piątek, 26 maja 2017

ShinyBox: Pretty. Happy. You.

Pretty. Happy. You., czyli majowa odsłona pudełka ShinyBox dotarła do mnie kilka dni temu, więc najwyższa pora zabrać się za jego prezentację. Muszę przyznać, że mam względem niego bardzo mieszane odczucia. Z jednej strony wartość pudełka jest bardzo wysoka i zamówienie jego jest bardzo opłacane, ale niestety sama zawartość nie rzuciła mnie na kolana.



Największym zaskoczeniem jest dla mnie produkt, który miał być „gwiazdą” tego pudełka, czyli krem do twarzy Extra Rich Cream Nourishing (210 zł/50 ml) marki Naobay. W teorii jest to produkt pełnowymiarowy, a w praktyce na stronie producenta ma zupełnie inne opakowanie, niż to które otrzymaliśmy w pudełku. Niemniej sam krem zapowiada się bardzo ciekawie. Dzięki swojemu bogatemu, naturalnemu składowi ma za zadanie głęboko odżywiać skórę, jednocześnie poprawiając jej elastyczność i zapewniając intensywne nawilżenie przez cały dzień. Dzięki zawartości oleju z awokado oraz oliwy z oliwek jest bombą kwasów tłuszczowych, które działają przeciwzmarszczkowo. Dodatkowo zawiera kojący aloes.

Drugim kosmetykiem, który z przyjemnością wypróbuję jest szampon do włosów Argan Smooth (19,90 zł/250 ml) brytyjskiej marki Creightons. Jest on odpowiedni dla każdego rodzaju włosów, a za jego działanie odpowiedzialny jest marokański olej arganowy, który głęboko nawilża i odżywia włosy nadając im jedwabistą miękkość i połysk. Zawiera również proteiny jedwabiu, dzięki którym włosy są silnie nawilżone i zdrowe każdego dnia.

Ostatnim kosmetykiem, który mnie zaciekawił z tego pudełeczka są maski w saszetce marki Herbal Care (2,50 zł/2x5 ml). W pudełku otrzymujemy jedną z czterech wersji, ja znalazłam Maseczkę do twarzy z olejkiem arganowym do cery suchej i bardzo suchej, która będzie świetnym uzupełnieniem mojej codziennej pielęgnacji. Producent zapewnia, że aż 92% składników jest pochodzenia naturalnego, a wśród nich znajdziemy masło shea oraz tytułowy olejek arganowy, który świetnie nawilża skórę, a także ją regeneruje i wzmacnia, zapewniając witalność i zdrowy wygląd. Oligosacharydy z drzewa Tara zapobiegają utracie wody z naskórka, długotrwale i optymalnie go nawilżając. Kolagen poprawia jędrność i sprężystość skóry oraz wyraźnie ją napina, a proteiny pszenicy wygładzają, pozostawiając ją aksamitnie gładką i miłą w dotyku. Jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzi.


Kolejne trzy kosmetyki niestety nie trafiły w mój gust. Pierwszym z nich jest produkt z serii #Insta Perfect Matt & Clear marki Bielenda. W moim pudełku znalazł się Korektor punktowy (11,13 zł/15 ml) przeznaczony do pielęgnacji cery trądzikowej. Jego działanie opiera się na kwasie migdałowym 4%, który działa antybakteryjnie, łagodzi zmiany trądzikowe, rozjaśnia przebarwienia po trądzikowe, a także wyrównuje koloryt skóry. Kwas salicylowy oczyszcza gruczoły łojowe, odblokowuje pory, zapobiega tworzeniu się wyprysków i zaskórników, przyspiesza proces gojenia ognisk zapalnych i podrażnień, zmniejsza przebarwienia. Poza tym w składzie znajdziemy również rozjaśniającą przebarwienia azeloglicynę oraz łagodzący D-panthenol. Sam korektor ma szansę być skutecznym kosmetykiem, ale niestety nie jest dopasowany do potrzeb mojej skóry.

Kolejnym kosmetykiem jest nowość na polskim rynku, czyli dezodorant Roll on Soft & Control (8,99 zł/50 ml) marki Fa. Łączy on w swoim działaniu właściwości antyperspiracyjne i pielęgnacyjne. Unikalna technologia Dry Oil zapewnia długotrwałą ochronę przed poceniem i nie wysusza wrażliwej skóry pod pachami. Nie zawiera alkoholu. Ja niestety za kulkami nie przepadam, więc kosmetyk musi poszukać nowego domu.

Jako upominek otrzymujemy zestaw pielęgnacyjny od marki Synchroline, w którym znalazły się cztery saszetki. Do wypróbowania otrzymujemy Face Cream Elasticizing – Firming, Skin Lighting Cream, Anti-aging Face Cream oraz Perky Pearl P2 cream.


Dajcie znać jak się Wam spodobało majowe pudełeczko! Jeżeli przypadło Wam do gustu to możecie je kupić w cenie 49 zł na stronie producenta. Ja z niecierpliwością wyczekuję kolejnej edycji, z którą będziemy świętować 5 urodziny pudełka ShinyBox!

37 komentarzy

  1. Fajne pudełko :) Bardzo mnie zainteresował szampon Argan :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie glossy tym rzem lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ucieszyłabym się tylko z tego kremu Naobay ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawi mnie ten krem Naobay, opowiedz o nim kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Ależ wspaniałości :)
    No, no - naprawdę super pomysł z tą zawartością boxa :)
    Nie znam co prawda produktów, ale mi się podobają.
    Zgarnęłabym propozycję od Bielendy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla samego kremu - warto kupić. Ale jeżeli ktoś nie potrzebuje jego, to według mnie to jest strata pieniędzy. Szkoda, że jest jeden kosmetyk hit, a reszta takie zapcha dziury, a przynajmniej ja to tak widzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem Glossy jest w tym miesiącu lepsze, a tylko ten krem z Naobay ratuje sytuację :D Może ta edycja z okazji 5-lecia będzie lepsza, ba... Powinna być szałowa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyjemne pudełko, choć ja bym chyba nie do końca była z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pudełko jak pudełko, ale miło, że krem Naobay się w nim pojawił;) Ogólnie jednak szaleństwa nie ma;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To pudełeczko jakoś mnie nie zachwyciło

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie powala mnie zawartość tego pudełka. Jest baardzo średnia.

    OdpowiedzUsuń
  12. krem z naobay ma bardzo ciekawy skład :3
    tej wersji roll-onu z fa nie miałam, ale ogólnie nie przepadam za tego typu produktami od nich :/
    obserwuję, bo fajnie! :D
    pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja się bardzo cieszę, że w moim boxie z Bielendy znalazły się bibułki matujące, a nie ten punktowy żel, bo tego typu kosmetyki się u mnie nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Antyperspirant zawsze się przyda, choć Fa nie używałam od nastoletnich chyba czasów. Daaaaawno temu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście zawartość pudełka nie rzuca na kolana. Krem Naobay może okazać się całkiem fajny, a z maseczki do twarzy też powinnaś być zadowolona. Mam własnie krem do twarzy z tej samej serii co maseczka i jest naprawdę fajny. Z korektora również nie byłabym zadowolona, bo podobnie ja ty nie borykam się z trądzikiem, a szukam raczej mocnej dawki nawilżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiła mnie ta maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zawartość nie powala, ale ogolem bylabym zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dostałam taką samą zawartość ;)

    Dziękuję za odwiedziny i pozostawienia komentarza, zawszę odwdzięczam się tym samym.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznam, że to pudełko nie przypadło mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi zawartość pudełka przypadła do gustu, mi się trafiły bibułki matujące.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakoś specjalnie mnie to pudełko nie powaliło, jedynie krem zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam szampon z Creightons ale do włosów blond i jest takim zwyklaczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zawartość mnie się szczerze mówiąc podoba i byabym zadowolona :* Buziai :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim zdaniem niewypałem jest dezodorant, też nie lubię tych kulkowych. A tak poza tym - byłabym zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  25. najbardziej jestem zadowolona z kremu. Mam nadzieje,że kolejna edycja zaskoczy bardziej ;d

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja z Bielendy dostałam bibułki matujące i bardzo się z tego cieszę, bo to jedyny produkt z tej serii, który mogę zużyć :) Z kremu Naobay bardzo się cieszę, bo od dawna produkty tej marki mnie ciekawiły ;) Pudełko nie robi "WOW", ale złe też nie jest :) Ciekawa jestem co będzie za miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam bardzo podobne zdanie do twojego, ponieważ krem i szampon to moi faworyci i z chęcią sprawdzę co potrafią. Antyperspirant z pewnością zużyję, choć jego obecność nie robi na mnie wrażenia, a maskę, bibułki i próbki chętnie sprawdzę, ale mam nie oszalałam na ich punkcie :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Koniecznie napisz jak sprawdził się krem Naobay :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja na szybkę używam szkiełka hartowanego i przyznam szczerze, że już kilka razy uratowało mój ekran :p
    fajnie sfotografowałaś pudełko :) zawartość też ciekawa, ale np. co do FA nie jestem przekonana. póki co zostałam przy Rexonie i używam jej już X czasu i nadal wygrywa choć przerobiłam już tam coś po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Opłaca się kupić to pudełeczko, najbardziej zainteresowały mnie dwa pierwsze produkty :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawa jestem czy ten szampon nie będzie obciążał i szybciej przetłuszczał włosów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP