sobota, 22 kwietnia 2017

Lily Lolo: naturalne konturówki do ust

Znalezienie dobrych jakościowo kosmetyków naturalnych było kiedyś prawdziwą udręką. Decydując się na ich zakup musiałyśmy się liczyć z gorszą jakością. Kiepski zapach, nieodpowiednia konsystencja albo nie dość satysfakcjonująca pigmentacja były na porządku dziennym. Na szczęście w ostatnich latach mamy „boom” na kosmetyki naturalne i z każdym rokiem powstaje wiele ciekawych marek, a także świetnej jakości produktów. W przypadku kosmetyków do makijażu jednym z moich faworytów jest marka Lily Lolo, a w szczególności ich rewelacyjne konturówki do ust.



Konturówki do ust odkrywam od kilku lat i w między czasie przez moje ręce przeszło wiele świetnych, a także bardzo słabych jakościowo produktów. Mam porównanie zarówno z tańszymi drogeryjnymi ofertami, jak i perfumeryjnymi. Konturówki Lily Lolo (42,20 zł/1,1 g) mimo nie najwyższej ceny plasują się w czołówce moich ulubionych kredek do ust. Ich podstawową zaletą jest niezwykle kremowa formuła, która z łatwością sunie po ustach. W kilka chwil możemy zarówno precyzyjnie wyrysować kontur ust, jak i go wypełnić. Na pochwałę zasługuje również sama pigmentacja, która jest porównywalna do bardzo drogich kredek. Bez naciągania skóry otrzymujemy idealne krycie bez smug i prześwitów.


Kredki możemy stosować w celu przedłużenia trwałości szminek, ale również nakładać je solo. W przypadku kredek Lily Lolo w obydwóch przypadkach świetnie się sprawdzają. Są trwałe, nie rozmazują się i świetnie współpracują ze wszelkimi szminkami, jak i błyszczykami. Ja najczęściej nakładam je jednak solo i wklepuję odrobinę balsamu do ust. Dzięki temu otrzymuję trwały i bardzo elegancki makijaż ust. Ogromną zaletą kredek Lily Lolo jest ich formuła wzbogacona olejkiem kokosowym, który delikatnie pielęgnuje usta, a także sprawia, że kredki są bardzo komfortowe w noszeniu. Mimo swojej kremowej formuły są bardzo łatwe w temperowaniu.

Skład: Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, C10-18 Triglycerides, Hydrogenated Vegetable Oil, Copernicia Cerifera Cera, Candelilla Cera, Mica, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Oryzanol, Tocopherol, Glyceryl Caprylate, Ci 77891 (Titanium Dioxide), Ci 77491 (Iron Oxides), Ci 77492 (Iron Oxides), Ci 77499 (Iron Oxides)


W ofercie Lily Lolo są dostępne trzy odcienie. Dla niektórych wybór może być niewielki, ale moim zdaniem jest idealny. Otrzymujemy trzy najbardziej uniwersalne odcienie, które będą świetną bazą do licznych szminek. Podstawa to Soft Nude, czyli beżowy odcień o lekko brzoskwiniowych nutach. Jeżeli zależy Wam na lekkim optycznym powiększeniu ust to będzie to dla Was idealny wybór. Róż True Pink to mój absolutny faworyt. To dosyć intensywny, wyrazisty róż, który bardzo często noszę solo. Ładnie dopasowuje się do różnych karnacji i jest idealnym wyborem na dzień. Czerwień na ustach to klasyka, więc nie mogło zabraknąć również konturówki w tym odcieniu. Ruby Red to intensywna, elegancka czerwień, której nie może zabraknąć w kosmetyczce każdej kobiety.


 O kosmetykach Lily Lolo pisałam na blogu niejednokrotnie i do tej pory żaden z nich mnie nie zawiódł. W parze z naturalnymi wegańskimi składami idzie świetna jakość samych kosmetyków. Naturalnymi konturówkami jestem zachwycona, są niezwykle kremowe, świetnie napigmentowane i trwałe, a dodatkowo nie przesuszają ust. Jest to jeden z tym kosmetyków marki Lily Lolo, który zdecydowanie warto wypróbować. Cały asortyment marki możecie zobaczyć w sklepie internetowym Costasy.

37 komentarzy

  1. Kolorki mają super, już dłuższy czas się czaję na produkty tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale soczyste, wspaniałe kolory :)
    Piękne odcienie.
    Rzadko używam konturówek.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jakie piękne kolorki, idealne ;)
    Pozdrawiam c; /~Kinga
    Unpredictabble

    OdpowiedzUsuń
  4. produktów do ust Lily Lolo nie miałam, konturówki mają piękne kolorki, bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetne kolorki! Pigmentacja super, za tą cenę zdecydowanie warto!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam szminkę i błyszczyk, ale konturówek nie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam tych konturówek, ale podobają mi się :) fajne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne konturówki :D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. wszystkie trzy wyglądają bardzo przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jestem produktów tej marki, konturówki mają fajne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. odcień True Pink jest najpiękniejszy<3

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam te konturówki i uwielbiam! :) Mają cudowne kolory i są świetnie napigmentowane. Do tego rewelacyjnie się utrzymują.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten True Pink masz rację wygląda pięknie!.Sama z pewnością bardzo często bym po niego sięgała:)

    OdpowiedzUsuń
  14. no, wyglądają rewelacyjnie na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne kolory i ciekawe konturówki :) Ta czerwona wygląda mi bardziej na taką malinową, ale ta nude jest super <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię kosmetyki tej marki :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładne i intensywne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie to wygląda :) Ja ogólnie rzadko korzystam z konturówek (wiem - błąd ;]), mam dosłownie tylko 2 lub 3 sztuki w kolorze moich ust i to jak na razie w makijażu ust mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
  19. True Pink i mi się podoba najbardziej, więc nie dziwię się, że to Twój nr 1:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale z nich ładności <3 Każda jedna! I opakowania baaardzo mi się podobają. Czerrń z bielą najlepszy duet ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. swietne wszystkietrzy, chociaz na chwile obecna tylko ta bezowa bym uzywala :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Koleny produkt u CIebie o którym marzę ! Dzięki :* Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten róż jest absolutnym faworytem, ślicznie się prezentuje <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię ich szminki, ale z kredkami nie miałam nigdy styczności :)

    OdpowiedzUsuń
  25. zgadzam się, kosmetyki naturalne są coraz lepsze, dlatego nie dziwi mnie fakt, że są coraz popularniejsze :) ja też chętnie po nie sięgam

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne odcienie, wszystkie chętnie widziałabym w swojej kosmetyczce :D Lily Lolo ma kosmetyki znakomitej jakości :)

    OdpowiedzUsuń
  27. cenowo trochę drogo... przymierzam się do jakiegoś pudru lub podkładu ale boję się, że wydam kasę i nie trafię w swój odcień. Piękne kolorki!

    OdpowiedzUsuń
  28. Zdecydowanie Lily Lolo to moje odkrycie tegoroczne i zapewne długo będa mi towarzyszyć ich produkty, bo póki co każdy się sprawdza 😊 piękny odcień tego nudziaka 😊

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie mam nic z Lily Lolo, a kusi coraz bardziej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem zachwycona tymi kolorami !

    OdpowiedzUsuń
  31. Przyznam że nie zwracałam wcześniej uwagi na te konturówki, a widzę że dość fajnie się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo podobają mi się kolory tych konturówek. Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP