czwartek, 14 września 2017

Objętość na zawołanie | John Frieda Luxurious Volume Core Restore

Seria Luxurious Volume Core Restore marki John Frieda to innowacyjny rytuał pielęgnacyjny, który wzmacnia cienkie i delikatne włosy od środka, zwiększając ich naturalną objętość. Zawarty w linii kompleks Protein-Strength wzmacnia delikatne włosy, nadając im objętości i lekkości, dzięki czemu fryzura na dłużej zachowuje świeżość. Luxurious Volume Core Restore to trzy kroki do silnych i pełnych objętości włosów: wzmacniający szampon z proteinami, ultralekka, przezroczysta odżywka i innowacyjne termoaktywne mleczko.



Szampon z kompleksem Protein-Strength (27,90 zł/250 ml) pokochają wszystkie posiadaczki cienkich włosów, którym brakuje objętości. Ma dosyć gęstą formułę, która rewelacyjnie się pieni i już przy pierwszym myciu dokładnie oczyszcza włosy bez nadmiernego plątania. Może być z powodzeniem stosowany przez osoby ciepiące na nadmierne przetłuszczanie się włosów, a także sprawdzi się na włosach normalnych. Szampon gwarantuje świeżość na cały dzień i co niezwykle ważne faktycznie zapewnia włosom uniesienie u nasady. Włosy są niezwykle lekkie, wydaje się, że jest ich o wiele więcej i bardzo dobrze się układają. Żaden inny przetestowany przeze mnie kosmetyków nie zapewniał tak szybkiego i spektakularnego efektu uniesienia. Jego działanie, formuła i wydajność zachwyciły mnie i na pewno jeszcze niejednokrotnie do niego wrócę.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Sodium Chloride, Sodium Lauryl Sulfate, Parfum, Lauric Acid, Glycol Distearate, Polyquaternium-7, Benzyl Alcohol, PPG-9, Cetyl Alcohol, Disodium EDTA, Laureth-16, Polyquaternium-52, Glycine, PEG-12 Dimethicone, Maris Sal, Malic Acid, Succinic Acid, Stearoxypropyl Dimethylamine, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, C14-28 Isoalkyl Acid, Citric Acid, C14-28 Alkyl Acid, Methylchloroisothiazolinone, Stearyl Alcohol, Methylisothiazolinone, Sodium Hydroxide, Linalool, Butylphenyl Methylpropional.


Odżywka z kompleksem Protein-Strength (27,90 zł/250 ml) nie zawiera składników obciążających i ma za zadanie delikatnie wnikać wewnątrz struktury włosów, nie oblepiając ich. Ma ona bardzo nietypową żelową formułę, która jest dla mnie absolutną nowością. Dobrze rozprowadza się na włosach i łatwo spłukuje. Faktycznie nie obciąża włosów, ale dla mnie niestety jej właściwości pielęgnacyjne okazały się być zbyt słabe. Mam długie włosy oraz problemy z suchymi końcówkami i niestety ta odżywka nie zapewniła im odpowiedniego nawilżania oraz odżywienia. Dodatkowo nie pomaga w rozczesywaniu włosów ani nie nadaje im połysku. Dla mnie jest zdecydowanie najsłabszym elementem tego zestawu i do niej jako jedynej nie wrócę.

Skład: Aqua, PEG/PPG-14/4 Dimethicone, Glycerin, Polyquaternium-37, Parfum, Polysorbate 20, Benzyl Alcohol, Hydroxypropyl Methylcellulose, PEG-14M, Succinic Acid, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI 60730, Linalool.


Advanced Protein Volumiser (37,90 zł/60 ml) to kosmetyk, który polubiłam od pierwszego użycia. Jest to bardzo lekkie mleczko z proteinami o wręcz bajecznym zapachu, który nakładamy na czyste włosy, a następnie suszymy, aby aktywizować działanie produktu. Mleczko w nawet najmniejszym stopniu nie przetłuszcza i nie obciąża włosów. Zawiera Advanced Protein Volumiser z kompleksem Protein-Strength, który stopniowo wzmacnia włókno włosów, tworząc i utrzymując naturalną objętość. Włosy są pięknie uniesione, bardzo ładnie się układają i nabierają zdrowego blasku. Najlepsze efekty zapewnia stosowany w zestawie z pozostałym kosmetykami z serii Luxurious Volume Core Restore, ale może być również łączony z innymi produktami do pielęgnacji włosów, których aktualnie używamy.

Skład: Aqua, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Citric Acid, C12-15 Alkyl Benzoate, Tapioca Starch, Succinic Acid, Glycerin, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Polyacrylamide, Benzyl Alcohol, Methylparaben, Xanthan Gum, Parfum, Triethyl Citrate, C13-14 Isoparaffin, Silicone Quaternium-18, Ethylparaben, Disodium EDTA, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Corn Starch, Laureth-7, Trideceth-6, Trideceth-12, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol.


Seria Luxurious Volume Core Restore marki John Frieda oczarowała mnie rewelacyjnym szamponem i równie dobrym termoaktywnym mleczkiem z proteinami, do których na pewno będę regularnie wracać. Zapewniają moim cienkim włosom fantastyczne uniesienie i nadają objętości i lekkości. Nie wrócę jednak do odżywki, który nie sprawdziła się w przypadku moich suchych, bardziej wymagających końcówek. Seria John Frieda Luxurious Volume Core Restore dostępna jest w Perfumeriach Sephora.

52 komentarze

  1. Kiedyś bardzo często używałam kosmetyki tej marki i bardzo je lubiłam:) Teraz mam jednak tyle nowości, że nie mam kiedy do nich wrócić, ale może kiedyś taki powrót mi się uda:)bo naprawdę miło je wspominam. buziaki Aniu:)****

    OdpowiedzUsuń
  2. To coś dla mnie! :) Koniecznie muszę je wypróbować! Już nie mam sił do moich cienkich i oklapłych włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam kompletnie,chociaż wiele o kosmetykach JF słyszałam ;)
    P.S.: Piękne, piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  4. moim włosom przydałoby się nieco objętości...

    OdpowiedzUsuń
  5. Advanced Protein Volumiser i szampon świetne! Odżywka niestety powoduje że moje krótkie włosy są jakby tępe w dotyku :/ więc nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje włosy potrzebują mega nawilżenia, więc raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym mieć większą objętość włosów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiekne zdjecia! Kosmetki JF uwielbiam, a wlasnie uzywam tej odzywki, o ktorej piszesz. Konsystencja jest inna niz wszystkie

    OdpowiedzUsuń
  9. Na szampon chętnie bym się skusiła. Mleczka niestety wiem, że bym nie używała, bo zwyczajnie ciągle bym o nim zapominała albo nie chciałoby mi się poświęcać tyle czasu na nakładanie i suszenie włosów - nigdy ich nie suszę, pozwalam im schnąć samym.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, jaka fajna seria!
    Uwielbiam dużą objętość jeśli chodzi o włosy.
    To chyba coś dla mnie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze szkoda że szampon na SLES-ach. Bo bardzo zachęcający wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe, choć jak zobaczyłam skojarzyłam, że to linia dla mężczyzn, nie wiem czemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zawsze rewelacyjne zdjęcia :)

    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie na blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Mleczko najbardziej mnie ciekawi, choć cała seria mogłaby się u mnie sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo pomysłowe jest to 1 zdjęcie :D co do samych produktów, nie wierzę w tego typu kurację.. może faktycznie po dłuższym stosowaniu będzie widać to działanie, ale czy zbyt długie stsowanie nie spowoduje efektów odwrotnych? :

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno nic nie miałam od tego producenta. Czy mogłabyś kiedyś napisać post o Twoich faworytach kosmetycznych?

    OdpowiedzUsuń
  17. Szampon i odżywka mnie nie kuszą, ale to termoaktywne mleczko już tak! Moje włosy nie lubią naturalnego schnięcia, więc często sięgam po suszarkę. Mogłabym to wykorzystać i zawalczyć o zwiększenie naturalnej objętości moich włosów :)

    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  18. zawsze planuje kupic cos z tej firmy i zawsze przekladam na inna promocje

    OdpowiedzUsuń
  19. Z włosami nie eksperymentuję także raczej nie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. chętnie bym wypróbowała ;) Morze <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam ten duet i niestety u mnie się nie spisał. Kupiłam na bardzo dużej promocji z nadzieją że znalazłam w końcu coś co może choć odrobinę odbije te moje kłaki od nasady ale niestety bardzo się zawiodłam:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi by się przydała objętość, ale ja z natury mam jakieś takie przyklapnięte włosy, mam ich mało, a w dodatku wypadają

    OdpowiedzUsuń
  23. Szampony i odżywki zbytnio nie zamieniam, bo te które się sprawdzają po prostu preferuję

    OdpowiedzUsuń
  24. już wiem, po co sięgnąć, jakby moje włosy klapnęły :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Seria wygląda bardzo fajnie - jednak jest nie dla mnie, objętości mam aż za dużo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak dla mnie składy mają tragiczne.

    OdpowiedzUsuń
  27. Coś dla mnie bo strasznie mi ostatnio włosy wypadają... i widać, że co raz mniej, a taki kosmetyk może uniósł by to co mi zostało na głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że odżywka nie spełniła Twoich oczekiwań, ale dobrze, że chociaż dwa pozostałe kosmetyki były lepsze. Pomimo dobrej opinii na ich temat, nie sięgnę po tą serię, ze względu na składy...

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeczytałam składy i szczerze mówiąc wydają mi się bardzo nieadekwatne do ceny o.O

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawa seria kosmetyków. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedyś jak nosiłam włosy w odcieni czerwieni to używałam duet właśnie do tego koloru włosów od Johna Frieda.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ostatnio coraz więcej słyszę o tej marce, choć jeszcze nie miałam przyjemności używać ich produktów. Ta seria niestety nie jest dla mnie, bo jestem posiadaczką dość grubych włosów i nie potrzebuję więcej objętości, ale urzekła mnie szata graficzna opakowań :D

    OdpowiedzUsuń
  33. chyba skuszę się na szampon bo moim włosom zawsze brakuje objętości :P

    OdpowiedzUsuń
  34. miałam kiedyś tą serie jeszcze w starych opakowaniach

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie znam tej marki ale bardzo zainteresował mnie szampon ;) Odżywka na pewno też by się nie sprawdziła przy moich rozjaśnionych końcach.
    A i świetne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Pięknie się te produkty prezentują na tym wakacyjnym tle. Miałam kiedyś serię do włosów blond. Była ok ale identycznie spisaly się produkty z analogicznego serii z Isany. .. a kosztują dużo mniej.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja w ostatnim czasie nie mam szczęścia do szamponów i co rusz trafia mi się jakiś bubelek. Dawno nie miałam produktu, z którego byłabym naprawdę zadowolona. Moje włosy dopiero teraz pokazały jak cienkie i pozbawione objętości potrafią być :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Kochana fenomenalne zdjęcia. Bardzo efektowne ;)
    Ja też zmagam się z brakiem objętości.
    Może wypróbuje tego zestawu, ciekawa jestem jak sprawdzi się u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zdecydowanie nie dla mnie. Nie mam z tym problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mleczko mnie najbardziej skusiło :) Przydała by mi się objętość :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Marka nie jest mi obca, ale te kosmetyki jakoś mnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  42. mam cienkie włosy wiec ten kosmetyk będzie dla mnie jak zbawienie :-)
    Zwłaszcza,że napisałaś ,ze na Twoich włosach świetnie się sprawdził i szybko uzyskałaś efekty volume :-) Z chęcią spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mleczko brzmi fajnie, ale z szampon em mogłabym polubić się najmocniej!

    OdpowiedzUsuń
  44. Akurat objętość włosów to nie dla mnie i tak jest już ich sporo ale same kosmetyki ciekawią mnie bardzo.
    Przepiękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ciekawa jestem konsystencji tej odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie znam tych produktów, ale ta objętość mnie kusi.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Widzę, że lubisz testować kosmetyki tej marki :) Koniecznie muszę wypróbować szampon, objętość to coś czego moim włosom wiecznie brakuje :)
    p.s. co za zachwycające zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie znam tych produktów.Widzę,że warte są zakupu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze!

TOP