, miałam jakiś czas temu linię dla blondynek;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nic nie miałam od Johna Friedy

    OdpowiedzUsuń
  13. Z przyjemnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z chęcią bym wypróbowała, a wielkim plusem jest przyciemnienie naturalnego koloru włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, włosy wyglądają świeżo i zdrowo. Seria oczywiście może być również stosowana przez osoby, które farbują włosy na brąz :)

      Usuń
  15. Fajny kubek, też bym taki chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałabym wypróbować ten szampon. W zimie bardzo cierpię na przetłuszczające się włosy. Może ich "wyczyszczenie" spowoduje poprawę kondycji mich włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli Twoje włosy bardzo się przetłuszczają to lepszym rozwiązaniem będzie seria nadająca objętość Luxurious Volume.

      Usuń
  17. Niestety nie jestem posiadaczką ciemnych włosów, ale i produkty mnie zaciekawiły.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś miałam szampon i odżywkę ale nie wiem czy kiedyś wróce do tej marki

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie, że te produkty są łatwo dostępne i w sumie nie jakoś niesamowicie drogie :-) Niejedna brunetka h pewnością się ucieszy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny moim zdaniem są bardzo rozsądne i bez problemu można je kupić taniej, w czasie jednej z licznych promocji w Rossmannie :)

      Usuń
  20. Uwielbiam serię dla Brunetek marki John Frieda. Jedna z najlepszych jakiem miałam okazję stosować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że zaliczasz się do grona fanek tej serii :)

      Usuń
  21. Miałam kiedyś kosmetyki z tej firm, ale chyba do blond włosów. Nie pamiętam dokładnie jak się u mnie sprawdzały, ale chyba je lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem blondynką produkty nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. pierwsze słyszę o tych odżywkach ale zapowiadają sie super :)

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja niestety ze względu na skład szamponu używać go nie mogę ale odzywkę bardzo lubię a w przeszłości będąc jeszcze blondynką bardzo polubiłam serię do włosów blond :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja ostatnio kombinuję w jaki sposób naturalnie przyciemnić kolor

    OdpowiedzUsuń
  26. Johna Friedy jeszcze nie próbowałam, ale na pewno w końcu się skuszę :) Słyszałam o tych kosmetykach dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie je wypróbuj, są to już kultowe kosmetyki do włosów i wcale mnie to nie dziwi. Mają genialne kosmetyki w bardzo rozsądnej cenie.

      Usuń
  27. nigdy nie słyszałam o tych produktach, ale widzę, że są bardzo dobre :)

    Zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś miałam duet z tej firmy, ale dawno kiedy nosiłam czerwone włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. John Frieda ma tak bogaty asortyment, że niezależnie od koloru lub rodzaju włosów każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  29. great product!!! have a good day!!!!������������

    OdpowiedzUsuń
  30. Pierwszy raz słyszę o tej serii, ciekawe czy mają coś dla rudych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce chyba seria dla rudych włosów nie jest dostępna, ale zawsze możesz sięgnąć po serię Full Repair, Luxurious Volume lub Frizz-Ease :)

      Usuń
  31. Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz to koniecznie zmienić, ich kosmetyki są genialne!

      Usuń
  32. bardzo ciekawa seria. Czekoladowe refleksy brzmią naprawdę zachęcająco. Niestety, z uwagi na obecność SLS, dla mnie zupełnie odpada :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że w Twoim wypadku SLSy się nie sprawdzają, moim włosom takie składy służą :)

      Usuń
  33. miałam kiedyś spray do włosów blond i byłam z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Super blog! Świetne produkty i piękna prezentacja ( ;
    Obserwujemy? Zapraszam: www.fancycares.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie dla mnie, ale marka zbiera sporo pochwał

    OdpowiedzUsuń
  36. ja miałam coś od nich do włosów blond ale serca mi nie skradło:D

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubię używac produktów całymi partiami i traktować je jako pełną kurację. Z tej marki miałam kiedyś odzywkę do włosów. Nie wiem nawet czy mnie zachwyciła, nie pamiętam.. Myslę więc, że chyba nie, bo bym pamiętała gdyby było inaczej. Moje włosy są mega kapryśne. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie ma kosmetyków, które sprawdziłyby się u każdego. Warto jednak dać im drugą szansę, ich serie są cały czas udoskonalane, więc istnieje szansa, że tym razem przypadłyby Ci do gustu :)

      Usuń
  38. juz dawno nie mialam nic do wlosow tej marki. A tu widzé tyle ciekawych produktow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich nowe serie są genialne, zdecydowanie warto po nie sięgnąć!

      Usuń
  39. Ciekawa seria. Sama się zastanawiałam nad tymi produktami, tyle, że w wersji blond.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla blondynek miałam okazję używać serii Beach Blonde i sprawdziła się świetnie nawet na moich brązowych włosach :)

      Usuń
  40. Żeby użyć tej kuracji muszę niestety wrócić do naturalnego brązowego koloru! :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Widziałam że ostatnio wprowadzili dwie serie dla blondynek i muszę się w nie zaopatrzyć ale najpierw skończę to co mam ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto na początek pozbyć się zapasów, a dopiero później skusić się na nowości :) Dla blondynek znam serię Beach Blonde i byłam z niej bardzo zadowolona, jest idealna na lato i ma genialny zapach mojito :)

      Usuń
  42. Używałam jak byłam blondi, ale teraz powróciłam do naturalnych włosów. CHyba się skuszę :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  43. Słynny Frieda;d Sama kupiłam sobie zestaw- leży i kusi, ale muszę skończyć moje pootwierane szampony, bo złe nie są, a nie chcę kolejnych otwierac.

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam mocne postanowienie w tym roku - wypróbować coś tej marki, bo do tej pory nie zrobiłam tego i chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP