środa, 26 kwietnia 2017

Arbonne: balsam do ciała Awaken i sole Purifying Sea Soak

Wiosna to okres mobilizacji, przypominamy sobie o zbliżającym się sezonie na bikini i w jak najkrótszym czasie staramy się przygotować nasze ciało do prezentacji na plaży. Zazwyczaj stawiamy na kompleksową pielęgnację ciała, restrykcyjną dietę, a także długie godziny ćwiczeń. Nasze zrywy aktywności niejednokrotnie kończą się zakwasami, przemęczeniem i spadkiem determinacji. Jeżeli po ciężkim długim dniu potrzebujecie ukojenia i wyciszenia to koniecznie sięgnijcie po relaksujący duet marki Arbonne.



Po powrocie z siłowni macie zakwasy, a może mieliście wyjątkowo nieprzyjemny dzień w pracy lub łapie Was przeziębienie? Zapalcie świece, sięgnijcie po ulubioną książkę i zafundujcie sobie relaksującą kąpiel z solą Purifying Sea Soak od Arbonne (205 zł/8x46 g). Dla najlepszych rezultatów zawartość saszetki należy rozpuścić w ciepłej wodzie (około 36˚C-38˚C), a następnie kąpać się w niej około 20 – 30 minut. Głównym składnikiem Purifying Sea Soak jest sól morska Atoligomer, która zachwyca swoimi właściwościami. Jest bogata w magnez, wapń, krzem, żelazo, brom, potas, sodę, glin, jod i fluor. Kąpiel z dodatkiem soli morskiej zapewni naszej skórze nawilżenie, a także ujędrnienie i odżywienie. Oczyszcza oraz usuwa ze skóry szkodliwe substancje. Pobudza krwioobieg, złuszcza martwy naskórek, ujędrnia, zmiękcza i wygładza skórę, dzięki czemu kąpiele solne są świetnym wzmocnieniem walki z cellulitem. Działa przeciwzapalnie, koi podrażnienia, a także pomaga w leczeniu takich problemów skórnych jak łuszczyca, grzybica, atopowe zapalenie skóry, trądzik czy łojotok.

Skład: Sea Salt (Maris Sal), Sodium Chloride, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Juniperus Communis Fruit Oil, Vetiveria Zizanoides Root Oil, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Spirulina Maxima Extract, Laminaria Digitata Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Crithmum Maritimum Extract, Linalool, Limonene. 


Soli morskiej przypisuje się również właściwości uspakajające, a nawet korzystny wpływ na układ regulujący wydzielanie hormonów tkankowych. Dzięki zwiększonemu wydzielaniu się serotoniny, czyli tzw. hormonu szczęścia kąpiel zapewnia nam relaks i niezwykłą przyjemność, więc jest zalecana również w stanach depresyjnych i schorzeniach nerwicowych. Sól morska ma świetny wpływ również na bóle reumatyczne, mięśniowe i stawowe. W składzie Purifying Sea Soak znajdziecie również wyciąg z morszczynu pęcherzykowatego, który usprawnia przemianę materii oraz zapewnia aktywną redukcję tkanki tłuszczowej. Poprawia mikrokrążenie, łagodzi podrażnienia i wzmacnia barierę ochronną skóry. Intensywnie nawilża oraz przywraca skórze elastyczność i jędrność. Do interesujących składników można zaliczyć również spirulinę, listownicę palczastą, wyciąg z kopru morskiego, a także olejki eteryczne lawendy, rozmarynu, bergamotki, owoców jałowca, wetiwerowy, mięty pieprzowej oraz z nasion krokosza barwierskiego. W saszetce zapach jest dosyć intensywny, a po rozpuszczeniu w wodzie staje się bardzo relaksujący. Sole można z powodzeniem stosować również do kąpieli stóp, wtedy saszetka starczy na kilka zastosowań.


Drugim kosmetykiem, po który w ostatnich tygodniach regularnie sięgałam jest Balsam do ciała Awaken z serii Aromassentials (ok. 94 zł/257 ml). Jest to dosyć lekki balsam o przepięknym zapachu trawy cytrynowej z lekką nutą męskich perfum. Mimo swojej delikatnej, łatwo wchłaniającej się formuły ma niezwykle silne działanie nawilżające. Ukoi, nawilży i odżywki nawet bardzo suchą skórę. Wraz z systematycznym stosowaniem poprawia koloryt skóry, a także ją uelastycznia. Za jego świetne działanie odpowiedzialne są oleje z nasion krokosza barwierskiego i z pestek słonecznika, a także liczne ekstrakty tj. z kasztanowca zwyczajnego, z liści zielonej herbaty, z lawendy, ze storczyka męskiego, z pokrzywy zwyczajnej, z komonicy zwyczajnej, z nasion kolendry oraz kojący aloes. Jest to genialny kosmetyk zarówno na wiosnę, jak i na lato. Już odrobina balsamu zapewnia odpowiednią pielęgnację skóry, a dzięki swojej lekkiej formule jego aplikacja zajmie nam zaledwie kilka chwil. Balsam może być stosowany zarówno do pielęgnacji ciała, jak i dłoni.

Skład: Aqua/Water/Eau, Butylene Glycol, C12-15 Alkyl Benzoate, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Glyceryl Stearate, Peg-100 Stearate, Stearic Acid, Caprylic/Capric/Myristic/Stearic Triglyceride, Cetyl Ethylhexanoate, Methyl Gluceth-20, Sorbitan Stearate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Seed Extract, Camellia Oleifera Leaf Extract, Lavandula Angustifolia (Lavender) Extract, Orchis Mascula Flower Extract, Urtica Dioica (Nettle) Leaf Extract, Lotus Corniculatus Flower Extract, Coriandrum Sativum (Coriander) Seed Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Dimethicone, Ceteareth-20, Glyceryl Undecylenate, Saccharide Isomerate, Sodium Pca, Chondrus Crispus (Carrageenan), Glucose, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Ascorbyl Palmitate, Calcium Ascorbate, Retinyl Palmitate, Carbomer, Xanthan Gum, Cetearyl Alcohol, Disodium Edta, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Fragrance/Parfum*, Citral, Limonene, Linalool, Butyl Phenyl Methyl Propional. 


To nie pierwsze kosmetyki Arbonne jakie przedstawiam Wam na blogu i mam nadzieję, że nie ostatnie. Ich formuły, składy oraz działanie w pełni usatysfakcjonowały i z przyjemnością po nie sięgam każdego dnia. Ich jedyną wadą jest słaba dostępność, ale bez większych problemów zamówicie je na stronie producenta lub u jednej z licznych konsultantek.

30 komentarzy

  1. Ciekawi mnie ta sól do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że sól mogłaby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sól wydaje się ciekawa, balsam nie. Ale jakoś do tej marki mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Balsam musi pięknie pachnieć, i skoro jest lekki to myślę, że będzie idealny na lato:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie mam wanny :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Markę z nazwy kojarzę, sól mocno mnie kusi, z balsamem - nie do końca jestem przekonana czy by sobie u mnie poradził.

    OdpowiedzUsuń
  7. Balsam bardzo chętnie, ale za sola do kąpieli nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy produkt. Jeszcze o nim nie słyszałam. :)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Na taki fajny balsam to można sobie pozwolić.
    Naprawdę super!
    Pielęgnacja przede wszystkim.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda bardzo elegancko to wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niedawno miałam okazję mieć kąpiel w prawdziwej solance i przyznam szczerze, że miała ona rewelacyjny wpływ na moją skórę.Dlatego taka sól w saszetkach jest genialnym pomysłem aby nie wychodząc z domu zadbać o siebie jak się to robi w Spa :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam ich cytrusowy peeling, świetnie złuszczał i miał mnóstwo olejku, który wykorzystywałam do kąpieli ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Balsam bardzo mnie zainteresował - tym bardziej jego zapach, ale cena dla mnie jest za wysoka. :)
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Potrzebuję nową sól. ;] Dawno nie robiłam domowego SPA.

    OdpowiedzUsuń
  15. what a nice post :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  16. Taka sól by mi się przydała, bo mam niekończące się przeziębienie. Niestety jestem z dala od Polski

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja się czuję wyjątkowo skuszona i chętna na relaks :D

    OdpowiedzUsuń
  18. nie wiem czemu pomyślałam, że kosmetyki Arbonne mogą być dostępne w Sephorze lub Douglasie. dobrze, że napisałaś, że można je zamówić albo na stronie producenta albo u konsultantki

    OdpowiedzUsuń
  19. Przydał by mi się taki relaks :) Zaciekawiła mnie głównie sól, jeszcze dotychczas niczego nie próbowałam z tej firmy <3

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawe kosmetyki, warte zainteresowania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kąpiele z solą, to coś dla mnie:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  22. Ło matko, ja dobrze widzę, że ta sól ponad 200 zł kosztuje? :D Na nią bym się chyba z tego powodu nie skusiła, ale balsamu z chęcią bym spróbowała, bo lubię testować nowe firmy tym bardziej w ładnych opakowaniach i z przyjemnymi składami. :) Chciałabym tylko znaleźć je gdzieś stacjonarnie, żeby móc powąchać testery - zapach to dla mnie bardzo ważna kwestia. :)

    Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio często sięgam po sole do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sól z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Po balsam bardzo chętnie bym sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP