środa, 25 stycznia 2017

ShinyBox: Party Time

Najbliższe tygodnie miną nam w atmosferze karnawałowych zabaw i imprez. Jest to idealny moment na sięgnięcie po sztuczne rzęsy, brokat oraz cekiny i dodanie odrobiny szaleństwa do wieczorowego makijażu. Styczniowe pudełko ShinyBox Party Time pozwoli nam przygotować kosmetyczkę na imprezowy sezon, znajdziemy w nim zestaw kosmetyków do makijażu oraz kilka produktów pielęgnacyjnych.



Moim faworytem jest krem pod oczy POWER OF MINERALS marki l’Orient (15 ml/64 zł). Zawiera on unikalną kombinację minerałów z Morza Martwego, witamin, protein i naturalnych ekstraktów roślinnych. Pozwala utrzymać naturalny poziom nawilżenia i elastyczność. Stosowany regularnie spłyca zmarszczki, usuwa opuchliznę i cienie pod oczami. Pozostawia okolice oczu promienne, pełne naturalnego blasku. Idealny do codziennej pielęgnacji na noc i na dzień dla każdego rodzaju cery. 

Nowością w drogeriach jest spajający spray do włosów Regeneracja w olejku Gliss Kur Fiber Therapy marki Schwarzkopf (16,99 zł/100 ml). Jest to dwufazowy kosmetyk stworzony do pielęgnacji włosów przeciążonych przez zabiegi koloryzacyjne i stylizacyjne. Zapewnia podwójny efekt: upiększający olejek dodaje blasku i miękkości, a regenerująca formuła ze spajającym włókna włosa kompleksem OMEGAPLEX® odbudowuje włos od środka przez naprawę zniszczonych włókien. Może być stosowany zarówno na mokre, jak i na suche włosy, nie wymaga spłukiwania.

Trzecim pełnowymiarowym kosmetyk pielęgnacyjnym jest Zimowy krem ochronny do twarzy -20˚C PROTECT marki Farmona (11,50 zł/75 ml). Wyróżnia go specjalnie opracowana receptura, testowana w ekstremalnych warunkach klimatycznych, zawiera AntiFrost System, shea butter, ekstrakty z nagietka i kasztanowca, witaminę E, d’Panthenol. Krem odbudowuje ochronny płaszcz hydrolipidowy, zabezpiecza przed odmrożeniem oraz szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego. Wzmacnia naczynka krwionośne, zapobiega powstawaniu pajączków oraz uodparnia skórę na wahania temperatury. Łagodzi podrażnienia, likwiduje mikrouszkodzenia spowodowane mrozem i wiatrem. Odżywia, regeneruje i delikatnie natłuszcza. Likwiduje nieprzyjemne uczucie spierzchnięcia i suchości, pozostawia skórę miękką i gładką. Niestety krem ten budzi u mnie mocno mieszane uczucia. Jego termin ważności mija w maju tego roku, a dodatkowo nie jest już dostępny w sklepie internetowym producenta. Mam wrażenie, że w pudełku znalazł się tylko dlatego, że producent starał się wyczyścić sobie magazyny. W pudełku zamiast kremu można znaleźć również krem do rąk z tej samej serii oraz maskę ryżową marki Bandi Professional, która mnie osobiście dużo bardziej by ucieszyła.


Ostatnie dwa kosmetyki to miniatury. Otrzymujemy 15 ml wersję pasty do zębów Stain Removal marki Blanx oraz 9,24 g masła do ciała, dłoni i paznokci Milk & Honey marki Cuccio. Ten duet może się sprawdzić w czasie wyjazdów.

Drugą część pudełka zajmują produkty kolorowe, które dużo bardziej pasują do hasła przewodniego tego pudełka, czyli Party Time. Sztuczne rzęsy 513 marki Neicha (16,90 zł/1 para) będą idealnym dopełnieniem mocnego makijażu oka. Od połowy do wewnętrznego kącika cienkie włoski zostały ułożone delikatnie na krzyż i są dosyć rzadko rozmieszczone, dzięki czemu ładnie stapiają się z naturalną linią rzęs. Od połowy do zewnętrznego kącika włoski są grubsze i są dużo gęstsze, dzięki czemu zapewniają efekt kociego oka. Rzęsy są osadzone na grubym czarnym pasku, który bez użycia linera będzie mocno widoczny. W pudełku otrzymujemy również wodoodporny, lateksowy klej do rzęs Strip Eyelash Adhesive (14,90 zł/5 g) o bardzo dużej elastyczności. Jest on koloru białego, a po wyschnięciu staje się przezroczysty. W pudełku został dołączony aplikator, który ułatwia aplikację rzęs.


Nowością jest dla mnie marka Faberlic, która podobnie jak Avon sprzedaje swoje kosmetyki za pomocą konsultantek. Cień do powiek w kredce (22, 50 zł/2,5 g) w odcieniu Światło księżyca jest bardzo uniwersalnym, połyskującym brązem. Może być stosowany zarówno w formie linera, jak i kremowego cienia na całą powiekę. Ma kremową, jedwabistą konsystencję i bardzo dobrą pigmentację. Jestem ciekawa jego trwałości na oku, jeżeli wytrzyma na bazie przez cały dzień to ma szansę zostać nowym ulubieńcem. Kredka nie wymaga temperowania.

Joko Glow Primer (9,90 zł/25 ml) to emulsja rozświetlająca, którą możemy stosować w dwojaki sposób. Potraktowana jako baza lub pomieszana z podkładem może nam posłużyć do uzyskania efektu promiennej i zdrowej cery. Zaaplikowana punktowo na wybrane partie twarzy i ciała rozświetli i podkreśli kości policzkowe, łuk kupidyna czy obojczyki. Ma bardzo kremową konsystencję i mocno metaliczne wykończenie, więc należy stosować ją z umiarem. Odcień Love Yourself to szampański kolor wpadający w różowe złoto. Niestety podobnie jak w przypadku kremu do twarzy Farmony, jej data przydatności jest bardzo krótka – 02.17 i emulsja nie znajduje się już na stronie producenta.

Ostatnim kosmetykiem jest Modelujący żel do brwi Eyebrow Gel Mascara marki Bell (9,99 zł/9 g), który jest częścią kolekcji Candy dostępnej w Biedronce. Żel jest wyposażony w miniaturową, precyzyjną szczoteczkę, która umożliwia staranną aplikację. Ma dosyć rzadką formułę o średniej pigmentacji. Po zastygnięciu staje się bardzo trwały i odporny na rozmazywanie. Odcień 02 to chłodny średni brąz, który powinien się sprawdzić u większości szatynek i brunetek.


Faworytami styczniowego pudełka Party Time ShinyBox jest krem pod oczy l’Orient, spray do włosów Gliss Kur oraz cień w kredce. Lekki niesmak pozostawiły dwa produkty o bardzo krótkim terminie przydatności, które nie znajdują się nawet na stronach internetowych producentów. Jeżeli, któryś z kosmetyków okaże się być nowy hitem to na pewno nie omieszkam Was o tym poinformować. Pudełko Party Time zamówicie w sklepie internetowym ShinyBox w cenie 49 zł.

41 komentarzy

  1. Też mam. Z tym że u mnie zamiast masełka był lakier do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem szczerze, że mi się tylko krem pod oczy spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem pod od Farmony idealnie pasuje teraz na zimę. Ale troszkę rozczarowało mnie pudełko, ale plus za różnorodność produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cały czas zastanawiam się czy zamówić :) chyba się skuszę na ten box :)
    Zapraszam na nowy post : www.fancycares.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nigdy takiego pudełeczka, ale może znalazłabym w nim coś, co akurat by mi się sprawdziło, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To pudełko jakoś za bardzo mnie nie przekonuje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzęski super, jednak reszta produktów aż tak by mnie nie zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mnie te dwa produkty z krótka data zasmuciły. Ale już dałam je siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  9. The post is wonderful! Thank you for sharing!

    irinathayer.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam już kilka wpisów o tym pudełku i pierwszy raz widzę informację o krótkim terminie przydatności... Masakra :/

    OdpowiedzUsuń
  11. zaciekawił mnie krem pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajne pudełko :)
    Przydałby mi się ten zimowy kremik! W ogóle lubię kosmetyki Farmony, więc tym bardziej jestem na tak :)
    A ten Gliss Kur też może być całkiem ciekawą nowością.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pudełko jest okej, ale najgorzej jak się nie trafi w gamę kolorystyczną kolorówki :(

    OdpowiedzUsuń
  14. No no pudełeczko całkiem fajne,ten żel do brwi chętnie bym przetestowała

    OdpowiedzUsuń
  15. też mam to pudełko, jego zawartość bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ile dobroci, chciałabym takie pudełko. Świetne ma opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten rozświetlacz jest bardzo ładny, szkoda że data ważności jest króciutka... A krem do twarzy, drugi z kolei, to dużo za dużo :/

    OdpowiedzUsuń
  18. No tak, chyba najwyższa pora szykować się na ten cały karnawał :D Z produktów które podałaś wyżej mam akurat ten żel z Bell. U mnie sprawuje się nawet całkiem dobrze :) Ostatnio też już wcześniej natrafiłam na te rzęsy. Może się skuszę :D
    Pozdrawiam,
    galantyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. podoba mi się taka zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  20. super :) podoba mi się zawartość pudełka :) akurat szukałam idealnego kremu pod oczy :) wypróbuję ten produkt, który polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że niektóre daty są krótkie. Moim zdaniem to pudełko jest bardzo atrakcyjne pod względem cenowym.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja najchętniej sprawdziłabym działanie kremu pod oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Krem pod oczy musi być świetny, przydałby mi się taki.

    OdpowiedzUsuń
  24. ŚWIETNE RZECZY! IDEALNE NA STYCZEŃ - MUSZĘ SOBIE KUPIĆ :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Całkiem fajne pudełeczko :)
    http://beautybloganeta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawartość podobałaby mi się :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Również otrzymałam to pudełko, ale mam dość mieszane uczucia. Z całej zawartości ucieszył mnie tylko krem pod oczy i sray do włosów. Reszta jest mocno średnia :(

    OdpowiedzUsuń
  28. mega mi się podoba zawartość :-)

    codziennyuzytek.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. o jakie wypaśne! :D w sumie jestem ciekawa tego gliskura, bo moje włosy to ostatnio porażka.

    OdpowiedzUsuń
  30. ps. dodaję do obserwowanych :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Oczywiście o Shinybox już słyszałam, ale nigdy wcześniej nie miałam ich pudełka. Zawartość średnio przypadła mi do gustu ponieważ zazwyczaj używam albo azjatyckich kosmetyków, albo naturalnych a te, które znajdowały się w pudełku nie podchodzą za bardzo pod żadną z tych kategorii :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP