piątek, 17 marca 2017

Ulga i nawilżenie dla suchej skóry: La Roche-Posay Lipikar Baume AP+

Wiecznie przesuszona, swędząca skóra to coraz częstszy problem Polaków. Niesprzyjające warunki atmosferyczne, duże zmiany temperatury i suche powietrze sprawiają, że standardowe, drogeryjne balsamy stają się niewystarczające. Na atopowe zapalenie skóry cierpi już około 20 proc. ludzi na świecie, jeszcze więcej z nas ma wrażliwą i suchą skórę. W poszukiwaniu kosmetyku, który przywróci równowagę skórze, zlikwiduje uczucie swędzenia i łuszczenie oraz długotrwale nawilży, najlepiej udać się do apteki. Tam właśnie znajdziemy kosmetyki o przetestowanych dermatologicznie składach, które w krótkim czasie są w stanie przynieść ulgę.



Balsam uzupełniający poziom lipidów Lipikar Baume AP+ (około 48 zł/200 ml lub 67 zł/400 ml) marki La Roche-Posay przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry atopowej i skrajnie suchej, skłonnej do podrażnień i z tendencją do swędzenia. Zaawansowana formuła łagodzi podrażnienia i uciążliwe swędzenie skóry. Może być stosowany zarówno przez dorosłych, jak i dzieci oraz niemowlęta. Lipikar Baume AP+ przynosi efekty na dwóch płaszczyznach jednocześnie: przywraca i stabilizuje równowagę mikrobiomu na skórze (populacja mikroorganizmów, która zapewniają skórze funkcje ochronne), a także odbudowuje i chroni barierę skórną. W efekcie skóra jest ukojona, nabiera miękkości, z każdym dniem odzyskuje zdrowy wygląd. Balsam La Roche-Posay działa od pierwszej aplikacji - nawilża, natłuszcza, uzupełnia lipidy, koi i łagodzi.


Swoją wysoką skuteczność zawdzięcza innowacyjnej formule opartej o Aqua Posae Filiformis. To aktywny składnik, którego działanie koncentruje się na eliminowaniu czynników determinujących atopowe zapalenie skóry. Łagodzi ostre stany suchości skóry oraz ogranicza uczucie swędzenia. Balsam Lipikar Baume AP+ zawiera również 4% stężenie niacynamidu (witaminy B3), który łagodzi i pomaga wzmocnić syntezę lipidów, wspiera odtworzenie bariery ochronnej skóry. W składzie znajdziemy również 50% wody termalnej La Roche-Posay, która dzięki unikalnej kombinacji minerałów i pierwiastków śladowych, takich jak selen działa kojąco i łagodząco. Masło Karite (20%) intensywnie nawilża i odżywia, a bogaty w witaminę E oraz fitosterole olej canola posiada silne właściwości łagodzące i przeciwzapalne, a także trwale nawilża naskórek i głębsze warstwy skóry. Nawilżająca gliceryna chroni skórę przed nadmierną utratą wody. Lipikar Balsam AP+ marki La Roche-Posay to balsam bez parabenów i bez SLS.

Skład: Aqua / Water, Butyrospermum Parkii Butter / Shea Butter, Glycerin, Dimethicone, Niacinamide, Paraffinum Liquidum / Mineral Oil, Cetearyl Alcohol, Brassica Campestris Oleifera Oil / Rapeseed Seed Oil, Ammonium Polyacryldimethyltauramide / Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Peg-100 Stearate, Glyceryl Stearate, Peg-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Cera Microcristallina / Microcrystalline Wax, Paraffin, Sorbitan Tristearate, Dimethiconol, Mannose, Disodium Edta, Capryloyl Glycine, Vitreoscilla Ferment, Xanthan Gum, Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Sodium Benzoate.


Balsam Lipikar Baume AP+ jest dostępny w dwóch pojemnościach. Mamy do wyboru 200 ml tubkę oraz bardzo wygodną 400 ml butelkę, która zapewnia precyzyjne i higieniczne dozowanie produktu. Formuła balsamu jest bardzo lekka, a zarazem treściwa. Już niewielka ilość wystarcza do dokładnego pokrycia całego ciała. Nie smuży w trakcie aplikacji oraz stosunkowo szybko się wchłania. Nie pozostawia tłustej, klejącej warstwy oraz uczucia obciążenia. Ma bardzo neutralny, nienachalny zapach, który jest praktycznie niewyczuwalny w czasie aplikacji. Mimo swojej lekkiej konsystencji już w trakcie pierwszego zastosowania zauważalne jest ukojenie. Znika uczucie nieprzyjemnego swędzenia oraz uczucie ściągnięcia. Skóra staje się miękka i jedwabiście gładka. Kolejne aplikacje przynoszą również poprawę nawilżenia. Mam bardzo suchą skórę, a balsam zapewnia mi ukojenie i odżywienie na cały dzień i noc. Zauważalna jest również poprawa kolorytu, znikają zaczerwienienia i szare tony, a skóra prezentuje się zdrowo i świeżo. W zależności od potrzeb naszej skóry możemy stosować Lipikar Baume AP+ na całe ciało albo tylko punktowo na najbardziej przesuszone fragmenty. Aplikację należy powtarzać tak często, jak wymaga tego skóra. Z czasem, gdy będzie coraz bardziej zregenerowana, można się ograniczyć do aplikacji zaledwie raz dziennie. Kosmetyk jest bardzo wydajny.


Balsam Lipikar Baume AP+ to ideał dla bardzo suchych oraz atopowych skór. Dzięki swojej lekkiej, łatwo wchłaniającej się formule jest bardzo komfortowy w stosowaniu, nie smuży jak wiele produktów aptecznych przeznaczonych do pielęgnacji skóry atopowej oraz nie ma uciążliwego zapachu. Jego działanie jest widoczne już przy pierwszej aplikacji – koi, nawilża i zmiękcza naskórek. W kilka dni przywraca odpowiednie nawilżenie i długotrwale niweluje uczucie swędzenia i ściągnięcia. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym, jak pielęgnować skórę atopową, znajdziecie garść informacji na stronie producenta: laroche-posay.pl

76 komentarzy

  1. Piękna prezentacja ;-)Muszę przyznać , że kosmetyki z tej firmy spełniają swoje zadanie .Tego balsamu jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Kosmetyki La Roche-Posay do tej pory nigdy mnie nie zawiodły, a w przypadku kremu Effaclar Duo nie jestem w stanie już zliczyć zużytych tubek :)

      Usuń
  2. Bardzo dobry kosmetyk, moja córeczka ma alergię, i u niej działał bardzo łagodząco. Jeden z najlepszych balsamów do wrażliwej i podrażnionej skóry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że sprawdza się nawet u Twojej córeczki. Dzieci mają bardzo wrażliwe skóry, więc znalezienie odpowiedniego kosmetyku często jest bardzo dużym problemem!

      Usuń
  3. znam panią dermatolog która przypisuje ten produkt pacjentom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też taką znam:D w ogóle na wiele dolegliwości zaleca swoim pacjentom kosmetyki laroche posay

      Usuń
    2. Widocznie ma dobre doświadczenia z kosmetykami La Roche-Posay :) Stosuję ich produkty od wielu lat i do tej pory żaden z nich mnie nie zawiódł, a niektóre są dla mnie niezastąpione.

      Usuń
  4. Uwielbiam Twoje zdjęcia, a produkt to coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :* Sądzę, ze balsam sprawdzi się tak naprawdę u każdego, zapewni porządną dawkę nawilżenia, a także ukoi wszelkie podrażnienia. Jest genialny również po depilacji :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię ten balsam, zawsze przynosi ukojenie mojej atopowej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się bardzo, że u Ciebie również dobrze się sprawdza!

      Usuń
  6. Z tej firmy miałam możliwość używać wyłącznie próbek do pielęgnacji twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój kubeczek:)
    Fajny balsam, może wypróbuję na pozimową regenerację?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kubeczek chyba znalazł się w niejednym polskim domu :)
      Serdecznie Ci go polecam, poradzi sobie z najgorszymi przesuszeniami.

      Usuń
  8. Będę musiała wypróbować :) i dla synka też, on ma strasznie skłonną do przesuszenia i podrażnienia skórę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie go przetestuj i daj znać jak się u Was sprawdza. Mam nadzieję, że będziesz z niego równie mocno zadowolona jak ja :)

      Usuń
  9. Wygląda super, mam nadzieję, że się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja skóra wprawdzie nie jest atopowa, ale gdzieniegdzie ma tendencję do przesuszania, dlatego bardzo zainteresował mnie ten kosmetyk. Lubię La Roche Posay.
    Pozdrawiam weekendowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może z powodzeniem po niego sięgnąć każdy kto ma tendencję do przesuszeń. W krótkim czasie zregeneruje skórę, ukoi podrażnienia i fenomenalnie nawilży. Jest to prawdziwy wybawiciel dla osób, które mają problemy również ze swędzącą skórą.

      Usuń
  11. Chyba miałam kiedyś miniaturkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. tej wersji nie mialam lubie lrp ale szkoda mi kasy na kosmetyki do ciala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli Twoja skóra jest bezproblemowa to faktycznie nie masz potrzeby inwestować w droższe kosmetyki.

      Usuń
  13. ciekawy produkt ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam kosmetyki LRP do twarzy do ciała nie miałam jeszcze okazji nic sprawdzić,mam kilka innych firmy które są tańsze a równie dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydawało, że kosmetyki do ciała z La Roche-Posay nie będą potrzebne mojej skórze i byłam przekonana, że równie dobre odpowiedniki znajdę w drogerii, ale muszę przyznać, że mocno się myliłam. Żaden dotychczas stosowany kosmetyk do ciała nie zapewnił tak błyskawicznego i długotrwałego ukojenia i nawilżenia. Dla mnie jest to prawdziwe odkrycie!

      Usuń
  15. Na szczęście nie mam problemów ze skórą, ale dobrze, że istnieją balsamy, które potrafią sobie z tym poradzić. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zdecydowanie poradzi sobie nawet z najbardziej problematycznymi, wysuszonymi skórami. Warto o nim pamiętać na wypadek jakichkolwiek problemów skórnych.

      Usuń
  16. Od czasu do czasu kupię sobie coś z tej firmy i jestem zadowolona :* Piękne zdjecia Kochana :* Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam bardzo pozytywne doświadczenia z kosmetykami tej marki i póki co nigdy mnie nie zawiodły :)

      Usuń
  17. bardzo lubię takie balsamy, bo dzięki nim nie swędzą mnie nogi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczucie ukojenia jest na wagę złota, a w przypadku tego balsamu swędzenie jest zniwelowane już przy pierwszej aplikacji.

      Usuń
  18. Ciekawy produkt, często używam takich :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pitu, pitu, a co do czego to produkt jest oparty na parafinie, więc niczym nie różni się od zwykłego drogeryjnego produktu za grosze ;) Magia reklamy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się z Tobą zgodzić. W przypadku atopowego zapalenia skóry, a także bardzo suchych skór parafina jest wręcz polecana. Tworzy ochronny film, który chroni przed nadmierną utratą wody, a także wzmacnia i odbudowuje barierę chroniącą skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.

      Usuń
  20. Chyba muszę go wypróbować ;) Oczywiście cena straszna, ale moja skóra jest baardzo wymagająca pod względem nawilżenia..Coś za coś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam jest bardzo wydajny, więc na pewno wystarczy Ci na długi czas. Za tak dobre działanie warto zapłacić odrobinę więcej.

      Usuń
  21. Czytałam, że ta firma ma genialne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jestem ogromną fanką ich kosmetyków :)

      Usuń
  22. Ja miałam miniaturkę i byłam zadowolona. Czas pomyśleć o pełnowartościowym produkcie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli miniaturka zrobiła na Tobie tak dobre wrażenie to koniecznie musisz zainwestować w większe opakowanie :)

      Usuń
  23. Ciekawy produkt :)
    Znam firmę "La Roche", mają produkty godne polecenia - więc chętnie przetestowałabym ten kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo chciałabym mieć ten balsam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam kosmetyki tej firmy, ten balsam też brzmi świetnie, choć nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdjęcia cudne <3 Ja z LRP uwielbiam effaclar duo, jednak teraz na czas ciąży go ostawiłam :)

    www.bliskolasu.com.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Effaclar Duo też bardzo sobie chwalę i na przestrzeni ostatnich tak zużyłam już kilka tubek. Genialny kosmetyk.

      Usuń
  27. fajny kosmetyk dla skóry wrażliwej...niestety azs to spory społeczny problem a choroba meczy juz dzieci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, coraz więcej dzieci cierpli na AZS. Na szczęście pojawia się coraz więcej kosmetyków, które świetnie sobie radzą z tą dolegliwością.

      Usuń
  28. szczerze mówiąc nie kojarzę tego kosmetyku zupełnie ;) wydaje się być warty swojej ceny :) piękne masz zakolanówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie zachęcam do wypróbowania tego balsamu, jego działanie jest rewelacyjne. Dziękuję :)

      Usuń
  29. coś czuję, że dobrze by się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że wiele osób będzie z niego zadowolona.

      Usuń
  30. Z chęcią bym się skusiła na ten produkt La Roche-Posay :)

    PS piękne zdjęcia!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawy produkt. Nie znam. Ale tak pozatym super zdjęcia i świetny kubek. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, cieszę się, że Ci się podobają :)

      Usuń
  32. Trzeba będzie wypróbować :-). Piękne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, jest wart swojej ceny! Dziękuję :)

      Usuń
  33. Słyszałam o tym balsamie dobre opinie. Wiem ,że moja koleżanka, któa ma atopową skóę go używa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że u koleżanki też się dobrze spisuje!

      Usuń
  34. To coś zdecydowanie dla mnie :) Bardzo lubię apteczne kosmetyki. Z resztą nie jestem tu jedyna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na aptecznych kosmetykach zazwyczaj się nie zawodzę, a asortyment marki La Roche-Posay wyjątkowo przypadł mi do gustu :)

      Usuń
  35. co tam kosmetyk... ja uwielbiam Twoje zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Problem suchej skóry mnie również dotyczy. O ile do ciała te mocniej nawilżające balsamy drogeryjne sprawdzają się u mnie, to z wysuszoną na wiór, łuszcząca się skórą na łokciach już sobie nie radzą. Może wypróbuję ten, o którym piszesz z La Roche-Posay :)
    PS Piękne zdjęcia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej przesuszonej skórze ten balsam sprawdza się fenomenalnie i do tej pory nigdy mnie nie zawiódł. Nawilża, regeneruje i koi - mój faworyt wśród aptecznych balsamów. Jego ogromną zaletą jest również lekka formuła.
      Dziękuję :)

      Usuń
  37. Wydaje mi się, że zimą byłby dla mnie odpowiedni. Jak przez cały rok nie mam problemów ze skórą, tak zimą pojawiają się suche miejsca i czasami swędzą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie przed nadejściem kolejnych mrozów koniecznie się w niego zaopatrz, jestem przekonana, że poradzi sobie z Twoimi przesuszeniami :)

      Usuń
  38. Chętnie bym go wypróbowała, nie miałam okazji przetestować nawet próbki niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. W momencie, kiedy moja skóra tak znacząco się zmieniła testowałam i ten balsam, niestety okazał się zbyt słaby.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP